liza_s
28.03.15, 22:03
Do mojej grupy zajęciowej dołączył chłopak, który w trakcie wykładu niemal bez przerwy trzęsie nogą, na tyle gwałtownie, że przeszkadza to w koncentracji. Ze względów lokalowych nie bardzo mogę się przesiąść poza zasięg rażenia tego irytującego tiku. W jaki sposób można tej osobie zwrócić uwagę? Nie chciałabym być nietaktowna, bo nie wykluczam, że może to być trudny do opanowania objaw nerwicy. I drugie pytanie: czy w takiej sytuacji można interweniować bezpośrednio w trakcie zajęć (siłą rzeczy przerywając na chwilę prowadzącemu)? Ze wspomnianych powodów nie uczyniłam tego, choć wymagało to sporej dawki cierpliwości.