Dodaj do ulubionych

Smacznego!

09.06.10, 13:05
(Były o tym wątki, ale zarchiwizowały się.)

Pracuję jako kelnerka i dotąd życzyłam gościom smacznego, często po francusku.
Zwrócono mi uwagę, że to niegrzeczne życzyć smacznego. Przyznam, że bardzo
mnie to zdziwiło... Jak to jest?
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Smacznego! 09.06.10, 17:52
      Bo to - excusez le mot - stołówkowy zwyczaj.
      O ile broni się nieco w wersji "bon appétit", o tyle w polskim na
      salonach bywa rzadko.
      • misself Re: Smacznego! 09.06.10, 18:47
        e._ napisała:

        > Bo to - excusez le mot - stołówkowy zwyczaj.

        Czyli - nie mówić?

        > O ile broni się nieco w wersji "bon appétit", o tyle w polskim na
        > salonach bywa rzadko.

        O ile rozumiem, że mówienie każdemu jedzącemu "smacznego" może zostać zrozumiane
        jako "mówi, bo chce, żeby go poczęstować", to zakładałam dotąd, że dobre
        życzenia nie sprawiają nikomu przykrości, a to chyba jest naczelna zasada SV...
        Pewnie się mylę.

        To co mówić? Bo tak bez słowa postawić przed kimś talerz to mi się z komediami
        Barei kojarzy.
        • wyksztalciuch_3 Re: Smacznego! 09.06.10, 19:12
          Powiedz "masz, udław się"wink
          • misself Re: Smacznego! 10.06.10, 18:06
            wyksztalciuch_3 napisał:

            > Powiedz "masz, udław się"wink

            OK, jak przyjdziesz, to Tobie tak powiem, tylko nie zapomnij się przedstawić wink
            • tetlian Mówić 17.06.10, 18:12
              Ja jako klient lepiej odbieram lokal, taki w którym mówią "smacznego" niż taki,
              w którym bez słowa odchodzą.

              I podejrzewam, że wiele osób ma podobne odczucia.
        • remez2 Re: Smacznego! 09.06.10, 23:23
          > To co mówić? Bo tak bez słowa postawić przed kimś talerz to mi się z >
          komediami Barei kojarzy.
          Możesz spokojnie mówić "smacznego". wink
          • e._ Re: Smacznego! 10.06.10, 14:06
            Mnie wprawia w komediowy nastrój wizja pani domu, która stawiając przed
            gośćmi (czy domownikami) talerze, każdemu z nich mówi "smacznego".
            Może mam przestarzałe poglądy, ale czy talerze nie powinny znaleźć się
            na stole nieco wcześniej, podobnie, jak sztućce?
            • bubster Re: Smacznego! 10.06.10, 16:25
              1. Autorka postu jest kelnarką i o tym pisze
              2. Talerze wcześniej, ale bez zawartości
              • remez2 Re: Smacznego! 10.06.10, 17:15
                bubster napisała:

                > 1. Autorka postu jest kelnarką i o tym pisze
                > 2. Talerze wcześniej, ale bez zawartości
                smile))
                • misself Re: Smacznego! 10.06.10, 18:09
                  remez2 napisał:

                  > bubster napisała:
                  >
                  > > 1. Autorka postu jest kelnarką i o tym pisze

                  Nie, nie, ja tylko pracuję jako kelnerka wink
                  Ponadto staram się życzyć gościom ogólnie, czyli stawiam przed każdym talerz, a
                  na odchodnym mówię "życzę smacznego!" czy to nieszczęsne "bon appetit!". Nie
                  życzę każdemu z osobna smile
                  • remez2 Re: Smacznego! 11.06.10, 09:22
                    misself napisała:

                    > remez2 napisał:
                    >
                    > > bubster napisała:
                    > >
                    > > > 1. Autorka postu jest kelnarką i o tym pisze
                    >
                    > Nie, nie, ja tylko pracuję jako kelnerka wink
                    To naprawdę nic złego. smile
                    > Ponadto staram się życzyć gościom ogólnie, czyli stawiam przed każdym talerz, a
                    > na odchodnym mówię "życzę smacznego!" czy to nieszczęsne "bon appetit!". Nie
                    > życzę każdemu z osobna smile
                    Masz rację. 3 maj się. smile
                    • misself Re: Smacznego! 13.06.10, 09:16
                      remez2 napisał:

                      > > > > 1. Autorka postu jest kelnarką i o tym pisze
                      > >
                      > > Nie, nie, ja tylko pracuję jako kelnerka wink
                      > To naprawdę nic złego. smile

                      Wiem, ale nie identyfikuję się wink
                      Ale nie wiem w końcu, czy mogę mówić, czy też nie?
                      • remez2 Re: Smacznego! 13.06.10, 14:13
                        > Ale nie wiem w końcu, czy mogę mówić, czy też nie?
                        Moim zdaniem - tak. Wybór należy do Ciebie. smile
                        PS - największymi ekspertami od sportów wodnych są ci, którzy nauczyli się
                        pływać nie wchodząc do wody.
                        --------------
                        • e._ Re: Smacznego! 13.06.10, 15:07
                          "PS - największymi ekspertami od sportów wodnych są ci, którzy nauczyli
                          się pływać nie wchodząc do wody." - pisze remez2.
                          Bardzo trafne.
                          A ich rad ślepo słuchają wyłącznie ci, którzy wodę widują tylko w
                          szklance lub w telewizji.
                          • remez2 Re: Smacznego! 13.06.10, 15:14
                            > A ich rad ślepo słuchają wyłącznie ci, którzy wodę widują tylko w
                            > szklance lub w telewizji.
                            Telewizja ma ogromny wpływ na edukację. Ilekroć ktoś włącza telewizor, wychodzę
                            do drugiego pokoju czytać książkę.
                            • pretensjaa Re: Smacznego! 14.06.10, 13:05
                              'Telewizja ma na mnie wpływ edukacyjny. Gdy ktoś włącza telewizor, wychodzę do
                              drugiego pokoju i czytam dobrą książkę.'
                              Groucho Marx (Julius Marx)

                              Bądźmy tutaj precyzyjni.
                              • remez2 Re: Smacznego! 14.06.10, 14:15
                                pretensjaa napisała:

                                > 'Telewizja ma na mnie wpływ edukacyjny. Gdy ktoś włącza telewizor, wychodzę do
                                > drugiego pokoju i czytam dobrą książkę.'
                                > Groucho Marx (Julius Marx)
                                >
                                > Bądźmy tutaj precyzyjni.
                                Zaskakująco odważny postulat. wink
                          • viking2 Re: Smacznego! 18.06.10, 02:32
                            e._ napisała:
                            A ich rad ślepo słuchają wyłącznie ci, którzy wodę widują tylko w
                            > szklance lub w telewizji.

                            A deszcz? A deszcz?...smile
            • misself Re: Smacznego! 10.06.10, 18:08
              e._ napisała:

              > Mnie wprawia w komediowy nastrój wizja pani domu, która stawiając przed
              > gośćmi (czy domownikami) talerze, każdemu z nich mówi "smacznego".

              Jako pani domu nie stawiam przed nikim talerzy, tylko nakrywam stół i podaję
              jedzenie na półmiskach... I to jest zupełnie inna sytuacja.
              • e._ Re: Smacznego! 11.06.10, 09:38
                No, to mnie uspokoiłaś.
            • viking2 Re: Smacznego! 18.06.10, 02:31
              e._ napisała:
              > Może mam przestarzałe poglądy, ale czy talerze nie powinny znaleźć się
              > na stole nieco wcześniej, podobnie, jak sztućce?

              A i obrus tez by sie przydal...smile
        • baalsaack Re: Smacznego! 17.06.10, 19:01
          Wystarczy "proszę" smile
        • co-no Re: Smacznego! 17.06.10, 23:27
          Wreszcie ktoś o tym napisał. Zgadza się, to bardzo niegrzeczne mówic smacznego.
          Nigdy nikomu nie życzyłam, bo zawsze kojarzyło mi sie to słowo z obciachem. Az w
          szkole 10 lat temu na zajęciach z SV dowiedziałam sie własnie, ze mam rację!
          Jeśli podajesz gościom talerze z jedzeniem wystarczy powiedziec z uśmiechem:
          "bardzo prosze" i na tym koniec. O ile przed posiłkiem to jeszcze ujdzie, o tyle
          podczas przełykania kęsów życzenie smacznego jest juz kompletną porażką. Uwierz,
          ze osoba taka nie ma ochoty odpowiedziec "dziękuję" z zapchaną buzią.
          • pensioner63 Bez "Smacznego!" jedzenie powinno smakować 18.06.10, 02:30
            Nie jestem przyzwyczajony do Smacznego!. Moim zdaniem jedzenie powinno smakować
            bez konieczności życzenia "Smacznego!"
            Natomiast dobrze gdy w chwilę po podaniu jedzenia kelner podejdzie i zapyta czy
            wszystko jest w porządku. Czasem czegoś zapomni lub zdarzy się, że coś źle
            zrozumie przez nieporozumienie. Takie kontrolne pytanie pozwala skorygować
            problem. Długie rozglądanie się za kelnerem, który zadowolony z siebie zniknął
            może powodować irytację klienta i niższy napiwek.
        • viking2 Re: Smacznego! 18.06.10, 02:28
          misself napisała:
          > To co mówić? Bo tak bez słowa postawić przed kimś talerz to mi się z komediami
          > Barei kojarzy.

          Mnie osobiscie wystarczy "prosze uprzejmie" albo "prosze bardzo".smile
      • tacx Re: Smacznego! 17.06.10, 12:42
        > Bo to - excusez le mot - stołówkowy zwyczaj.

        być moze tak być moze nie. Kłopot z tym powiedzonkiem jest po pierwsze taki ze
        niejako zmusza obdarowanego takim podarunkiem odpowedzenia - często z pełna buzią
        • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:27
          tacx napisał:

          > Kłopot z tym powiedzonkiem jest po pierwsze taki ze
          > niejako zmusza obdarowanego takim podarunkiem odpowedzenia - często z pełna buzią

          Ależ skąd! Chyba że się rzucasz na posiłek jak wygłodzony pies, zaraz jak Ci
          talerz przed nosem postawią.
          • mj69 komu nie mówić 17.06.10, 22:06
            Nie powinno się mówić smacznego "współstołownikom" w obecności gospodyni, która
            przygotowała posiłek, a tym bardziej tejże godpodyni. W jej obecności powinno
            być oczywiste, że posiłek będzie smaczny. A w restauracji lub innym lokalu
            kelner żeby nie postawić talerza bez słowa może powiedzieć podając talerz:
            "proszę uprzejmie".
            Zauważyliście w Sfinksie - kelner potrafi podejść w trakcie posiłku i spytać czy
            wszystko w porządku i czy mi smakuje - i ja z pełną buzią zastanawiam się, czy
            mam się udławić, czy może on poczeka, aż przełknę...
      • lia.13 Re: Smacznego! 17.06.10, 14:31
        e._ napisała:

        > Bo to - excusez le mot - stołówkowy zwyczaj.
        > O ile broni się nieco w wersji "bon appétit", o tyle w polskim na
        > salonach bywa rzadko.

        broni się w wersji francuskiej? Ależ skądże znowu. O ile nie jest to restauracja
        o charakterze francuskim, to powiedzenie "bon appetit" jest co najmniej śmieszne
        wink Kojarzy mi się ze zubożałą szlachtą polską, co to chciała swego czasu zadać
        szyku znajomością kilku francuskich powiedzonek wink

        Pytanie do autorki wątku:
        1. Kto Ci powiedział, że to niegrzeczne?
        W restauracji powinno się "wyczuć moment", tzn. jeśli goście siedzą cicho i
        obserwują kelnerkę, IMHO można im na koniec życzyć smacznego, ale jeśli są
        zajęci rozmową, to nie powinno się im przeszkadzać.
        W Twoim własnym domu TY ustalasz reguły i nikt nie powinien Ci zwracać uwagi, co
        jest grzeczne a co nie.
        • e._ Re: Smacznego! 17.06.10, 15:43
          Miło mi, ze Cie rozbawiłam. Ale bywając we Francji z pewnością słyszysz
          to często i brzmi zupełnie inaczej, niż nasze "smacznego". Co kraj, to
          obyczaj.
          U nas też dziwnie patrzy się na osoby, wchodzące do knajpki i głośno
          mówiące wszystkim paniom i panom "dzień dobry". Tam - niekoniecznie.
          • lia.13 Re: Smacznego! 17.06.10, 19:45
            ty tak na poważnie? smile to musi być urocze, żyć we własnej rzeczywistości,
            koniecznie musisz mnie tam kiedyś zaprosić smile
            Tym nie mniej, skoro żyjemy w Polsce, to już wyjaśniam, dlaczego w POLSCE
            śmieszne jest "bon appetit", a nie jest śmieszne "smacznego", oraz dlaczego we
            FRANCJI śmieszne jest "smacznego", a nie jest śmieszne "bon appetit". Otóż
            dlatego, że w Polsce posługujemy się językiem polskim, a we Francji francuskim.

            Polska - smacznego
            Francja - bon appetit
            Hiszpania - ¡Buen apetito!
            Rosyjski - Приятного аппетита!
            Niemiecki - Guten Appetit!
            Angielski - Enjoy your meal! ... i wiele, wiele innych...
            Jak sama powiedziałaś "co kraj to obyczaj".
            Prawda jakie to proste? smile
            • viking2 Re: Smacznego! 18.06.10, 02:35
              lia.13 napisała:
              > dlatego, że w Polsce posługujemy się językiem polskim, a we Francji francuskim.

              Powaznie???? Cholera, to o to chodzilo...smile
          • lia.13 Re: Smacznego! 17.06.10, 19:50
            aha, i w kwestii głośnego mówienia dzień dobry wchodząc do knajpy. Wchodząc do
            pomieszczenia "Dzień dobry" należy mówić normalnie, ani głośno ani cicho. Kto
            usłyszy i będzie miał ochotę odpowie, a temu kto jest zajęty rozmową, swoim
            głośnym "dzień dobry" nie przeszkodzimy w rozmowie. Może za głośno mówisz,
            wchodząc do knajpy? Na mnie jakoś nikt się dziwnie nie patrzy, gdy wchodząc do
            restauracji czy kawiarni (w knajpie jeszcze nigdy żadnej nie byłam), albo sklepu
            mówię "dzień dobry".
        • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:29
          lia.13 napisała:
          > O ile nie jest to restauracja
          > o charakterze francuskim, to powiedzenie "bon appetit" jest co
          > najmniej śmieszne wink

          To jest francuska restauracja.

          Odpowiadając na pytanie - zrobiła to menedżerka.
          • lia.13 Re: Smacznego! 17.06.10, 19:35
            skoro zrobiła to menadżerka to nie pozostaje Ci chyba nic innego, jak tylko
            dostosować się do jej opinii w tym temacie, bo to ona tam "rządzi". I tyle w
            temacie.
            • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 20:08
              lia.13 napisała:

              > skoro zrobiła to menadżerka to nie pozostaje Ci chyba nic innego, jak tylko
              > dostosować się do jej opinii w tym temacie, bo to ona tam "rządzi". I tyle w
              > temacie.

              To jest nieco bardziej złożona sprawa smile Ale nie do omawiania na forum. Mnie
              nie chodzi o to, czy mam jej posłuchać, bo to nie ulega wątpliwości, ale o rację
              mi chodzi smile
            • plastelinna Re: Smacznego! 18.06.10, 01:38
              lia.13 napisała:

              > dostosować się do jej opinii w tym temacie

              Opinię można mieć tylko *na* temat.

              > I tyle w temacie.

              Wypowiedź może być tylko *na* temat.
    • robert.poznan Re: Smacznego! 17.06.10, 12:22
      misself, nie przejmuj się, robisz Ok , stawiając przed każdym talerz i życząc
      smacznego - tak się nie robi bo to mocno irytujące nawet przy dwóch talerzach,a
      co dopiero przy większej liczbie gości, ale gdy wszyscy już dostaną to co
      zamówili i odchodzisz od stolika, smacznego - jest w dobrym guście, aczkolwiek
      różnie z tym bywa, nie w każdej restauracji to słyszę.

      Co do głupich uwag gości że to niegrzeczne - no sorka, na to nic nie
      poradzisz,jak mawia staropolskie przysłowie, wpuść bambra do biura, to atrament
      wypije smile Spotkać można też typków,którzy serwetkę za koszulę wkładają robiąc
      śliniak, jak ktoś nie umie jeść przy stole nie brudząc się od stóp do głów, to
      niech wybierze lepiej jakiegoś Mc Wieśniaka, tam przynajmniej palcami będzie
      mógł jeść i nikt dziwnie nie spojrzy na niego.
      • eti.gda Re: Smacznego! 17.06.10, 12:42
        robert.poznan napisał:

        ...Co do głupich uwag gości że to niegrzeczne - no sorka, na to nic
        nie
        > poradzisz,jak mawia staropolskie przysłowie, wpuść bambra do
        biura, to atrament
        > wypije smile Spotkać można też typków,którzy serwetkę za koszulę
        wkładają robiąc
        > śliniak, jak ktoś nie umie jeść przy stole nie brudząc się od stóp
        do głów, to
        > niech wybierze lepiej jakiegoś Mc Wieśniaka, tam przynajmniej
        palcami będzie
        > mógł jeść i nikt dziwnie nie spojrzy na niego.

        Autentyczne zdarzenie z wiejskiego wesela:

        Gościom podano zupę. Gospodyni zachęca:
        - A dyć jydzcie!
        - A dyć jymy!
        - A dyć łyżek ni mocie!
        - A dyć wiymy!
      • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:30
        robert.poznan napisał:

        > misself, nie przejmuj się, robisz Ok , stawiając przed każdym talerz i życząc
        > smacznego - tak się nie robi bo to mocno irytujące nawet przy dwóch talerzach,a
        > co dopiero przy większej liczbie gości, ale gdy wszyscy już dostaną to co
        > zamówili i odchodzisz od stolika, smacznego - jest w dobrym guście,

        Właśnie o to mi chodzi, jakoś mi tak głupio odchodzić bez słowa.
    • teyoo na zdrowie - jest wsiowe 17.06.10, 12:31
      Smacznego.. no może kelnerce nie wypada. Między znajomymi osobami, prywatnie, czemu nie.
      Za to prowincjonalne jest mówienie "na zdrowie", jak ktoś kichnie. Ja nigdy nie mówię, bo to idiotyczne.
      • elve Re: na zdrowie - jest wsiowe 17.06.10, 14:07
        twój stary jest prowincjonalny.
        • teyoo Re: na zdrowie - jest wsiowe 18.06.10, 08:27
          elve napisała:

          > twój stary jest prowincjonalny.

          twój stary jest prowincjonalny.
      • biala_adelajda Re: na zdrowie - jest wsiowe 18.06.10, 09:56
        Dla mnie bardziej wsiowe jest wyzbywanie się sympatycznych polskich zwyczajów,
        "bo takie nieświatowe".
    • sosforeus Re: Smacznego! 17.06.10, 12:33
      Przyznam, ze mowienie 'smacznego' przez kelnerke jest dosc mile, choc nietypowe,
      bo rzadko mi sie zdarza to slyszec. Zazwyczaj osoby obslugujace nic nie mowia,
      lub lakoniczne 'prosze bardzo' z usmiechem, czasem jak nie pamietaja co dla kogo
      przynosza, to zagaduja. W sumie, jak juz pisalam wyzej- zyczenie smacznego przez
      obsluge lokalu jest dosc mile, choc to zalezy jakim tonem wypowiedziane. Na
      slowa 'bon apetit' wypowiedziane w innym lokalu niz o charakterze francuskim,
      zareagowalabym spojrzeniem jak na wariatke.
      Abstrahujac od lokali- mowienie 'smacznego' uwazam raczej za buractwo, zwlaszca
      w sytuacjach, kiedy JUZ jestem w trakcie jedzenia, wlasnie przezuwam, gdy
      przychodzi ktos i mowi te slowa. Po co? Widzi przeciez ze mam pelne usta i nie
      odpowiem! Zdarza mi sie to nagminnie i to jest rodzaj 'uprzejmosci', ktorej
      nienawidze. Poza tym, takie zyczenie komus jest troche dziwne, bo skoro juz cos
      jem, tzn. ze mi smakuje.
    • skandy5 Smakowało? 17.06.10, 13:10

      Po posiłku, podchodzi młoda ładna kelnerka. Czy smakowało?
      A ja nie mam tyle asertywności by powiedzieć jej prawdę: "Nie bardzo!"
      • lena36 Re: Smakowało? 17.06.10, 13:44
        A jakby była stara i brzydka?
        • skandy5 Re: Smakowało? 18.06.10, 09:59
          lena36 napisała:

          > A jakby była stara i brzydka?

          I niesympatyczna. Z pewnością przyszłoby mi to łatwiej.

          Ludzie przystojni i piękni osiągają więcej (statystycznie) w życiu, więcej
          zarabiają. Niesprawiedliwe prawdziwe.
      • misself Re: Smakowało? 17.06.10, 18:32
        skandy5 napisał:

        >
        > Po posiłku, podchodzi młoda ładna kelnerka. Czy smakowało?
        > A ja nie mam tyle asertywności by powiedzieć jej prawdę: "Nie bardzo!"

        Cóż, to już jest Twój problem.
        Ja wychodzę z założenia, że jak talerz pusty, to smakowało.
    • sanmartino Re: Smacznego! 17.06.10, 14:31
      "Na zdrowie" i "smacznego" to takie bardzo familijne i swojskie. Myślę, że to wszystko zależy od miejsca. Jak jest to taka fajna, rodzinna knajpka, że goście czują się jak gdzieś u swojskich krewnych, to życzenie "smacznego" może być sympatyczne i w gruncie rzeczy "na miejscu". W oficjalnym anturażu to raczej w bardzo złym guście, tak samo jak nagminne w Polsce wielkie pieprzniczki, z którymi wędrują kelnerki, pytając się czy "popierzyć?". Już nie mówiąc o pytaniu: "czy smakowało?" Dyskretna uprzejmość to jest to.
      Ale jak klient coś tam smędził na ten temat to już kwas... ale dla niego.
      • dobiasz Re: Smacznego! 17.06.10, 20:21
        > Już nie mówiąc o pytaniu: "czy
        > smakowało?"

        W Niemczech kelner praktycznie zawsze pyta czy smakowało.
    • justina8 Re: Smacznego! 17.06.10, 14:34
      Kochanie, mów, mów, to bardzo miłe! Uprzejmość i życzliwość jest źle odbierana tylko przez chamów i prostaków.
      • geffe Smacznego! 17.06.10, 14:42
        kelner ma się poruszac bezszelestnie by nie przeszkadzac
        obsługiwanym przez niego klientom i tyle! wink
        • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:33
          geffe napisał:

          > kelner ma się poruszac bezszelestnie by nie przeszkadzac
          > obsługiwanym przez niego klientom i tyle! wink

          Dzięki za radę, kupię se cichostępy wink
    • szadoka Re: Smacznego! 17.06.10, 14:56
      Nie widze w tym nic zlego. Mnie by nie przeszkadzalo. Poza tym jesli
      juz cos przezuwam to wystarczy odkiwnac glowa w podziekowaniu.
      Natomiast nie lubie jak ktos w trakcie posilku dopytuje sie czy
      wszystko jest ok i czy mi smakuje.
      Jesli po zakonczonym posily -OK. Jesli smakowalo mi wybinie prosze o
      przekazanie podziekowan kucharzowi.
    • ultra.kuku Re: Smacznego! 17.06.10, 15:00
      Polakow bawi, czy szokuje, w innych krajach zyczenie smacznego jest norma. Mnie
      to nie obraza, wrecz przeciwniesmile
    • 4g63 Re: Smacznego! 17.06.10, 15:01
      mnie osobiście denerwuje jak ktoś mi to mówi, szczególnie wtedy kiedy jem, bo zazwyczaj gdy ktoś to mówi wypada odpowiedzieć "dziękuję" a zajęty przeżuwaniem, ostatnią rzeczą którą chcę robić jest gadanie czegokolwiek, to samo z atakiem kelnera "czy wszystko w porządku, czy wszystko smakuje", nie qr** wszystko smakuje jak ****...
      • marinellla Re: Smacznego! 17.06.10, 15:35
        Smacznego jest oksmile Bon appetit, dopóki nie pracujesz we Francji, brzmi
        mi dziwnie i lekko pretensjonalnie. OK, ja też znam obce języki, ale co
        z tego?;>
    • sverir Re: Smacznego! 17.06.10, 15:21
      Zasadniczo 'smacznego' nie powinna tylko mówić osoba, która przygotowała
      potrawę. Może ktoś to rozciągnął także na osoby podające potrawy?
    • johnwaters Re: Smacznego! 17.06.10, 15:21
      pare ladnych lat pracowalam w gastro a jeszcze wiecej w knajpach przesiaduje i powiem Ci, ze "smacznego" nie jest w dobrym tonie, w koncu nie siedzisz z nimi przy jednym stole. Ktos napisal ze kelner ma byc niezauwazalny i ja sie z tym zgadzam oczywiscie zdarzaja sie sytuacje kiedy wynika jakas mila rozmowa /czasem nawet kontynuowana po pracy smile/ ale w gruncie rzeczy to jednak sa "goscie" ktorzy przyszli tam spedzic ze soba czas a nie z kelnerka. Szczegolnie kiedy rozmawiaja miedzy soba przerywanie im swoim smacznego jest bezsensu, a pytanie po czy smakowalo jest jeszcze gorsze bo po pierwsze widac to po talerzu... a po drugie wiele juz to nie zmieni w dobrej knajpie po chwili od podania dania zjawia sie kelener i delikatnie pyta czy wszystko jest ok bo to jest moment kiedy mozna jeszcze cos naprawic. Wielka sztuka jest byc kelnerka, ale czasami jeszcze wieksza byc przez nie obslugiwanym i nie dostac szalu wink znam to z obu stron wiec dla jednych i drugich jestem tolerancyjna.
      • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:36
        johnwaters napisała:

        > Szczegolnie kiedy rozmawiaja miedzy soba przerywanie im swoim
        > smacznego jest bezsensu

        Zgodzę się, kiedy goście rozmawiają, odchodzę bez słowa - wtedy pewnie nawet nie
        zauważają, że nic nie mówię smile Ale kiedy oni są cicho i ja jestem cicho, to mam
        wrażenie, że na pogrzebie jestem.

        > Wielka sztuka jest byc kelnerka, ale czasami jeszcze wie
        > ksza byc przez nie obslugiwanym i nie dostac szalu wink znam to z obu stron wiec
        > dla jednych i drugich jestem tolerancyjna.

        Oj, zgodzę się. Dlatego nie piszę, że JESTEM kelnerką wink Tylko pracuję i to już
        niedługo, mam nadzieję.
        • johnwaters Re: Smacznego! 17.06.10, 20:05
          ja uciekalam sie do prosze bardzo...smile
          nie wiem jakos mi to smacznego nigdy sie nie podobalo w momencie kiedy nie
          jestem w zazylych stosunkach z jedzacym
          no i powodzenia ale czym szybciej z gastro uciekniejsz tym lepiej dla Ciebie
          wiem co mowie
          • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 20:09
            johnwaters napisała:
            > no i powodzenia ale czym szybciej z gastro uciekniejsz tym lepiej dla Ciebie
            > wiem co mowie

            Jeszcze miesiąc wink
    • kinjuszka Re: Smacznego! 17.06.10, 15:24
      W czasach studenckich również pracowałam jako kelnerka smile

      Po podaniu dań wszystkim przy stoliku mówiłam ogólne "smacznego" bo jakoś głupio się tak odwrócić na pięcie bez słowa... czasem ktoś mówił "dziękuję" kiedy ja byłam jeszcze w trakcie podawania, wtedy mówiłam "bardzo proszę". I po sprawie.

      W wielu innych krajach spotkałam się z podobnym schematem - kelner/ka życzy smacznego. W krajach anglosaskich jest to albo "enjoy/ enjoy your meal" albo właśnie francuskie "bon appetit". Osobiście niezbyt mi się podoba francuska wstawka, jeśli zamówienie było składane w innym języku, ale to kwestia gustu wink
    • kiczkis Chapeau bas przed hołotą.. 17.06.10, 15:29
      misself napisała:

      > (Były o tym wątki, ale zarchiwizowały się.)
      >
      > Pracuję jako kelnerka i dotąd życzyłam gościom smacznego, często po francusku.
      > Zwrócono mi uwagę, że to niegrzeczne życzyć smacznego. Przyznam, że bardzo
      > mnie to zdziwiło... Jak to jest?
      ----------------------------------------------------------------

      A jak miałoby być??

      "Wypunktował" to świetnie już ok. 100 lat wstecz, twórca "Małego Księcia -
      Antoine Saint-Exupéry - który trafnie zauważył:

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      "Jeśli pozwolisz by robactwo się rozmnożyło - rodzą się prawa robactwa. I rodzą
      się piewcy, którzy będą je wysławiać."
      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      "Kundlizm" ("ojcem" wyrażenia M.Wańkowicz) naszej cywilizacji stal się faktem.
      Chamienie i kundlenie sie postepuje w zastraszajacym tempie.
      Chamowizna i prostactwo rozmnożyło się jak robactwo - jak stonka - i narzuca
      reszcie swoje prawa. I oczywiście znajduje naśladowców - piewców, którzy
      "wysławiają prawa robactwa"..

      Bycie chamem i prostakiem, nie wymaga żadnego wysiłku i łatwiej obniżać
      wymagania wobec siebie i innych niż wkładać wysiłek w "niemodne" i "archaiczne"
      (w/g chamowizny i hołoty) maniery.. - dobre gusta i dobre obyczaje.

      - Z tym ze moje określenie "dobre" - też nabiera pejoratywnego znaczenia w
      zsymplifikowanym systemie "wartości" prostactwa i chamowizny.

      W/g mnie powinnaś przyjąć jako naczelną i obowiązującą zasadę:

      - "Chapeau bas przed chamowizną"..

      W końcu obowiązują prawa robactwa i piewców tychże praw.. Logicznym zatem jest
      iż "nie ma co wierzgać rybie przeciw ościeniowi".

      Chcą ? - to niech mają! - Pamiętać przy tym należy iż jest to proces ciągły,
      progresywny i postępujący w czasie - i chamienie społeczeństw będzie tylko
      pogłębiać się a nie cofać..

      Przypomina mi się w związku z tym anegdotka wzięta z tzw. - użyjmy koniecznego w
      dobie obłąkańczego "political corrects" eufemizmu - "kultury masowej" (czyli
      "poćciwego" plebsu):

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      "W restauracji kelner serwuje obiad.. Niesie talerz z zupa i trzyma kciuk
      zanurzony w tejże zupie. Klient patrzy spodełba, ale.. nic.. Następnie kelner
      przynosi "drugie danie" czyli kotlet mielony z ziemniakami i znowu trzyma kciuk
      wbity w ziemniaki tym razem..

      Teraz już klient nie wytrzymuje: - "Panie.. (zwraca się do kelnera) - "dlaczego
      wtykasz pan swego kciuka w moje jedzenie!??

      - "Ja bardzo Pana przepraszam" - odpowiada kłaniając się z szacunkiem kelner -
      "ale uszkodziłem kciuka i lekarz kazał mi go trzymać w cieple"..

      - "To w dupie se go pan trzymaj" - wrzeszczy rozzłoszczony nie na żarty klient..

      - "A jak nic nie noszę, to myślisz pan że gdzie go trzymam??" - replikuje na to
      kelner..
    • lili-2008 Re: Smacznego! 17.06.10, 16:15
      Ja nie mam nic przeciwko, by kelnerka mówiła "smacznego".
      A co do argumentu, że klienci odpowiadają wtedy z pełnymi ustami...
      Naprawdę rzucacie się na jedzenie od razu jak znajdzie się przed wami talerz???
      Ja zawsze czekam, aż kelner postawi talerze dla wszystkich przy stole i
      odejdzie, więc nie straszne mi odpowiedzieć "dziękuję", bo nie międlę nic w
      jamie ustnejtongue_out
    • bbuldogg Re: Smacznego! 17.06.10, 17:04
      A ja nie lubię, jak mi ktoś życzy "Smacznego". Jeśli to kelnerka, to
      przecież mam nadzieję, że podane jedzenie będzie smaczne bez tych
      życzeń. Jesli życzenia płyną od innego z gości, to jeszcze bardziej
      mnie to drażni - mam odpowiedzieć z pełnymi ustami, odwracać uwagę
      od nakładania dania itp.? Za to lubię słowo "Dziękuję" po
      posiłku,choć arystokracja za jedzenie nei dziękuje, ale ja owszem.
      Na kelnerkę zyczącą smacznego, bym się nie obraził, ale nie uważam
      tego zachowania za kulturalne. zastrzegam, ze za chamskie też nie. :-
      )
      • psie.pole Re: Smacznego! 17.06.10, 17:32
        Może to wiele osób zdziwi ale mówienie "smacznego" nie jest uważane za
        kulturalne. Dawniej ludzie z nizin społecznych bardziej szanowali jedzenie, bo
        wkładali większy wysiłek w jego zdobycie. Stąd modlitwy przed jedzeniem,
        życzenia smacznego. Szlachta i inni zamożni nigdy nie zaznali głodu więc nie
        mieli takiego poczucia świętości posiłku. Dla nich jedzenie nie było
        wydarzeniem, które potrzeba było uświetnić dodatkowym słowem. I dlatego
        “smacznego” z rodowodem plebejskim nie robiło w lepszym mtowarzystwie dobrego
        wrażenia.
        • nett1980 Re: Smacznego! 17.06.10, 18:00
          Pieknie jest to zilustrowane w filmie Ziemia obiecana. Posilek
          starej szlachty jest przerwany gromkim "Smacznego" przez
          nowobogackiego chama, ktory wkroczyl do jadalni. Witaja go lekko
          zdziwione spojrzenia. Bajka jest, gdy pozniej cham pije kawe i
          zazera cukier z cukiernicy.
          • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:38
            nett1980 napisała:

            > Pieknie jest to zilustrowane w filmie Ziemia obiecana.

            Ale akcja "Ziemi obiecanej" dzieje się dobre 100 lat temu...
        • abccbaabccba Re: Smacznego! 17.06.10, 22:20
          Sam psim synem może jesteś. Szlachta polska, przed posiłkiem, także
          modliła się - a jak kogoś było stać, to modlitwę prowadził biskup. Bo
          modlitwa przed jedzeniem jest OBOWIĄZKIEM katolika - niezależnie od
          stanu.

          A teraz o tym nieszczęsnym "smacznego". Jaka jest jego rola? Dlaczego
          nie mówienie "smacznego" (lub ekwiwalentu) wskazuje na ludzi głupich?
          I - najważniejsze - KTO powinien mówić "smacznego?

          Kiedy podawane do stołu jest jedzenie, jest oczywistą rzeczą (do tego
          nie trzeba być specjalistką od bezy) iż nie żre się wyrywając i
          szarpiąc - zanim nie zostanie podane a obsługa się nie "odmelduje".
          Właśnie te "smacznego" jest sygnałem: "można już jeść". Sam zwrot
          równie mądry lub głupi jak "dzień dobry". Kto powinien mówić? I tu
          śmieszna rzecz - nie kelnerka/kelner - ale gospodarz (rozumiany jako
          ten który zaprosił do wspólnego posiłku, więc w restauracji z reguły
          to nie jest właściciel).

          Kolejny chamski odruch to "dziękowanie" - wytresowany odruch aby
          "dziękować" - ba niektórzy narzekają, że muszą to robić "z pełnymi
          ustami". Chóralne kakofoniczne "dziękowanie" jest co najmniej
          niepotrzebne.

          Jeszcze rzecz jedna: zawsze śmieszne jest i niedobre, gdy ktoś robi
          coś z natury zalecanego - ale w nieodpowiedniej chwili lub
          okolicznościach. Na przykład - posiłek się już ma ku końcowi - a tu
          ktoś budzi się i "smacznego" życzy...
          • bbuldogg Re: Smacznego! 18.06.10, 08:40
            Nikt się nie rzuca na jedzenie, ale zwykle w restauracji jestem ze
            znajomymi i jesteśmy zajęci rozmową, popijaniem aperitifu itp.
            Słowo "Smacznego" do niczego nie jest nam potrzebne, zwyczajnie jest
            wtrąceniem. Wybieram się do restauracji na smaczne jedzenie i
            oczekuję sprawnej, neiprzeszkadzxającej gościom obsługi. Za jedzenie
            płacę. Jesli będzie ono niesmaczne albo je reklamuję albo nie zjem i
            więcej do tej restauracji się nie wybiorę. Natomiast poza
            zostawieniem napiwku, gdy obsługa byla sprawna zawsze mówię przy
            wychodzeniu "Dziękuję" i odnosi się ono do całej obsługi. W
            prywatnym gronie też "Dziękuję" wstajac od stołu, bo tak lubię, to
            moje fiu bździu. W ten sposób wyrażam swoją wdzięczność, pochwałe
            pracy gospodarzy, bo tak lubię. Prywatnie też nie lubię, by ktoś mi
            zyczył "Smacznego", bo jak mam to rozumieć? Jako zaklęcie, by
            posiłek smakował, czyli co, nie jest zbyt dobrze przygotowany i
            istnieje ryzyko, że będzie wstrętny. To nie jest wg mnie właściwe,
            życzenie "Smacznego".
            • abccbaabccba Re: Smacznego! 19.06.10, 12:51
              Słomy z butów nie usuwa się przez zaniechanie form grzecznościowych.
    • sselrats Mowic "smacznego" ale tylko po polsku! 17.06.10, 17:43
      inaczej rownie dobrze mozna powiedziec "mial(a) pan(i) farta
    • ajavar Re: Smacznego! 17.06.10, 17:51
      Moim zdaniem nie robisz nic zlego, bardzo czesto mi sie zdarza, ze po podaniu
      zamowionych dan kelner przed odejsciem mowi "smacznego" i nikt z nas nie ma
      wtedy pelnych ust, bo i tak wszyscy czekamy zeby zaczac razem jesc. A jesli
      goscie sa francuskojezyczni, to wypada powiedziec po francusku.
      • misself Re: Smacznego! 17.06.10, 18:41
        ajavar napisała:

        > A jesli
        > goscie sa francuskojezyczni, to wypada powiedziec po francusku.

        Jak już pisałam, restauracja jest francuska, więc raczej nikogo nie dziwi
        mówienie po francusku (inna sprawa, że znajomość języków u kelnerów dziwi
        nieodmiennie).
    • brundlefly Re: Smacznego! 17.06.10, 18:07

      Niebywale mnie wkurza kiedy ktoś mi mówi "smacznego" w sytuacjach, nazwijmy to,
      pozastołowych - np. jem kanapkę czy batona na korytarzu i kogoś spotykam. To
      jest wiocha, zupełnie niekonieczne zwrócenie uwagi na fakt, że coś spożywam,
      trzeba to tępić.

      Ale w restauracji jak kelnerka mówi to raczej rutyna, nie wiem, o co się burzyć.
      • yogisia Re: Smacznego! 17.06.10, 20:10
        A cóż to za wysoka kultura jeść poza stołem?! smile)))
    • fasolala Re: Smacznego! 17.06.10, 18:17
      ja też pracowałam jako kelnerka i zawsze życzyłam smacznego.
      Wielu z Was pisze o znienawidzonym "czy smakowało". Wy tego nie możecie znieść, a tymczasem w wielu lokalach kelnery mają wręcz OBOWIĄZEK spytania. W jednym z lokali należało podejść do gościa w trakcie posiłku, po ok. 5 minutach, żeby się dowiedzieć czy mu smakuje. Jeśli się tego nie zrobiło, managerka robiła straszną aferę.
      • viking2 Re: Smacznego! 18.06.10, 02:46
        fasolala napisała:
        > Wielu z Was pisze o znienawidzonym "czy smakowało". Wy tego nie możecie znieść,
        > a tymczasem w wielu lokalach kelnery mają wręcz OBOWIĄZEK spytania. W jednym z
        > lokali należało podejść do gościa w trakcie posiłku, po ok. 5 minutach, żeby s
        > ię dowiedzieć czy mu smakuje. Jeśli się tego nie zrobiło, managerka robiła stra
        > szną aferę.

        Zwyczaj z amerykanskich restauracji, "przesadzony" na polski grunt - nie wiem,
        czy dobrze, czy zle, ale jesli szefostwo kaze, to kelnerka musi - chyba, ze
        wlasnie znalazla inna prace.

        Ale zwykle udzielam jednej tylko odpowiedzi na pytanie "czy smakowalo" -
        tajemnica lezy w tym, ze - ze zrozumialych powodow - zamawiam to, co lubie. I
        moge spokojnie wskazac oprozniony talerz i odpowiedziec "jak pani widzi, do mnie
        w tym roku Mikolaj przyjdzie..."
    • z_klifow Re: Smacznego! 17.06.10, 20:03
      Nie powinnas sie tak przejmowac. Jesli jestes w Polsce 'smacznego' jest
      jak najlepiej widziane, szczegolnie jesli wypowiada to slowo sympatyczna
      osoba. We Francji i w Anglii mozesz mowic lub nie mowic, co chcesz. To nie
      nasza sprawa. Ja zyje w Anglii juz kilka lat i polskiego 'smacznego'
      bardzo mi brakuje. Mogliby sie czegos od nas nauczyc. Ale mysle, ze nie ma
      co zmieniac swiata, oni po prostu tego nie czuja. Gora Polska!
    • wredny_jestem kocham te kelnerke normalnie 17.06.10, 20:10
      elle est impecable
    • poszum U mnie w domu mowi sie "do wiosel", albo 18.06.10, 00:55
      "no to, wioslujemy", zamiast smacznego. I tez dobrze ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka