03.06.14, 23:33
Jeden z moich kolegów ze studiów puszcza na ćwiczeniach straszne wiatry zatruwając swoimi cuchnącymi wyziewami całą grupę. Sala jest mała, ciasna więc zapach jest czasem dokuczliwy. Kolega jest znany ze swoich upodobań do gazotwórczych potraw jak fasolka po bretońsku. Czy wypada zwrócić mu uwagę, że uprzykrza innym życie? A może ostentacyjnie chodzić na zajęcia z odświeżaczem powietrza?
Obserwuj wątek
    • homo_silvestris Re: Gazy 04.06.14, 00:22
      troll
    • kuba8777 Re: Gazy 04.06.14, 19:08
      nikt nie odpisze?
      • nm.buba011 Re: Gazy 04.06.14, 19:30
        kuba8777 napisał:

        > nikt nie odpisze?

        - s-v to wzajemne szanowanie się.
        Z tego wynika i tylko takie jest założenie, że ktoś zrobił to nieumyślnie i każdemu może się zdarzyć. Ogromny stres dla "winowajcy". Wówczas należy nie zauważyć i nie komentować.

        O ile jest inaczej, to oznacza jedynie skrajne okazywanie braku szacunku całej grupie.
        Nie pozostaje nic innego, jak wyeliminować takiego prymitywnego osobnika.
        Moim zdanie temat wyczerpany, ale?
    • bene_gesserit Re: Gazy 04.06.14, 19:39
      Złóżcie się i sprezentujcie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka