lela3
04.07.13, 23:24
Czytam książkę w parku. Cisza, spokój i relaks. Ktoś się dosiada - inne ławki są zajęte, ok, niech siedzi, nie mam nic przeciwko. Po chwili osoba ta zaczyna rozmawiać przez telefon. Krótka sprawa, coś pilnego do załatwienia? Otóż nie. Chcąc nie chcąc zostaję zmuszona do wysłuchania żywo opowiedzianej kilkunastominutowej relacji z całego dnia tejże osoby. Już, koniec? Nie, nie, zadzwońmy jeszcze do mamy. I babci. A brat ma dzisiaj urodziny, więc do niego też wypada zatelefonować z życzeniami...
Albo inny przykład. Osoba, która się do mnie przysiadła, wyciąga z kieszeni papierosy i z błogością zaciąga się dymkiem.
Czy w powyższych sytuacjach wypada zwrócić uwagę tym osobom i poprosić je o zachowanie ciszy/zgaszenie papierosa? A jeśli osobami przeszkadzającymi w odpoczynku byłyby np. starsze panie, które spotkały się w parku w celu poplotkowania lub rodzice z hałasującymi dziećmi?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.