kuba8777
03.06.14, 23:33
Jeden z moich kolegów ze studiów puszcza na ćwiczeniach straszne wiatry zatruwając swoimi cuchnącymi wyziewami całą grupę. Sala jest mała, ciasna więc zapach jest czasem dokuczliwy. Kolega jest znany ze swoich upodobań do gazotwórczych potraw jak fasolka po bretońsku. Czy wypada zwrócić mu uwagę, że uprzykrza innym życie? A może ostentacyjnie chodzić na zajęcia z odświeżaczem powietrza?