Tak zwane "W"

02.01.11, 19:42
Witam mój mały skrzat ma 13 miesięcy. Od czasu gdy zaczął chodzić maszeruje upada na pupę zaczyna raczkować i siada na nóżkach. Gdzieś czytałam, że to jest nie zdrowe dla dziecka, nie wiem czy powinnam pilnować młodego, żeby nie siadał na swoich nóżkach? Czy ma to zły wpływ na jego rozwój?
    • niebioska Re: Tak zwane "W" 06.01.11, 13:08
      dopóki siada na nóżkach - wszystko jest ok. gorzej, jeśli pupę zacznie umieszczać pomiędzy nóżkami - to grozi wykoślawieniem kolan.
      • pawel.zawitkowski Re: Tak zwane "W" 07.01.11, 02:57
        ?????????????????????
        Kolejny mit: "...jeśli pupę zacznie umieszczać pomiędzy nóżkami - to grozi wykoślawieniem kolan..." Siadanie w literkę "W" jest skutkiem, wynikiem niskiej spójności stawów i / lub niskiego napięcia mięśniowego. Jeżeli dziecko nie jest dramatycznie ciężkie, jest "normalnie" aktywne / ruchliwe, zmienia pozycje, nie ma m.p.dz. i nie ma wad bioder - nie grozi to niczym.
        Siad w "W" JEST SKUTKIEM, NIE JEST PRZYCZYNĄ!
        Na marginesie, siad po turecku jest koszmarnym doświadczeniem dla aparatu ruchu dziecka i nie powinniśmy go "nadużywać" polecając szczególnie dzieciom w przedszkolach
        Dziwne, prawda...?
        Ale prawdziwe... :)
        Pozdrawiam
        Paweł Zawitkowski
        • niebioska Re: Tak zwane "W" 10.01.11, 14:04
          pawel.zawitkowski napisał:

          > ?????????????????????

          Teoria nie jest moja, a ortopedy i fizjoterapeutki ndt bobath. Najwyraźniej do innych szkół Państwo chodzili. Łatwo przyjąć ją za słuszną, gdy codziennie widzi się dziecię siadające w "W", mające koślawe kolana.
          A czym to grozi dzieciom ciężkim, mało aktywnym, nie zmieniającym często pozycji, z m.p.d. lub wadami bioder?
          • maltry Re: Tak zwane "W" 10.01.11, 22:04
            > Łatwo przyjąć ją za słuszną, gdy codziennie widz
            > i się dziecię siadające w "W", mające koślawe kolana.

            A może siada w ten sposób właśnie z powodu koślawych kolan - a nie: ma koślawe kolana od takiego sposobu siedzenia? Córka znajomych mająca problem koślawych kolan siada w "W" właśnie dlatego, że tak jest jej najwygodniej, siadajac np. po turecku po krótkim czasie odczuwa ból i dyskomfort
            • niebioska Re: Tak zwane "W" 10.01.11, 23:07
              maltry napisała:
              > A może siada w ten sposób właśnie z powodu koślawych kolan - a nie: ma koślawe
              > kolana od takiego sposobu siedzenia?

              Być może. Co nie zmienia faktu, że jak usłyszałam teorię głoszącą, że siadanie w literkę "W" prowadzi do koślawienia kolan - łatwo było ją uznać za słuszną. Zwłaszcza, że dziecko najpierw siadało w opisany sposób, a koślawe kolana ujawniły się w całej okazałości dopiero wtedy, gdy zaczęło wstawać.
              • maltry Re: Tak zwane "W" 11.01.11, 22:06
                Faktem jednak jest, że ja od ortopedy, u którego byłam z córką na kontrolnym badaniu, też usłyszałam że mam pilnować żeby mała nie siadała w "W" - lekarz "z tytułami" i wydawało mi się że kompetentny i zorientowany w temacie.
                Wydaje się więc że ilu specjalistów, tyle opinii ;)
    • kasienka43 Re: Tak zwane "W" 07.01.11, 22:25
      pocieszę cię też - ja od dziecka - niemowlaka siadałam w ten sposób - na wielu zdjęciach to mogę zobaczyć - i do teraz mi to zostało ( rodzice zawsze powtarzają) i znajomi - jak ja mogę tak długo siedzieć w tej pozycji ( nawet na krześle często tak siedzę teraz - jestem już dorosłą osobą) - zawsze byłam niezła z w-f .. po prostu tak mam , a nie mam żadnych neurologicznych problemów - także można jak widać z tym żyć - kiedyś nie zwracano na to uwagi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja