delikatna sprawa

04.07.11, 21:16
od około pół roku spotykam się z wdowcem. Dosłownie kilka dni temu poznałam jego rodzinę i teściów. Zostałam przyjęta bardzo naturalnie i miło. W przyszłym tygodniu jest rocznica śmierci jego żony. Jak powinnam się zachować-zaproponować uczestnictwo we mszy za zmarłą, czy czekac na jego propozycję. Dodam że nie unikamy rozmów o zmarłej, temat jest traktowany normalnie. Po prostu zapytać czy chciałby żebym tam była?
    • claratrueba Re: delikatna sprawa 04.07.11, 21:32
      Nic nie mówić. Nie sądzę by kiedykolwiek życzył sobie Twojego uczestnictwa w takiej uroczystości. Zapytanie będzie wpraszaniem się do jego "przeszłego życia". Zamknął je, wiążąc się z Tobą.
      Znam dwie wdowy, które ponownie wyszły za mąż- moja przyjaciółka i moja mama. Znam dwóch wdowców- moi bliscy kuzyni. Wszyscy chodzą na takie uroczystości sami, nie wiem dlaczego. Choć to bardzo dobre małżeństwa.
      Jeśli Ci zaproponuje, to oczywiście idź.
    • bene_gesserit Re: delikatna sprawa 05.07.11, 00:44
      Ja bym zapytala - tak delikatnie, jak to tylko mozliwe, z jakims zapewnieniem, ze oczywiscie zrozumiesz kazda decyzję. I bez robienia sprawy w rodzaju 'czy moge cie teraz zapytac o cos waznego, ale sie nie denerwuj'. Tylko tak krotko jakos, nieuroczyscie, mam nadzieje ze rozumiesz smile

      Pierwsza zona bedzie jakastam czescia twojego zycia - obchodzenie tematow jej dotyczących bedzie tworzeniem niebezpiecznego dla zwiazku tabu. Jesli zapytasz, uzyskasz odpowiedz, jak twoj mezczyzna wyobraza sobie (przynajmniej na razie) twoja i jej więź.
      • baba67 Re: delikatna sprawa 05.07.11, 08:09
        ja bym na razie nie pytala.A tematow tabu nie ma jak wynika z postu.Co innego rozmowy co innego uczestnictwo we mszy.W takich chwilach moze owdowialy malzonek chce zostac sam ze swoimi wspomnieniami? Jesli sam zaprosi to oczywiscie idz.
    • majaa Re: delikatna sprawa 05.07.11, 10:27
      Ja bym jeszcze zaczekała na jego propozycję. Gdyby wcześniej nic na ten temat nie wspomniał, to kiedy będzie się wybierał na mszę, powiedziałabym po prostu ciepło: jeśli chcesz, to chętnie będę ci towarzyszyć, ale zrozumiem, jeśli wolisz iść sam.
      • beti10999 Re: delikatna sprawa 05.07.11, 17:02
        dziękuję za odpowiedzi. Chyba trochę poczekam, a potem faktycznie zapytam czy chciałby żebym mu towarzyszyła, gdyż teraz moje dziecko wyjechało na wakacje do ojca i "pomieszkujemy" razem.... głupio by wyglądało, jak on zacząłby się szykować, a ja siedziałabym bez sensu...
        • squirrel9 Re: delikatna sprawa 06.07.11, 12:54
          Nie czekałabym do ostaniej chwili. Jemu głupio zaproponować, jej głupio zapytać .. a potem jakis pretensje, niedomówienia ...Ja, gdybym pierwszy raz usłyszała o mszy, zapytałabym czy chce bym tam była tam z nim czy woli byc sam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja