Dodaj do ulubionych

anonse, praca i sv

25.05.15, 16:57
Czy ogłoszenia (prasowe / internetowe) dotyczące aktywności zawodowej można w ogóle rozpatrywać z punktu widzenia kultury i dobrych manier? Poszło o dwa anonse, jakie na jednym z portali pracowniczych zamieściło przedsiębiorstwo, w którym pracuje. Jeden dotyczył poszukiwania osoby na stanowisko w dziale IT (programisty), drugie stażysty/praktykanta na bezpłatny staż roczny do działu administracyjnego. Oba ogłoszenia były bardzo konkretne, podawały szczegółowo zakres obowiązków, formę zatrudnienia oraz wynagrodzenie. I tu pojawiły się rozbieżne opinie. Część osób w firmie twierdzi, że ogłoszenie dla przyszłego stażysty było niekulturalne, ponieważ poza wyliczeniem przyszłych obowiązków (np. wprowadzanie danych, adresowanie kopert, porządkowanie kuchni) nie zapewniało "adekwatnego" wynagrodzenia. Po prostu było zaznaczone, że staż jest bezpłatny, umowa zawierana na rok a po jej odbyciu stażysta otrzyma oficjalne potwierdzenie jej odbycia wraz z referencjami. Zdaniem krytyków to zbyt mało, jak na realną pracę, którą miałby wykonywać stażysta. Niezależnie od naszych opinii o bezpłatnych stażach, pytam jednak czy można takie podejście rozpatrywać w kategoriach savoir vivre, czy nie ma to nic wspólnego z tą tematykę? W końcu napisane jest wszystko dokładnie i szczerze napisane, więc gdy ktoś się zgłosi, będzie wiedział na co się pisze ("chcącemu nie dzieje się krzywda"). Chciałbym poznać zdanie osób na forum.
Pastrych
Obserwuj wątek
    • mocno.zdziwiona Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 17:00
      Moim zdaniem nie ma to wiele wspólnego z SV. Jeśli ogłoszenie było zredagowane poprawnie, bez błędów ortograficznych czy gramatycznych a jego treść nie była obraźliwa (w sensie insynuacji, przekleństw, itd., nie zaś w sensie pracy za darmo), to nie widzę w nim nic zdrożnego. Ot ogłoszenie, może kogoś zainteresuje.
    • yoma Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 17:35
      Nie, poszukiwanie darmowej sprzątaczki jest niekulturalne. Jak was nie stać, to sprzątajcie se sami.

      Poza tym ryzykujecie, że dajecie sygnał w świat "jesteśmy dziadowską firmą", ale to w końcu wasz problem.
      • aqua48 Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 17:46
        Tak, anons można zredagować zgodnie z zasadami s-v. Jeśli pracodawca oczekuje, że praca ma być świadczona za darmo, czy w zamian za papierek o odbyciu bezpłatnego stażu, a pracownik nie ma szans na zdobycie normalnego płatnego stanowiska, to warto od razu to zaznaczyć. Ktoś komu takie warunki nie odpowiadają i szuka normalnego zatrudnienia nie będzie tracił czasu na aplikowanie.
        • pastrych Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 18:03
          No tak właśnie jest w tym wypadku. Od początku wszystko uczciwie napisane. A chętnych i tak nie brakuje...
          Pastrych
        • kopciuszek83 Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 18:46
          aqua48 napisała:

          > (...) to warto od razu to zaznaczyć. Ktoś komu takie warunki nie odpowiadają i szuk
          > a normalnego zatrudnienia nie będzie tracił czasu na aplikowanie.

          W pełni się zgadzam. Moim zdaniem informacja, że staż jest bezpłatny i bez perspektyw na stałe zatrudnienie w firmie, jest wręcz elementarnym przejawem uczciwości wobec potencjalnych kandydatów. Ktoś, dla kogo taka forma zatrudnienia nie jest akceptowana, nie będzie marnował swojego czasu.
          Warunki finansowe są jednym z podstawowych kryteriów, dla których ktoś decyduje się lub nie na daną pracę, i nie ma nic bardziej frustrującego niż wieloetapowa i czasochłonna rekrutacja, na końcu której okazuje się, że "atrakcyjne wynagrodzenie", którym kusiła firma w ogłoszeniu, jest tak liche, że nie starczy nawet na opłacenie mieszkania w dużym mieście. To uważam za dalece bardziej nieeleganckie, zwłaszcza jeśli kandydat na wczesnym etapie okreslił swoje minimum płacowe - a niestety jest to często spotykane (w każdym razie ja mam na swoim koncie parę takich procesów rekrutacyjnych).

          Inną kwestią jest, czy w ogóle wypada oczekiwać od kogoś darmowego świadczenia pracy, i to jeszcze przez cały rok, opakowując to hasłem "staż". Zwłaszcza jeśli wśród obowiązków jest "parzenie kawy" (mniemam, że nie mamy do czynienia ze stażem na baristę wink). Okropny zwyczaj, ale na szczęście w coraz większej liczbie firm, które poważnie podchodzą do staży (to znaczy chcą w ten sposób "wychować" sobie dobrych specjalistów), staże i praktyki są płatne, i to często zupełnie zacnie.
          • yoma Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 19:26
            Pal sześć parzenie kawy, ale sprzątanie kuchni...

            No i dlaczego anons się znalazł w ogóle na portalu PRACOWNICZYM?
            • kopciuszek83 Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 19:42
              Heh, dopiero teraz doczytałam, że wśród obowiązków było "porządkowanie kuchni". Mój umysł przerobił to na "parzenie kawy" - tak absurdalny wydał mi się pomysł, że stażysta ma czyścić brudy po pracownikach-flejtuchach wink
            • anastazyl Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 20:12
              yoma napisała:

              > Pal sześć parzenie kawy, ale sprzątanie kuchni...
              >
              > No i dlaczego anons się znalazł w ogóle na portalu PRACOWNICZYM?

              A gdzie indziej mieli zamieścić ?????
              • mim_maior Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 20:35
                Pasuje do działu ogłoszeń towarzyskich big_grin
                • yoma Re: anonse, praca i sv 25.05.15, 21:54
                  smile

                  No nie wiem, wolontariackim? Praca to generalnie takie coś, za co się otrzymuje wynagrodzenie...
                  • minniemouse Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 07:39
                    No, ale jest jeszcze cos takiego jak nabieranie doswiadczenia w pracy co sie bardzo liczy.
                    malo kto lubi zatrudniac kompletnego zoltodzioba, kazdy by chcial aby do pracy przyszedl
                    pracownik majacy juz doswiadczenie i wprawe. a tak nie ma, to nabiera sie z czasem,
                    minimum miesiacami, zwykle latami nieraz dlugimi.


                    I taka oferta stazu za darmo daje wlasnie mozliwosc nabycia cennego obycia w pracy,
                    co juz nie w kij dmuchal. najprostszy przyklad, kasjerka w kasie.
                    nie widze wiec nic niewlasciwego w ogloszeniu podajacym konkretne warunki umowy
                    a ze praca ma byc bezplatna. no taka jest, coz.

                    Minnie
                    • yoma Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 09:33
                      No to cenne obycie w pracy człowiek mógĺby zdobyć machając tą miotłą uczciwie za pieniądze, nie sądzisz?
                    • kopciuszek83 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 09:49
                      minniemouse napisała:


                      > I taka oferta stazu za darmo daje wlasnie mozliwosc nabycia cennego obycia w pr
                      > acy, co juz nie w kij dmuchal.

                      Obycie przy porządkowaniu w kuchni nabywa sie zasadniczo w domu i to już na wczesnym etapie wychowawczym, więc staż nie jest do tego potrzebny wink
                      Z zakresu obowiązków podanego przez pastrych wynika, że firma szuka raczej kogoś, kto za darmo będzie wykonywać rzeczy typu podaj-przynieś-zamieć, i łaskawie zrewanżuje się za to referencjami.
                      • anastazyl Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 14:02
                        kopciuszek83 napisała:

                        > Z zakresu obowiązków podanego przez pastrych wynika, że firma szuka
                        > raczej kogoś, kto za darmo będzie wykonywać rzeczy typu
                        > podaj-przynieś-zamieć, i łaskawie zrewanżuje się za to referencjami.

                        Być może, ale pisze o tym szczerze w ogłoszeniu i nie obiecuje - nawet między wierszami - niczego, czego nie jest w stanie dotrzymać. Mamy więc do czynienia z czystą i uczciwą sytuacją. Podoba ci się taka oferta, zgłoś się i wiesz co cię czeka. Nie podoba się? - przymusu nie ma. Jak dla mnie firma postępuje kulturalnie, ponieważ jej propozycja jest przejrzysta od początku do końca.
                      • minniemouse Re: anonse, praca i sv 27.05.15, 11:22
                        kopciuszek83 napisała:
                        Z zakresu obowiązków podanego przez pastrych wynika, że firma szuka raczej kogoś, kto za darmo będzie wykonywać rzeczy typu podaj-przynieś-zamieć, i łaskawie
                        zrewanżuje się za to referencjami.


                        na jakiej podstawie tak uwazasz:

                        bo taka byla tresc ogloszenia:

                        Jeden dotyczył poszukiwania osoby na stanowisko w dziale IT (programisty), drugie stażysty/praktykanta na bezpłatny staż roczny do działu administracyjnego.


                        Minnie
                  • a.nancy Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 14:04
                    a niekoniecznie.
                    prawo przewiduje nawet nieodpłatną umowę zlecenia: kadry.infor.pl/zus/oplacanie-skladek/697294,Bezplatne-zlecenie-a-oplacanie-skladek-ZUS.html, a np. w projektach organizacji pozarządowych wpisuje się w budżecie wycenę "wkładu pracy", czyli w praktyce nieodpłatną pracę świadczoną przez pracowników (poza ich stałymi obowiązkami) lub wolontariuszy.
                    można zastanawiać się, czy wymaganie od kogoś pracy bez zapłaty jest etyczne, ale na pewno jest zgodne z prawem oraz z sv (jeśli otwarcie postawiono sprawę od początku i obu stronom taki układ pasuje).
                    • pastrych Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 14:41
                      a.nancy napisała:

                      > można zastanawiać się, czy wymaganie od kogoś pracy bez zapłaty jest etyczne, a
                      > le na pewno jest zgodne z prawem oraz z sv (jeśli otwarcie postawiono sprawę od
                      > początku i obu stronom taki układ pasuje).

                      I takie jest też moje podejście. No ale niektórzy jak zwykle musieli się pomądrzyć wink
                      A zgłoszeń dostaliśmy ponad 20 po pierwszym tygodniu emisji ogłoszenia.
                      Pastrych
                      • agulha Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 19:47
                        Do Ciebie nic nie mam, ale Waszej firmie życzę, żeby taki pseudostażysta nie stawił się do "pracy", a kolejny z dnia na dzień ją rzucił - możliwie w okresie największego spiętrzenia prawdziwej pracy w firmie. I tak są to dobre życzenia, bo może trafić się taki, który niechcący lub celowo (z frustracji) przysporzy firmie strat (coś zniszczy), pozwie ją do sądu pracy albo coś ukradnie (lub ułatwi kradzież, czy to majątku, czy własności przemysłowej).
                        • asia.sthm Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 20:04
                          o tak, zbulwersowany stazysta w chwili gdy juz nie ma nic do stracenia, duuuzo moze firmie wbrew zdzialac. Madry szef nigdy nie dopusci aby ktokolwiek z zalogi mial poczucie wielkiej krzywdy.
    • azm2 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 08:39
      Praca za darmo przez 12 miesięcy to nie staż, to czasowe niewolnictwo.
      Chociaż nawet jeszcze gorzej niż niewolnictwo. Niewolnicy otrzymywali od właściciela wyżywienie, a na tym "stażu" pewnie tylko można napić się herbaty, kawy czy wody mineralnej..

      To zagadnienie nie ma nic wspólnego z SV.
      • hybriska Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 09:11
        Jeszcze gdyby można byłoby sie przez te 12 miesięcy nauczyc czegos cennego...
        Jeśli ktoś mimo to wysyła zgłoszenia to albo nie czyta i wysyła z automatu, albo liczy, że dostanie kase na czarno , tylko w ogloszeniu nie mozna bylo tego napisac
        • mim_maior Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 09:37
          Ja bym wzięła taką pracę, jeśli byłby to staż w firmie marzeń, w której mogłabym poznać absolutne autorytety z mojej dziedziny (choćby tylko parząc im kawę w kuchni) i przyjrzeć się jak działa najlepsze przedsiębiorstwo w branży. Ale to dotyczy naprawdę wysokiej półki.
          Jednak jest to rzeczywiście kwestia poza sv.
          • azm2 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 12:57
            Firmy z naprawdę wysokiej półki nie poszukują niewolników na 12-miesięczny bezpłatny staż, lecz oficjalnie zatrudniają na umowę o pracę.
            • mim_maior Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 13:25
              Pewnie tak, nie znam się na tym.
              Patrzę ze swojego punktu widzenia - kiedy opłacałoby mi się parzyć kawę i sprzątać kuchnię za darmo.
              • yoma Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 13:39
                I opłacałoby ci się mieć w CV "2015-2016 bezpłatny staż w GlaxoSmithKline. Zakres obowiązków: sprzątanie kuchni"?
                • kopciuszek83 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 15:21
                  yoma napisała:

                  > I opłacałoby ci się mieć w CV "2015-2016 bezpłatny staż w GlaxoSmithKline. Zakr
                  > es obowiązków: sprzątanie kuchni"?

                  Nie, wtedy zakres obowiązków brzmi: "wspieranie pracy działu we wszystkich kwestiach operacyjnych i administracyjnych" wink.
                • mim_maior Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 22:20
                  Raczej myślę o tym, czego mogłabym się nauczyć niż co bym miała napisane w referencjach. Obowiązki obowiązkami, ale jak się człowiek chce czegoś nauczyć, to nawet stażysta od parzenia kawy da radę.
                  No i mając na myśli "wysoką półkę" raczej nie miałam na myśli międzynarodowych korporacji robiących wszystko tylko mniejsze firmy osiągające mistrzostwo w tym, co robią. Na przykład chętnie popracowałabym za darmo w Solomeo, dla Brunello Cucinelli...
    • kora3 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 10:38
      Moim zdaniem trudno te sprawę rozpatrywać pod względem SV. Firmy mają różne standardy i czasem podanie przewidywanego wynagrodzenia jest takim standardem (jak w przypadku ogłoszenia dla programisty), a czasem nie jest i o wynagrodzeniu rozmowa toczy się dopiero przy spotkaniu.
      Nie będę się wypowiadać ws. bezpłatnych staży zgodnie z Twoim oczekiwaniem, natomiast w kwestii o którą pytasz: tak, należy napisac wyraźnie, że staż ma być bezpłatny, jeśli taki ma być. Aplikujący ma prawo wiedzieć na czym stoi - że pracować będzie za darmo. I tu to uczyniono.
      • baba67 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 12:32
        To zależy czego sie tam mozna nauczyć i ile godzin dziennie trzeba w firmie spędzać. Jeśli tylko sklejania kopert praz sprzatania kuchni 8 godzin dziennie przez rok ewidentny jest przękręt z kasa podstolną . Jeśli czegoś sie można nauczyc a prócz tego mozna studiować dziennie to czemu nie, propozycja jak każda inna.
        • kora3 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 16:23
          Babo, ale pytanie nie brzmiało, czy to etycznie chcieć mieć darmowego pracownika wykonującego mało rozwijającą pracę przez rok za darmo, tylko czy wypada zamieścić takie ogłoszenie.
          Moim daniem wypada, bo jest podany zakres obowiązków oraz jasna informacja, że nie można oczekiwać wynagrodzenia i zatrudnienia po tym stażu, a jedynie - referencji.
          Ogłoszenie jest skierowane do ZAINTERESOWANYCH ,czyli tych, którym te warunki będą odpowiadać - proste.
          • droch Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 23:27
            No mam nadzieję, że z czasem dojdziemy do takiego etapu rozwoju cywilizacyjnego, że nawet umieszczenie takiego ogłoszenia nie będzie uważane za zgodne z zasadami dobrego wychowania.
            • kora3 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 09:38
              Drochu - musimy rozgraniczać czy rozmawiamy o zasadach SV, czy o etyce - wbrew temu co się wydaje nie zawsze zachowanie nieetyczne jest niezgodne z SV. Tak się oczywiście często zdarza, ale nie zawsze tak jest.
              Tu możemy oceniac zachowanie szefostwa firmy jako nieetyczne: nie jest etycznie oczekiwać od kogoś wykonywania przez rok pracy, w której niczego się ten ktoś nie nauczy, za którą mu się nie płaci i po której nie będzie miał zatrudnienia. Czy to można jednak uznac za niegrzeczne?
              No nie - bo ogłoszenie nie jest skierowane do kogoś bezpośrednio! Opisałam tu raz pania, która oczekiwała od swej dalekiej znajomej mającej firmę sprzątającą, że pani ta i jej pracownicy posprzątają u niej za darmo po remoncie. Czy to było niegrzeczne? Tak, nawet bardzo, bo pani postawiła szefową firmy w b. niezręcznej sytuacji. ALE gdyby ta pani np. na internetowej tablicy ogłoszeń napisała, że szuka ludzi, którzy u niej posprzątają po remoncie za darmo, a ona w zamian będzie ich np. lubić, to choć to idiotyczne - nie byłoby niegrzeczne. Bo tak ogłoszenie skierowane byłoby "w kosmos" czyli do nikogo konkretnego - czyli jeśli ktoś się zgłosiłby, to taki ktoś, komu to odpowiadałoby.

              Dokładnie TAK samo jest z tym ogłoszeniem z tego wątku: jest skierowane z założenia do potencjalnych zainteresowanych. Skoro ktoś jest zainteresowany, to znaczy, ze takie warunki mu odpowiadają i finał.

              Nie wypowiadałam się dotychczas na temat bezpłatnych staży jako takich, bo prosił o to założyciel wątku. Ale żeby jasność była: nie jestem za takimi stażami, nawet jeśli praca podczas takiego stażu byłaby rozwijająca i pozwalałaby na nauczenie się czegos b. przydatnego w przyszłym życiu zawodowym. A to dlatego, że jest to zwyczajnie nielogiczne - za pracę dostaje się wynagrodzenie. Z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego, że wielu firm nie stać na stażystę, który z kolei CHCIAŁBY w danej firmie staż odbywać i czegos się nauczyć. Z kolei jednostki budżetowe nie mają możliwości tworzenia etatów i płacenia za nie z pieniędzy podatników, bo ograniczają je przepisy.
              • azm2 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 10:28
                kora 3 napisała:
                "Z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego, że wielu firm nie stać na stażystę, który z kolei CHCIAŁBY w danej firmie staż odbywać i czegos się nauczyć".

                Sprawa jest prostsza: firma poszukuje niewolnika do bezpłatnej pracy przez cały rok. Chodzi o zrobienie wrażenia na ewentualnych gościach na zasadzie: jesteśmy tak bogatą firmą, że stać nas na zatrudnienie pracownika tylko do obsługi kuchenki. Goście nie wiedzą, że ten pracownik nic nie zarabia.

                W jaki sposób ten pracownik ma zdobywać pieniądze na własne utrzymanie, to firmy nie interesuje.
                W zamian firma napisze list referencyjny. Siła oddziaływania takiego listu jest taka sama, jak lajka na fejsbuku. Kwalifikacji nie przybędzie.

                W rzeczywistości, jeżeli właściciela nie stać na zatrudnienie sprzątaczki, to niech sam sprząta i zmywa naczynia.

                Oczywiście, właściciel nie zniży się do takiego rozwiązania. Przecież Pan Prezes nie będzie chodził ze szczotką i nie będzie zmywał szklanek we własnej firmie. Pieniądze zaoszczędzone na stażyście wyda na wakacje za granicą, na nowy samochód, a może nawet na zegarek za 37 tysięcy PLN. Przecież jest właścicielem i Panem Prezesem, wolno mu. wink
                • kora3 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 10:43
                  Azmie - czy Ty czytasz co napisałam? NIE jestem za bezpłatnymi stażami NAWET wówczas, gdy na takim stażu ktoś ma okazje nauczyć się czegos naprawdę przydatnego w przyszłej pracy!
                  U nas nie ma bezpłatnych staży - są stażyści z PUP-ów, którzy poza wypłacanym przez PUP stażowym oczywiście mają płacone także za teksty i zdjęcia opublikowane. Prawdę mówiąc naszej firmie staże się NIE OPŁACAJA smile I to bynajmniej nie dlatego, ze trzeba zapłacić za publikowane zdjęcia czy teksty stażystów, a dlatego, że stażyście nie powierzysz trudnego tematu, ani takiego, w realizacji którego groziłoby mu jakieś niebezpieczeństwo. Za to stażysta musi mieć opiekuna stazu, któremu trzeba zapłacić za te opiekę, bo nikt za friko nie będzie czytał i omawial z nimi ich "dzieł". A to jest dodatkowy koszt dla firmy.

                  A stażysta NIE JEST nam potrzebny, bo co mamy ograniac ogarniamy sami. Taki stażysta to tylko tak naprawdę balast. W tej sytuacji też uwazasz, że firma powinna płacic np. etat osobie, która z racji braku doświadczenia nie jest w stanie wykonywać pracy takiej jak etatowiec?
                  • azm2 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 10:52
                    Koro3,
                    Dlaczego bierzesz do siebie? Obawiam się, że niedokładnie czytasz.
                    Ja pisałem nie o twojej firmie, ale o firmie poszukującej stażysty do bezpłatnej pracy przez cały rok.
                    Podkreśliłem wytłuszczeniem: ...do bezpłatnej pracy przez cały rok.
                    • kora3 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 13:33
                      Nie rozumiesz Azmie smile - nie chodzi o mnie, czy "moją" firmę, tylko o to, że CZASEM jest tak, iż firmie się zwyczajnie przyjmowanie stażystów NIE OPŁACA. Tak, jak np. u nas. No, ale gdzieś się ci ludzie muszą uczyć zawodu, wiec jakąś czesc chętnych z PUP się przyjmuje.

                      Natomiast co do ogłoszenia i stażu opisanego w watku, to masz rację. Tylko, że my mamy się wypowiedzieć, czy takie ogłoszenie jest zgodne z SV czy nie. Moim zdaniem jest, choć warunki i zakres obowiązków tego ekhmm stażu są koszmarne. A jest, bo zostały te koszmarne warunki jasno określone i jeśli ktoś się zgłosi, to osoba ich swiadoma i chetna te warunki przyjąć.

                      Nieco podobna byłaby sytuacja, gdyby było to ogłoszenie o pracy np. w agencji towarzyskiej. Czy takie ogłoszenie jest zgodne z SV? No tak. Praca w agencji towarzyskiej jest legalna i jeśli jakas pani CHCE tam pracować to ma takie prawo
                      • azm2 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 14:16
                        Koro3,
                        załóżmy teoretycznie, że wieczorem w odludnym miejscu spotykasz dżentelmena. Dżentelmen z nienaganną dykcją, spokojnym głosem, pełnymi i nienagannie skonstruowanymi zdaniami informuje, że z powodu braku środków finansowych odczuwa konieczność pozbawienia cię gotówki i biżuterii, które masz przy sobie, a przy okazji pała chęcią niezwłocznego zaspokojenia jego potrzeb seksualnych i to w sposób, który raczej nie jest zgodny z twoimi upodobaniami.

                        Co zrobisz? Opcje:
                        1. Będziesz całkiem spokojnie rozważała propozycję tego pana pod kątem zgodności z SV.
                        2. Będziesz usiłowała jak najszybciej oddalić z tego miejsca i od tego dżentelmena, przy okazji pełnym głosem wzywając pomocy.

                        Którą opcję wybierzesz?

                        wink
                        • kora3 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 14:22
                          Drugą, ale Twoje pytanie nijak się ma do tematu, w jakim rozmawiamy - gdzie tu znajdujesz analogię?
                          Złodziej i gwałciciel usiłowałby na mnie WYMUSIĆ to, czego chce Azmie.

                          Gdyby ów pan dał ogłoszenie o treści, że b. prosi panie chętne do oddania mu fantów i kochania się z nim tak a tak o kontakt, to postąpiłby dokładnie jak pracodawca z naszego watku...
                          Jeśli jakaś pani byłaby chętna, to by się DOBROWOLNIE zgłosiła.
              • droch Re: anonse, praca i sv 29.05.15, 07:51
                > No nie - bo ogłoszenie nie jest skierowane do kogoś bezpośrednio!

                IMHO, wątpliwy argument. Zachowania niezgodne z SV nie muszą wcale być skierowane przeciwko dokładnie wskazanej, zamkniętej grupie osób. W miarę rozwoju cywilizacyjnego większość doszła do wniosku, że niewolnictwo jest złe, powinno zostać zniesione i w ogóle nie należy rozważać jego powrotu.
                W przypadku wspomnianego ogłoszenia mamy sytuację, w której trend jest dokładnie przeciwny. Według mnie, jest to już nie tylko nieetyczne, ale wręcz - obraźliwe. "Szukam [za frajer] na rok na 8 godzin dziennie pana/panią przynieś-wynieś-pozamiataj, a na koniec współpracy wystawię mu/jej referencję z naklejania znaczków na koperty".
                • kora3 Re: anonse, praca i sv 29.05.15, 08:10
                  Drochu - jak pisze poniżej do Minnie - firma dające takie ogłoszenie wystawia SOBIE swiadectwo, że jest dziadowska, albo wyjątkowo "oszczedna", ale wystawianie SOBIE złego świadectwa o ile się kogos nie obraza nie jest sprzeczne z SV.
                  Żeby coś było obraźliwe w swietle prawa musi być ktoś OBRAZONY - skierowane do nikogo konkretnego ogłoszenie, nawet z doprecyzowaniem w stylu " wymagane skończone 25 lat i matura" - przykładowo NIE obraza nikogo ...
                  • minniemouse Wytlumaczcie mi cos, poprosze... 29.05.15, 09:58
                    To ja jeszcze raz zapytam - gdzie jest napisane ze darmowy stazysta bedzie naklejal znaczki na kopercie, zamiatal, robil kawe??? ?
                    w ogloszeniu sa wyraznie przeciez podane na jakie stanowiska potrzebuja stazystow,
                    tyle ze sama praca jest za darmo. wiec skad te koperty ze znaczkami ??

                    Minnie
                    • kora3 Re: Wytlumaczcie mi cos, poprosze... 29.05.15, 10:48
                      stąd:
                      Pastrych napisał:
                      ponieważ poza wyliczeniem przyszłych obowiązków (np. wprowadzanie danych, adresowanie kopert, porządkowanie kuchni)


                      cytat pochodzi z postu założycielskiego autorstwa Pastrycha smile
                      • minniemouse Re: Wytlumaczcie mi cos, poprosze... 30.05.15, 00:06
                        kora3 napisała:
                        cytat pochodzi z postu założycielskiego autorstwa Pastrycha smile

                        shock

                        ktos, zdaje sie, musi czytac uwazniej wink

                        Minnie
    • agulha Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 14:12
      Z punktu widzenia sv to jest OK. Natomiast w jakim my kraju żyjemy, że oferta wykonywania podrzędnej, zupełnie nierozwijającej pracy przez bardzo długi czas bez żadnego wynagrodzenia jest zgodna z prawem względnie realnie nie jest ścigana. Poza tym coś mi nie pasuje. Czy rzeczywiście zakres obowiązków będzie taki, jak wymieniono, i tylko taki? Jeśli tak, to referencjami z wymienieniem tego zakresu obowiązków będzie można sobie...Eee, no...Buty wypchać. "Kandydat cechuje się umiejętnością wprowadzania danych", "wypucowana przez niego kuchnia lśni", a "byliśmy w stanie zaoszczędzić na drukarce, bo adresował nam koperty, i nawet nie robił zbyt wielu błędów ortograficznych" (żart? Nie, nie żart. Nazwa mojej ulicy, rzeczownik dość pospolity, bywa przez część nadawców pisana z rażącym błędem ortograficznym).
      Takie referencje, plus jakieś ple-ple o zaangażowaniu i sumienności, powinny być wystawiane licealiście za dwutygodniową praktykę wakacyjną.
      A jeżeli obowiązki jak wyżej, a w referencjach napiszecie, że "pomagał w prowadzeniu księgowości" lub coś podobnego, no to poświadczacie nieprawdę.
      W poprzednim ustroju nawet uczniowie na praktykach otrzymywali jakieś skromne wynagrodzenie. Ja byłam na stażu podyplomowym przez rok, oczywiście dużo nam to dawało, chociaż wiadomo - sporą część czasu spędzało się na stukaniu na maszynie i innych rozwojowych pracach, ale miałam umowę o pracę i wynagrodzenie.
    • akle2 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 16:32
      Przepraszam, że nie na temat, ale ja się zastanawiam nad czym innym: do adresowania kopert i sprzątania kuchni potrzeba odbyć ROCZNY staż??? Osobiście popieram niskopłatne i bezpłatne staże (nauka kosztuje) pod warunkiem że nie trwają nie wiadomo ile i że człowiek rzeczywiście praktykuje na podobnym stanowisku jak prawdziwy pracownik. Owszem, są osoby wykluczone społecznie, które kopert nie potrafią adresować, ale już po tygodniowym szkoleniu to nawet mój pies by się nauczył.
      • agulha Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 17:28
        Co do adresowania kopert, to co powiesz o absolwentce wyższej uczelni, ze stażem pracy (w sensie zatrudnienia) w urzędzie związanym luźno z medycyną, która koperty i listy adresuje do "Pani Lek. med. A. Kowalskiej"?
        Myślę, że tłumy kandydatów na taki pseudostaż to są osoby, które sądzą, że jeśli pokażą się z jak najlepszej strony, to zostaną zatrudnione. Łudzą się: "oni nie mogą tego w ogłoszeniu obiecać, oczywiście, ale na pewno jakaś nadzieja jest".
        Za darmo wprowadzać dane, to robiłam to w pewnej klinice jako studentka czy stażystka (w sensie "lekarz medycyny w pierwszym roku pracy", czyli byłam wtedy zatrudniona w szpitalu rejonowym), jako członkini koła naukowego. Chyba kilka tygodni czy miesięcy. Dla mnie to była jakaś tam atrakcja, niezbyt duże obciążenie (popołudniami, a i to nie we wszystkie dni), no i zaczepiłam się do pracy w tej klinice smile. Ale wucetów mi tam myć nie kazali w ramach wolontariatu...
        • akle2 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 19:17
          Eh, co do adresowania kopert, to ja sama nie wierzyłam, dopóki na własne oczy nie zobaczyłam: jedna z delikwentek wpisała dane adresata - Jan Nowak, syn Macieja i Lucyny z domu Kowalskiej, ur. w Warszawie 01.03.1960. Po prostu przepisała na kopertę wszystkie dane z dokumentu, który miał być wysłany. Osoba wykształcona! Inna zamieniła nadawcę z odbiorcą i po tygodniu list do niej wrócił. Takich "pomagających" w pracach administracyjnych trzeba pilnować, żeby ta pomoc bokiem nie wyszła. Mimo wszystko szorowanie kuchni, kibli czy czegokolwiek w ramach bezpłatnego, rocznego STAŻU to jednak z mojego punktu widzenia poniżenie i dla zlecającego i dla wykonawcy. Ot, próba zaoszczędzenia na sprzątaczce. Jeśli staż, to powinien być choć namiastką tego, co by się w przyszłości normalnie robiło na tym stanowisku.
          • kopciuszek83 Re: anonse, praca i sv 26.05.15, 19:40
            Wiesz, nie znamy dokładnej treści ogłoszenia. Może w ramach tego stażu jest dużo ciekawych i rozwijających obowiązków, REALNIE podnoszących kwalifikacje zawodowe, a to "ogarnianie kuchni" i "adresowanie kopert" to tylko przy okazji i sporadycznie, o czym firma jednakowoż uczciwie wspomniała, żeby kandydat nie czuł się później oszukany/.

            Jesli jednak cały staż polega na wykonywaniu zadań, z którymi poradziłby sobie średnio ogarnięty przedszkolak, a główny cel stażu to zaoszczędzenie na wynagrodzeniu dla sprząteczki i asystentki (i taki "staż" będzie powtarzany co roku), to zwyczajnie świadczy to źle o firmie jako pracodawcy. A fakt, że aż 20 osób zaaplikowało na takie ogłoszenie, pokazuje jakąs dramatyczną desperację ludzi i kondycję rynku pracy sad
          • kora3 Re: anonse, praca i sv 28.05.15, 17:12
            Heh - widziałam podobne rzeczy ...Pani nie wiedziała, jak się prawidłowo pisze takie ulice jak "Traugutta" (napisała Trałguta - tak jak usłyszała od dyktującego), a także Reymonta (napisała Rejmonta) oraz o zgrozo Chopina (napisała Chopena - czyli coś jej tam świtało) - osoba po studiach sad - jakbym tego na własne oczy nie widziała - nie uwierzyłabym!
            • kora3 I jeszcze taka perelka ... 28.05.15, 17:19
              Mój partner dostał z całkiem poważnej instytucji, na całkiem poważną imprezę zaproszenie w kopercie zaadresowanej następująco: "Sz. Pan Półkownik XY". Zaproszenie podpisane przez szefa wspomnianej instytucji nie zawierało żadnych błędów. Osobie adresującej najwyraźniej pułkownik nie z pułkiem, a z półką się kojarzył smile
              • minniemouse Re: I jeszcze taka perelka ... 29.05.15, 02:40
                Moze zacznijmy od tego, ze kazdy ma wolny wybor i to jego sprawa czy sie zatrudni jako wolontariusz na rok czy nie.
                Moze sa tacy dla ktorych warto w dzien 'wolontwariowac',
                a wieczorem zarabiac na jakichs fuchach, w knajpie na przyklad.
                Ich cyrk, ich malpy.

                Minnie
                • kora3 Re: I jeszcze taka perelka ... 29.05.15, 07:52
                  No tak ...mysle, że czesc forumowiczów myli tu kilka spraw ...
                  Po pierwsze poniekąd słusznie uważają takie propozycje za propozycje wyzysku potencjalnego stażysty ...Slusznie, ale kluczowe jest tu slowo "potencjalnego" czyli takiego, który MOZE lecz wcale nie musi zgłosić się na taki staż. A tu może znając zasady wyzysku. "Chcacemu nie dzieje się krzywda" ...
                  Po drugie taka propozycja świadczy o tym, że firma jest dziadowska - fakt. Firma, której nie stać na profesjonalną sekretarkę oraz sprzątaczkę JEST dziadowska i czesc. Ale to w sumie firmy sprawa, że chce się z tym poafiszować - to niegrzeczne nie jest...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka