Poradźcie....
Zastanawiam się nad wózka. Jako wózek terenowy mam Emmaljungę nitro (mieszkam w okolicy domków jednorodzinnych, gdzie jest dużo dróg szutrowych/piaszczystych/leśnych). Ideał to to nie jest - bo małe przednie kółka czasem zawodzą, dostęp do kosza jest delikatnie mówiąc 'trudny', no i wielkie to jak cholera

Z drugiej strony, siedzisko jest mega obszerne i długie, co jest niezaprzeczalnym atutem tego wózka. Dodatkowo buda sięgająca prawie do pałąka.
W zasadzie używam tego wózka głównie stacjonarnie, jako że mam drugi wózek wypadowo-sklepowy. Czasem tylko, gdy się z kimś umówię, zabieram Emmaljungę - wtedy pakowanie go do bagażnika daje mi trochę w kość.
No i pomyślałam o BJCM GT - jeśli chodzi o zwrotność i rozmiary, to bije Emmę na głowę. Buda też pięknie się naciąga. Jedyne co, to siedziskiem przegrywa. Jak posadziłam małego do BJ (dł. 75cm, waga 10,5kg), to jednak nóżki mu trochę zwisały, podczas gdy w Emmie ma przy podniesionym podnóżku jeszcze sporo miejsca. Na szerokość też Emma wygląda na większą, jak tak postawiłam te wózki obok siebie. No i nie wiem co robić. Czy zamieniać Emmę na BJCM GT? Bo mam wrażenie, że jednak Emmaljunga dłużej nam posłuży, natomiast w BJ kusi mnie ta zwrotność i rozmiary.
Generalnie myśl o 3 wózkach w sumie, jest dla mnie trochę nieprzyzwoita

szczególnie, że BJ i Emma miałyby mieć podobne przeznaczenie.
Ps. a tak w ogóle, to wszystko przez Was, bo tak się ciągle zachwycacie tym BJCM GT!