zonkilek 07.04.10, 09:46 witam co Pan sądzi o zabbawce pod tytułem konik na biegunach? mój synek go uwielbia,a teściowa twierdzi,że za dużo czasu mały spędza na tymże koniku(????!!!) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pawel.zawitkowski Re: konik na biegunach 07.04.10, 15:15 Konik na biegunach w każdym domu - takie będzie hasło następnej akcji promocyjnej. Nie wiem, co to znaczy "za dużo czasu", wiem natomiast, że to świetna zabawa i gdyby były takie w większym rozmiarze, chętnie sam an tym koniku tymże. Nie widzę niebezpieczeństwa w korzystaniu z konika na biegunach. Moglibyśmy zastanowić się nad pojęciem "przestymulowanie", ale to zazwyczaj tak małym (no właśnie, jak małym?) dzieciom na koniku nie grozi... Pozdrawiam Paweł Zawitkowski Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: konik na biegunach 07.04.10, 15:35 mój syn dostał takowego (na moje nieszczęście gra, śpiewa, macha ogonem i paszczą;P ), też uwielbia na nim "jeździć" i ma wielką frajdę, myślę, że nie ma się czym martwić, bo i tak kiedyś mu się znudzi;) Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: konik na biegunach 08.04.10, 20:51 Moja córka (około roku) jak ma kiepski dzień to najchętniej większość czasu spędziłaby na huśtawce. We wczesnym niemowlęctwie dużo czasu spędzała w koszyku wiklinowym zawieszonym na linie. Kiedyś dzieci całymi dniami kołysano w kołyskach i tylko na dobre im to szło. Odpowiedz Link Zgłoś