tutok
17.07.14, 11:38
Dzień dobry,
mam 40 lat, jestem mężatką, mam dwoje dzieci.
Pytanie mam takie - jak w sposób delikatny i kulturalny zaznaczyć, aby osoby 50+ z dalszej rodziny mojego męża nie "tykały" mnie przy pierwszym spotkaniu. Ja zwracam się do tych cioć i wujków per pani/pan, bo są to dla mnie (przynajmniej teraz jeszcze) obce osoby, dużo ode mnie starsze. Ale i ja już dzieckiem nie jestem, i nie ze wszystkimi chcę skracania tego dystansu. Zwłaszcza, że z wieloma osobami z dalszej (ogromnej!) rodziny męża widywać się będziemy raz w roku, a ze zdecydowaną większością jeszcze rzadziej. Jak zachować obustronne pani/pan, gdy oni od razu zwracają się do mnie per kochanie, słoneczko, Martuniu?