mina4 09.03.04, 22:34 Idziemy na herbatkę do kafejki. Kto powinien płacić? Kobieta, czy mężczyzna? Albo do kina... Czy powinien kupić bilety, czy każdy płaci za swoje? --- a po co sygnaturka? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
alka_xx Re: Kto płaci? 10.03.04, 01:56 W zasadzie nic w zyciu nie da sie powiedziec jednoznacznie i raz na zawsze , a co dopiero " kto płaci"!? To zalezy : od stopnia zażyłosci, od zasobów kieszeni, od znajomości rachunku efektywności inwestycji i oczekiwanej stopy zwrotu, od umowy wstepnej, od stopnia przywiazania do tradycji, od stopnia ulegania nowym obyczajom, od ...stupięćdziesięciu jeszcze innych powodów! Jezeli jednak sytuacja jest nowa i wymaga dopiero wysondowania, to proponuje, by kobieta przy płaceniu za herbatę wykonała niezobowiązujący gest sięgania po portfel i jezeli nie bedzie wyraźnego sprzeciwu ze strony męzczyzny, po prostu zapłaciła za siebie! Nastepnego sondowania nalezy dokonac przy kawie, ale nalezy miec na uwadze, że bedzie troche drożej! Z kinem jest troche inaczej, poniewaz sytuacja wymusza nasza decyzje niejako a priori! Wiec jezeli facet nie dał jasno do zrozumienia że kino jest fundowane, proponuję bez skrepowania i z miną bohaterską siegnąc po portfel i wreczyc mu ściśle odliczoną kwote pieniedzy za jeden bilet. Ale gdy zgasnie swiatło nie pozwolic facetowi na żadne dodatkowe atrakcje, niech mu slina cieknie jak sknera! Nastepnym razem weźmie pozyczke, a kupi drugi bilet!/ albo nie!!/ > a po co sygnaturka? no własnie!!! Odpowiedz Link
jottka ale 10.03.04, 14:24 niezależnie od słusznej uwagi, że kontekst decyduje, to idąc do dowolnego lokalu wiemy na wstępie, czy jesteśmy zaproszeni (tj. nam fundują), czy też nie (bo słowo na ten temat nie padło, tzn. każdy idzie sie czegoś napić sam dla siebie i płaci za siebie) to dawno, dawno temu istniała zasada płacenia za kobietę, bo każdy facet idący z nią do lokalu automatycznie stawał sie jej 'opiekunem' wobec groźnego świata i dlatego płacił. ta zasada od dawna nie istnieje, płaci ten, kto wyraźnie powiedział 'zapraszam cie na...', niezależnie od płci a jeśli takie słowa nie padły, to wszyscy są samodzielni i samofinansujący sie Odpowiedz Link
wysoki_adam Re: Kto płaci? 14.03.04, 03:12 alka_xx napisała: "Ale gdy zgasnie swiatło nie pozwolic facetowi na żadne dodatkowe atrakcje, niech mu slina cieknie jak sknera! Nastepnym razem weźmie pozyczke, a kupi drugi bilet!" Ty to jakaś tania jesteś, za bilet do kina? Takich tanich to ja za darmo nie chcę. Odpowiedz Link
alka_xx Re: Kto płaci? 14.03.04, 09:51 funkcjonowało kiedys takie przysłowie: " Duzy jak topola a głupi jak fasola" nie wiesz wysoki_adamie czy dalej jest ono aktualne? ;P Odpowiedz Link
posener1971 Re: Kto płaci? 11.03.04, 01:18 Moja zasada, jak zapraszam to płacę. Po prostu w lokalu jest utarte (w w większości) że rachunek jest podsuwany facetowi jeśli nie, to zawsze ja proszę o rachunek, nigdy zaproszona osoba. Odpowiedz Link