lika78
12.11.08, 19:00
Ja wiem - po łbach należy bić tych rodziców, którzy zamiats cieszyć
się stopniowym rozwojem malucha i jego zdrowiem szukają dziur w
całym.I ja z taką dziurą właśnie. Synek urodzony 7 stycznia od
jakiegoś miesiąca staje na nóżki przy meblach, wspina się, robi
niedźwiadka czasem, raczkuje, śmieje się, zagląda do szuflad i łapie
mnie notorycznie za okulary;)To tak z grubsza co potrafi... Wydaje
mi się jednak, że chodzenie na nóżkach interesuje go mniej niż
średnio. Jeszcze nie zaczął chodzić bokiem przy kanapie tylko
wstaje, zagląda, ale jak ma się gdzieś przemieścić to fruuu na
podłogę i na czworakach zasuwa. Ile taki stan od stanięcia do
zainteresowania kroczeniem może potrwać i czy jakoś zachęcać
kawalera do spacerowania na 2 łapach?