patrishia821
11.11.07, 14:42
Chciałabym przedstawić pewien problem dotyczącym diagnozowania dysplazji poprzez badania USG.Otóż,po krótce :
1 wizyta USG-diagnoza:DYSPLAZJA- PRAWE źle -IIB, lewe ok IB, zalecenie-rozwórka Koszli
2 wizyta u tego samego lekarza 5minutowa założył rozwórkę nic nie wyjaśniając
3 wizyta u innego lekarza,żeby skonsultowac wyniki i dowiedziec sie jak nosic ten aparat,USG;diagnoza-prawe ok IA, LEWE troszke gorzej ale IA na granicy normy, zalecenie-zdjać rozwórke bo może wiecej szkody narobic niż korzyści i zalecił szerokie pieluchowanie
4 wizyta USG,kolejny lekarz(poniewaz dwie rózne opinie to dla potwierdzenia ktorejs z nich kolejne badanie) diagnoza identyczna jw.
5 wizyta kontrolna u tego trzeciego lekarza,diagnoza- PRAWE gorzej IA-granica normy, lewe IA wręcz idealne-nadal pieluchowanie
6 wizyta u lekarza drugiego i diagnoza-wszystko w porządku-bioderka zdrowe!
Zgłupiałam normalnie!Raz lewe raz prawe!Czy możliwe jest aby stawy biodrowe "naprawiały"się i psuły co tydzień?