Okłamałam przed chwilą znajomą, ze nie widziałam się/nie słyszałam z naszym wspólnym znajomym (dla mnie raczej kolegą). Na pytanie: "Nie wiesz co tam u X? Nie widuję go ostatnio?" odpowiedziałam przecząco. Tymczasem owszem, rozmawiałam z nim i wiem co u niego. Znajoma ma do niego interes, ma też telefon, ale nie wiem dlaczego nie skorzysta z niego posiadając nr kolegi.
Od samego zainteresowanego wiem, ze ma b. poważne problemy zdrowotne. Powiedział mi o nich, gdy ja zadzwoniłam zapytać go, czy będzie gdzieś tam. Dał mi do zrozumienia, że nie chciałby, bym komukolwiek mówiła o jego problemach.
Co na moim miejscu zrobilibyście, szczególnie Ci, którzy uważają, ze trzeba takie informacje przekazywać dalej. Kolega najwyraźniej sobie nie zyczy, by je przekazywać. Gdybym przyznała, ze z nim rozmawiałam, to musiałabym odpowiedzieć na pytanie co tam u niego - dobrze, źle. Jeśli źle, ale kolega nie chce, żeby szersze grono o tym wiedziało.
Jest wszelako spora szansa, ze kolezanka w końcu dowie się o problemie kolegi, gdy np. ten trafi do szpitala. Szkaradnie okłamałam koleżankę. No bo teraz ona o tych problemach nie wiedzac, być może zadzwoni do kolegi z interesem. I od kolegi zależy, czy jej powie o swoim problemie (raczej nie - nie są blisko), czy też jakoś się wykreci w stylu "Nie mogę Ci pomóc w tej chwili, nie mam czasu, jestem na wyjeździe, mam grypę, zapalenie ślepej kiszki"- cikolwiek z tego jej powie - będzie to kłamstwo, bo jego problem zdrowotny jest znacznie poważniejszy i źle rokujący.
Można powiedzieć, ze kolega zachowa się w takiej sytuacji nierozsądnie - jeśli jego stan zdrowia ulegnie jeszcze większemu pogorszeniu, wcześniej czy później szersze grono w końcu się o tym dowie. Jeśli brutalnie mówiąc po prostu umrze, tym bardziej

Czy on nie ma prawa nie chcieć, by jakieś dalej znane osoby wiedziały, że ma raka i bierze chemię? Przecież i tak się może wydac, przecież to żaden wstyd, prawda? Czy przez szacunek dla innych nie powinien tego ogłosić? Albo chociaż np. zapytany przez kolezanke powiedzieć wprost: mam poważne problemy zdrowotne - bo kolezanka przy problemach bez powiedzenia, ze poważne mogłaby pomyslec ze tylko niepoważne typu przeziębienie?
Czy w końcu ja nie powinnam poinformować koleżanki o stanie zdrowia kolegi?
Ja uważam, że nie. Jeśli zechce ją poinformować, zrobi to SAM.