Dodaj do ulubionych

Niypodlegly Śląck

IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:36


Czy Górnoślązacy mają prawo do niepodległości?

Nie ma nas.
Nie istniejemy.
Jesteśmy chmarą kilkunastu podejrzanych politycznie prowokatorów, idących
oczywiście
na pasku niemieckich ziomkostw i bankrutów ideologicznych.
Nie mamy własnego języka.
Nasz język jest upośledzoną historycznie gwarą wielkoprzemysłową polskiego
języka, " zanieczyszczoną germanizmami ".
Fakt, że naszą gwarę mało kto rozumie, na Mazowszu nie przeszkadza
wielkopolskim nacjonalistom w negowaniu naszej odrębności kulturowej i
językowej. Nasza ziemia jest nieodłączną częścią wielkiej Macierzy Polskiej
tak jak Bośnia
jest częścią Większej Chorwacji albo Wielkiej Serbii.
Bośniaków też nie ma, ich język jest "gwarą" serbskiego albo chorwackiego,
zależnie od narodowości językoznawcy.
Górnoślązacy podobnie jak Bośniacy są fikcją, ludem z pogranicza fantazji
politycznej i magicznego realizmu. Górnoślązacki fundamentalizm
małoojczyzniany też jest bombą z opóźnionym zapłonem, która ma rozwalić
fundamenty państwa. Państwa, które tak hojnie nas śląską fikcją - obdarowało
wolnościami etnicznymi i hanysów mówiących
"nie po polsku " tak serdeczną miłością ogarniało, że połowa naszej fikcji
stała się postkomunistycznym realizmem masowych wyjazdów do Niemiec.
Staliśmy się autentyczną mniejszością w naszej małej ojczyźnie, która nagle
stała się Piemontem dla rozgorączkowanych kasztelanów przedmurza zagrożonego
panpolonizmu. Z dupowatych roboli trzeciej klasy awansowaliśmy do roli piątej
kolumny napierającego krzyżactwa.
Zauważono nas nareszcie.
Po zachodniej stronie Odry i nad Elba również nas przyuważono i potępiono.
Bo tam też nie wierzą, ze istnieją Górnoślązacy.
Dla Huberta Hupki nie ma ślonzokow, tylko Niemcy z heimatlandu Oberschlesien.
Czytając eseje i felietony oponentów powstawania narodowości i autonomii GS
nie można oprzeć się wrażeniu że jesteśmy czymś w rodzaju marksowskiego
widma z "Manifestu Komunistycznego" które zaczyna krążyć nad głowami i
główkami Wielkiej Polski i Odrodzonej Rzeszy.
Heloci Polski zniewolonej pod sowieckim jarzmem uzyskali wolność słowa i
natychmiast nauczyli się używać jej
na obrone swojej tożsamości. Zaczęli pisać i zbierać się.

Górnoślązacy nie będą kupować swojej niezależności i niezawisłości, bo po
pierwsze:
takich imponderabilii nie da się kupić,
po drugie, nie mamy swoich Rotszyldów i Nobli,
po trzecie; wierzą oni naiwną wiarą Teofila Ociepki, iż Polacy nie poczują się
mniejszym narodem lub pomniejszonym państwem, jeśli poprosimy ładnie,
demokratycznie swoich ziomków w różnych partiach politycznych III
Rzeczypospolitej, o prawo do własnego parlamentu (Sejmu Śląskiego), w którym
tak jak Szkoci będziemy się wypowiadać za drogami do samookreślenia ludu,
którego okoliczności polityczne i potężna siła przywiązana do własnej kultury
plemiennej zmusiły do stawania się narodowością lub nawet narodem.
Możemy mówić tym samym językiem, lub podobnymi gwarami i mieć jednocześnie
swoje swobodnie skonfederowane lub federalne " landy ". Granice z drutu
kolczastego powoli staja się anachronizmem. Jeśli jesteśmy rodziną
słowiańskich ludów lub Europejczykami, lepiej być polską Bawarią, i wraz z
Kaszubami, Lemkami, Mazurami, podlaskimi Tatarami, Białorusinami, Niemcami,
Kujawiakami, Kurpiami, a nawet autonomicznym Podhalem tworzyć Rzeczpospolitą
Polskę Federalną, niż zmuszą nas obelgami i wrogością do kroczenia na wąską i
bolesną ścieżkę Basków, Korsykańczyków, czy też Północnych Irlandczyków.

Jeżeli nas nie ma, to możemy być.
I nie pomogą tu procesy sądowe, aresztowania, szkalowanie, filipiki i
anty-silesianizm.
Lud górnośląski zdaje się zastanawiać poważnie, czy aby nie jesteśmy małym
narodem górnoślązackim. Powstają ugrupowania Narodowości GS.
Rodzą się marzenia o autonomii, lecz autonomia nie wystarcza.
Autonomia jest koncesją, unikiem geo-politycznym oddalającym w przyszłość to
co nieuchronnie nadchodzi. Granice, państwa i ideologie co pół wieku się
zmieniają, lecz zostają ludy, narody, grupy etniczne z silną kulturą.
Czym bardziej nas nie ma, tym bardziej się stajemy.
Czym wścieklej się nam odmawia prawa do samookreślenia politycznego i
narodowościowego, tym bardziej wybija się na niepodległość myśl nowa o starej
odrębnej kulturze sponiewieranej i wyszydzanej.
Czym więcej zacietrzewienia wywołuje czarna jaskółka na błękitnym polu, tym
krótsze stają się skrzydła białego orła, który z czarnym adlerem bijąc się o
panowanie nad naszym niebem górnośląskim traci swój dawny czar dla
spadkobierców księstw piastowskich.
Jeśli lud indyjskich Romów ma prawo do swojej tożsamości etnicznej, to
dlaczego nie Górnoślązak?

Mój przyjaciel, Górnoślązak, który spolonizowany jak ja, utrącił zdolność
godanio po Śląsku, zarzuca językowi Śląskiemu " ubóstwo pojęć abstrakcyjnych".
Lecz obs+trohere ("poza opisem") jest zapożyczony z łaciny, która tworzy 45
proc. pojęć abstrakcyjnych w języku polskim. Jeśli był śląski język ubogim
narzędziem komunikacji ubogich śląskich chłopów, to się wzbogacił w okresie
rewolucji przemysłowej słowami i pojęciami niemieckimi.
Jeśli Nyere przetłumaczył Szekspira na Swahili, który jest wschodnio-afrykańską
"gwarą" arabsko-milocką, to i po ślonsku można tłumaczyć Moliera.
Już się śląski język pięknie zakorzenia na kolumnach pism codziennych i w
tygodnikach lokalnych, w radiu i TV. Ciągle jeszcze jest to język "we ftorym
łosprawio się bery i bojki" , ale polski język pisany też się narodził z
pieśni religijno-wojennych i żniwnych.
Za dwie dekady będziemy mieć swoich wieszczów, swoich ojców literatury.
Nadchodzi Renesans Śląski. Język polski który jest najbliższy i najbardziej
znany Slonzokom, wzbogaca codziennie nasze słownictwo. I nie powinien zanikać
na Górnym Śląsku.
Bez niego cała nasza kultura językowa byłaby tym czym jest włoski bez łaciny.
Z nim i z niego będziemy tworzyć nowe pojęcia i zwroty wybijając się ponad
gwary i przywary Trzeciej Rzeczypospolitej, odrębni i niezależni.
I w tym języku zapisuje swój głos wolność śląska ubezpieczający, i w tym to
języku do braci Poloków pisze manifest wzywający do przyznania nam
podstawowego prawa ludzkiego i obywatelskiego, prawa do samookreślenia, prawa
do rozwodu narodów, jeśli nie będzie nam po drodze.
Jeśli nasi sąsiedzi słowiańscy, Czesi i Słowacy doszli do mądrego porozumienia
w sprawie separacji, to i my, Górnoślązacy i Polacy możemy porozumieć się w
sprawach lepszej Unii pomiędzy nami, w której maleńki Slonsk może dać Polsce
swoich wielkich "Jagiellonów", po wiekach, które rozdzieliły Piastowiczów
śląskich i polskich.

I na koniec jeszcze jedno wyjaśnienie:
My Górnoślązacy, nikogo nie będziemy przepędzać, deportować i weryfikować
urodzinami z matki Ślonzoczki.
Nam się nasz Górny Śląsk wieloetniczny podoba.
I taki ma przyszłość w Globalnej Wiosce.

K. Byzuch
Katowice
Obserwuj wątek
    • forman5 Re: Niypodlegly Śląck 10.12.04, 22:16
      Gość portalu: goroll napisał(a):

      >
      >
      > Czy Górnoślązacy mają prawo do niepodległości?
      >
      > Nie ma nas.
      > Nie istniejemy.
      > Jesteśmy chmarą kilkunastu podejrzanych politycznie prowokatorów, idących
      > oczywiście
      > na pasku niemieckich ziomkostw i bankrutów ideologicznych.
      > Nie mamy własnego języka.
      > Nasz język jest upośledzoną historycznie gwarą wielkoprzemysłową polskiego
      > języka, " zanieczyszczoną germanizmami ".
      > Fakt, że naszą gwarę mało kto rozumie, na Mazowszu nie przeszkadza
      > wielkopolskim nacjonalistom w negowaniu naszej odrębności kulturowej i
      > językowej. Nasza ziemia jest nieodłączną częścią wielkiej Macierzy Polskiej
      > tak jak Bośnia
      > jest częścią Większej Chorwacji albo Wielkiej Serbii.
      > Bośniaków też nie ma, ich język jest "gwarą" serbskiego albo chorwackiego,
      > zależnie od narodowości językoznawcy.
      > Górnoślązacy podobnie jak Bośniacy są fikcją, ludem z pogranicza fantazji
      > politycznej i magicznego realizmu. Górnoślązacki fundamentalizm
      > małoojczyzniany też jest bombą z opóźnionym zapłonem, która ma rozwalić
      > fundamenty państwa. Państwa, które tak hojnie nas śląską fikcją - obdarowało
      > wolnościami etnicznymi i hanysów mówiących
      > "nie po polsku " tak serdeczną miłością ogarniało, że połowa naszej fikcji
      > stała się postkomunistycznym realizmem masowych wyjazdów do Niemiec.
      > Staliśmy się autentyczną mniejszością w naszej małej ojczyźnie, która nagle
      > stała się Piemontem dla rozgorączkowanych kasztelanów przedmurza zagrożonego
      > panpolonizmu. Z dupowatych roboli trzeciej klasy awansowaliśmy do roli piątej
      > kolumny napierającego krzyżactwa.
      > Zauważono nas nareszcie.
      > Po zachodniej stronie Odry i nad Elba również nas przyuważono i potępiono.
      > Bo tam też nie wierzą, ze istnieją Górnoślązacy.
      > Dla Huberta Hupki nie ma ślonzokow, tylko Niemcy z heimatlandu Oberschlesien.
      > Czytając eseje i felietony oponentów powstawania narodowości i autonomii GS
      > nie można oprzeć się wrażeniu że jesteśmy czymś w rodzaju marksowskiego
      > widma z "Manifestu Komunistycznego" które zaczyna krążyć nad głowami i
      > główkami Wielkiej Polski i Odrodzonej Rzeszy.
      > Heloci Polski zniewolonej pod sowieckim jarzmem uzyskali wolność słowa i
      > natychmiast nauczyli się używać jej
      > na obrone swojej tożsamości. Zaczęli pisać i zbierać się.
      >
      > Górnoślązacy nie będą kupować swojej niezależności i niezawisłości, bo po
      > pierwsze:
      > takich imponderabilii nie da się kupić,
      > po drugie, nie mamy swoich Rotszyldów i Nobli,
      > po trzecie; wierzą oni naiwną wiarą Teofila Ociepki, iż Polacy nie poczują się
      > mniejszym narodem lub pomniejszonym państwem, jeśli poprosimy ładnie,
      > demokratycznie swoich ziomków w różnych partiach politycznych III
      > Rzeczypospolitej, o prawo do własnego parlamentu (Sejmu Śląskiego), w którym
      > tak jak Szkoci będziemy się wypowiadać za drogami do samookreślenia ludu,
      > którego okoliczności polityczne i potężna siła przywiązana do własnej kultury
      > plemiennej zmusiły do stawania się narodowością lub nawet narodem.
      > Możemy mówić tym samym językiem, lub podobnymi gwarami i mieć jednocześnie
      > swoje swobodnie skonfederowane lub federalne " landy ". Granice z drutu
      > kolczastego powoli staja się anachronizmem. Jeśli jesteśmy rodziną
      > słowiańskich ludów lub Europejczykami, lepiej być polską Bawarią, i wraz z
      > Kaszubami, Lemkami, Mazurami, podlaskimi Tatarami, Białorusinami, Niemcami,
      > Kujawiakami, Kurpiami, a nawet autonomicznym Podhalem tworzyć Rzeczpospolitą
      > Polskę Federalną, niż zmuszą nas obelgami i wrogością do kroczenia na wąską i
      > bolesną ścieżkę Basków, Korsykańczyków, czy też Północnych Irlandczyków.
      >
      > Jeżeli nas nie ma, to możemy być.
      > I nie pomogą tu procesy sądowe, aresztowania, szkalowanie, filipiki i
      > anty-silesianizm.
      > Lud górnośląski zdaje się zastanawiać poważnie, czy aby nie jesteśmy małym
      > narodem górnoślązackim. Powstają ugrupowania Narodowości GS.
      > Rodzą się marzenia o autonomii, lecz autonomia nie wystarcza.
      > Autonomia jest koncesją, unikiem geo-politycznym oddalającym w przyszłość to
      > co nieuchronnie nadchodzi. Granice, państwa i ideologie co pół wieku się
      > zmieniają, lecz zostają ludy, narody, grupy etniczne z silną kulturą.
      > Czym bardziej nas nie ma, tym bardziej się stajemy.
      > Czym wścieklej się nam odmawia prawa do samookreślenia politycznego i
      > narodowościowego, tym bardziej wybija się na niepodległość myśl nowa o starej
      > odrębnej kulturze sponiewieranej i wyszydzanej.
      > Czym więcej zacietrzewienia wywołuje czarna jaskółka na błękitnym polu, tym
      > krótsze stają się skrzydła białego orła, który z czarnym adlerem bijąc się o
      > panowanie nad naszym niebem górnośląskim traci swój dawny czar dla
      > spadkobierców księstw piastowskich.
      > Jeśli lud indyjskich Romów ma prawo do swojej tożsamości etnicznej, to
      > dlaczego nie Górnoślązak?
      >
      > Mój przyjaciel, Górnoślązak, który spolonizowany jak ja, utrącił zdolność
      > godanio po Śląsku, zarzuca językowi Śląskiemu " ubóstwo pojęć abstrakcyjnych".
      > Lecz obs+trohere ("poza opisem") jest zapożyczony z łaciny, która tworzy 45
      > proc. pojęć abstrakcyjnych w języku polskim. Jeśli był śląski język ubogim
      > narzędziem komunikacji ubogich śląskich chłopów, to się wzbogacił w okresie
      > rewolucji przemysłowej słowami i pojęciami niemieckimi.
      > Jeśli Nyere przetłumaczył Szekspira na Swahili, który jest wschodnio-
      afrykańską
      > "gwarą" arabsko-milocką, to i po ślonsku można tłumaczyć Moliera.
      > Już się śląski język pięknie zakorzenia na kolumnach pism codziennych i w
      > tygodnikach lokalnych, w radiu i TV. Ciągle jeszcze jest to język "we ftorym
      > łosprawio się bery i bojki" , ale polski język pisany też się narodził z
      > pieśni religijno-wojennych i żniwnych.
      > Za dwie dekady będziemy mieć swoich wieszczów, swoich ojców literatury.
      > Nadchodzi Renesans Śląski. Język polski który jest najbliższy i najbardziej
      > znany Slonzokom, wzbogaca codziennie nasze słownictwo. I nie powinien zanikać
      > na Górnym Śląsku.
      > Bez niego cała nasza kultura językowa byłaby tym czym jest włoski bez łaciny.
      > Z nim i z niego będziemy tworzyć nowe pojęcia i zwroty wybijając się ponad
      > gwary i przywary Trzeciej Rzeczypospolitej, odrębni i niezależni.
      > I w tym języku zapisuje swój głos wolność śląska ubezpieczający, i w tym to
      > języku do braci Poloków pisze manifest wzywający do przyznania nam
      > podstawowego prawa ludzkiego i obywatelskiego, prawa do samookreślenia, prawa
      > do rozwodu narodów, jeśli nie będzie nam po drodze.
      > Jeśli nasi sąsiedzi słowiańscy, Czesi i Słowacy doszli do mądrego porozumienia
      > w sprawie separacji, to i my, Górnoślązacy i Polacy możemy porozumieć się w
      > sprawach lepszej Unii pomiędzy nami, w której maleńki Slonsk może dać Polsce
      > swoich wielkich "Jagiellonów", po wiekach, które rozdzieliły Piastowiczów
      > śląskich i polskich.
      >
      > I na koniec jeszcze jedno wyjaśnienie:
      > My Górnoślązacy, nikogo nie będziemy przepędzać, deportować i weryfikować
      > urodzinami z matki Ślonzoczki.
      > Nam się nasz Górny Śląsk wieloetniczny podoba.
      > I taki ma przyszłość w Globalnej Wiosce.
      >
      > K. Byzuch-------------Co to za jeden ? ?
      > Katowice
      • Gość: goroll Re: Niypodlegly Śląck IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:28
        forman5 10.12.2004 22:16 + odpowiedz

        Gość portalu: goroll napisał(a):

        >
        >
        > Czy Górnoślązacy mają prawo do niepodległości?
        >
        > Nie ma nas.
        > Nie istniejemy.
        > Jesteśmy chmarą kilkunastu podejrzanych politycznie prowokatorów, idących
        > oczywiście
        > na pasku niemieckich ziomkostw i bankrutów ideologicznych.
        > Nie mamy własnego języka.
        > Nasz język jest upośledzoną historycznie gwarą wielkoprzemysłową polskiego
        > języka, " zanieczyszczoną germanizmami ".
        > Fakt, że naszą gwarę mało kto rozumie, na Mazowszu nie przeszkadza
        > wielkopolskim nacjonalistom w negowaniu naszej odrębności kulturowej i
        > językowej. Nasza ziemia jest nieodłączną częścią wielkiej Macierzy Polskiej
        > tak jak Bośnia
        > jest częścią Większej Chorwacji albo Wielkiej Serbii.
        > Bośniaków też nie ma, ich język jest "gwarą" serbskiego albo chorwackiego,
        > zależnie od narodowości językoznawcy.
        > Górnoślązacy podobnie jak Bośniacy są fikcją, ludem z pogranicza fantazji
        > politycznej i magicznego realizmu. Górnoślązacki fundamentalizm
        > małoojczyzniany też jest bombą z opóźnionym zapłonem, która ma rozwalić
        > fundamenty państwa. Państwa, które tak hojnie nas śląską fikcją - obdarowało
        > wolnościami etnicznymi i hanysów mówiących
        > "nie po polsku " tak serdeczną miłością ogarniało, że połowa naszej fikcji
        > stała się postkomunistycznym realizmem masowych wyjazdów do Niemiec.
        > Staliśmy się autentyczną mniejszością w naszej małej ojczyźnie, która nagle
        > stała się Piemontem dla rozgorączkowanych kasztelanów przedmurza zagrożonego
        > panpolonizmu. Z dupowatych roboli trzeciej klasy awansowaliśmy do roli piątej
        > kolumny napierającego krzyżactwa.
        > Zauważono nas nareszcie.
        > Po zachodniej stronie Odry i nad Elba również nas przyuważono i potępiono.
        > Bo tam też nie wierzą, ze istnieją Górnoślązacy.
        > Dla Huberta Hupki nie ma ślonzokow, tylko Niemcy z heimatlandu Oberschlesien.
        > Czytając eseje i felietony oponentów powstawania narodowości i autonomii GS
        > nie można oprzeć się wrażeniu że jesteśmy czymś w rodzaju marksowskiego
        > widma z "Manifestu Komunistycznego" które zaczyna krążyć nad głowami i
        > główkami Wielkiej Polski i Odrodzonej Rzeszy.
        > Heloci Polski zniewolonej pod sowieckim jarzmem uzyskali wolność słowa i
        > natychmiast nauczyli się używać jej
        > na obrone swojej tożsamości. Zaczęli pisać i zbierać się.
        >
        > Górnoślązacy nie będą kupować swojej niezależności i niezawisłości, bo po
        > pierwsze:
        > takich imponderabilii nie da się kupić,
        > po drugie, nie mamy swoich Rotszyldów i Nobli,
        > po trzecie; wierzą oni naiwną wiarą Teofila Ociepki, iż Polacy nie poczują się
        > mniejszym narodem lub pomniejszonym państwem, jeśli poprosimy ładnie,
        > demokratycznie swoich ziomków w różnych partiach politycznych III
        > Rzeczypospolitej, o prawo do własnego parlamentu (Sejmu Śląskiego), w którym
        > tak jak Szkoci będziemy się wypowiadać za drogami do samookreślenia ludu,
        > którego okoliczności polityczne i potężna siła przywiązana do własnej kultury
        > plemiennej zmusiły do stawania się narodowością lub nawet narodem.
        > Możemy mówić tym samym językiem, lub podobnymi gwarami i mieć jednocześnie
        > swoje swobodnie skonfederowane lub federalne " landy ". Granice z drutu
        > kolczastego powoli staja się anachronizmem. Jeśli jesteśmy rodziną
        > słowiańskich ludów lub Europejczykami, lepiej być polską Bawarią, i wraz z
        > Kaszubami, Lemkami, Mazurami, podlaskimi Tatarami, Białorusinami, Niemcami,
        > Kujawiakami, Kurpiami, a nawet autonomicznym Podhalem tworzyć Rzeczpospolitą
        > Polskę Federalną, niż zmuszą nas obelgami i wrogością do kroczenia na wąską i
        > bolesną ścieżkę Basków, Korsykańczyków, czy też Północnych Irlandczyków.
        >
        > Jeżeli nas nie ma, to możemy być.
        > I nie pomogą tu procesy sądowe, aresztowania, szkalowanie, filipiki i
        > anty-silesianizm.
        > Lud górnośląski zdaje się zastanawiać poważnie, czy aby nie jesteśmy małym
        > narodem górnoślązackim. Powstają ugrupowania Narodowości GS.
        > Rodzą się marzenia o autonomii, lecz autonomia nie wystarcza.
        > Autonomia jest koncesją, unikiem geo-politycznym oddalającym w przyszłość to
        > co nieuchronnie nadchodzi. Granice, państwa i ideologie co pół wieku się
        > zmieniają, lecz zostają ludy, narody, grupy etniczne z silną kulturą.
        > Czym bardziej nas nie ma, tym bardziej się stajemy.
        > Czym wścieklej się nam odmawia prawa do samookreślenia politycznego i
        > narodowościowego, tym bardziej wybija się na niepodległość myśl nowa o starej
        > odrębnej kulturze sponiewieranej i wyszydzanej.
        > Czym więcej zacietrzewienia wywołuje czarna jaskółka na błękitnym polu, tym
        > krótsze stają się skrzydła białego orła, który z czarnym adlerem bijąc się o
        > panowanie nad naszym niebem górnośląskim traci swój dawny czar dla
        > spadkobierców księstw piastowskich.
        > Jeśli lud indyjskich Romów ma prawo do swojej tożsamości etnicznej, to
        > dlaczego nie Górnoślązak?
        >
        > Mój przyjaciel, Górnoślązak, który spolonizowany jak ja, utrącił zdolność
        > godanio po Śląsku, zarzuca językowi Śląskiemu " ubóstwo pojęć abstrakcyjnych".
        > Lecz obs+trohere ("poza opisem") jest zapożyczony z łaciny, która tworzy 45
        > proc. pojęć abstrakcyjnych w języku polskim. Jeśli był śląski język ubogim
        > narzędziem komunikacji ubogich śląskich chłopów, to się wzbogacił w okresie
        > rewolucji przemysłowej słowami i pojęciami niemieckimi.
        > Jeśli Nyere przetłumaczył Szekspira na Swahili, który jest wschodnio-
        afrykańską
        > "gwarą" arabsko-milocką, to i po ślonsku można tłumaczyć Moliera.
        > Już się śląski język pięknie zakorzenia na kolumnach pism codziennych i w
        > tygodnikach lokalnych, w radiu i TV. Ciągle jeszcze jest to język "we ftorym
        > łosprawio się bery i bojki" , ale polski język pisany też się narodził z
        > pieśni religijno-wojennych i żniwnych.
        > Za dwie dekady będziemy mieć swoich wieszczów, swoich ojców literatury.
        > Nadchodzi Renesans Śląski. Język polski który jest najbliższy i najbardziej
        > znany Slonzokom, wzbogaca codziennie nasze słownictwo. I nie powinien zanikać
        > na Górnym Śląsku.
        > Bez niego cała nasza kultura językowa byłaby tym czym jest włoski bez łaciny.
        > Z nim i z niego będziemy tworzyć nowe pojęcia i zwroty wybijając się ponad
        > gwary i przywary Trzeciej Rzeczypospolitej, odrębni i niezależni.
        > I w tym języku zapisuje swój głos wolność śląska ubezpieczający, i w tym to
        > języku do braci Poloków pisze manifest wzywający do przyznania nam
        > podstawowego prawa ludzkiego i obywatelskiego, prawa do samookreślenia, prawa
        > do rozwodu narodów, jeśli nie będzie nam po drodze.
        > Jeśli nasi sąsiedzi słowiańscy, Czesi i Słowacy doszli do mądrego porozumienia
        > w sprawie separacji, to i my, Górnoślązacy i Polacy możemy porozumieć się w
        > sprawach lepszej Unii pomiędzy nami, w której maleńki Slonsk może dać Polsce
        > swoich wielkich "Jagiellonów", po wiekach, które rozdzieliły Piastowiczów
        > śląskich i polskich.
        >
        > I na koniec jeszcze jedno wyjaśnienie:
        > My Górnoślązacy, nikogo nie będziemy przepędzać, deportować i weryfikować
        > urodzinami z matki Ślonzoczki.
        > Nam się nasz Górny Śląsk wieloetniczny podoba.
        > I taki ma przyszłość w Globalnej Wiosce.
        >
        > K. Byzuch-------------Co to za jeden ? ?..Ślunzok
        > Katowice
    • Gość: Pit Re: Niypodlegly Śląck IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.04, 22:31
      Gorollu widze ze tworzycie nowy volk tzw gorollenvolk, to chyba ma byc aryjski
      supervolk. Prosze zostaw wielkopolskich "nacjonalistow" w spokoju i nie siej
      nienawisci na Slasku.
      • Gość: goroll Re: Niypodlegly Śląck IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:36
        Na ślącku niy potrza sioć nienawiści. Śląck jest przeżarty nienawiścią do
        wszystkiego co niy pado , godo i ny łunacy.Jabolaster jak napie.. się, ryczy,
        goroleeeeeeeeeeee, goroleeeeeeeee.
        A podstawowym tematem w dyskusji to"gorole zeżyrają num robota"
        Tyn polok to określenie niymieckie??? ...prymitywizm i ciymnota
        • Gość: Erwin Re: Niypodlegly Śląck IP: 67.111.137.* 10.12.04, 22:41
          Goroll co ty robisz wśród tych popaprańców bez narodowości, wyrzutków Europy,
          jak czytam to seplenienie to trace wiare w czlowieczeńśtwo hanysa.Wracaj na o2.
          • drcarlos Re: Niypodlegly Śląck 10.12.04, 22:55
            Gość portalu: Erwin napisał(a):

            > Goroll co ty robisz wśród tych popaprańców bez narodowości, wyrzutków Europy,
            > jak czytam to seplenienie to trace wiare w czlowieczeńśtwo hanysa.Wracaj na
            o2.

            erwin, gdzie twój kumpel z wierszyka?? poszedł sie "nap...ć"???
            popaprany to ty jesteś... te słowo coś często od was pada... jakieś ciężkie
            dzieciństwo mieliście... a może razem na wózkach jeździcie??? zakompleksiony
            wsiok....
            • Gość: prof.Erwin Re: Niypodlegly Śląck IP: 69.30.192.* 13.12.04, 08:45
              Kumpel nauczoł sie padać i mo padaczka
    • forman5 Re: Niypodlegly Śląck 15.12.04, 17:12
      Polecam artykuł w GW.

      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2445433.html
      Chciałem dodać że rachmistrzowie nie mieli w wykazie narodość- śląska .
      A ilu było takich co zaakceptowali narodość polska czując co innego, gdyż upór
      rachmistrza uniemożliwiał im swobodny wybór.Te niecałe 4 % fałszywa statystyka.

      Gorol masz pole do popisu na innym forum.Proszę Cię wynieś się z naszego !
      • Gość: maria wisniowiecka Prowda jes tako ,ze Nos Sloonzokow to bydzie IP: 149.156.189.* 15.12.04, 17:29
        Ponad miliard abo i ze dwa !!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: George Re: Prowda jes tako ,ze Nos Sloonzokow to bydzie IP: 67.111.137.* 15.12.04, 18:29
          Autor artykułu to naiwny hanys.
          Nie ma hanysów swród grup etnicznych dlatego:

          Zgodnie z ustawą grupa etniczna musi: • odróżniać się w sposób istotny od
          pozostałych obywateli; • dążyć do zachowania swojego języka, kultury lub
          tradycji; • mieć świadomość wspólnoty etnicznej; • zamieszkiwać państwo
          polskie od co najmniej 100 lat.

          KTÓRY TO HANYS MA SWÓJ JĘZYK. Ile lat Goebelsoland jest w Polsce??
          • Gość: /\/\ax Re: Prowda jes tako ,ze Nos Sloonzokow to bydzie IP: *.userbeam.de 02.01.05, 19:21
            dobry temat szkoda, że uciekł tak daleko
      • dr.carlos Y fschystko jes yasne 02.01.05, 20:19


        forman5 napisał:

        > Polecam artykuł w GW.
        >
        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2445433.html
        > Chciałem dodać że rachmistrzowie nie mieli w wykazie narodość- śląska .
        > A ilu było takich co zaakceptowali narodość polska czując co innego, gdyż
        upór
        > rachmistrza uniemożliwiał im swobodny wybór.Te niecałe 4 % fałszywa
        statystyka.
        >
        > Gorol masz pole do popisu na innym forum.Proszę Cię wynieś się z naszego !
      • dr.carlos Y fschystko yasne 02.01.05, 20:20
        Goorole sfauschowauy spis!!!!!!!!!!!1



        forman5 napisał:

        > Polecam artykuł w GW.
        >
        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2445433.html
        > Chciałem dodać że rachmistrzowie nie mieli w wykazie narodość- śląska .
        > A ilu było takich co zaakceptowali narodość polska czując co innego, gdyż
        upór
        > rachmistrza uniemożliwiał im swobodny wybór.Te niecałe 4 % fałszywa
        statystyka.
        >
        > Gorol masz pole do popisu na innym forum.Proszę Cię wynieś się z naszego !
    • forman5 Re: Niypodlegly Śląck 02.01.05, 21:24

      www.tomex.kom.pl/index.php?page=galeria&galeria=prl&foto=czujny
      • Gość: drcarlos Re: Niypodlegly Śląck IP: *.userbeam.de 03.01.05, 09:42
        Czy Górnoślązacy mają prawo do niepodległości?

        Nie ma nas.
        Nie istniejemy.
        Jesteśmy chmarą kilkunastu podejrzanych politycznie prowokatorów, idących
        oczywiście
        na pasku niemieckich ziomkostw i bankrutów ideologicznych.
        Nie mamy własnego języka.
        Nasz język jest upośledzoną historycznie gwarą wielkoprzemysłową polskiego
        języka, " zanieczyszczoną germanizmami ".
        Fakt, że naszą gwarę mało kto rozumie, na Mazowszu nie przeszkadza
        wielkopolskim nacjonalistom w negowaniu naszej odrębności kulturowej i
        językowej. Nasza ziemia jest nieodłączną częścią wielkiej Macierzy Polskiej
        tak jak Bośnia
        jest częścią Większej Chorwacji albo Wielkiej Serbii.
        Bośniaków też nie ma, ich język jest "gwarą" serbskiego albo chorwackiego,
        zależnie od narodowości językoznawcy.
        Górnoślązacy podobnie jak Bośniacy są fikcją, ludem z pogranicza fantazji
        politycznej i magicznego realizmu. Górnoślązacki fundamentalizm
        małoojczyzniany też jest bombą z opóźnionym zapłonem, która ma rozwalić
        fundamenty państwa. Państwa, które tak hojnie nas śląską fikcją - obdarowało
        wolnościami etnicznymi i hanysów mówiących
        "nie po polsku " tak serdeczną miłością ogarniało, że połowa naszej fikcji
        stała się postkomunistycznym realizmem masowych wyjazdów do Niemiec.
        • Gość: drcarlos Re: Niypodlegly Śląck IP: *.example.net / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 21:45
          Fragment wypowiedzi Fryderyka Szendery drukowany w artykule w ???Gazecie
          Wyborczej” o Szenderach z Podlesia autorstwa Pana Marka Bastera z dnia 22.03
          2002r.



          - Jesteśmy Słowianami, podejrzewam, że nawet ci wielcy Hochbergowie z
          Pszczyny to na początku byli najzwyklejsi polscy Górkowie. Ale już od
          średniowiecza,, od napływu na Śląsk ludzi z Niemiec i z Czech, jesteśmy inni.
          Różnimy się mentalnie od reszty Polaków. Polska tego nie doceniała, nawet nie
          chciała zauważyć- . Patrzyła na nas podejrzliwie. Szkoda, bo tradycyjne
          śląskie wartości nie są już tak powszechne. Kiedyś nie było tyle chacharstwa.
          Jak mój ojciec coś robił, to było zrobione. Teraz się to wszystko
          przemieszało. Autonomia? Ja nie wiem, co to dzisiaj znaczy autonomia. Ja tylko
          wiem, że na Śląsku mieszka cztery miliony ludzi, a Ślązaków jest tylko 1,5
          mliliona.
          • forman5 Re: Niypodlegly Śląck 15.01.05, 23:23
            Ale cie to boli !
            Nie martw się--nocy długich noży nie będzie !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka