Zacznę od tego, że gdy go kupiłam, to jeszcze tego samego dnia jechaliśmy nad morze, mieszkaliśmy daleko od plaży, około 1km przez las. Wózek wiozący dziecko + graty plażowe spisał się super, nawet M powiedział, że trzeba go gonić

jechał po lesie super płynnie i ani razu nie zmęczyliśmy się jego pchaniem, właściwie to M mi go oddać nie chciał
z wyglądu jest brzydki, serio brzydal straszny, taki ma "techniczny" wygląd, taki jakiś "specjalistyczny" mi się wydaje, mój EW do niego to jest śliczny
poniżej fotki, porównanie z EW Sky, potem trochę z domu (mały go pokochał) trochę z plaży (wczoraj mały miał już dosyć plaży i nawet wysiąść z niego nie chciał) mój mały cały czas podciąga nóżki w górę i tak sobie siedzi
najfajniej wyglądał "garażowany" na plaży

zabrałam namiot dla dzieci, ale wstawiłam wózek, żeby mi czasem nie wypłowiał
zdjęcia są różnej jakości, bo częściowo robione telefonem, a częściowo aparatem
synek ma 2 latka, 95cm i waży niecałe 15kg (14,7)
-