Dodaj do ulubionych

na ty czy na pani - nietypowa sytuacja

09.02.14, 21:20
Przeczytalam mase watkow a paniowaniu i tykaniu, ale jestem w sytuacji gdzie nie wiem jak postapic.

Od poczatku - od kilku lat uprawiam pewien sport. W miejscu tym, ludzie z zalozenia mowia sobie na ty (pewnie niezgodne z SV, no ale nie moja zasada) plus akcja ma miejsce w kraju anglojezycznym, gdzie jezyk niejako narzuca forme "ty". Ja mam prawie 30 lat i poznalam kobiete ok. 35 i jej 16-letniego syna (Polacy). Z obojgiem bylam na ty - przez jakies ostatnie dwa lata, dodam ze kontakty raczej sporadyczne, spotkania przypadkowe, a tykanie mi absolutnie nie przeszkadzalo.
Teraz okazuje sie ze jej syn bedzie uczeszczal do szkoly w ktorej ucze i ja bede jednym z jego nauczycieli. Inni uczniowie mowia do mnie "Miss" i pewnie on bedzie tez sie tak do mnie zwracal w szkole. Raz juz mialam oficjalne spotkanie z nim i z jego mama, mlody zaczal mowic na Ty, ale mama mu zwrocila uwage ze jestem jej kolezanka a nie jego i ma mi mowic na pani. W rezultacie on zwraca sie do mnie dwoma sposobami (nie na raz oczywiscie), jak nie pomysli to mowi na ty z przyzwyczajenia, a jak pomysli to na pani.
I tu mam pytanie - wiem ze to ja powinnam zdecydowac jak mlody ma mnie "tytulowac", ale kompletnie nie wiem co zrobic. Ta pani brzmi sztucznie, a z drugiej strony nie chce sie za bardzo spoufalac, szczegolnie ze on koleguje sie z moimi innymi uczniami.

Jakies pomysly?
Obserwuj wątek
    • bcde Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 09.02.14, 21:37
      Jeśli jesteś z kimś na "ty", to przejście na "pan" jest dopuszczalne z uwagi na upływ czasu lub gdy zmieniły się okoliczności. W takiej sytuacji jednak przechodzi na "pan" osoba, której nie przysługuje inicjatywa przejścia na "ty". W tej sytuacji, to młody chłopak powinien przejść na "pani" albo zaproponować ci to. Ty natomiast nie powinnaś się domagać przejścia na "pani". Jeśli on nie zechce zmienić formy w stosunku do ciebie, to trudno.
      • bcde Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 09.02.14, 21:56
        Uzupełnię, żeby było jaśniej. Młody chłopak powinien zaproponować, że to on będzie do ciebie mówił "pani", a ty jemu "ty", jak dawniej. I tobie pozostawić decyzję.
      • kora3 Nie zgodzę się Bcde 10.02.14, 09:34
        po pierwsze okoliczności się tu zmieniły - watkodawczyni i młodzieniec nie są w relacji tylko prywatnej, ale obecnie także - szkolnej.
        Po drugie - sytuacje, w których będąc z kimś po imieniu mówi się doń "po tytule" albo per pan w życiu zawodowym jest mnóstwo.
        Przykładowo u mnie w branzy naprawdę rzadko zdarza się, by osoby, które poznały się osobiście (nawet przelotnie) mówiły do siebie w sytuacjach prywatnych per pan/pani. ALE w sytuacjach oficjalnych nie tylko mówią sobie per "pan/pani", ale jeszcze z zawodowym "dodatkiem".
        Podobnie jest z osobami znanymi prywatnie spoza branzy w sytuacjach zawodowych.
        Sama tu kiedyś opisałam "popis" kolegi, który podczas konferencji walił po imieniu do posła, z którym jest na ty, jako obraz braku obycia i profesjonalizmu.
        W normalnym swiecie dla wszystkich jest OCZYWISTE, ze niezależnie od relacji pozazawodowej w sytuacji zawodowej, a relacja szkolna ją przypomina, nie mówi się poufale, choćby się było rodzina/bliskim koleżeństwem/kochankiem itd.
    • vilez Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 10.02.14, 09:02
      W sytuacjach zawodowych nawet do mojego osobistego męża zwracam się po tytule. Co za problem? Uczeń się zwraca do Ciebie po tytule, nawet jeśli w sytuacjach prywatnych jest z Toba po imieniu.
    • kora3 Sprawa jest prosta 10.02.14, 09:21
      i b. przypomina nierzadkie tego rodzaju sytuacje zawodowe. Syn znajomej jest z toba na ty, ale W SZKOLE ma zachować formę "pani" . Dziw bierze, ze nie umie sobie tego przyswoić osoba w wieku lat 16, tłumaczyłoby takowa tylko znacznie opóźnienie intelektualne.
      • agata.richardson Re: Sprawa jest prosta 10.02.14, 21:52
        Jestem w identycznej sytuacji. Żaden problem smile
        Rownież pracuję w szkole anglojęzycznej. Koledzy syna, znający mnie prywatnie, mówią do mnie: prywatnie po imieniu, a "Miss" w szkole. Polskie dzieci Miss lub Pani smile
    • sarniak Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 10.02.14, 17:36
      Dziekuje wszystkim za sugestie, pierwsza osoba napisala, ze przejscie "na pani" powinno wyjsc od niego, ale w praktyce - watpie zeby on wyskoczyl z taka inicjatywa, bo jest dosc niesmialy. Wobec tego zaproponuje, aby w szkole mowil mi na pani, a w syt. prywatnych po imieniu. Mysle ze to powinno byc ok.

      To, ze on mowil na mnie raz tak a raz inaczej to nie jest jego wina - mysle, ze po prostu nie mial ustalonych zadnych regul. Jego mama raz mu zwrocila uwage, a to raczej ja nie wiedzialam co na to odpowiedziec.

      Jeszcze raz dzieki smile

      • nchyb Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 10.02.14, 19:53
        > Dziekuje wszystkim za sugestie, pierwsza osoba napisala, ze przejscie "na pani"
        > powinno wyjsc od niego
        ale to, że ta osoba tak napisała wcale nie oznacza, ze jest to prawidłowa wersja smile

        moim zdaniem rację mają ci, co piszą, że nie wszędzie wszystkie formy pasują. I szkoła jak najbardziej jest takim miejscem. Jeżeli nastolatek tego nie wie, musisz sama mu to powiedzieć.
      • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 10.02.14, 22:26
        sarniak napisała:

        > Dziekuje wszystkim za sugestie, pierwsza osoba napisala, ze przejscie "na pani"
        > powinno wyjsc od niego, ale w praktyce - watpie zeby on wyskoczyl z taka inicj
        > atywa, bo jest dosc niesmialy. Wobec tego zaproponuje, aby w szkole mowil mi na
        > pani, a w syt. prywatnych po imieniu. Mysle ze to powinno byc ok.

        - to nie będzie zgodne z s-v.
        Nie możesz dorosłego człowieka instruować, jak ma się do Ciebie zwracać w przyszłości, w szkole. Także odwoływanie dotychczasowych ustaleń jest bardzo nieeleganckie i świadczy o Twoich pretensjonalnych oczekiwaniach.
        Jakie możesz mieć uzasadnione przypuszczenia, że będzie Cię tykał na wykładach?

        Uwagę, a i taką powinność, masz wtedy, gdy słuchacz wykładu nieodpowiednio się zwraca do wykładowcy. Nie musi to być nawet tykanie, ale protekcjonalny zwrot - "Pani Alicjo".

        >
        > To, ze on mowil na mnie raz tak a raz inaczej to nie jest jego wina - mysle, ze
        > po prostu nie mial ustalonych zadnych regul. Jego mama raz mu zwrocila uwage,
        > a to raczej ja nie wiedzialam co na to odpowiedziec.

        - przecież, to nie szkoła, był zdziwiony Twoją i mamy nieznajomością zasad s-v.
        Ludzie wrażliwi odczytują sygnały pozawerbalne, typu "zadzieranie nosa".

        Między wykładowcą a studentem może wywiązać się romans i forma oficjalna jest właściwa, jedynie na terenie kampusu i jedynie w obecności osób trzecich.



        ***********************************************
        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
        • sarniak Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 10.02.14, 23:51
          16-latek to nie jest jeszcze dorosla osoba, tu jest mowa o liceum, a nie o uczelni.
          Nie wiem o co Ci chodzi z byciem osoba pretensjonalna. Jak napisalam do tej pory zwracanie sie na ty nie stanowilo problemu, ale sytuacje zmienily okolicznosci i JEGO mama, ktora pierwsza zwrocila mu uwage przy mnie, a dzialo sie to W SZKOLE. Od tej pory widzialam go kilka razy i on zwraca sie do mnie raz tak a raz inaczej. I z tym wiaze sie moj dylemat. Watpie ze on sam zaproponuje ze bedzie mi mowil na Pani w szkole, bo jak wspomnialam jest raczej niesmialy, wiec to chyba ja powinnam cos z tym zrobic, bo na razie jest niezrecznie.


          • matylda1001 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 00:25
            sarniak napisała:

            > 16-latek to nie jest jeszcze dorosla osoba, tu jest mowa o liceum, a nie o uczelni.<

            Dla Buby to bez różnicy. Buba uważa, że nawet 15-latek jest osobą dorosłą bo może się już bezkarnie "seksić" smile Nie raz już forsował tu taką teorię.

            > chyba ja powinnam cos z tym zrobic, bo na razie jest niezrecznie. <

            Też tak myślę. Porozmawiaj z chłopakiem. Umówcie się, że na terenie szkoły, a już koniecznie przy innych uczniach, będzie się do Ciebie zwracał oficjalnie. Wytłumacz dlaczego musi tak być.
          • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 00:56
            sarniak napisała:

            > 16-latek to nie jest jeszcze dorosla osoba, tu jest mowa o liceum, a nie o ucze
            > lni.

            - pisałaś o 16-latku z którym jesteś od 2 lat na 'TY'?

            > Nie wiem o co Ci chodzi z byciem osoba pretensjonalna.

            - pouczać innych.

            > Jak napisalam do tej por
            > y zwracanie sie na ty nie stanowilo problemu, ale sytuacje zmienily okolicznosc
            > i i JEGO mama, ktora pierwsza zwrocila mu uwage przy mnie, a dzialo sie to W SZ
            > KOLE.

            - to jego mama też przychodzi na lekcje?
            Jak mówił do Ciebie po imieniu, kiedy byliście we trójkę, to ok, nawet na szkolnej ziemi.

            > Od tej pory widzialam go kilka razy i on zwraca sie do mnie raz tak a raz
            > inaczej.

            - o ile na lekcji, to masz obowiązek Go pouczyć, bo dbasz o prestiż zawodu nauczyciela.

            > I z tym wiaze sie moj dylemat. Watpie ze on sam zaproponuje ze bedzie
            > mi mowil na Pani w szkole, bo jak wspomnialam jest raczej niesmialy, wiec to c
            > hyba ja powinnam cos z tym zrobic, bo na razie jest niezrecznie.

            - s-v nie przewiduje uprzedzania zdarzeń i stosowania prewencji.
            Dylematu nie ma żadnego.

            Na gruncie towarzyskim, skoro Mu to zaproponowałaś, jesteście po imieniu dożywotnio, o ile nie zrobi wobec Ciebie znaczącego przewinienia. Zauważ, że młody człowiek może być w przyszłości ministrem, a wasze towarzyskie ustalenia powinny na tym, właśnie gruncie, zgodnie z s-v obowiązywać.
            • beata_ Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 01:21
              nm.buba011 napisał:

              > [...]

              > sarniak napisała:

              >> [...]
              > > Nie wiem o co Ci chodzi z byciem osoba pretensjonalna.

              > - pouczać innych.

              Kolejny raz prezentujesz kompletną nieznajomość znaczenia słów, których używasz.
              I to jest dopiero pretensjonalność.
              • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 02:05
                beata_ napisała:

                > Kolejny raz prezentujesz kompletną nieznajomość znaczenia słów, których używasz
                > .
                > I to jest dopiero pretensjonalność.

                Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja
                nm.buba011 10.02.14, 22:26 Odpowiedz

                - to nie będzie zgodne z s-v.
                Nie możesz dorosłego człowieka instruować, jak ma się do Ciebie zwracać w przyszłości, w szkole. Także odwoływanie dotychczasowych ustaleń jest bardzo nieeleganckie i świadczy o Twoich pretensjonalnych oczekiwaniach.

                Synonim słowa pretensjonalny
                pretensjonalny: nienaturalne zachowanie

                nieprawdziwy, udawany, aktorski, napuszony, nieautentyczny, nienaturalny, niespontaniczny, patetyczny, pompatyczny, sztuczny, udany, upozowany, wymuszony, teatralny

                - nieuzasadniona chęć pouczenia innej osoby, spełnia powyższe.
                • beata_ Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 02:12
                  Ty masz naprawdę duży problem z ojczystym językiem...
                  "Słuchać hadko"...
                • ach_dama_byc_z_kanady Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 03:50
                  Niezaleznie czy 16latek to osoba 'dorosla' czy nie,
                  na wszelki wypadek - szczegolnie gdy to nieznajomy- zwracamy sie grzecznie
                  przez 'pan' lub 'pani'. zawsze tez moze sie zdarzyc ze ktos kto myslelismy ma '16 lat'
                  okaze sie byc o wiele starszy, i zonaty,i dzieciaty...

                  w/g zasad sv - pierwsza jak do kogo sie zwracac wychodzi z inicjatywa osoba starsza,
                  osoba wazniejsza, kobieta do mezczyzny (wyjatek - gdy mezczyzna jest znacznie starszy).

                  W twoim przypadku Sarniak, masz tu dwie plaszczyzny znajomosci -
                  1. jako nauczyciel czyli zawodowo- i jako 2. osoba prywatna.
                  Na plaszczyznie zawodowej musisz bezwglednie wymagac zachowania
                  profesjonalnych form zwracania sie do ciebie
                  czyli takich jakie obowiazuja wszystkich uczniow.

                  Musisz to grzecznie, stanowczo i jasno chlopcu wytlumaczyc, spotykajac sie z nim na plaszczyznie towarzyskiej.
                  Prywatnie, o ile ci to dalej nie przeszkadza, moze zwracac sie do ciebie jak dawniej.

                  Tylko musisz sprawe postawic jasno.

                  Minnie
                  • claratrueba Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 05:13
                    > W twoim przypadku Sarniak, masz tu dwie plaszczyzny znajomosci -
                    > 1. jako nauczyciel czyli zawodowo- i jako 2. osoba prywatna.
                    > Na plaszczyznie zawodowej musisz bezwglednie wymagac zachowania
                    > profesjonalnych form zwracania sie do ciebie
                    > czyli takich jakie obowiazuja wszystkich uczniow.
                    >

                    Dokładnie tak.
                    W szkołach zdarzają się znacznie bliższe relacje np. pokrewieństwo miedzy uczniami a nauczycielami. Ale relacji prywatnych nie przenosi się na stosunki zawodowe. Nie tylko w kwestii tytułowania ale również równości w traktowaniu.
                    • nchyb Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 06:36
                      > ami a nauczycielami. Ale relacji prywatnych nie przenosi się na stosunki zawodo
                      > we. Nie tylko w kwestii tytułowania ale również równości w traktowaniu.

                      amen smile
                  • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 16:32
                    ach_dama_byc_z_kanady napisała:

                    > W twoim przypadku Sarniak, masz tu dwie plaszczyzny znajomosci -
                    > 1. jako nauczyciel czyli zawodowo- i jako 2. osoba prywatna.
                    > Na plaszczyznie zawodowej musisz bezwglednie wymagac zachowania
                    > profesjonalnych form zwracania sie do ciebie
                    > czyli takich jakie obowiazuja wszystkich uczniow.
                    >
                    > Musisz to grzecznie, stanowczo i jasno chlopcu wytlumaczyc, spotykajac sie z n
                    > im na plaszczyznie towarzyskiej.
                    > Prywatnie, o ile ci to dalej nie przeszkadza, moze zwracac sie do ciebie jak da
                    > wniej.

                    - postów autorki wątku wynika, że chce ona zlikwidować mówienie po imieniu, na gruncie towarzyskim, co, notabene sama zaproponowała.
                    To super ignorancja.

                    Rozmowa, którą usiłujesz zaproponować, jako prewencji jest również niezgodna z s-v.
                    Niedopuszczalna. Pouczanie, przypuszczenie, że ktoś się może źle zachować.

                    Trzeba mieć sporo kompleksów, aby tak obawiać się o swój autorytet.

                    Młody człowiek, w prywatnej rozmowie, choć na terenie szkoły zwracał się naprzemiennie Pani/Ty. Sama to autorka wątku opisała. Wszak mama nastolatka chyba nie zwróciła mu uwagi, jako uczestniczka zajęć.

                    Nie pierwszy wątek, gdzie jego autorka gubi się i próbuje uzyskać aprobatę do zachowań urągających s-v i rozsądkowi.
                    • sarniak Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 16:52
                      Wiesz co buba, nie chce mi sie odnosic do Twojego posta bo wymyslasz sobie rzeczy miedzy wierszami, a ja nie bede rownac w dol i wymyslac Ci rozne przywary i obelgi. Choc moglabym - Ty zaczales atakowac pierwszy. O ile dobrze mi sie przypomina, to chyba Ty zaczales mowic do swojej synowej po imieniu - jak mniemam doroslej osoby - bez ustalenia z nia tego. Ja sie przynajmniej zastanawiamsmile

                      Widze ze bardzo nurtuje Cie powod obecnosci mamy w szkole - byla w szkole dopelnic formalnosci i porozmawiac ze mna jak polski system nauczania odnosi sie do tutejszego. 16-latka pomimo calej swojej doroslosci nie stac na placenie czesnego.
                      A upomniala syna, poniewaz rozmowa byla o sciaganiu (a raczej jego braku) i on powiedzial do mnie: "no ale chyba pozwolisz mi sciagac?".

                      • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 17:23
                        sarniak napisała:

                        > Wiesz co buba, nie chce mi sie odnosic do Twojego posta bo wymyslasz sobie rzec
                        > zy miedzy wierszami, a ja nie bede rownac w dol i wymyslac Ci rozne przywary i
                        > obelgi.

                        - obelgami buba nie musi się posługiwać, więc szusuj (w dół) samotnie.

                        > Choc moglabym - Ty zaczales atakowac pierwszy. O ile dobrze mi sie przy
                        > pomina, to chyba Ty zaczales mowic do swojej synowej po imieniu - jak mniemam d
                        > oroslej osoby - bez ustalenia z nia tego. Ja sie przynajmniej zastanawiamsmile

                        - co jest zgodne z s-v. Zasada domniemania zgody.

                        > Widze ze bardzo nurtuje Cie powod obecnosci mamy w szkole - byla w szkole dopel
                        > nic formalnosci i porozmawiac ze mna jak polski system nauczania odnosi sie do
                        > tutejszego. 16-latka pomimo calej swojej doroslosci nie stac na placenie czesne
                        > go.
                        > A upomniala syna, poniewaz rozmowa byla o sciaganiu (a raczej jego braku) i on
                        > powiedzial do mnie: "no ale chyba pozwolisz mi sciagac?".

                        - powiedział Ci to... prywatnie. Zapewne w formie żartu.
                        Przecież sama Mu to dwa lata temu... zaproponowałaś?
                        Co roku proporcję wiekowe się zacierają.
                        Jak widzisz, Ty 132 lata, a On - 116?

                        Twoje oczekiwania są mało dojrzałe.

                        Wykładowca może spotkać prywatnie młodszą osobę i po przejściu na relacje po imieniu,
                        nie może prewencyjnie pouczać Go, jak ma się zwracać, kiedy znajdą się w sytuacji zależności formalnych.

                        Nie interesujesz mnie Ty, ale Twoje zachowanie, argumentacja w konwencji kodeksu s-v.

                        Ciebie osobiście nie chcę przekonać, interesuje mnie, czy ktoś potrafi zbić moje argumenty.
                        To jest znacznie trudniejsze.

                        smile

                        ***********************************************
                        www.youtube.com/watch?v=wq3mfaQeVQY
                        so.pwn.pl/zasady.php?id=629793
                        • sarniak Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 18:17
                          Buba, to Ty nazwales mnie ignorantka pierwszy, no i ze jeszcze lecze kompleksy, wiec nie przeinaczaj.

                          Argumenty masz, ale...
                          ...ale co proponujesz? Ale tak sensownie? Jak na razie proponujesz zeby tego nie ruszac, a syt. jest niezreczna. On nie wie jak sie do mnie zwracac i tu chyba raczej chodzi o jego komfort. To on jest nowy w szkole i ma duzo nowych wrazen. A mnie 101 osoba roznicy nie zrobi.


                          • nm.buba011 Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 22:12
                            sarniak napisała:

                            > Buba, to Ty nazwales mnie ignorantka pierwszy,

                            - nikogo nie nazywam, oprócz samego siebie ignorantem.
                            Co innego zachowywać się jak ignorant.

                            > no i ze jeszcze lecze kompleksy,
                            > wiec nie przeinaczaj.

                            - przepraszam.

                            Fakty są takie, że większość piszących, nie chce wykładni s-v, ale usprawiedliwienia swego omijania s-v.
                            Argumenty, a nich jedynie używam, są po mojej stronie.
                            Oczywiście zawsze będę przegłosowany przez większość. Nic nowego.

                            > Argumenty masz, ale...
                            > ...ale co proponujesz? Ale tak sensownie?

                            - przecież już wielokrotnie napisałem.

                            > Jak na razie proponujesz zeby tego ni
                            > e ruszac, a syt. jest niezreczna. On nie wie jak sie do mnie zwracac i tu chyba
                            > raczej chodzi o jego komfort. To on jest nowy w szkole i ma duzo nowych wrazen
                            > . A mnie 101 osoba roznicy nie zrobi.

                            - altruistów jest na prawdę niewielu w populacji.

                            Przecież, to widać, także przez ten kanał komunikacji, że chcesz w niewłaściwy sposób budować swój autorytet. Panikujesz.

                            O ile, jak piszesz, że ów nastolatek jest nieśmiały, to oczywiste, że nie będzie Cię tykać. Przy innych. Takie osoby świetnie wyczuwają nawet najmniejszy niewerbalny dystans.
                            Tego Mu nie oszczędziłaś. Takich postaw należy unikać, a nie je racjonalizować.

                            Pierwsza pisząca post osoba prawidłowo ujęła cały Twój problem.

                            Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja
                            bcde 09.02.14, 21:37 Odpowiedz
                            W takiej sytuacji jednak przechodzi na "pan" osoba, której nie przysługuje inicjatywa przejścia na "ty".


                            Zauważ.
                            Nie prosiłaś o zgodność z s-v, ale o pomysły?
                • praktyczna Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 15:42
                  nm.buba011 napisał :

                  nieprawdziwy, udawany, aktorski, napuszony, nieautentyczny, nienaturalny, niespontaniczny, patetyczny, pompatyczny, sztuczny, udany, upozowany, wymuszony, teatralny-
                  nieuzasadniona chęć pouczenia innej osoby, spełnia powyższe.

                  wow - ilesz w tym samokrytyki tongue_out
    • sarniak Re: na ty czy na pani - nietypowa sytuacja 11.02.14, 15:24
      Drugi raz dzieki za odpowiedzi. Widze ze wiekszosc z Was jest za postawieniem sprawy jasno i tak wlasnie zrobie, bo w tej sytuacji to ten chlopak jest raczej zagubiony, i jesli juz to on mnie zapyta jak ma sie zwracac, a nie bedzie proponowal rozwiazania zgodnego z SV.

      Dobrze ze zwrociliscie uwage na prestiz nauczyciela. Grupa 16-latkow moze zachowywac sie naprawde nieodpowiednio, gdzie jeden kibicuje drugiemu - mysle ze ktokolwiek, kto ma kontakt z mlodzieza moze sobie to wyobrazic (oczywiscie nie wszyscy). Ucze tez 18-19 latkow i musze przyznac ze duzo sie roznia od 16-latkow. Maja zupelnie inna motywacje do nauki i podejscie.

      A w tej konkretnej sytuacji nie chce, aby inni moi uczniowie mysleli ze daje komus fory, albo ze probuje sie z nimi spoufalac, lub ze bede pozwalala sciagac itp.
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: Sarniak... 12.02.14, 01:25
        Prosze bardzo smile

        A Buba sie nie przejmuj - znasz przyslowie o krowie co duzo ryczy, ale ..... ?
        Eskpert z niego zaden, wiec jego - przykro mi, ale taki ma styl - belkotem
        nie ma sie co przejmowac.


        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka