jaszczurka1-0
07.04.11, 11:35
Pracowałam kilka lata w szkole jako nauczyciel, na tzw zastepstwo, relacje miałam wyjatkowo dobre z kolezankami i dyrekcją, po tych kilku latach dowiedziałam sie ze dla mnie i jeszcze jednej osoby nie ma godzin, nie miałam o to pretensji nie ma to nie ma (chociaż osoba która przyszła pózniej niż ja sie ostała)
Zastanowiła mnie natomiast inna rzecz - czy nie wypada pożegnać odchodzacych pracowników? nie zrozumcie mnie zle nie mam na mysli przyjecia czy Bog wie czego a zwykły symboliczny kwiatek z kilkoma miłymi slowami
Nie musze chyba dodawac że nic takiego nie bylo, nie jestem oczywiscie chytra na kwiatki ale tak pomyslalam że miło by było gdyby na odchodne dyrekcja zrobiła jakiś sympatyczny gest. Przecież to naprawde nie kosztuje, a nasze kontakty były b. dobre, minelo juz od tego wydarzenia kilka lat i pracuje juz gdzie indziej ale nadal czasem mysle ze moja ciezka praca (byla to szkoła publiczna) nie została jakoś doceniona a uwierzcie mi ze starałam sie i to bardzo (dodatkowe lekcje, telefony do rodziców, kółka, zebrania ......)