Dodaj do ulubionych

silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla syna?

21.02.13, 15:05
Witam,
jestem mamą 8 tygodniowego chłopca (synek urodził się 3,5 tygodnia przed terminem, ponad 3600g, 54 cm, obecnie waży 6kg). Już wkrótce po powrocie ze szpitala zauważyliśmy, że synek uparcie obraca główkę na jedną stronę (prawą), później, że leżąc na pleckach wygina się delikatnie w odwróconą literkę c oraz że leżąc na brzuszku jego ciało również się krzywi.
Niestety, czego nie mogę sobie darować, dopiero po ośmiu tygodniach coś z tym zrobiłam. Pediatra, któremu wspomnieliśmy o tym wcześniej, stwierdził że trzeba poczekać. W dniu gdy syn skończył osiem tygodni umówiłam się na wizytę u fizjoterapeuty.
Pani stwierdziła silną asymetrię o charakterze nawykowym. Pokazała nam kilka ćwiczeń, które mamy powtarzać z synem, podpowiedziała co zmienić w pielęgnacji syna, na co zwrócić uwagę przy podnoszeniu dziecka. Od kilku dni staram się ćwiczyć z dzieckiem i przy każdej możliwej okazji stosować się do rad fizjoterapeutki.
Mam jednak kilka pytań:
- syn śpi na wznak, gdy zasypia sam zazwyczaj z główką w prawo. Gdy zaśnie staram się mu główkę delikatnie przełożyć na lewo. Czy słusznie?
- obawiam się, że ćwiczenia nie wychodzą mi tak sprawnie jak specjaliście. Czy nawet jeśli są one odrobinę nieudolne (naprawdę mocno się staram) to pomogą dziecku?
- zdarza się, że syn niecierpliwi się w trakcie ćwiczeń i zaczyna płakać. Przerywać ćwiczenia czy je kontynuować?
- ile powinna trwać jedna sesja ćwiczeń? staram się każde ćwiczenie powtórzyć kilka razy.
- co jeszcze mogę zrobić dla dziecka?
- kiedy można spodziewać się efektów naszej pracy?
- czy gdy zacznie być bardziej ciekawski, pomoże mu to tak jakby "samo z siebie"?
- w internecie spotkałam się z opinią, że asymetria może być stanem fizjologicznym. Czy to prawda? Oczywiście nie zamierzam zaprzestać ćwiczeń nawet gdyby tak było ;)
- w trakcie przetaczania na boczek nie zawsze syn "puszcza" główkę, tzn. usilnie ją odwraca w kierunku z którego jest przetaczany (głównie przy przetaczaniu w lewo). Czy pomaganie mu, poprzez kierowanie główki dłonią jest słuszne?
Ćwiczenia polegają na przetaczaniu, stymulowaniu symetrii ciała dziecka (nie wiem jak to inaczej opisać).
Wiem, że na niektóre z moich pytań może być trudno odpowiedzieć na podstawie samego mojego opisu...
Mam straszne obawy dotyczące synka. Odkąd fizjoterapeutka upewniła nas, że problem faktycznie istnieje, czas spędzany z dzieckiem stracił odrobinę na przyjemności. Martwię się że nie robię dość, że za późno zaczęłam działać, że syn nie będzie się prawidłowo rozwijał. Gdy wychodzimy na spacer widok dreptających maluchów wywołuje u mnie uśmiech ale jednocześnie smutek bo boję się że mój syn będzie miał problemy z rozwojem.
Syn jest kochanym, przecudownym dzieckiem i chciałabym dla niego jak najlepiej.
Serdecznie pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • nagako Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 21.02.13, 15:13
      acha jeszcze jedno pytanie. Syn spędził w szpitalu po urodzeniu, tydznień w związku z zapaleniem płuc, miał też krótkie problemy z oddychaniem (tzn. podawano mu tlen, ale oddychał samodzielnie). Wykonano mu usg. główki z którego wynikało, że lewa komora była nieznacznie większa od prawej oraz (kompletnie nie wiem co to znaczy) że sploty były nieco rozdęte, hiperechogenne, miąższ mózgu bez zmian, widoczna jama przegrody. Czy to może mieć jakieś znaczenie dla sytuacji? Niestety nie skonsultowałam tego w trakcie wizyty u fizjoterapeuty - nie omówiłyśmy wypisu dziecka ze szpitala... a ja niestety nie pamiętałam tych danych.
    • verycherry Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 22.02.13, 10:34
      Nie zamartwiaj się, tylko ćwicz wg wskazówek. Syn jest bardzo malutki i interwencja jest naprawdę wcześnie. Mnóstwo dzieci zaczyna ćwiczenia znacznie później, a rezultaty są dobre.
      Zapewniam cię, że będziesz miała jeszcze wiele momentów, gdy będziesz się martwiła o rozwój - po prostu my matki tak mamy. A to czy ma odpowiedni kontakt wzrokowy, czy obraca się, chodzi wtedy kiedy powinien, a to czy mówi, czy pokazuje obrazki, buduje wieżę, odpowiada na pytania... Z wiekiem tego coraz więcej więc musisz się uodpornić trochę :) obserwuj dziecko ale rozsądnie i w porozumieniu z lekarzem, nie zamartwiaj się na zapas i ciesz się macierzyństwem :) dziecko potrzebuje spokojnej mamy.
      Ćwicz i będzie dobrze.
      • nagako Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 22.02.13, 16:30
        Dzięki za pocieszające słowa ;)
        • pawel.zawitkowski Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 24.02.13, 11:03
          „jestem mamą 8 tygodniowego chłopca (synek urodził się 3,5 tygodnia przed terminem, ponad 3600g, 54 cm, obecnie waży 6kg). Już wkrótce po powrocie ze szpitala zauważyliśmy, że synek uparcie obraca główkę na jedną stronę (prawą), później, że leżąc na pleckach wygina się delikatnie w odwróconą literkę c oraz że leżąc na brzuszku jego ciało również się krzywi.”
          P.Z.: Przepraszam, ale te zachowania są często obserwowanymi zachowaniami adaptacyjnymi niedojrzałego dziecka. Pani synek ma (jeśli chodzi o wiek biologiczny – oczywiście trudno to ocenić wirtualnie, ale przypuśćmy, ze się tego spodziewamy po Pani opisie – 4,5 tygodnia!. To okres dominacji odruchów ATOS – upraszczając: jednostronnych wzorców postawy i ruchu dziecka i dokładnie noworodek tak ma prawo się zachowywać.
          „Niestety, czego nie mogę sobie darować, dopiero po ośmiu tygodniach coś z tym zrobiłam. Pediatra, któremu wspomnieliśmy o tym wcześniej, stwierdził że trzeba poczekać. W dniu gdy syn skończył osiem tygodni umówiłam się na wizytę u fizjoterapeuty. Pani stwierdziła silną asymetrię o charakterze nawykowym. Pokazała nam kilka ćwiczeń, które mamy powtarzać z synem, podpowiedziała co zmienić w pielęgnacji syna, na co zwrócić uwagę przy podnoszeniu dziecka”
          P.Z.: Bardzo poprawna i uspokajająca interwencja specjalistów. Proszę też nie trzymać się przekonania, ze coś Pani przeoczyła. Jak napisałem wyżej i jak potraktowali to specjaliści (to wynika z ich zaleceń), to normalne, spodziewane, książkowe wręcz zachowania dziecka w tym wieku rozwojowym. Proszę też brać ciągle pod uwagę, że młody urodził się o prawie 4 tygodnie wcześniej…!
          „- syn śpi na wznak, gdy zasypia sam zazwyczaj z główką w prawo. Gdy zaśnie staram się mu główkę delikatnie przełożyć na lewo. Czy słusznie?”
          P.Z.: Nie, nie ma sensu zaburzać snu dziecka. Nie ma sensu przekładać główki w trakcie snu. Sen to sen i trzeba młodego zostawić w spokoju. To nie wpłynie negatywnie na jego zachowanie. Zresztą to normalne układanie się do snu noworodka i tak niedojrzałego niemowlęcia.

          „- obawiam się, że ćwiczenia nie wychodzą mi tak sprawnie jak specjaliście. Czy nawet jeśli są one odrobinę nieudolne (naprawdę mocno się staram) to pomogą dziecku? - zdarza się, że syn niecierpliwi się w trakcie ćwiczeń i zaczyna płakać. Przerywać ćwiczenia czy je kontynuować?”
          P.Z.: Oczywiście, że przerywać, Terapeutka stwierdziła, że zmiany mają charakter nawykowy, Nawyki zmienia się nawykami, czyli najlepiej namówimy dziecko do zmiany asymetrycznych (zresztą w tym okresie rozwojowym normalnych) nawyków jeśli będziemy stosowali naprzemienne techniki opieki i pielęgnacji, dużo obrotów w trakcie codziennych zajęć pielęgnacyjnych, naprzemienne, asymetryczne techniki noszenia, kąpieli, układania, przekazywania z rąk do rąk. Pomysły i podpowiedzi znajdzie Pani na www.youtube.com/mamotatocotynato, albo w same publikacji „mamo, Tato co Ty na to?”
          Nie wiem jakie to ćwiczenia zostały Pani zalecone. Z całego opisu sytuacji wynika jedno: Że to normalne, fizjologiczne zachowania. Terapeutka przekazała Pani zalecenia określonego postępowania, co dowodzi, że uznała, ze do korekty zachowań dziecka wystarczy jakość jaką Pani będzie w stanie zrealizować. To optymistyczny sygnał.
          „- ile powinna trwać jedna sesja ćwiczeń? staram się każde ćwiczenie powtórzyć kilka razy.”
          P.Z.: Nie wiem jakie ćwiczenia zostały zalecone. Najlepsze jest, powtórzę, regularne, systematyczne stosowanie specjalnych technik opieki i pielęgnacji. Ten system został opracowany przez szkołę terapii NDT-Bobath i ma właśnie za zadanie wygaszanie drobnych nieprawidłowości w rozwoju dziecka, albo wspieranie terapii. To naprawdę działa…

          - co jeszcze mogę zrobić dla dziecka?
          P.Z.: Jak mantrę mogę powtórzyć: regularne, systematyczne, zastosowanie technik opieki i pielęgnacji, które polecałem wyżej.
          Ale co najważniejsze: Przyjąć, że nic co Pani usłyszała do tej pory o dziecku, nie upoważnia i nie uzasadnia takiego poziomu lęku o jego rozwój. To normalne zachowania, zmiany nawykowe, które są i łatwe do neutralizacji i najczęściej same zanikają.
          - kiedy można spodziewać się efektów naszej pracy?
          P.Z.: U dziecka nic nie dzieje się na zasadzie włączę/wyłączę. My towarzyszymy dziecku, poprzez nasze postępowanie, w jego skomplikowanym procesie dojrzewania. Na utęsknione przez Panią zmiany trzeba nieco poczekać. Niektóre dzieci mają asymetryczne preferencje postawy i aktywności do około 3-4 miesiąca, inne do 5-6. Inne posobne wybryki prezentują w różnych okresach rozwojowych, ale zazwyczaj nie ma to negatywnego wpływu na jakość ich rozwoju. To zależy od wielu czynników 
          - czy gdy zacznie być bardziej ciekawski, pomoże mu to tak jakby "samo z siebie"?
          P.Z.: Dokładnie TAK.
          - w internecie spotkałam się z opinią, że asymetria może być stanem fizjologicznym. Czy to prawda?
          P.Z.: Nawet nie tyle „może być”, ile JEST.
          - w trakcie przetaczania na boczek nie zawsze syn "puszcza" główkę, tzn. usilnie ją odwraca w kierunku z którego jest przetaczany (głównie przy przetaczaniu w lewo). Czy pomaganie mu, poprzez kierowanie główki dłonią jest słuszne?
          P.Z.: Nie należy zmuszać dziecka do rzeczy, które są dla niego niemożliwe do samodzielnego osiągnięcia.
          „…Ćwiczenia polegają na przetaczaniu, stymulowaniu symetrii ciała dziecka (nie wiem jak to inaczej opisać). Wiem, że na niektóre z moich pytań może być trudno odpowiedzieć na podstawie samego mojego opisu... Mam straszne obawy dotyczące synka. Odkąd fizjoterapeutka upewniła nas, że problem faktycznie istnieje, czas spędzany z dzieckiem stracił odrobinę na przyjemności. Martwię się że nie robię dość, że za późno zaczęłam działać, że syn nie będzie się prawidłowo rozwijał. Gdy wychodzimy na spacer widok dreptających maluchów wywołuje u mnie uśmiech ale jednocześnie smutek bo boję się że mój syn będzie miał problemy z rozwojem.
          P.Z.: To najgorsze. Pozwolić zabić w sobie radość macierzyństwa. Z tego co Pani napisała wyżej nie wynika nic, co mogłoby uzasadnić Pani strach. Fizjoterapeutka powiedziała, że jest asymetria, ale to są sprawy nawykowe! Nie patologiczne! Mamo, dla swojego dziecka ratuj swój spokój i wiarę w jego możliwości. Proszę 

          Kolejny Pani wpis trochę mnie załamał. Nie z powodu stanu dziecka, tylko z powodu sposobu załatwiania spraw przez służbę zdrowia, szczególnie kiedy widzieli, jak bardzo Pani jest przerażona stanem dziecka. W takich sytuacjach, zresztą nie tylko, powinno się postępować z rodzicami jak „z jajkiem”! Po kolei:
          1. Była Pani w szpitalu. Zrobiono usg główki. Z tego co Pani napisała, nikt wyników tego usg z Panią nie omówił. Jestem fizjoterapeutą i staram się zabiegać o szacunek dla tego zawodu, ale interpretacja usg główki nie należy do obowiązków i kompetencji fizjoterapeutów! Nikt też nie omówił z Panią wypisu ze szpitala. Po pierwsze to obowiązek lekarza, który opiekował się państwem w szpitalu. Po drugie, jeśli już takiej możliwości nie ma, powinni to Państwo skonsultować z lekarzem pediatrą opiekującym się dzieckiem. Usg jest badaniem uzupełniającym badanie kliniczne. I stanowi część tylko większej całości.
          2. Nie zacytowała Pani dokładnie opisu Usg. W takich sytuacjach trzeba być precyzyjnym. Ale nawet jeśli, w większości przypadków takie, niewielkie zmiany nie powinny mieć znaczenia dla funkcjonowania dziecka, szczególnie jeśli urodził się przedwcześnie. Nie leczy się jednak obrazu Usg. Tak jak napisałem, to badanie, które ma tylko uzupełniać ocenę kliniczną.
          3. Pani dziecko po urodzeniu (uwaga 3,5 tygodnia wcześniej!) spędziło w szpitalu tydzień z powodu zapalenia płuc. To również mogło wpłynąć na wygórowanie nawyków asymetrycznych! Tym bardziej można trochę spokojniej podejść do tego tematu.
          4. Dziękuję verycherry za głos i apel rozsądku. To trudne, ale nie można dać się sparaliżować strachom i domysłom. Dziecko to wszystko czuje i do takiego nastroju dostosowuje sw
          • pawel.zawitkowski Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 24.02.13, 11:05
            I jeszcze doklejam koniec mojej wypowiedzi...

            4. Dziękuję verycherry za głos i apel rozsądku. To trudne, ale nie można dać się sparaliżować strachom i domysłom. Dziecko to wszystko czuje i do takiego nastroju dostosowuje swoje postępowania. Niemowlę nie ma zdolności aktywnej i mądrej neutralizacji lęków swoich rodziców.
            Mamo, nic nei wskazuje na to, że Pani dziecko ma jakikolwiek poważny problem rozwojowy. Najważniejszym czynnikiem poprawy stanu dziecka jest bliskość, spokój i aktywna opieka rodziców! Całą pediatria zaczęła już dawno traktować rodziców jak LEK! Szczególnie na oddziałach neonatologicznych. Stąd walka o kangurowanie, karmienie piersią, stałą obecność rodziców w klinikach.
            Spokój, wiara w dziecko, racjonalna opieka i pomoc, i jasne, wyczerpujące wyjaśnianie sytuacji i perspektyw przez kadrę medyczną.
            Proszę spróbować spojrzeć na swoje upragnione dziecko, jak na zdrowego malca, który prezentuje tylko, spodziewane w tym wieku, objawy NIEDOJRZAŁOŚCI.
            Paweł Z.
    • mama.czesia Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 24.02.13, 18:26
      Witam,
      Sama jestem mamą dziecka u którego w trzecim miesiącu życia zdiagnozowano zaburzenia wieku rozwojowego - silną asymetrię, słabe napięcie mięśniowe + powikłanie plagiocefalią ułożeniową (zespół płaskiej główki). Dziś synek ma 9 miesięcy i wygląda na zwykłe, zdrowe dziecko (choć nadal pozostaje pod opieką lekarza rehabilitacji i raz na jakiś czas ma spotkania "kontrolne" z fizjoterapeutą). Dla mnie to wszystko na poczatku brzmiało jak zły sen, ale okazało się, że w praktyce te wszystkie przypadłości można dość szybko skorygować.
      Rozumiem, że Pani synek urodził się w 36 t.c., więc nie jest bardzo wczesnym wcześniakiem, bo do donoszenia brakowało mu ok. 10 dni. Dziecko było spore. Pediatrzy przy wypisie ze szpitala nie sygnalizowali jakichś większych problemów zdrowotnych synka. Proszę zatem założyć, że dzicko jest co do zasady zdrowe i silne i być dobrej myśli.
      Co do ćwiczenia asymetrii - w dzisiejszych czasach takie rzeczy się rehabilituje u niemowląt w ramach tzw. wczesnej interwencji. Chodzi o to, aby pewne nawykowe zachowanie nie wpłynęło na dalszy rozwój dziecka. Głownie chodzi o to, by w późniejszym wieku nie rozwinęła się wada postawy. Nasza pani dr od rehabilitacji usiłowała nas zmotywować do ćwiczeń w domu (z resztą - z dobrym skutkiem) poprzez przytaczanie przykładów dzieci, które zostały zaniedbane jako niemowlęta i potem jako szkolniaki miały poważną skoliozę, trudną do leczenia ze względu na nierównomierny rozrost kości (dziecko z jedna nóżką krutszą, z plecami jak paragraf i siedzące na jednym pośladku). Prosze sobie wyobrazić, że dziecko jest jak młode drzewko, na które zawsze wieje wiatr ze wschodu - jeśli zawsze robi wszystko tylko na jedną stronę to po kilku latach będzie krzywe. Prosze jednak pamietać, że na tak wczesnym etapie życia, na jakim jest Pani synek, te wszystkie ćwiczenia to raczej prewencja a nie leczenie (z tego co zrozumiałam Panią Doktor asymetria nie jest jednostką chorobową tylko zaburzeniem).
      Jako matka dziecka z asymetrią pragnę uzupełnić wypowiedź Pana Pawła o kilka własnych doświadczeń i przemyśleń. Po pierwsze - jako człowiek bez wykształcenia medycznego nie rozumiałam o co chodzi z tzw. asymetrią fizjologiczną. Pani Doktor wytłumaczyła mi, że chodzi o to, iż dzieci w pewnym (bardzo młodym) wieku nie przekraczają same swojej osi symetrii i nie pootrafią się ułożyć symetrycznie (np. na wznak). Dlatego też w naszym polskim systemie dzieci trafiają na wczesną rehabilitację zazwyczaj ok. 3-4 miesiąca życia. Wówczas bowiem powinno samo wytracić asymetryczne zachowania (tak jak pisał Pan Paweł - książkowo ok. 3 mies., ale niektóre dzieci się krzywią i do weku 5-6 miesięcy) oraz mieć na tyle silne mięśnie, aby podciągane do siedzenia właściwie "ciągnąć głowę".
      Jesli chodzi o ilość ćwiczeń w domu - proszę zapytać Waszego terapeutę. My ćwiczymy metodą NDT Bobath. Nasza Pani terapeutka zawsze nam opowiadała, które ćwiczenie jest bardziej, a które mniej dla maluszka męczące. W naszym ośrodku rehabilitacyjnym dla dzieci indywidualne zajęcia z fizjoterapeutą organizowane są co 45 minut, z czego rzeczywiste ćwiczenia powinny zajmowac ok. pół godziny (za tyle płaci NFZ). Nasz synek jest po takim fitnesie maksymalnie wykończony. W domu wplataliśmy mu początkowo po kilka ćwiczeń w okresie zabawy, tak ze 3 razy dziennie (w sekwencjach zaleconych przez fizjoterapeutkę). Od czasu, gdy skończył pół roku koncentrujemy się na nielimitowaniu mu "swobodnego wybiegu" (korygujemy tylko czasem zabawę, ustawiając interesujące go obiekty w miejscach stymulujących ruch nawet w "mniej lubianym" kierunku) i dodajemy min. 20 min. zabawy z wielką dmuchaną piłką.
      Teraz kilka słów o tym, co może Pani jeszcze zrobić dla dziecka. Proszę dbać o anatomiczny kształt głowy oraz zwracać uwagę na długość i krzywiznę kończyn. U nas synek miał jedną nogę od urodzenia lekko zakrzywioną (widać, ze "rogalował" już w brzuchu i jego asymetria to pokłosie jego pozycji płodowej). Teraz ma obie nóżki o podobnym kształcie, gdyż za radą lekarza tę krzywą masowaliśmy delikatnie co wieczór po kąpieli (dosłownie trzy-cztery muśnięcia). Niestety, nasze dziecko załapało typowe powikłanie asymetrii czyli plagiocefalię ułożeniową. W jego przypadku chodziło o spore spłaszczenie za lewym uchem. Niestety, nie zdawaliśmy sobie sprawy, że (wg niemieckich naukowców) preferencja jednej strony w ciągu pierwszych 2-4 tygodni życia synka, może "wyrzeźbić" jego czaszkę do końca jego dni. Proszę mnie źle nie zrozumieć - może, ale nie musi. Aby się upewnić, że małemu sie nie spłaszcza głowka, proszę patrzeć od czasu do czasu na głowę syna "od góry", od czubka, aby sprawdzać, czy nie przybiera dziwacznego kształtu trapezu. Prawdopodobnie pod wpływem ćwiczeń dziecko samo zacznie więcej czasu spędzać na drugim boku i w zwiazku z tym kształt jego głowy będzie normalny. Jakby działo się coś niepokojącego, może się Pani zaopatrzeć w specjalny materacyk lub poduszeczkę, które zapobiegają deformacji. Może Pani wprowadzić system repozycjonowania (3/4 czasu na "drugim uszku" + podpór ręcznikiem lub kocykiem, aby dziecko się nie przekręcało na bardziej lubiany bok), aby zwiększyć ilośc czasu, który syn będzie spędzał na mniej lubianym boku. Najlpiej te sposoby skonsultować z Waszym terapeutą lub lekarzem, aby nadgorliwością nie zaburzyć rozwoju dziecka. My, ze względu na zaawansowany wiek synka (rehabilitowany od czasu, gdy skończył 3,5 miesiąca - w wieku ok 6 miesięcy nadal miał zdeformowaną czaszkę) zdecydowaliśmy się na terapię kaskową. Po ok. 2,5 miesiąca terapii wygląda normalnie (z 1,5 cm asymetrii zostało niecałe 5 mm, czyli róznica niezauważalna w dorosłym życiu). Więcej na kaskowa-przygoda-czesia.blogspot.com/
      Pani dziecko jest jeszcze bardzo malutkie i takim i innym przypadłościom może Pani zapobiec właściwie bez większego nakładu sił i środków.
      • infantile_scoliosis Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 24.02.13, 23:08
        mama.czesia napisał(a):

        Nasza pani dr od rehabilitacji usiłowała nas zmotywować do ćwiczeń w domu (z resztą - z dobrym skutkiem) poprzez przytaczanie przykładów dzieci, które zostały zaniedbane jako niemowlęta i potem jako szkolniaki miały poważną skoliozę, trudną do leczenia ze względu na nierównomierny rozrost kości (dziecko z jedna nóżką krutszą, z plecami jak paragraf i siedzące na jednym pośladku). Prosze sobie wyobrazić, że dziecko jest jak młode drzewko, na które zawsze wieje wiatr ze wschodu - jeśli zawsze robi wszystko tylko na jedną stronę to po kilku latach będzie krzywe.

        Z tą skoliozą to nie tak łatwo i niezupełnie tak. Skolioza niemowlęca jest niezwykle rzadka (1 na 10 000) i w większości (90%) ustępuje sama do wieku 1-2lat. Natomiast jest powiązanie pomiędzy plagiocefalią (jako skutkiem) i idiopatyczną skoliozą niemowlęcą (drugi skutek). Prawdopodobną przyczyną jest leżenie w lekkim skręcie na jednym boku. Powoduje to deformację klatki piersiowej (i głowy), która z kolei powoduje rotację i krzywienie kręgosłupa.
        Tutaj artykuł: www.bjj.boneandjoint.org.uk/content/65-B/5/612.full.pdf
        Na rys. 3 i 4 można zobaczyć jak wygląda plagiocefalia.
        a na rys. 6 i 7 w jaki sposób deformuje się klatka piersiowa (i jak to wpływa na rotację kręgosłupa).

        Prawdopodobnie przyczyna krzywienia kręgosłupa u niemowląt jest wieloczynnikowa (predyspozycje + warunki rozwoju). Ciasne krępowanie niemowląt, leżenie TYLKO w pozycji na plecach prawdopodobnie zwiększa ryzyko skrzywienia. W Wielkiej Brytanii liczba skolioz niemowlęcych spadła w latach 70. Trzeba pamiętać, że średnia temperatura w zimie w domach w Anglii w roku 1970 wynosiła 13C i wzrosła do 18C w roku 2000. Powodowało to, że niemowlęta zimą spały zakudłane ciasno w koce, co mogło powodować, że przesypiały całe noce w jednej, asymetrycznej pozycji. Wraz z lepszymi warunkami (cieplej) oraz propagowaniem kładzenia dzieci dużo w pozycji na brzuchu liczba skolioz niemowlęcych w Wielkiej Brytanii spadła drastycznie (co pokazują liczby w cytowanym artykule).

        I jeszcze przypomnienie na koniec - mówimy o bardzo rzadkiej przypadłości (ok. 1 na 10000). A od asymetrii do skoliozy jest daleka droga.

        I jeszcze jedna rzecz: idiopatyczną skoliozę niemowlęcą można wyleczyć pod warunkiem wczesnego rozpoczęcia leczenia (zwykły gorset nie działa), np. tutaj historia dziewczynki, która zaczęła leczenie gdy miała 74* Cobba (jest w trakcie leczenia i ma 33* bez i 12* w gipsie):
        www.infantilescoliosis.org/stories/hadleys_story.html
        • mama.czesia Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 24.02.13, 23:43
          Witam ponownie,
          Dziękuję za fachowe uzupełnienie mojej wypowiedzi. Z moich doświadczeń wynika, że polscy lekarze i terapeuci nie zwracają zbytniej uwagi na występowanie bocznego i / lub tylnego spłaszczenia głowy u dzieci i nie podpowiadają rodzicom co robić, aby chronić anatomiczny kształt głowy. Tymczasem w Niemczech specjaliści z którymi miałam do czynienia zalecali prewencję i repozycjonowanie do 3 miesiąca życia dziecka, a później (zwł. po 5 mż) - terapię kaskową (twierdząc, że u mniej więcej półrocznego i starszego dziecka głowa co prawda rozrasta się, ale już raczej nie zmienia mocno kształtu, tzn. nie wytraca nabytych zniekształceń). Jeśli dziecko jest malutkie i ma kręcz karkowy albo układa się asymetrycznie - zaleca się patrzeć od czasu do czasu na główkę od góry, od czubka, aby się upewnić, że się nie spłaszcza. Tylko tyle i aż tyle...
        • pawel.zawitkowski Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 25.02.13, 00:21
          Kilka ogólnych uwag, w tym jedna szczególna, otóż:
          infantile_scoliosis
          Już kiedyś dyskutowaliśmy na temat skoliozy niemowlęcej.
          Problem, który z prób naszej korespondencji wynikł, to fakt, że powołując się na "doniesienia" i opracowania medyczne, nie jest Pan w stanie ich interpretować, a stąd liczne, koszmarne w konsekwencjach błędy i nadinterpretacje.
          Proponuję Panu założyć własną stronę i bronić na niej tych kompletnie niepotwierdzonych teorii.
          Przekazywanie informacji w internecie niesie za sobą ogromną odpowiedzialność, której Pan nie raczył podjąć, nie podając, na moją prośbę swoich danych.
          Proponuję przestać mieszać ludziom w głowach, albo podać swoje dane i podjąć konfrontację ze specjalistami, a nie tylko z Bogu ducha winnymi rodzicami, których bardzo łatwo straszyć i mamić nie ponosząc za to żadnych konsekwencji.
          Ja z panem skończyłem dyskusję i proponuję swoje wypowiedzi przemyśleć zanim je Pan umieści na tym forum.

          Od razu kilka uwag do poprzednich wpisów.

          Dziecko to nie tylko układanka mięśni, kości i stawów. Ilość czynników, które kształtują jego zachowanie, postawę, ruch, relacje z otoczeniem jest naprawdę wiele. Na dodatek są to czynniki zmienne, zależne również od czynników środowiskowych, czasem zwykłych dolegliwości i schorzeń wieku niemowlęcego.
          Interpretacja tych czynników przerasta możliwość prostego kopiowania zasłyszanych, czy przeczytanych informacji, doświadczeń osobistych i danych medycznych i paramedycznych, od wikipedii po literaturę fachową.
          Będę wdzięczny za większą ostrożność w "wyjaśnianiu" mechanizmów rządzących procesami dojrzewania i rozwoju dzeicka.

          Asymetria ułożeniowa jest wynikiem wielu czynników, to między innymi preferencje wypracowane w życiu płodowym, predyspozycje genetycznie uwarunkowane dotyczące nie tylko cech biomechanicznych, ale też profilu emocjonalnego i cech czucia i innych zmysłów.
          Proszę mi uwierzyć - setki innych.

          Jednym z tych przykładów jest fakt, że inaczej reaguje i inaczej zachowuje się i inaczej kształtuje swoje mechanizmy postawy i ruchu dziecko, które urodziło się niespełna 4 tygodnie wcześniej i dziecko donoszone. Więcej! nie wszystko zależy od daty urodzenia, więcej zależy od charakterystyki dojrzewania biologicznego i wieku biologicznego dziecka.

          Na koniec: wiele z przekazywanych przez Państwa danych jest raczej krzykiem o pomoc w totalnym zagubieniu w kakofonii różnych ocen, opinii, prawd ludowych, nieprecyzyjnych i często sprzecznych komentarzy i ocen kadry medycznej itp., itd.

          W większości przypadków Państwa dzieci nie potrzebują terapii, a jedynie mądrego wytłumaczenia zasad dojrzewania, wygaszenia lęków rodziców i podpowiedzi naprawdę prostych sposobów postępowania, które dzieciom pomagają w naturalnym tempie kształtować prawidłowe mechanizmy postawy, ruchu i zachowania, a rodzicom odzyskać radość rodzicielstwa i poczucie własnych kompetencji.
          Większość "zastrzeżeń": nieciągnięcie główki, główka w prawo, ciało odgina się, pręży nóżki, zaciska piąstki, częściej obraca się na lewo, długo nie chce leżeć na brzuchu, jeszcze nie czworakuje, nie chce stawać samo (jak jeden z ostatnich postów) i setki podobnych strachów rodzicielskich, mają normalne, fizjologiczne podłoże, są normalnym obrazem normalnego rozwoju i meandrów dojrzewania i nie wymagają terapii.
          Wystarczy poradnictwo dotyczące uważnej, czułej, bogatej w różne doświadczenia opieki, pielęgnacji, zabaw i aranżacji otoczenia, rytmu życia i rodzinnych rytuałów... od podpowiedzi zmiany podłoża, na którym dziecko przebywa, po prośbę o nie wsadzanie do chodzika i zakładania sztywnych butów.

          Moda na wysyłanie co drugiego niemowlęcia na rehabilitację, a czasem wręcz domaganie się tego przez otoczenie, rodzinę, nas samych jest po prostu nieuzasadnione i w pewnym sensie traumatyczne.

          Od czasów niedopatrzeń przeszliśmy do czasów nadinterpretacji. Mam nadzieję, że czas syntezy przyjdzie niedługo. Bo można naprawdę zwariować.

          Życzę Państwu spokoju i dystansu.
          Paweł Zawitkowski
    • aniowi U nas było tak: - Ten sam problem. 24.02.13, 23:25
      nie martw się wszystko będzie dobrze!
      U naszego malucha bylo tak samo jak opisujesz. Główka tylko w jedna strone i wygiecie w litere C. Na dodatek naszemu synkowi spłaszczyła się główka (po tej stronie na której leżał), wyglądało okropnie. Po dwukrotnym zwróceniu uwagi pediatrze na problem, dostaliśmy w końcu skierowanie do ośrodka wczesnej interwencji, na rehabilitację.
      Tam również wizyta u neurologa. Jak pani neurolog spytała czy byliśmy juz na konsultacji u neurochirurga z tą główka, to myślałam, że się porycze - wizja najgorszego.
      Na początek pani doktor kazała nam bezwzględnie kłaść małego na tym boku, którego nie uzywał. Oczywiście bunt straszny, ale po chwilowym niezadowoleniu spokój. Zablokowalismy go w łożeczku, zeby nie mógł sie odwrócic. Walczył z przeszkoda, az sie dozwyczail.

      Po pierwszej rehabilitacji (0,5 h), nasz synek zaczął odwracać główkę. Już piszę jak to się stało:
      Rehabilitantka po prostu pokazała synkowi, że można tą głowę odwrócić. Do tego celu użyła planszy: www.canstockphoto.pl/hipnoza-spirala-projektowa%C4%87-pr%C3%B3bka-8597099.html
      Jak synek spojrzał na planszę (ważny kontakt wzrokowy) zaczeła nad jego głową przenosić planszę tak, żeby mały wodząc za nią wzrokiem odwrócił główkę na pożądaną stronę. Wazne, zeby nie stracil kontaktu z plansza. Ten wzor to bardzo silny bodziec. No i tak kilka razy i po tej jednej wizycie zaczął odwracać głowę, bo wczesniej wcale nie obracał!
      Druga sprawa jak mu zasłoniła widok reką, to tez sam odwracał głowę chocby na prosto, zeby cos widzieć. I tak ćwiczylismy w domu.

      Zaczellismy rehabilitacje w drugim miesiacu zycia i chodzimy do dzis, bo jeszcze go ciągnie na ta jedna strone. Głowka bardzo szybko sie "wyprostowała", bo chyba w 2,5 tyg. rehabilitantka nie mogła sie nadziwic. Ale faktycznie caly czas spal na tej nielubianej stronie.

      Takze głowa do góry, cwiczcie go i bedzie dobrze!
      Jak cos to pytaj, bo chaotycznie to tu opisałam, ale nie mam czasu zeby myslec nad poprawnoscia ;)
      • aniowi jeszcze jedno 24.02.13, 23:44
        Jedną z pierwszych rzeczy jakie kazali nam zrobic, to było ułożenie małego w łożeczu tak, zeby otoczenie (nas) miał z tej strony na która sie nie obracał, tzn. Przenieslismy go z jednego konca łozeczka na drugi, choć nie było to dla mnie wygodne. Wiec jak mały chciał zobaczyc co sie dzieje w pokoju, czy nas, czy chocby w okno spojrzec (jasnosc), to musial sie odwrocic na nieuzywana strone. Zobacz jaki był wygiety
        fotoforum.gazeta.pl/photo/5/gf/ha/jwh3/PZwqxnKZY5zJNmPISB.jpg
    • nagako Re: silna asymetria? co jeszcze mogę zrobic dla s 25.02.13, 11:34
      Witam.
      Chciałam wszystkim podziękować za odpowiedzi.
      W szczególności Panu, Panie Pawle. Naprawdę pański wpis mnie uspokoił. Tego mi zabrakło - informacji, że mam tylko wspomóc dziecko. W trakcie wizyty padły słowa, że to nie są zmiany mające podłoże neurologiczne, że jak pisałam są nawykowe, ale brakło tych o tym, że są to normalne zachowania niemowlaka, stan fizjologiczny. Od wczoraj widok "wygiętego" młodego mnie tak nie dołuje :]
      Nie wiem, czy to efekt ćwiczeń i pielęgnacji "po nowemu" czy może syn tak sam z siebie, ale coraz częściej odwraca główkę w lewo, śpi z główką w lewą stronę bez żadnych interwencji z naszej strony :) czasem nawet wolałabym żeby ją ułożył w drugą stronę... ;)
      Dziękuję bardzo za odpowiedzi na moje pytania i postawienie mnie do pionu - spokojna mama jest mu potrzebna.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka