Dodaj do ulubionych

sv a tematy rozmowy o.s.

24.08.13, 19:37
Czy to prawda, że zasady dobrego wychowania przewidują możliwość poruszania nawet kontrowersyjnych tematów w gronie bliskich znajomych i przyjaciół, podczas gdy jest to zakazane w gronie dalszych znajomych i nieznajomych? W podręczniku protokołu dymplomatycznego napisane jest, że uniwersalny temat do rozmów to kultura i sztuka (wystawy, przedstawienia, teatr, opera, balet, rzeźba, film, literatura, podróże) i że nie wolno poruszać tematów kontrowersyjnych (polityka, światopogląd, sprawy obyczajowe). Z tego by wynikało, że w gronie bliskich osób zasady savoir vivre w rozmowie nie obowiązują, bo rozmawia się z tymi ludźmi też o tych zakazanych tematach. Jak to rozumieć?
Obserwuj wątek
    • deszcz.ryb Re: sv a tematy rozmowy o.s. 24.08.13, 19:42
      Można rozmawiać z bliskimi na tematy polityczne albo religijne, ale pod warunkiem, że wszyscy obecni się na to zgadzają. Bo to tematy "śliskie", często kończą się gorącą dyskusją albo wręcz kłótnią. A nie każdy musi mieć na to ochotę, bo niektórzy mogą mieć po prostu ochotę na miłe spotkanie w gronie rodzinnym.

      I nie wiem, dlaczego wywnioskowałaś, że w gronie rodzinnym sv nie obowiązuje? Bo jak najbardziej obowiązuje.
    • kropidlo5 Re: sv a tematy rozmowy o.s. 24.08.13, 21:47
      Wedlug mnie, po pierwsze, wszyscy obecni musza chciec rozmawiac na dany temat. Jesli ktos chce wziac na tapete czyjes zycie seksualne albo poglad na religie, to gdy robi to bez wyraznej zgody tejze osoby to jest zwyklym chamem.
      Druga sprawa to wyczucie. Gdy juz taka rozmowa nastepuje, i wszyscy na nia sie zgadzaja, mozna zastanowic sie, jaki jest sens wymiany pogladow. Poza tym musi istniec nastawienie, ze kazdy przedstawia wlasny poglad, a nie ze ktos probuje roscic sobie prawo do bycia 'obiektywnym' i madrzejszym a jego opinie sa lepsze.
      Slowem, nie jest sensem przekonanie nikogo do niczego, tylko wymiana mysli.

      A w ogole o sztuke tez mozna sie poklocic.
      • aqua48 Re: sv a tematy rozmowy o.s. 25.08.13, 16:35
        kropidlo5 napisał:

        > A w ogole o sztuke tez mozna sie poklocic.

        O literaturę i film również smile W zasadzie tylko o pogodę trudno.
    • dakotaf Re: sv a tematy rozmowy o.s. 25.08.13, 21:53
      Nie do końca rozumiem ten problem. Przecież tak na zdrowy rozsądek spotkanie z przyjaciółmi czy bliską rodziną, różni się od spotkania dyplomatów czy poważnych biznesmenów, gdzie przywoływany przez Ciebie protokół dyplomatyczny i etykieta mają tak wielkie znaczenie. Tzn. oczywiście także wśród rodziny i przyjaciół trzeba zachowywać się przyzwoicie, zachowywać zasadę precedencji, być grzecznym i kulturalnym. Jednak od tego są przyjaciele, że rozmawiamy z nimi o wszystkim, w tym o "śliskich" - jak ktoś to nazwał - tematach (w rodzinie już niekoniecznie). Naturalnie są ludzie, którzy mogą być naszymi serdecznymi przyjaciółmi, ale którzy nie chcą z zasady rozmawiać o polityce czy religii. Sama mam taką przyjaciółkę, która po prostu takich tematów nie podejmuję a ja (jako osoba jej bliska) szanuję to i na te tematy z nią nie wchodzę.

      W ogóle to dziwi mnie strasznie, jak ludzie, którzy chcą się grzecznie zachowywać (co jest bardzo chwalebne) czasami przeginają i zatracają zdrowy rozsądek przy normalnych ludzkich relacjach smile
      • aqua48 Re: sv a tematy rozmowy o.s. 26.08.13, 10:03
        Dawniej do wykształcenia kobiety-pani domu należała umiejętność prowadzenia rozmowy przy stole - czyli między innymi omijanie takich raf jak niewłaściwe tematy i rozładowywanie atmosfery gdy dyskusja przybierała zbyt gorący klimat, a także wciąganie do rozmowy osób nieśmiałych lub milczących i nie pozwalanie na zagadywanie towarzystwa przez gaduły. Zaczynało się to od umiejętnego posadzenia gości przy stole, gospodyni dyskretnie potrafiła wskazać każdemu jego miejsce. Pilnowała też na przykład aby gość zbyt trunkowy pił mniej, a jadł więcej. Szkoda, że te zwyczaje i umiejętności zostały w znakomitej większości zapomniane, bo po takich przyjęciach wszyscy goście wychodzili zadowoleni i dowartościowani.
    • nm.buba011 Re: sv a tematy rozmowy o.s. 26.08.13, 11:02
      nasteriaa napisała:

      > Z tego by wynikało, że w gronie bliskich osób za
      > sady savoir vivre w rozmowie nie obowiązują, bo rozmawia się z tymi ludźmi też
      > o tych zakazanych tematach. Jak to rozumieć?

      - daleko idące uproszczenie.


      - dyplomacja, s-v - tematy neutralne, także o pogodzie.

      - psychologia - konflikty (słusznie zauważył Kropidło) nie mają nic wspólnego z tematem, a jedynie z nastawieniem do drugiej osoby. Można skorelować preferencje pogodowe z IQ rozmówcy. Konflikt zapewniony.


      Nie bliskość, czy więzy krwi decydują o poruszaniu treści tematów, ale przyzwolenie drugiej osoby.

      Osoby kulturalne, empatyczne i tolerancyjne mogą rozmawiać na każdy temat.
      Oddzielają problem od osoby, wsłuchują się w argumenty, nie uogólniają i chętnie będą rozmawiać następnym razem.
    • nm.buba011 co oznacza - o.s.? 26.08.13, 14:08


      ***********************************************
      www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
      so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
      • klownbezueba Taki edolecki bełkot 26.08.13, 19:47
        podobnie jak lwtb, snk, seghiot i tym podobne pierdoły.

        Krótko mówiąc, chodzi o to, aby ktoś zapytał, co to znaczy. Czyli zaspokoiłeś żądzę autora, dowodząc, że są forumowicze ciekawi znaczenia bezsensownych słów.

        Aż dziwię się sobie, że w tej kwestii odpowiadam. Chyba mam jakąś zniżkę formy.
        • nm.buba011 Re: Taki edolecki bełkot 27.08.13, 00:09
          klownbezueba napisał:

          > podobnie jak lwtb, snk, seghiot i tym podobne

          - rozumiem, choć nie pojmuję sensu, ale dziękuję.

          > Krótko mówiąc, chodzi o to, aby ktoś zapytał, co to znaczy. Czyli zaspokoiłeś ż
          > ądzę autora, dowodząc, że są forumowicze ciekawi znaczenia bezsensownych słów.

          - prawdopodobnie cieszyłby się, gdyby nikt nie zapytał, a to z powodu, że nikt nie rozumie, a udaje, że wszystko jasne.

          Właściwa rozmowa, to parafrazowanie wypowiedzi lub dopytywanie się o niezrozumiałe zwroty, zawsze z szacunku dla rozmówcy i nie przypisywanie Mu złych pobudek.
          >
          > Aż dziwię się sobie, że w tej kwestii odpowiadam. Chyba mam jakąś zniżkę formy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka