a1ma
03.01.14, 12:51
Zainspirowana sąsiednim wątkiem chciałam zapytać - czy zgodne z sv jest prostowanie publicznie, w obecności osoby konfabulujacej nieprawd, które głosi?
Mnie zawsze uczono, ze podwazanie publicznie czyjejś wypowiedzi, zarzucenia komuś kłamstwa jest bardzo niegrzeczne, nawet jesli wiemy doskonale, ze osoba ta zmysla. W takiej sytuacji po prostu nie kontunuujemy wątku, ale nie mówimy "po co opowiadasz o wakacjach na Seszelach, skoro spędziłes 2 tygodnie na działce pod Radomiem?" albo "przecież wszyscy wiemy, ze Twoj maz jest alkoholikiem i zlodziejem, i dlatego stracił prace, nie z powodu zwolnień grupowych".
Czy moze jednak coś w tym zakresie sie zmieniło i jest grzecznym i taktownym zarzucić komuś publicznie mijanie sie z prawda?