Dodaj do ulubionych

Pompcy oporni rodzice malucha

    • sylwia.forum Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 00:38
      Szczerze mówiąc większej bzdury nie słyszałam. Jeśli zapraszałabym ludzi, którzy
      mają dzieci, to byłoby dla mnie oczywiste, że przyjdą z dziećmi. Niby co mieliby
      z nimi zrobić?
      Nie, zupełnie nie rozumie takiego wykluczenia. Jak ci nie pasują dzieci, to nie
      zapraszaj też rodziców. Proste.
      • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 16:16
        >Niby co mieliby
        z nimi zrobić?

        Uważasz,że dziecko nie może zostać przez tę jedną noc z babcią/przyjaciółką lub
        też z płatną opiekunką?
        Matki pracujące na całe dni zostawiają małe dzieci a często wręcz niemowlaki z
        płatnymi opiekunkami a tu nagle robi się problem z jedną jedyną nocą.
        • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 17:27
          To nie chodzi, że może, czy nie może. Skąd to zacietrzewienie co do tych, co
          zabierają ze sobą. To wolny kraj, a jedynymi prawnymi opiekunami są rodzice. Oni
          i tylko oni decydują o tym, czy i kiedy załatwiać opiekę. Propozycja:przyjdziemy
          bez dzieci jeśli już, to powinna wychodzić tylko i wyłącznie z ich strony. Z
          każdej innej, to świństwo.

          I jeszcze jedno: "To mój dzień"- nie upoważnia do robienia świństw. To jest egoizm.
          • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 22:25
            >Propozycja:przyjdziem
            > y
            > bez dzieci jeśli już, to powinna wychodzić tylko i wyłącznie z ich strony. Z
            > każdej innej, to świństwo.

            A dlaczego tylko z ich strony skoro to nie oni są gospodarzami spotkania?
            Chyba zawsze o gościach zawsze decyduje gospodarz?
            I dlaczego świństwo? Organizowanie wesel tylko dla osób pełnoletnich nie jest może aż tak popularne jak wesel z dziećmi,ale bez przesady,zdarza się też dość często.
            W czym widzisz świństwo? Że ktoś śmie urządzić wesele tylko dla osób pełnoletnich? Albo chce się zobaczyć z Tobą,ale niekoniecznie z Twoim mężem?

            >> I jeszcze jedno: "To mój dzień"- nie upoważnia do robienia świństw.

            Owszem. Do świństw nie (np,rzucanie się na męża koleżanki wink ),ale nie zaproszenie niemowlaka raczej pod świństwo nie podchodzi.
            Dużo wesel i innych imprez organizuje się tylko dla osób pełnoletnich.

            >To jest ego
            > izm.

            A to w tym jednym jedynym dniu-jednym z najważniejszych dla pary młodej nie można nawet decydować kogo mają zaprosić bo inaczej to "świństwo"?
            Ciekawe..
            Hmmm...



            • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 10.05.10, 09:25
              "> A dlaczego tylko z ich strony skoro to nie oni są gospodarzami spotkania?"
              A choćby dlatego, że wymuszając przyjście bez dziecka, rodzic musi kogoś
              poprosić, tym samym organizując tej osobie czas. Wesele, to nie wyjście do
              lekarza i w hierarchii ważności zajmuje dalsze miejsce. Opieka do dziecka musi
              mieć czas, możliwości i chęć- a czasem może być z tym problem.

              Po drugie- gospodarz może u siebie wszystko- ok, nie ma sprawy, ale jak
              przesadzi ze swoimi "prawami", liczba chcących u niego bywać się skurczy. Po co
              iść do kogoś, u kogo się źle czuje, ale to sprawa gospodarza, nie moja. Więc jak
              ktoś chce stawiać kłopotliwe warunki wizyty, niech się bawi sam. Nie mam
              obowiązku brania udziału w paranojach- z kolei prawo gościa.

              "ale nie zaprosz
              > enie niemowlaka raczej pod świństwo nie podchodzi."- podchodzi.

              "Albo chce się zobaczyć z Tobą,ale niekoniecznie z Twoim mężem?"
              To, że chce, tzn. niekoniecznie zobaczy. Jeżeli ktoś postawiłby taki warunek,
              tzn. nie szanuje mojego wyboru partnera. Sorki, ja na to nie pozwalam.

              "> Dużo wesel i innych imprez organizuje się tylko dla osób pełnoletnich."-
              wesel, nie spotkałam.

              "A to w tym jednym jedynym dniu-jednym z najważniejszych dla pary młodej nie moż
              > na nawet decydować kogo mają zaprosić bo inaczej to "świństwo"?
              > Ciekawe.."- Oni robią listę. Jak zrobią głupią, najwyżej kilka osób będzie
              mieć żal, mogą poczuć się zawiedzeni, czy nawet zerwać kontakt. Wesele- to też
              wydarzenie dla osób bliskich, nie tylko pary młodej i przeżywa się razem, więc
              selekcjonowanie jest chamstwem.

              Gość nie jest osobą, która ci będzie tańczyć, jak zagrasz. Ja przynajmniej nie
              mam zwyczajów dyrygować innymi. A ponieważ zadaję się z ludźmi, którzy potrafią
              szanować drugich, potrafią się zachować- nie mam problemów typu dziecko
              przeszkadza, czy rządzenia się w moim domu.
              Co to za jakaś chora walka o prawa gospodarza: albo się lubimy, szanujemy i
              spotykamy, albo nie.
              • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 10.05.10, 19:17
                Czy planujesz wrócić do pracy Sikoreczko?
                Jeżeli tak to zrozumiałe jest,że szef pozwoli Cię zabrać ze sobą dziecko.
                W przeciwnym wypadku szef będzie świnią i egoistą.
                Moim zdaniem szef jeżeli nie chce aby pracownice przychodziły ze swoimi własnym dziećmi powinien zatrudniać pracownice-bezdzietne lub pracownice po 50-tce a nie pracownice-matki.
                Jeżeli zatrudnia u siebie pracownicę-matkę powinien się liczyć z tym,że będzie przyprowadzała potomstwo do pracy.

                >Opieka do dziecka musi
                > mieć czas, możliwości i chęć- a czasem może być z tym problem.

                Mówimy o konkretnej sytuacji jaką jest ślub i wesele.
                Przeważnie o dacie ślubu wiadomo nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
                Więc spokojnie ma się mnóstwo czasu nawet na załatwienie nawet pięciu opiekunek jeśli tylko się chce.
                Ma się czas na sprawdzenie ich kwalifikacji i wiarygodności.
                Przeważnie na ślub nie zaprasza się z tygodniowym wyprzedzeniem,więc jeśli ktoś chce znaleźć opiekunkę do dziecka to znajdzie.
                Opiekunka na jedną noc nie kosztuje majątku.

                >Nie mam
                > obowiązku brania udziału w paranojach- z kolei prawo gościa.

                Nie.
                Jeżeli nie chcesz brać udziału w weselu to nie idziesz po prostu,więc gościem nie jesteś.
                Osoba nie biorąca udziału w danej uroczystości (bo ma swoje widzimisie i pociążowe humorki albo też inne powody) NIE JEST GOŚCIEM,więc nie ma praw gościa.

                >Jeżeli ktoś postawiłby taki warunek,
                > tzn. nie szanuje mojego wyboru partnera.

                Znam wiele par małżeńskich gdzie żona nie przepada za kolegą męża i odwrotnie więc nie spotykają się wszyscy razem.
                To się nazywa tolerancja.
                Nie przepadam za mężem Anki,ale ją samą lubię,więc spotykam się tylko z nią (lub częściej z nią niż z nimi obojgiem).
                To dla Ciebie niepojęte prawda?

                >Wesele- to też
                > wydarzenie dla osób bliskich, nie tylko pary młodej i przeżywa się razem, więc
                > selekcjonowanie jest chamstwem.

                Czyli zapraszać wszystkich jak leci czy się to podoba PM czy nie.
                Śmieszna jesteś big_grin

                >> Gość nie jest osobą, która ci będzie tańczyć, jak zagrasz. Ja przynajmniej nie
                > mam zwyczajów dyrygować innymi. A ponieważ zadaję się z ludźmi, którzy potrafią
                > szanować drugich, potrafią się zachować- nie mam problemów typu dziecko
                > przeszkadza, czy rządzenia się w moim domu.
                > Co to za jakaś chora walka o prawa gospodarza: albo się lubimy, szanujemy i
                > spotykamy, albo nie.

                Tego już nie skomentuję bo mi ręce całkiem opadły big_grin









                • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 08:01
                  "> Moim zdaniem szef jeżeli nie chce aby pracownice przychodziły ze swoimi
                  własnym dziećmi"
                  Moim zdaniem też nie chce. I dalej bredzisz: "powinien zatrudniać
                  pracownice-bezdzietne lub pracownice po 50-tce"

                  > >Opieka do dziecka musi
                  > > mieć czas, możliwości i chęć- a czasem może być z tym problem.
                  >
                  > Mówimy o konkretnej sytuacji jaką jest ślub i wesele."

                  Nie para młoda decyduje o czasie osób bezpośrednio z weselem związanych. To
                  ZAWSZE dobra wola tej opieki.

                  "Przeważnie o dacie ślubu wiadomo nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem.
                  > Więc spokojnie ma się mnóstwo czasu nawet na załatwienie nawet pięciu opiekunek
                  > jeśli tylko się chce.
                  > Ma się czas na sprawdzenie ich kwalifikacji i wiarygodności."

                  Płatnych opiekunek. Nie wiem czy zauważyłaś, nie żyjemy w państwie miliarderów.
                  Większość po kupieniu sukienki, fryzjerze, kwiatów i prezentu u większości jest
                  pusto w kieszeniach. Może i zarabiasz fortunę, ale nie mają ich na pewno rodziny
                  z małymi dziećmi, gdyż najczęściej jedno pracuje. Drugie zajmuje się wychowaniem.

                  • agaffa Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 09:29
                    A czy Ty nie rozumiesz, że jeśli kogoś stać na nową sukienkę i fryzurę i
                    kosmetyczkę, to powinno też stać na opiekunkę. Posiadanie dziecka przecież wiąże
                    się z konsekwencjami - nie można mieć ciastko i zjeść ciastko. Więc kieckę kupić
                    należy o połowę tańszą, poprosić o fryzurę kuzynkę, a nie fryzjerkę i masz
                    dodatkową kasę na opiekunkę. Poza tym wolałabym nie dostać prezentu, albo dostać
                    naprawdę skromny, lecz mieć spokojną głowę związaną z brakiem dzieci na weselu.
                    I to też można delikatnie zasugerować PM.
                    • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 11:43
                      agaffa napisała:

                      > A czy Ty nie rozumiesz, że jeśli kogoś stać na nową sukienkę i fryzurę i
                      > kosmetyczkę, to powinno też stać na opiekunkę.

                      Nie w Polsce. Różnie to w różnych rodzinach wygląda.

                      "Poza tym wolałabym nie dostać prezentu, albo dosta
                      > ć
                      > naprawdę skromny, lecz mieć spokojną głowę związaną z brakiem dzieci na weselu.
                      > I to też można delikatnie zasugerować PM."

                      I to TWÓJ wybór. Ja go szanuję, ale moim niekoniecznie musi być.
                      • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 18:18
                        >
                        I to TWÓJ wybór. Ja go szanuję, ale moim niekoniecznie musi być.

                        Nie kłam,że szanujesz.
                        W co drugim poście tutaj wmawiasz innym,że zaproszenie samych dorosłych to egoizm i świństwo.
                        Więc o szacunku z takim a nie innym Twoim zdaniem raczej nie może być mowy.
                        • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 20:52
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > >
                          > I to TWÓJ wybór. Ja go szanuję, ale moim niekoniecznie musi być.
                          >
                          > Nie kłam,że szanujesz.
                          > W co drugim poście tutaj wmawiasz innym,że zaproszenie samych dorosłych to egoi
                          > zm i świństwo.
                          > Więc o szacunku z takim a nie innym Twoim zdaniem raczej nie może być mowy.
                          Bo tak, jest świństwem, narażaniem na dodatkowe ewentualne koszty. Z tego i paru innych powodów propozycja autorki wątku nie powinna mieć racji bytu. O ewentualnej opiece decyduje rodzic.

                          Jeżeli chce decydować para młoda- niech sama zapłaci. Zwykła przyzwoitość by wtedy zaistniała. Ja, jako rodzic małych dzieci nie muszę i nie chcę płacić za fanaberie- tak hipotetycznie.

                          Nie mam jednak takich problemów, bo w mojej rodzinie panują inne zwyczaje, a u znajomych moje bąble są mile widziane. Zresztą mi też nie przeszło by nawet przez gardło- bez dzieci, zwłaszcza na rodzinną imprezę. Trochę inne zwyczaje.
                          • mariolka99 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 22:44
                            sikorka68 napisała:

                            > Jeżeli chce decydować para młoda- niech sama zapłaci.

                            Co Ty bredzisz? Kto ma decydować, jak nie GOSPODARZE? To przecież ich
                            impreza ;D
                            • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 23:14
                              A ja jestem za!
                              Para Młoda zaprasza to niech płaci za wszystko:

                              -za ubranie odświętne dla gościa
                              -za kosmetyczkę (trudno żeby gość nie umalowany przyjechał na wesele,prawda?)
                              -za fryzjera gościa (jak wyżej)
                              -za transport (w końcu benzyna kosztuje)
                              itp.itd.

                              A najlepiej nikogo nie zapraszać bo zawsze pójście na wesele oznacza dla gościa (nawet bezdzietnego) koszty.
                            • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 12.05.10, 05:36
                              mariolka99 napisała:

                              > Co Ty bredzisz? Kto ma decydować, jak nie GOSPODARZE? To przecież ich
                              > impreza ;D

                              To niech ponoszą ewentualne koszty. Wymóg= konsekwencjawink
                              • mariolka99 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 12.05.10, 06:48
                                sikorka68 napisała:
                                > To niech ponoszą ewentualne koszty. Wymóg= konsekwencjawink

                                I co, za kiecke i garnitur może mają jeszcze każdemu gościowi zwrócić,
                                jeśli nie chcieliby, żeby goście w bieliźnie paradowali? wink
                                • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 12.05.10, 07:41
                                  Garnitur, kieckę niekoniecznie. Trzeba byłoby oddać temu co zapłacił. Po co,
                                  przyda sięwink
                          • agaffa Re: Pompcy oporni rodzice malucha 12.05.10, 09:23
                            Narażanie na dodatkowe koszty - ależ się uśmiałam. To jak PM zaprasza z dziećmi,
                            to niech i rodzicom fundną fotelik, bo to też byłby dodatkowy koszt dla nich,
                            jeśli nie posiadają. To nie są dodatkowe koszty związane z weselem, lecz koszty
                            przyjazdu na wesele, które pokrywają przyjeżdżający.
                            I wpadłam na genialny pomysł - niech PM jeszcze przed kościołem sami wręczają
                            gościom koperty, które otrzymają na sali weselnej. Bo to przecież to są koszty smile
                            Dziecko przewraca świat do góry nogami i trzeba się liczyć, że należy mu
                            zapewnić opiekę, jeśli nie jest gdzieś zaproszone. Kwita.
                            • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 12.05.10, 09:53
                              Też ten pomysł traktuję z wink, ale niektórzy ze swoimi apodyktycznymi teoriami
                              się proszą i to na kolanachwink
                  • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 23:25
                    >Płatnych opiekunek. Nie wiem czy zauważyłaś, nie żyjemy w państwie miliarderów.
                    Większość po kupieniu sukienki, fryzjerze, kwiatów i prezentu u większości jest
                    pusto w kieszeniach. Może i zarabiasz fortunę, ale nie mają ich na pewno rodziny
                    z małymi dziećmi, gdyż najczęściej jedno pracuje. Drugie zajmuje się wychowaniem.

                    Dużo kobiet (nie miliarderek) wraca wcześniej do pracy i zatrudnia nianię na
                    cały etat od poniedziałku do piątku.
                    Te bogatsze przeważnie mogą sobie pozwolić na spokojne siedzenie w domu z
                    dzieckiem bo mogą mieć gdzieś swoją karierę i pracę bo mąż dobrze zarabia.Reszta
                    wraca do pracy i jak nie ma babci zatrudnia opiekunkę do dziecka.
                    Nic w tym nadzwyczajnego ani ekskluzywnego.
                    A jak ktoś ma prawdziwe pustki w kieszeni to nawet jakby miał darmową opiekę do
                    dziecka to nie pójdzie bo prezent dla młodych też przecież kosztuje.A i koszty
                    dojazdu jak wesele w innym mieście.
    • orinus Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 06:15
      Przeczytałem kilkadziesiąt opinii; wam nie chodzi o to, że nie
      będzie słychać słów przysięgi, tylko że nagranie będzie spieprzone!
      • kol.3 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 07:14
        Nagranie to jednak pamiątka na całe życie. Jak sobie robisz pamiątkowe
        zdjęcie ślubne to zasiadasz przed aparatem fotografa potargany i
        podpity, czy starannie uczesany i wygładzny?
        • belene Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 09:44
          pamiętam gdy ja i mój brat byliśmy małymi dziećmi,pojechaliśmy na
          wesele,ogólnie dzieciaków było tam sporo,jednak nikomu nie wadziliśmy,bo
          bawiliśmy się na dworze pod opieką starszych dzieci i w odpowiedniej porze
          poszliśmy spać w wydzielonym pokoju,skoro mowa tu o niemowlętach to popieram
          założycielkę wątku,poza tym dlaczego rodzice nie pomyślą że taka impreza nie
          jest dla małych osesków,przecież można wynająć nianię na noc
          • vinleta Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 10:38
            belene, bardzo rozsadna wypowiedz. Nie mozna komus zepsuc jedynej
            takiej uroczystosci i zupelnie nie rozumiem tych, ktorzy uwazaja, ze
            na slub/wesele koniecznie trzeba zabrac oseski czy male dzieci, dla
            nich to tylko meczarnia, halas, obcy ludzie, stres, nic wiecej nie
            zostanie w pamieci, o ile w ogole cos zostanie. Meczrnia dla
            rodzicow, ktorzy zamiast sie bawic beda musieli nianczyc dziecko.
            Mozliwe, ze autorka watku wie czego moze sie spodziewac po dzieciach
            i rodzicach, ktorych chce zaprosic, dlatego zastanawia sie co z tym
            fantem zrobic. Moze wie, ze dzieci sa rozpieszczone i beda robic
            raban zeby byc w centrum uwagi, a rodzice zle reagujac na zachowania
            ich maluchow zepsuja cala uroczystosc. Znam takie przypadki
            osobiscie i chyba wrecz powiedzialabym - prosze bez dzieci.
        • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 13:23
          kol.3 napisała:

          > Nagranie to jednak pamiątka na całe życie. Jak sobie robisz pamiątkowe
          > zdjęcie ślubne to zasiadasz przed aparatem fotografa potargany i
          > podpity, czy starannie uczesany i wygładzny?


          To zależy, w jakim stadium imprezysmile))))))))
    • belattrix Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 11:06
      hej a nie pomyśleliście o tym że wesele z dziećmi to większe koszty? tak, zaraz
      mi pojedziecie od materialistek, ale ja obstaję przy swoim...

      w mojej okolicy wiekszosc klubów liczy sobie polowe talerzyka od dzi8ecka od lat
      4 a cały od dziesieciolatka. a jesli zaprosze dzieci jednej kuzynki, to drugiej
      tez bede musiała- bo wypadasad
      • vinleta Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 11:35
        belatrix, autorka watku wyraznie pisze o tym, ze nie chce miec na
        slubie wrzeszczacych dzieci, mozesz obstawac przy swoim, ale chce ci
        zwrocic uwage, ze piszesz zupelnie nie na temat.
        Swoja droga nie spodziewalam sie, ze tak banalny temat, do tego z
        bledem w tytule watku, wzbudzi zainteresowanie na prawie 500
        wpisowsmile, moze glownie dlatego, ze od paru dni nikt nie zmienia tej
        czesci gazety. Redaktorom tez widac nalezy sie odpoczynek, ale
        zaczyna byc nudno.
        • belattrix Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 11:45
          wiem, wiem, nie na temat... ale tyto taka dygresja była... przekierowało mnie tu
          z forum humorum, tam się z was śmieją ze taka dyskusja na noże...

          ale powiedz vinleta, nie mam trochę racji?
          • vinleta Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 12:29
            belatrix, nie moge pci przyznac racji, bo oseski, o ktore tutaj
            glownie toczy sie boj, przyjda z wlasnymi butelkami z mlekiem.
            Znajac polska goscinnosc i zwyczaje, to zastaw sie, a postaw sie, i
            nigdy w takich sytuacjach nie wylicza sie talerzykow co do zlotowki.
            Tych, ktorych nie stac na wystawne weselisko, robia kameralne
            przyjecie w domu dla najblizszych, no i mowa jest glownie o tym zeby
            nie bylo wrzaskow w kosciele.
            Nie dziwie sie, ze sie smieja, bo mnie tez sie juz chce smiac z tego
            watku, ale on nadal nie znika z pierwszej strony.
            Drodzy redaktorzy, zrobcie z tym cos, do roboty!
            • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 13:22
              Ale ona pisze- od 4 lat. To gdzie osesek?
    • mazel_tov Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 11:31
      Niech nie przychodzą. Jak są tak zżyci z bachorkiem, że nie wytrzymaja 8h bez
      niego to trudno. Nie ma nic gorszego niż ludzie z pieluchą zamiast mózgu.
      • gklej Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 11:51
        no na weselu u syna byli dzieci od 1,5 roczku, nic się nie stało,
        nawet ładnie jak są dzieci, mi się podobało, i większe także były,
        ślicznie się bawiły.
        Niektórzy rodzice nie mieli z kim zostawić, więc powiedziałam,że
        mogą z sobą zabrać nie ma problemu, np. przyjechali z Norwegii.
    • marcin_kkkk Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 14:25
      Autorka wątku jest histeryczką - być może. Ślub będzie plastikowy -
      być może. Tylko, ze to jest jej najważniejszy dzień w życiu i ma
      prawo urzadzic go jak sobie podoba. Razi ten porazajacy brak empatii
      i poszanowania cudzych gustow (a o gustach sie nie dyskutuje). Czy
      komus czapka z glowy spadnie jesli zostawi dziecko na jeden dzien z
      babcią/niańką? Czy odrazu trzeba wyzywac autorke wątku od
      ksiezniczek z rozowej wiezy, rzucac epitety ze goscie to statysci,
      ze wesele to sztuczny kicz? Czy nikt nie dostrzega roznicy czym jest
      slub dla PM (najwazniejszy dzien w zyciu) a czym dla gosci (jedna z
      wielu rodzinnych imprez)? Niektorzy robia ekstrawaganckie, drogie i
      wytorne wesela, inni typowe wiejskie potancowki, inni z braku
      pieniedzy robia np. grilla na plazy. Goscie powinni postarac sie
      uczynic wszystko, zeby ten dzien byl dla PM wyjatkowy, nawet jesli
      mialy by ich ciac komary,a w butach woda bulgotac z przemoczenia.
    • madziu221 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 15:08
      kiedyś i Ty będziesz miała dzieci i ciekawe czy będzie ci miło jeśli
      będziesz zaproszona na wesele bez dziecka. taki bobas nic nikomu nie
      przeszkadza.
      • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 15:37
        Dopóki siedzi cicho.
      • nessie-jp Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 20:23
        madziu221 napisała:

        > taki bobas nic nikomu nie
        > przeszkadza.

        Kłamiesz.
        • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 22:11
          I to bezczelnie!
    • karenek Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 15:46
      Ostatio bylam na weselu gdzie do tanca byl niezbyt duzy parkiet
      dzieci krecily sie tam wkolko z zabawkami na sznurkach co chwile
      walily krecaca sie zabawka ludzi po lydkach;D i o ile mnie to
      krzywdy nie zrobilo to jak ja dzieciaka (oczywiscie niechcacy) 2
      razy potraktowalam z obcasa to myslalam ze mu noga odpadnie-ryk byl
      straszliwycrying((

      Niestety wesele i parkiet nie jest dla dzieci bo wystarczy duzo
      tanczacych ludzi lub jeden pijany wujek i klopot gotowy.I dziwie sie
      rodzicam ktorzy sie ciesza jak to ich dzieci sie "slicznie" bawia.

      I jeszcze jedno to nie goscie maja uwazac na Wasze tanczace,
      biegajace, i szalejace dzieci zeby ich nie nadepnac lub nie potracic
      w tancu, bo nie oni od tego sa i najzwyczajniej w swiecie pusjecie
      im zabawe.
      • kol.3 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 15:55
        Ale oni mają gdzieś że innym psują zabawę, grunt żeby przyjść ze swoim
        dzieciakiem. I psim obowiązkiem wszystkich na weselu jest się ich
        dzieciakiem zachwycać, nawet jak ryczy jak zarzynany. Nie mam nic
        przeciwko dzieciom tylko przeciwko ich tępym rodzicom.
        • pochodnia_nerona Re: Pompcy oporni rodzice malucha 09.05.10, 23:46
          Durnym rodzicom mówimy stanowcze NIE!
          Sama kiedyś niechcący stratowałam dziecko w tańcu, no, ale mamunia bawiła się w
          innym kącie, a ja oczu na nogach i plecach nie mam...
          • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 10.05.10, 09:38
            pochodnia_nerona napisała:

            > Durnym rodzicom mówimy stanowcze NIE!
            > Sama kiedyś niechcący stratowałam dziecko w tańcu, no, ale mamunia bawiła się w
            > innym kącie, a ja oczu na nogach i plecach nie mam...


            I nie umiesz tańczyć. Kto normalny w tańcu wywala obcasami na prawo i lewo.
            Dorosłych można tratować???
            • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 10.05.10, 19:01
              W tańcu dorosłego droga Sikoreczko trudno jest stratować.I łatwiej go zauważyć od małego dziecka.
              Dlaczego na siłę bronisz matki która nie dopilnowała swojego własnego dziecka atakując przedpiśczynię która nie miała obowiązku mieć oczów na plecach i tańczyć jak emeryt na weselu tylko dlatego,że w każdej chwili od tyłu może zajść czyjeś małe niedopilnowane dziecko?

              • wszedlem Re: Pompcy oporni rodzice malucha 10.05.10, 20:41
                az sobie dalem czas i przeczytalem te 500+ postow. czysty ubaw. a
                wy, uzytkownicy, przez ktorych rozsadek przemawia - po co dalej
                probujecie przekonywac zakochane w swoich "prawach" egzemplarze? pol
                biedy z sikora, to tylko familijna faszystka, ale kilkoro z Was
                walczylo z belkotem maretiny... z drugiej strony, nie ubawilbym sie
                tak dobrze...

                zdrowo myslacy zgodza sie chyba ze mna, ze w kwestii zabawy weselnej
                sytuacja ta jest stosunkowo latwa do rozwiazania poprzez prosbe o
                telefoniczne potwierdzenie przyjazdu i ewentualne(dla opornych)
                wyjasnienie braku warunkow dla osob ponizej lat powiedzmy 12. co
                natomiast dotyczy ceremonii koscielnej, zgodzic sie musze
                niechetnie, ze nie powinno sie dyktowac nikomu w jakim towarzystwie
                przyjdzie, choc wiemy wszyscy, ze dzieci maja z tego taka frajde jak
                my z rzygania po pozniejszej imprezie. wydaje mi sie, ze wiekszosc
                rodzicow mimo wszystko wyprowadzi niesfornego malego czlowieka jesli
                tenze sie uaktywni w trakcie zaslubin, ale nawet gdyby sie komus
                pechowo zdarzylo to o zrujnowaniu calego slubu chyba nie powinno byc
                mowy? ot, czynnik ludzki tak jak puszczane baki po wczorajszym
                impregnowaniu sie gorzala. trudno. zacisnac zeby i myslec o
                pobieraniu sie z ukochana osoba - nie otoczka chyba najistotniejsza?
                nie?

                pozdrawiam

                • wszedlem aneks 10.05.10, 21:00
                  dyskusja wprawdzie zamiera, ale dla tych, ktorzy sie potencjalnie
                  pokusza o polemike z moim wyborem progu wiekowego:

                  0-12 - nie nadaja sie, zadne pozytywne doswiadczenie z uczestnictwa
                  w weselnej popijawie dla nich nie wyplynie
                  12-15 - wola zostac w domu i zaprosic kolezanki w pidzamach albo sie
                  wreszcie w spokoju masturbowac
                  15-18 - przydadza sie do odprowadzania na gore zalanych wujkow, pod
                  koniec przedzialu zawsze chetni kierowcy
                  18+ - moga chlac, wiec mile widziani
              • sikorka68 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 08:10
                A uderz się w nogę szpilką- to będziesz wiedziała, o czym tak naprawdę
                napisałam. Miłych wrażeń- bo pewnie myślisz, że to sama przyjemność.

                Nie trzeba mieć oczu na plecach, aby nie wpadać na kogoś. Wystarczy umieć tańczyć.
                • gazeta_mi_placi Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 18:11
                  Nawet idealny tancerz nie wiele jest w stanie zrobić gdy w trakcie obrotu wejdzie mu nagle pod nogi ktoś mniejszy od 120.
                  • jacek226315 Re: Pompcy oporni rodzice malucha 11.05.10, 20:13
                    przestan sie juz licytowac z sikorka, tlumacza jej wszyscy jak
                    chlop krowie na miedzy ,a ona swoje, z nia rozmowa jak z d..w nocy
    • abdullah_abdullah Re: Pompcy oporni rodzice malucha 27.05.10, 22:06
      mam gdzieś numer do niejakiego Heroda, on ma doświadczenie w radzeniu sobie z
      problemami z dziećmi, no może nie w 100% ale zawsze lepszy rydz niz nic

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka