Dodaj do ulubionych

Podawanie ręki

17.09.11, 20:37
Witam serdecznie
Wiem, że jest cała masa tematów o podawaniu ręki, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje. Mam kilka problemów z tą czynnością, mianowicie:
1. Wiem, że obowiązuje zasada starszy-młodszemu, istnieje również zasada gospodarz-gość. Gdy przychodzą do mnie dobrzy znajomi to podawanie ręki jakoś samo wychodzi, ale co zrobić, gdy przyjdzie ktoś starszy z wizytą sąsiedzką? Podać rękę pierwszy w myśl zasady gospodarz-gość (mam 22 lata, czasem miewam gości starszych, albo bardzo dużo starszych, wręcz w podeszłym wieku i nie utrzymuje z tymi osobami kontaktów towarzyskich jednak zapraszam do środka).
2. Przypadek podobny do powyższego, jednak co w przypadku, gdy ktoś starszy/dużo starszy przyjdzie z wizytą do innego domownika, nie do mnie?
3. Jak powinienem zachować się w pracy, gdy np wchodzę do pomieszczenia po obradach komisji, aby coś zaprotokołować, zanotować, sprawdzić? Komisja składa się z przewodniczącego (przeważnie mężczyzna), i kilku (zwykle 6 do 8) osób - kobiety i mężczyźni w różnym wieku (w moim wieku i dużo starsi). Zwykle cały czas siedzą za stołem, ale zdarzyło mi się, że krzątali się po sali. Nie mam pojęcia, jakie zasady tu stosować (przecież nie podam ręki tylko jednej, dwóm osobom w moim wieku), więc mówię dzień dobry i zabieram się za swoje zajęcia, jednak niektórzy odbierają to bardzo negatywnie i uważają moje zachowanie za aroganckie. Oprócz przewodniczącego wszyscy jesteśmy równi rangą, jedyna różnica to wiek i płeć. Znam te osoby z widzenia, niektóre osobiście.
4. Czy wypada podawać rękę serwisantowi, który odwiedza nas w domu? Nigdy nie podawałem, zwykle taka osoba wpadała do domu "na biegu", ale na pożegnanie podawaliśmy sobie ręce (wynikało to z sytuacji, tzn miła rozmowa itd.). Zawsze to ja wyciągałem pierwszy rękę mimo, że byłem młodszy. Czy słusznie? Sam pracowałem kiedyś w podobny sposób i chyba tylko 1% odwiedzonych klientów podawało mi rękę. Gdy już jesteśmy przy serwisantach - czy wypada proponować kawę/herbatę jeżeli wiadomo, że załatwienie sprawy potrwa chwilę? Jeśli wiem, że na 5 minutach się nie skończy to naturalnie proponuję coś do picia, ale jeśli wiem, że ktoś wejdzie i zaraz wyjdzie to wypada?
5. Co w przypadku, gdy umówię się z kimś na spotkanie aby coś dostarczyć (czasem znajomi proszą, żeby coś komuś podrzucić itp) w miejscu publicznym i ta osoba już czeka? Czy powinienem pierwszy podać rękę jako przybywający mimo, że np ta osoba będzie starsza?
Obserwuj wątek
    • akaba0 Re: Podawanie ręki 17.09.11, 22:07
      Osobiście nie jestem zwolennikiem podawania ręki zawsze i każdemu. Wg zasad w pierwszym kontakcie z osobą nieznajomą podając rękę należy się przedstawić, a nie zawsze jest to uzasadnione.

      Ad 1-2/ Mało znanych sąsiadów lub nieznanych gości rodziny witam uśmiechem i zapraszam gestem do mieszkania.
      Ad 3 / Wchodzę i mówię ogólne „dzień dobry”. Dostatecznie głośno, aby wszyscy usłyszeli. Witanie się z każdym osobno nie ma uzasadnienia.
      Ad 4 / Serwisantom przychodzącym do domu nie podaję ręki, tak jak nie robię tego w punkcie serwisowym lub w sklepie. Podobnie nie proponuję poczęstunku. Osoba ta przyszła do pracy (chociaż poza miejscem zatrudnienia), nie znam jej więc nie ma powodu do takich działań.
      Ad 5 / Jako osoba obca i grzecznościowy posłaniec nie wyciągałabym ręki, zwłaszcza do osoby dużo starszej. U osób młodych taki gest jest całkowicie naturalny + cześć, jestem Marek mam dla ciebie paczkę od Grześka.

    • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 19.09.11, 10:12
      mozzi889 napisał:

      > 1. Wiem, że obowiązuje zasada starszy-młodszemu, istnieje również zasada gospod
      > arz-gość. Gdy przychodzą do mnie dobrzy znajomi to podawanie ręki jakoś samo wy
      > chodzi, ale co zrobić, gdy przyjdzie ktoś starszy z wizytą sąsiedzką? Podać ręk
      > ę pierwszy w myśl zasady gospodarz-gość (mam 22 lata, czasem miewam gości stars
      > zych, albo bardzo dużo starszych, wręcz w podeszłym wieku i nie utrzymuje z tym
      > i osobami kontaktów towarzyskich jednak zapraszam do środka).

      - zasada wyższości atrybutów gospodarza, pomija pozostałe.

      > 2. Przypadek podobny do powyższego, jednak co w przypadku, gdy ktoś starszy/duż
      > o starszy przyjdzie z wizytą do innego domownika, nie do mnie?

      - tu decyduje status domownika. Dom do kogoś należy.

      > 3. Jak powinienem zachować się w pracy, gdy np wchodzę do pomieszczenia po obra
      > dach komisji, aby coś zaprotokołować, zanotować, sprawdzić? Komisja składa się
      > z przewodniczącego (przeważnie mężczyzna), i kilku (zwykle 6 do 8) osób - kobie
      > ty i mężczyźni w różnym wieku (w moim wieku i dużo starsi). Zwykle cały czas si
      > edzą za stołem, ale zdarzyło mi się, że krzątali się po sali. Nie mam pojęcia,
      > jakie zasady tu stosować (przecież nie podam ręki tylko jednej, dwóm osobom w m
      > oim wieku), więc mówię dzień dobry i zabieram się za swoje zajęcia, jednak niek
      > tórzy odbierają to bardzo negatywnie i uważają moje zachowanie za aroganckie. O
      > prócz przewodniczącego wszyscy jesteśmy równi rangą, jedyna różnica to wiek i p
      > łeć. Znam te osoby z widzenia, niektóre osobiście.

      - sygnały ciała. Kto chce być powitany dotykowo wychodzi zza biurka. Nie podaje się dłoni osobom zajętym, ich postawa mówi aby im nie przeszkadzać.

      > 4. Czy wypada podawać rękę serwisantowi, który odwiedza nas w domu? Nigdy nie p
      > odawałem, zwykle taka osoba wpadała do domu "na biegu", ale na pożegnanie podaw
      > aliśmy sobie ręce (wynikało to z sytuacji, tzn miła rozmowa itd.). Zawsze to ja
      > wyciągałem pierwszy rękę mimo, że byłem młodszy. Czy słusznie? Sam pracowałem
      > kiedyś w podobny sposób i chyba tylko 1% odwiedzonych klientów podawało mi rękę
      > . Gdy już jesteśmy przy serwisantach - czy wypada proponować kawę/herbatę jeżel
      > i wiadomo, że załatwienie sprawy potrwa chwilę? Jeśli wiem, że na 5 minutach si
      > ę nie skończy to naturalnie proponuję coś do picia, ale jeśli wiem, że ktoś wej
      > dzie i zaraz wyjdzie to wypada?

      - podawanie dłoni jest nadużywane. Ten akt powinien mieć uzasadnienie, więc nie stosujemy go automatycznie.

      > 5. Co w przypadku, gdy umówię się z kimś na spotkanie aby coś dostarczyć (czase
      > m znajomi proszą, żeby coś komuś podrzucić itp) w miejscu publicznym i ta osoba
      > już czeka? Czy powinienem pierwszy podać rękę jako przybywający mimo, że np ta
      > osoba będzie starsza?

      - teren neutralny, starszy może jako pierwszy wyciągnąć dłoń. Oczywiście nie musi skorzystać.

      Podanie dłoni towarzyszy zwykle indywidualnemu zapoznaniu się. Powinna temu towarzyszyć wymiana kilku zdań. Uściski rąk, stosowane przez będące w ruchu drużyny hokejowe, po zakończonym meczu i polityka na mityngu z wyborcami, jest czymś zupełnie innym.
      • akaba0 Re: Podawanie ręki 21.09.11, 17:24
        Buba jak zwykle wkleił cały tekst założyciela wątku, zajął mnóstwo miejsca na forum i innymi słowami powtórzył moje kilkanaście linijek wypowiedzi. Teraz wklei mój tekst i zada jedno nielogiczne pytanie.
        Buba- EOT
        Ciekawe, czyja wypowiedź była bardziej zrozumiała dla pytającego.
    • sofitell Re: Podawanie ręki 23.09.11, 13:10
      Nr 3.
      Ten, który biega po sali i wita z każdym wprowadza niepotrzebne zamieszanie, tudzież przeszkadza innym w pracy, a także powoduje sytuacje kłopotliwe, kiedy ktoś odwrócony w inną stronę bądź zajęty nie dostrzega wyciągniętej dłoni. Zwykłe dzień dobry będzie bardziej na miejscu.
      • nm.buba011 Re: Podawanie ręki 23.09.11, 13:33
        sofitell napisała:

        > kiedy ktoś odwrócony w inną stronę bądź zajęty nie dostrzega wyciągniętej dłoni.

        - niektórzy są niezwykle pomysłowi.
        Celowo podszedłem pod samą tablicę z ogłoszeniami i notowałem (byłem odwróconym i zajętym).
        Większość zadawała mi szturchańce w okolice nerek, na znak abym się... "zachował".
    • squirrel9 Re: Podawanie ręki 23.09.11, 14:00
      Kiedyś podawało sie rękę równemu sobie. Dziś, wszyscy są równi. Tak więc umówionemu serwisantowi podajemy lub nie podajemy ręki, jak nam się podoba. Jako gospodarz i zleceniodawca pracy decydujemy. Niektórzy podaję rękę wszystkim, inni nie lubią takiego kontaktu z obcymi ludźmi.
      Proponowanie czegoś do picia jest grzecznością, szczególnie zimą czegoś ciepłego, latem zimnego, a np. widzimy,że człowiek nie przyjechał samochodem, praca trwa trochę dłużej niż pół godziny.
      W miejscu publicznym obowiązuje zasada kobieta-mężczyźnie, starszy młodszemu.
      • mozzi889 Re: Podawanie ręki 02.11.11, 15:40
        Dziękuję za wszystkie odpowiedzi - rozwiały one moje wątpliwości.
        Odnośnie 3. sytuacji zrobiłem jak radziliście i zostałem upomniany głośno i z wyrzutem, że niby uważam się za wyższego, skoro nie chcę podać każdemu ręki. Nie przejmuje się tym. Ten zwyczaj jest nadużywany a skoro ktoś ma taki kaprys, żeby go dotknąć to nie mój problem.
        • claratrueba Re: Podawanie ręki 03.11.11, 04:39
          "Ten zwyczaj jest nadużywany"
          Chyba ludziom jakoś wbiło się w głowę, że rozdawanie uścisków w stylu "kandydat na wójta, posła itd." to jakaś norma. Nie jest to norma. Jest to albo powitanie serdeczniejsze niż "dzień dobry" a więc na miejscu w relacji gospodarz-gość albo podkreślające wolę porozumienia- na początku spotkania typu negocjacje, albo podkreślające, że do porozumienia doszło. Czasem, np. w sporcie, wojsku- okazanie, że uważa się kogoś za równego sobie. Takie ostatnio dość częste "lecenie z ręką" do dokładnie każdej osoby obecnej to wyraz nieco śmiesznej nadgorliwości. W opisywanej przez Ciebie syt. komisji nawet nie"nieco" a bardzo śmiesznej. Dobrze, że to nie dwudziestoosobowa komisja- po powitaniu czasu by niewiele zostało na robotę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka