bene_gesserit
19.01.14, 14:30
Siedzieliśmy wczoraj w lokalu, kiedy wszedł bardzo zaniedbany człowiek - brudny, z kołtunem na głowie, w butach poowijanych szmatami, śmierdzący niemożliwie. Wszedł akurat wtedy, kiedy był duży tłum - obsługa go nie zauważyła. Usiadł w dyskretnym, ciemnym kącie i zapadł w drzemkę (w lokalu nie ma obsługi kelnerskiej, płaci się i odbiera zamówienie przy barze).
Jaka jest zgodna z s-v reakcja w takiej sytuacji?