Dodaj do ulubionych

Irytujące potrząsanie nogą

28.03.15, 22:03
Do mojej grupy zajęciowej dołączył chłopak, który w trakcie wykładu niemal bez przerwy trzęsie nogą, na tyle gwałtownie, że przeszkadza to w koncentracji. Ze względów lokalowych nie bardzo mogę się przesiąść poza zasięg rażenia tego irytującego tiku. W jaki sposób można tej osobie zwrócić uwagę? Nie chciałabym być nietaktowna, bo nie wykluczam, że może to być trudny do opanowania objaw nerwicy. I drugie pytanie: czy w takiej sytuacji można interweniować bezpośrednio w trakcie zajęć (siłą rzeczy przerywając na chwilę prowadzącemu)? Ze wspomnianych powodów nie uczyniłam tego, choć wymagało to sporej dawki cierpliwości.
Obserwuj wątek
    • bene_gesserit Re: Irytujące potrząsanie nogą 28.03.15, 22:08
      Jeśli to tik, to nie możesz nic zrobić poza kombinowaniem, jakby tu jednak zmienić miejsce (pretekst typu wada wzroku czy wrażliwość na przeciągi). Jeśli nie wiesz, czy to tik czy inna podobna dolegliwość (wiele wskazuje na to, ze tak, choćby nieustanność tego gestu), traktuj to jak tik.
    • agulha Re: Irytujące potrząsanie nogą 28.03.15, 23:39
      Chyba nic nie powinnaś robić, tylko to znieść. Ty sama nie masz przecież nerwicy, jak rozumiem. Jeśli zapytasz tego chłopaka, czy to problem chorobowy - sprawisz mu przykrość. Opanowanie tiku przez pewien czas (nie sądzę, żeby przez godzinę) jest możliwe, ale powoduje znaczne nasilenie napięcia nerwowego i stresu, i późniejsze wyładowanie "zwiększonym tikaniem" (tak to opisują książki naukowe do psychiatrii i neurologii). Próba żądania od kogoś, żeby "coś zrobił" ze swoim problemem wynikającym z choroby, jest czymś niegrzecznym i nieskutecznym. Coś, jak żądanie od osoby z zesztywniającym zapaleniem stawów kręgosłupa, żeby się wreszcie wyprostowała, zamiast czaić, od osoby po udarze, żeby przestała się krzywo uśmiechać [opadający kącik ust], od kulawego, że denerwuje nas jego utykanie. Chociaż faktycznie czasami denerwuje.
      Czy na pewno nie jesteś głodna w czasie tych wykładów? Mówię zupełnie serio, jako lekarz. Jest znaną sprawą, że u niektórych osób obniżenie poziomu glikemii powoduje drażliwość, irytację. U siebie wyraźnie to obserwuję, od lat dziecinnych. Jeśli wszyscy dookoła zaczynają mnie denerwować - jeden, że ponury, a drugi, że się głupio uśmiecha, to zwykle, jak sobie przypomnę, to dawno nie jadłam. Zjedz porządną kanapkę przed każdymi zajęciami z tym chłopakiem.
      • liza_s Re: Irytujące potrząsanie nogą 29.03.15, 10:10
        Problemem jest tutaj niewiedza: nie mam pojęcia, czy ten nawyk wynika z choroby, czy ze złych przyzwyczajeń albo wręcz złośliwości. Przecież nie podejmowałabym tematu mając pewność, że to niemożliwy do opanowania tik chorobowy; spotkałam się jednak z przypadkami takiego trzęsienia ot tak, dla zabawy czy z przyzwyczajenia, tak jak wspomina poniżej Minnie.

        Na zajęciach nie jestem głodna i zwykle nie mam problemów z koncentracją, nie dam sobie wmówić, że to ze mną jest coś nie tak, bo nie jestem w stanie zignorować drżącej ławki i tego naprawdę rzucającego się w oczy ruchu. Koleżance z grupy zresztą też to przeszkadza.
    • milamala Re: Irytujące potrząsanie nogą 28.03.15, 23:56
      To moze tez byc ADHD.
      Tak czy owak nic nie poradzisz. Nie tak latwo zmienic ew. mniejsze lub wieksze problemy neurologiczne.
      Na Twoim miejscu szukalabym miejsca do siedzenia z daleka od kolegi, tak aby jak najmniej przeszkadzal.
      • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 29.03.15, 06:10
        A ja uwazam ze mozna sie spytac, grzecznie i taktownie "przepraszam ze pytam, ale nie wiem czy wiesz ze wciaz trzesiesz noga? czy to taki tik?" wbrew temu co nie-chorym sie wydaje,
        ludziom z pewnymi tikami jest glupio ze otoczenie udaje ze nie widzi "slonia" w pomieszczeniu,
        i wlasnie woleliby zeby ich spytac i dac im szanse wytlumaczyc o co chodzi.

        Cala rzecz polega na tym aby umiec zrobic to tak taktownie by pytana osoba nie czula sie opieprzana, osadzana i osmieszana.
        np moj ojciec mial taki nawyk - nie tik, nie parkinsona, nie zadna chorobe ale lubial wlasnie noga kolysac.
        czesto to robil nie zdajac sobie z tego sprawy. czasami az trzasl stolem podczas obiadu i trzeba mu bylo przypomniec "tato, znowu noga dyndasz!".
        i mozna to ladnie wplesc w pytanie, powiedziec "a bo moj tata tak tez robi, ale u niego to takie hobby i on tego nie zauwaza .... a stol sie trzesie, i my .. .. itd".

        Mysle ze chlopakowi raczej ulzy gdy kwestia trzesienia zostanie wyjasniona i zrozumiana.
        i zaakceptowana.

        Minnie
        • aqua48 Re: Irytujące potrząsanie nogą 29.03.15, 10:22
          Po zajęciach (albo przed następnymi) podejdźcie do chłopaka z koleżanką i na osobności poza całą grupą powiedzcie w grzeczny i spokojny sposób, że jego potrząsanie nogą Wam bardzo przeszkadza w skupieniu, poproście aby przestał, albo usiadł w takim miejscu by było to niezauważalne dla innych. To wcale nie musi być schorzenie, tik nerwowy, czy coś nie uniknięcia, niektórzy ludzie mają takie przyzwyczajenia. Im to wcale nie przeszkadza, ba nawet nie zauważają takich zachowań.
          • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 30.03.15, 01:37
            Nie, najpierw powinno sie spytac (wyjasnic) czy to tik czy taki nawyk,
            bo jesli to wynik schorzenia np parkinson to on nie ma na to wplywu.
            wtedy mozna tylko przeprosic i wyjasnic, ze przeszkadza nam to w skupieniu i musimy sie przesiasc. 'MY', nie on.

            Minnie
            • aqua48 Re: Irytujące potrząsanie nogą 30.03.15, 10:21
              minniemouse napisała:

              > Nie, najpierw powinno sie spytac (wyjasnic) czy to tik czy taki nawyk,

              To nie powinno nikogo interesować, to wyłącznie sprawa potrząsającego.

              > wtedy mozna tylko przeprosic i wyjasnic, ze przeszkadza nam to w skupieniu i mu
              > simy sie przesiasc. 'MY', nie on.

              Nie, to potrząsający powinien następnym razem usiąść w tak aby nie przeszkadzać reszcie. Jeśli w małej sali siądzie w w pierwszym rzędzie nie ma takiego miejsca z którego nie będzie rzucał się w oczy.
              • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 31.03.15, 06:03
                > To nie powinno nikogo interesować, to wyłącznie sprawa potrząsającego.

                ale w tym przypadku zalezy dalsze postepowanie. bo jesli to tylko taki nawyk, to mozna przypominac o zaprzestaniu potrzasania noga bez potrzeby przesiadania sie kogokolwiek.
                jesli nie, to wtedy ci komu to przeszkadza powinni sie przesiasc.
                ta osoba nie musi, to nie jej wina ze sie trzesie. ma prawo siedziec gdzie chce.

                Minnie
                • kora3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 03.04.15, 13:04
                  no nie Minie, Aqua ma rację - nie ma znaczenia dlaczego ta osoba tak robi- lubi, nie może się opanować. Jeśli to innym przeszkadza, to ona powinna zadbac o to, żeby nie przeszkadzać - zaprzestać jeśli może, albo zając takie miejsce, gdzie nie będzie to przeszkadzać. Powiedzieć o tym, ze przeszkadza trzeba, bo taka osoba może nie zdawać sobie zwyczajnie z tego sprawy.
                  • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 04.04.15, 00:46
                    kora3 napisała:

                    Powiedzieć o tym, ze przeszkadza trzeba, bo taka osoba może nie zdawać sobie zwyczajnie z tego sprawy.

                    a jak sobie zdaje? jak to parkinson, albo inne schorzenie powodujace takie drgania?
                    to co, jak tredowaty ma sie odseparowac bo jest "nie do przyjecia w normalnym towarzystwie"?
                    wez przestan prosze.
                    moze trzeba takich pozbierac do kupy i wyslac na specjalna wyspe - tam sie beda trzesli do woli?
                    a myslalam ze eugenika sie skonczyla..

                    Minnie
                    • kora3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 04.04.15, 10:24
                      Minnie, niepotrzebnie piszesz teraz o jakichś skrajnościach. Parkinson u młodego człowieka jest raczej b. mało prawdopodobny. Ale nie w tym rzecz, bo poza nim jest szereg schorzeń i zaburzeń, które taki tik mogą powodować i wówczas chory nie umie tego powstrzymać. ALE skoro o tym wie, to powinien dołożyć wszelkich starań, by jego dolegliwość była jak najmniej uciążliwa dla otoczenia. Nie ma to niczego wspólnego z alienacją osob dotkniętych chorobami, czy zaburzeniami, a wiele za to z ICH kulturą.
                      Ten wątek jest o potrzasaniu noga, ale był tu taki o gościu puszczającym gazy w samolocie. Gos sam przyznał, ze ma jakąś gastryczną dolegliwość i uważał, że wszyscy powinni przejść na nad tym do porządku dziennego. Czy należy gościa eliminować? Wyslac na samotną wyspę? No nie, ale oczekiwać, ze mając taka dolegliwość postara się pomyśleć także o innych - można, prawda?
                      • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 04.04.15, 23:08
                        Wiesz, ale puszczanie gazow gdzie mozna na czas pobytu w samolocie zadbac o odpowiednia diete 48 przed lotem i kilka godzin wczesniej zaczac zazywac np Gasex
                        (zaloze sie ze tego nie zrobil)
                        a schorzenie neurologiczne na ktore nie ma zadnego lekarstwa to jednak dwie kompletnie rozne rzeczy.
                        Moze taki mlody czlowiek wlasnie doklada wszelkich staran aby jego dolegliwosc byla jak najmniej uciazliwa, ale da sie zrobic tyle o ile, np wiekszosc miejsc w klasie jest zajeta,
                        ktos dosiadl sie juz po tym jak on usiadl itd.

                        przeciez nie zostanie pariasem ktorego co rusz spycha sie na dalsze/inne miejsce
                        "Mietek, trzesiesz, to nieladnie, powinienes pomyslec o innych i sie sam z siebie przesiasc!"
                        - to z kolei zaczyna byc dyskryminacja osob niepelnosprawnych i ostracyzmem.

                        To jest zupelnie ale to zupelnie inna sytuacja Koro, niepelnosprawnego w takiej mozna w delikatny sposob spytac o co chodzi z tym potrzasaniem noga, i tak wyjasnic dlaczego pytamy aby nie poczul sie urazony ani zaklopotany. dla niepelnosprawnych ich schorzenia i wady nie sa taboo, mozna o nich rozmawiac, pod warunkiem ze jest powod i z szacunkiem.
                        Tu wypada dlatego, ze jego dolegliwosc sprawia problem jego najblizszemu otoczeniu.

                        Natomiast rzeczywscie nie wypada np. podejsc do siedzacego obok w kawiarni i zapytac "przepraszam, a panu tak noga sie trzesie z nawyku czy z choroby?" - bo to istotnie nie nasza sprawa.

                        Minnie
                        • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 04.04.15, 23:12
                          I jest jeszcze inna kwestia Koro, a co jesli trzesacy czlowiek, bo on jest CZLOWIEKIEM, Koro,
                          chce z kims siedziec bo jest po prostu samotny?
                          ma byc skazany na samotnosc cale zycie bo "kulturalnie musi myslec o innych i nie przeszkadzac swoim trzesieniem"?


                          Minnie
                          • bene_gesserit Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 13:09
                            W ciągu ostatnich dwóch lat poznałam kilkadziesiąt osób z poważną niepełnosprawnością.
                            I część z nich to są zupełnie normalni ludzie. Od kilkorga coś promienieje takiego niezwykłego, jakby wiedzieli coś więcej albo dotknęli czegoś głębszego. A paru, przykro to mówić, zrobiło ze swojej niepełnosprawności pomysł na życie. I na różne sposoby uprzykrzają życie innym, korzystając ze swojego wyjątkowego statusu.

                            Cała sztuka w tym, żeby Innych traktować bez wyróżnień, bo to druga strona uprzedzenia, tzw uprzedzenie pozytywne. 'Niech sobie postuka tą nogą, taki jest biedny, to będę cierpieć przez cały semestr, nie przesiądę się, zeby mu przykro nie było'. Litość to coś innego niż współczucie. A i na współczucie niepełnosprawni prychają z pogardą, przecież oni też mogliby współczuć 'normalsom' z tysiąca powodów.

                            > ma byc skazany na samotnosc cale zycie bo "kulturalnie musi myslec o innych i n
                            > ie przeszkadzac swoim trzesieniem"?

                            Jeśli uważa, że obcy ludzie muszą być skazani na jego dolegliwość, to zasługuje na samotność. Jego wybór.
                            • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 23:13
                              bene_gesserit napisała:
                              Jeśli uważa, że obcy ludzie muszą być skazani na jego dolegliwość, to zasługuje na samotność. Jego wybór.

                              ale co to ma do tego ze obcy uwazaja iz kazdy trzesacy ze wzgledu na nich ma koniecznie obowiazek zaraz sie przesiadac?

                              Minnie
                              • bene_gesserit Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 23:28
                                To ma do tego wprost - obojętnie od przyczyny kopania, kopiący powinien zadbać o komfort współtowarzyszy.
                                • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 07.04.15, 07:03
                                  bene_gesserit napisała:
                                  To ma do tego wprost - obojętnie od przyczyny kopania, kopiący powinien zadbać o komfort współtowarzyszy.

                                  i tak wracamy do punktu wyjscia - zatem jak ktos nie ma nosa po raku tylko okropna blizne
                                  na twarzy,
                                  to powinien zadbac o komfort wspoltowarzyszy i chodzic w burce, tak?

                                  Minnie
                                  • aqua48 Re: Irytujące potrząsanie nogą 07.04.15, 10:33
                                    minniemouse napisała:

                                    > i tak wracamy do punktu wyjscia - zatem jak ktos nie ma nosa po raku tylko okro
                                    > pna blizne na twarzy,
                                    > to powinien zadbac o komfort wspoltowarzyszy i chodzic w burce, tak?

                                    Osoby z takimi bliznami zazwyczaj chodzą z plastrem w miejscu okaleczonym...Szokowanie czymkolwiek jest sprawianiem przykrości lub dyskomfortu i nie mieści się w zasadach s-v.
                                  • bene_gesserit Re: Irytujące potrząsanie nogą 07.04.15, 20:16
                                    Porównanie imo dość nieuczciwe, bo to dwa różne rodzaje niepełnosprawności i kompletnie różne rodzaje dyskomfortu. Wniosek zatem nieuprawniony.
                                    • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 09.04.15, 00:43
                                      bene_gesserit napisała:
                                      Porównanie imo dość nieuczciwe, bo to dwa różne rodzaje niepełnosprawności i kompletnie różne rodzaje dyskomfortu. Wniosek zatem nieuprawniony.

                                      Nie, jestes w kropce bo zderzylas z rzeczywistoscia - tu i tu masz do czynienia z niepelnosprawnoscia bezposrednio oddzialywujaca i to mocno na otoczenie.
                                      tylko jedna dziala tak a druga siak.

                                      Minnie
                                      • bene_gesserit Re: Irytujące potrząsanie nogą 09.04.15, 19:17
                                        minniemouse napisała:

                                        > Nie, jestes w kropce bo zderzylas z rzeczywistoscia -

                                        Nie, to nie rzeczywistość i zderzenie z nią, ale przykład. Nieuprawniony.
                                        Oszpecona twarz największy dyskomfort budzi w jej posiadaczu. Wiem, o czym piszę, bo wśród dalszych znajomych miałam osobę, której część twarzy po prostu amputowano - zniknęłą z życia, przestała chcieć się z kimkolwiek widywać, chociaż bliscy próbowali ją z tego wyciągnąć. Zmarła parę lat później, na skutek piętrowego stresu. Jak można coś takiego porównać do nawyku/natręctwa/dolegliwości stukania nogą?

                                        tu i tu masz do czynieni
                                        > a z niepelnosprawnoscia bezposrednio oddzialywujaca i to mocno na otoczenie.
                                        > tylko jedna dziala tak a druga siak.

                                        I własnie w tym tak i siak problem. W skali, czego dziwnym trafem nie zauważasz.
                                        • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 09.04.15, 23:18
                                          bene_gesserit napisała:
                                          przestała chcieć się z kimkolwiek widywać, chociaż bliscy próbowali ją z tego wyciągnąć. Zmarła parę lat później, na skutek piętrowego stresu. Jak można coś takiego porównać do nawyku/natręctwa/dolegliwości stukania nogą?

                                          tu akurat nie dziwie sie - ze w takim kraju jak Polska ta amputowana osoba zmarla na skutek stresu. domyslam sie jakie komentarze musiala w miedzyczasie slyszec, jak sie na nia gapiono,
                                          Domyslam sie wiec ze najwiekszy dyskomfort faktycznie odczuwala ona.

                                          Tu jest inaczej, o czym notorycznie zapominam. jest wieksza tolerancja dla innosci, niepelnosprawnosci, oszpecenia, protez, wszelkiego rodzaju amputacji, tikow, wozkow inwalidzkich, homo, transow itd itp.
                                          Tu takim osobom jest jednak latwiej zyc.


                                          Minnie
                                  • kora3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 08.04.15, 13:35
                                    Minnie, ale ty udajesz, czy jak? Nie, nie powinien chodzic w burce, ALE są rzeczy, które da się wyeliminować/zminimalizować oraz takie, których się nie da.
                          • kora3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 06.04.15, 16:07
                            nie, nie wiem dlaczego mnie przekonujesz, ze to jest człowiek, gdy ja nawet bodaj żartem nie sugerowałam jakoby to człowiek nie był. Nikt nie twierdzi, ze ma pozostawać samotny Minnie - sa ludzie, którym takie rzeczy jak potrząśnie nogą NIE przeszkadzają. Mam znajomego tak potrząsającego noga i gdyby inny kolega nie zwrócil na to uwagi, to ja bym tego nawet nie zauważyłasmile Ale tamten właśnie zwrócił, bo jemu to przeszkadzało - nie jakoś napastliwie, tylko normalnie. Znajomy raczej nerwicy nie ma - ma po prostu chyba taki nawyk. Jak chce umie to opanować, ale jak mu się zapomni smile to znów trzesie.

                            Owszem Minnie, osoba dotknieta jakimś schorzeniem, czy zaburzeniem musi się starać, by innym swoją dolegliwoscią nie czynic dyskomfortu - rzecz jasna w miare możliwości.
                            Natomiast to dlaczego w opisanej sytuacji, to chłopak powinien zmienić miejsce,a nie autorka watku jest dość oczywiste. On dołączył do grupy i DOSIADŁ się obok niej, która już tam wcześniej siedzała. Gdyby było odwrotnie to watkoawczyni powinna byłaby zmienić miejsce, bo to ONA by się wówczas dosiadła - proste
                            • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 09.04.15, 00:51
                              kora3 napisała:
                              Natomiast to dlaczego w opisanej sytuacji, to chłopak powinien zmienić miejsce,a nie autorka watku jest dość oczywiste. On dołączył do grupy i DOSIADŁ się obok niej, która już tam wcześniej siedzała. Gdyby było odwrotnie to watkoawczyni powinna byłaby zmienić miejsce, bo to ONA by się wówczas dosiadła - proste

                              Jak sama zauwazylas nie kazdemu przeszkadzaja rozne tiki, chlopak moze ma takie wlasnie doswiadczenia - jednemu przeszkadza drugiemu nie, a moze on w ogole malo komu przeszkadza? w koncu my nawet nie wiemy jak bardzo wrazliwa jest autorka,
                              moze jej przeszkadzaja drgania jak mucha czysci sobie skrzydelka?
                              Z tego tytulu ma sie odseparowywac?
                              zauwaz Koro ze teraz jest trend integracji nie separacji niepelnosprawnych w spoleczenstwie,
                              a zeby zalatwic kulturalnie problem trzesienia wystarczy z chlopakiem porozmawiac,
                              nie rozstawiac go po katach.

                              Minnie
                              • kora3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 09.04.15, 01:00
                                Minnie - no toz napisałam, ze autorka powinna z nim porozmawiać
                      • kiwas Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 16:53
                        Haha, właśnie chciałem napisac o trzęsieniu nogą, a tu widzę, że mój wątek o współpasażerze puszczającym gazy w samolocie jest pamietany smile
                        To jednak trochę inna sytuacja, ale trzęsienie też może zdenerwować - mialem takiego prodziekana, był moim recenzentem pracy mgr i przez to trzęsienie kolanem nie mogłem się skupić. Myślałem, że to skutek jego alkoholizmu, ale babcia mojej dziewczyny powiedziała, że to sie nazywa "kołysac diabła na kolanie" i znane jest od dawna jako tik właśnie, nerwicowy,...
                        • kiwas Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 16:55
                          > mialem takiego prodziekana, był moim recenzentem pracy mgr i przez to trzęsienie kolanem nie mogłem się skupić.

                          Na obronie rzecz jasna.
    • sandriks Re: Irytujące potrząsanie nogą 03.04.15, 21:01
      zawsze można zapytać półżartem czy jakaś ciekawa piosenka chodzi mu po głowie, że tak rytmicznie potupuje smile
    • aniawitkowska3 Re: Irytujące potrząsanie nogą 05.04.15, 18:13
      Przecież Ty doskonale znasz odpowiedź, bo sama jej sobie udzieliłaś.

      > Ze
      > względów lokalowych nie bardzo mogę się przesiąść poza zasięg rażenia tego iryt
      > ującego tiku.

      Czyli już wiesz, że przesiadka jest niemożliwa i nie ma sensu zawracać sobie nią głowy.

      >W jaki sposób można tej osobie zwrócić uwagę? Nie chciałabym być
      > nietaktowna, bo nie wykluczam, że może to być trudny do opanowania objaw nerwic
      > y.


      Zwrócenie uwagi też masz już z głowy, ponieważ zachowanie kolegi może być objaw nerwicy, a zwrócenie uwagi - w związku z tym - byłoby dla Ciebie objawem nietaktu.


      > I drugie pytanie: czy w takiej sytuacji można interweniować bezpośrednio w t
      > rakcie zajęć (siłą rzeczy przerywając na chwilę prowadzącemu)? Ze wspomnianych
      > powodów nie uczyniłam tego, choć wymagało to sporej dawki cierpliwości.

      Na to pytanie także sobie odpowiedziałaś: nie możesz zwrócić koledze uwagi w czasie zajęć, bo musiałabyś przerwać prowadzącemu, a to zapewne RÓWNIEŻ mogłoby spowodować, że posądzono by Cię o nietakt.

      W sumie zasugeruj czwartą opcję, coś o nieśmiałym bąknięciu o podskakującej nodze podczas przerwy tym samym udzielając sobie odpowiedzi na nurtujące Cię pytania.
    • melomanka87 Re: Irytujące potrząsanie nogą 11.04.15, 16:34
      Wypowiem się z pozycji wiercipiętka smile

      Na siedząco wierzgam nogami bez przerwy, robię to bezwiednie, ale nie jest to tik nerwowy, nad którym nie potrafię zapanować - kiedy mam na kolanach kota, to nie podryguję. Zdawałam sobie sprawę, że mam taki nawyk, ale przez długi czas nikt nie zasygnalizował mi, że sprawia mu to problem. Dopiero na trzecim roku studiów na wykładzie dostałam liścik o treści "Błagam, czy możesz przestać wymachiwać nogą? Wszystkie ławki się od tego trzęsą smile" Autorką listu była dziewczyna, z którą otwarcie się nie lubiłyśmy, tak że łatwo mi było doszukiwać się w jej zachowaniu złych intencji, ale to mnie akurat nie zabolało, roześmiałam się tylko i odtąd się kontrolowałam - nie tylko na tym wykładzie, ale w ogóle wszędzie w życiu. Nigdy wcześniej nie przyszło mi do głowy, że moje niewinne podrygiwanie nogami wprawia w drżenie wszystkie połączone z moim siedzenia! Na szczęście od tamtej pory już to wiem, dlatego siadając w kinie czy w autokarze zawsze sprawdzam, czy nikt nie siedzi w moim polu rażenia i czy mogę się wiercić swobodnie.

      Gdybym nie potrafiła nad swoimi nogami zapanować, bo byłby to jakiś tik nerwowy, po prostu odpisałabym tej dziewczynie "Niestety nie mogę, bo cośtam". Wtedy może ona by się przesiadła, może ja, następnym razem siadając z kimś w ławce spytałabym, czy nie będzie mu przeszkadzało moje niekontrolowane podrygiwanie.

      Natomiast poczułabym się bardzo niezręcznie, gdybym dopiero po długim czasie dowiedziała się, że ta dziewczyna w ramach dobrego wychowania nie zwracała mi uwagi, ale na każdym wykładzie wciąż w duchu irytowała się na mnie. I gdyby się okazało, że moje głupie machanie nogą jest dla niej problemem, nad którym rozmyśla jeszcze po zajęciach i który roztrząsa ogólnopolskie forum internetowe.

      A już zupełnie kuriozalna byłaby sytuacja, gdyby w trosce o moje samopoczucie nikt nie zwrócił mi uwagi, za to wszyscy siadaliby z dala ode mnie. Nie chciałabym się przecież izolować od grupy, więc podążałabym za nimi. Na co im głupio by było przesiadać się ponownie, więc tylko wymienialiby między sobą porozumiewawcze cierpiętnicze spojrzenia. I tak co zajęcia.
      • asia.sthm Re: Irytujące potrząsanie nogą 11.04.15, 18:33
        Cudny post Melomanko!
        Ja jestem z tych siedzacych nieruchomo jak ten slup soli, i los mnie "pokaral" dwoma wiercipietami. Poniewaz bardzo chcialam z nimi przebywac, musialam jakos delikatnie dac do zrozumienia ... i potwierdzilas mi slusznosc blagania o litosc. Pomoglo i chyba mnie nie wykleli.
        • minniemouse Re: Irytujące potrząsanie nogą 12.04.15, 00:35
          Dlatego mowie- najlepszy i najkulturalniejszy sposob postepowania to uczciwy.
          zapytac wprost czy delikwent moze zaprzestac potrzasania noga.
          w tym nie ma nic zlego ani niestosownego i najszybciej rozwiaze problem.

          Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka