Poki co tylko wstepnie kilka zdjec, bedzie wiecej. Niestety mala przeszkadzala w sesji.
I kilka slow...
W moim odczuciu iCandy jednak wygrywa. Oba maja zalety i oba maja wady. W niektorych punktach bee przewaza, np.lepszej jakosci ma pasy, mozliwosc zmiany kolorystyki, powiekszanie budki, latwosc uszycia u krawcowej elementow tekstylnych, sama budka jest lepsza, nawet taka majtkowa, bo w iCandy to cienka przeswitujaca lycra. Jednak regulacja oparcia, zmiana kierunku ustawienia siedziska, koszyk na zakupy i najwazniejsze dla mnie czyli lekkosc prowadzenia i latwosc podbijania w raspberry sa lepsze.
Bee jest cichy, raspberry slychac, ale nie halasuje jakos strasznie.
Ogolnie obszerniej chce je opisac i porownac, ale dzis nie dam rady, bo mala zabkuje i daje troche popalic. Czworki ida, dotad byl lajt, ale teraz zaczynaja sie schody z trzonowcami.
Aaaa, nawet w najnizszym ustawieniu raczki raspberry nadal latwo sie prowadzi, manewruje i podbija, skutkiem czego na spacerach Adam kloci sie ze mna o pchanie wozka.
m.youtube.com/watch?v=MIDOEA9tgNk;;MIDOEA9tgNk;;https://i.ytimg.com/vi/MIDOEA9tgNk/default.jpg;;20160415 143633
Tu dzwieki