Dodaj do ulubionych

szwedzki stół

30.08.11, 22:41
mam może głupie pytanie ale co tam:
czy są jakieś zasady, których należy się trzymać jedząc śniadanie np w hotelu czy pensjonacie serwowane w formie szwedzkiego stołu?
Talerzyki są małe i nie wiem czy wypada podchodzić do takiego stołu na przykład 4 razy (głodny byłem) czy raczej należy się ograniczać i udawać, że to co mi się zmieści na tym talerzyku to i wystarczy? Czy można sobie dobierać kolejne potrawy na tym samym talerzyku czy mam brać 4 kolejne? Może głupie pytania ale mnie to zawsze nurtuje.
Obserwuj wątek
    • maly_zlosliwiec Re: szwedzki stół 31.08.11, 04:01
      Ciekawa jestem opinii innych.
      Moje spostrzeżenia:
      Jeśli czegoś nie wiem, zawsze pytam kelnera lub kogoś z obsługi, jakie mają zwyczaje. Jeśli się wstydzisz, podpatrz co robią inni.
      Byłam w takiej restauracji, gdzie kelner zabierał zużyte talerze, kiedy odchodziło się od stołu po nową porcję. Również w takiej, gdzie chodziło się z jednym, ale tylko w "obrębie" podobnych dań. Jeśli się chciało deser, to z tym nowym deserowym talerzem biegało się po kolejne ciasta.
      Jest jeszcze inna zasada, nie bierze się dużych porcji. Za to można często biegać po dokładkę ).
      Dobrze widziane jest próbowanie wszystkiego ale w małych ilościach.
      Wtedy bezkarnie można spróbować, co jest jadalne.
    • claratrueba Re: szwedzki stół 31.08.11, 05:50
      Talerzyki są małe i nie wiem czy wypada podchodzić do takiego stołu na przykład
      > 4 razy (głodny byłem) czy raczej należy się ograniczać i udawać, że to co mi s
      > ię zmieści na tym talerzyku to i wystarczy?
      Wypada. Szwedzki stół służy właśnie temu by każdy zjadł tyle ile potrzebuje o to co lubi.
      Czy można sobie dobierać kolejne po
      > trawy na tym samym talerzyku czy mam brać 4 kolejne
      Możesz brać tyle talerzyków i sztućców ile potrzebujesz. I zostawiać je na stole. Nie musisz na ten sam talerz, na którym jadłeś np. jajecznicę i bekon potem kłaść np. grzankę z dżemem. Na to wskazuje dość jednoznacznie fakt umieszczenia talerzy na szwedzkim a nie Twoim stole. Jednego używasz wtedy gdy jest on na stoliku jako nakrycie gościa a na stole szwedzkim nie ma co się już prawie nie zdarza.
      Stanie w kolejce do szwedzkiego stołu z wcześniej używanym talerzykiem pomazanym keczupem grozi pobrudzeniem innego kolejkowicza.
      • zawsze_shinylipsofangel Re: szwedzki stół 31.08.11, 08:27
        Małe talerzyki są właśnie po to,żebyś mógł oddzielnie nakładać sobie różne potrawy.Zawsze jest coś na ciepło i zazwyczaj większość gości od tego zaczyna.Nie wstydż się i korzystaj z nowych talerzy i sztućcy w miarę jak potrzebujesz.Zadaniem kelnera jest dbanie o to,aby te niepotrzebne były natychmiast usuwane.Najlepiej odkładaj brudne talerzyki razem z nożem i widelcem,wtedy kelner nie będzie miał wątpliwości,że są zbędne ,a Ty nie będziesz czuł się niezręcznie,ze siedzisz przy brudnej zastawie i do tego wyglądał na żarłoka.Teoria swoje a życie swoje.Jeżeli kelner nie będzie sprzątał niepotrzebnych talerzy,co rzadko,ale się zdarza ,po prostu zwróć mu uwagę.Z doświadczenia wiem,że to działa.
      • pavvka Re: szwedzki stół 31.08.11, 09:59
        claratrueba napisała:

        > Talerzyki są małe i nie wiem czy wypada podchodzić do takiego stołu na przykład
        > > 4 razy (głodny byłem) czy raczej należy się ograniczać i udawać, że to co
        > mi s
        > > ię zmieści na tym talerzyku to i wystarczy?
        > Wypada. Szwedzki stół służy właśnie temu by każdy zjadł tyle ile potrzebuje o t
        > o co lubi.

        Dokładnie tak. Jedyne czego zdecydowanie nie wypada robić w przypadku szwedzkiego stołu to marnowanie jedzenia - nakładanie sobie na talerz i pozostawianie niedojedzonych porcji.
        • awatarnumer500 Re: szwedzki stół 31.08.11, 15:31
          dziękuję za wszystkie odpowiedzi. temat mi się rozjaśnił smile
    • atyp3 Re: szwedzki stół 13.01.15, 11:15
      Zasada jest jedna i prosta. Właścicielowi hotelu zależy żebyś czuł się komfortowo i wygodnie oraz opuścił hotel szczęśliwy i zadowolony. Ty jednak musisz pamiętać, że prawo do zadowolenia mają wszyscy goście. Tak więc jesz ile chcesz, podchodzisz ile razy chcesz, jesz na takich talerzykach na jakich uważasz że powinieneś, natomiast nie brudzisz, nie łazisz z brudnymi talerzykami z powrotem do stołu, nie dolewasz do swojej upapranej filiżanki herbaty, nie pakujesz żarcia pod pazuchę i nie wynosisz do pokoju, żeby mieć na cały dzień. Po prostu wystarczy czuć się swobodnie i zachowywać czysto i kulturalnie. Dużo łatwiej takie zachowanie przychodzi ludziom, którzy na co dzień wymagają też troszkę więcej od siebie. Pozdrawiam
    • majaa Re: szwedzki stół 13.01.15, 11:35
      Do stołu możesz podchodzić tyle razy, ile potrzebujesz. Nie chodzi o to, żeby wyjść głodnym, tylko żeby nie nabierać więcej jedzenia, niż jest się w stanie zjeść. Talerzyki są małe dlatego, żebyś mógł różne rodzaje dań nabierać osobno i nie musiał jeść jajecznicy "przyprawionej" rozpływającym się miodem np. Nie trzeba, a nawet nie powinno się korzystać cały czas z jednego talerzyka.
    • akle2 Re: szwedzki stół 17.01.15, 01:24
      Możesz podchodzić dowolną ilość razy, i tak wywalą resztki, jeśli goście tego nie zjedzą. Takiej jajecznicy na drugi dzień nie zamrożą. Swoją drogą uruchamiam wyobraźnię i zastanawiam się kim jesteś, że 4 porcje w ramach jednego posiłku ledwo wystarczają? Górnikiem? Hutnikiem? Kulturystą? 6000 kalorii na dzień? Może spróbuj metody kładzenia żarcia w formie "kopczyka", jeśli średnica talerza jest za mała. Jednorazowo zmieści się więcej.
      • agulha Re: szwedzki stół 17.01.15, 02:04
        Ironia moim zdaniem zbędna, a potrzeba chodzenia po 4 razy może wynikać ze skąpstwa właścicieli hotelu. Może te talerze są faktycznie za małe? Dużo podróżuję służbowo i coś takiego odnotowuję na przykład w odniesieniu do soków owocowych. Nie dość, że nierzadko są wyraźnie rozcieńczone jakieś albo miernego gatunku (mówię o zwykłym soku jabłkowym czy pomarańczowym), to jeszcze na ogół oferowane są do nich szklaneczki-literatki o wyjątkowo małej objętości. Zawartością jednej takiej szklaneczki napić się nie da. Zazwyczaj od razu biorę dwie, jeśli mam wolne ręce, albo nalewam, upijam połowę od razu i dopełniam smile. Ostatnio nocowałam w hotelu o półtorej klasy lepszym niż zwykle (mocne 5 gwiazdek i na dodatek w stolicy zamożnego kraju) i przyuważyłam, że szklanki były normalnymi szklankami do napojów (do drinków) - to ma przynajmniej ze dwa razy większą objętość. A soki były wyciskane. Inna rzecz, że śniadanie także było co najmniej 2 razy droższe niż w takim polskim hotelu 3-4-gwiazdkowym smile.
        • annthonka Re: szwedzki stół 17.01.15, 11:09
          agulha napisała:

          > Ironia moim zdaniem zbędna, a potrzeba chodzenia po 4 razy może wynikać ze skąp
          > stwa właścicieli hotelu. Może te talerze są faktycznie za małe?

          O tak, też się z tym spotkałam. Talerzyki wielkości spodeczka pod filiżankę i literatki o objętości naparstka. Naprawdę nie trzeba być górnikiem dołowym, żeby iść po kilka dokładek.

          Nie wypada za to marnować jedzenia, ani robić sobie drugiego śniadania na wynos.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka