Dodaj do ulubionych

Rezygnacja z wesela i prezent

08.06.15, 08:24
Co sądzicie o takiej sytuacji?
Na ślub i wesele zaprosiła mnie para, która szczególnie bliska mi nie jest, ale zaproszenie było miłe i wiem, że szczere. Zaproszona zostałam z os. tow. oczywiście, ale para mego partnera nie zna. Niestety uroczystość wypadła w terminie, w którym mój partner miał już zaplanowany wyjazd służbowy, którego nie dało się w żaden sposób przełożyć, ani z niego zrezygnować. Ustaliliśmy, że pójde sama, albo z kolegą (kolega się rzecz jasna zgodził). Niestety okazało się, że z przyczyn zawodowych - moich - ja także nie dam rady pojawić się na ślubie i weselu. Szczęśliwie "wyszło" to jeszcze przed terminem potwierdzenia bytności.
Przeprosiłam młodą parę, spotkałam się ze zrozumieniem.
No i byłoby na tylesmile Tylko, że chcielibyśmy te młodą parę obdarować prezentem gotówkowym (standardowym w naszym wykonaniu). Na ślub i wesele idą znajomi, więc myśleliśmy o przekazaniu karty z życzeniami i zawartości koperty przez nich. Ewentualnie o wysłaniu tego pocztą (no, ale kasa pocztą to już nieco ryzykowne - byłaby to wszak kasa w kopercie, a nie przekaz).
Bliska mi osoba uważa, ż raz- nie wypada fatygować znajomych (bliscy, nie widzą problemu w przekazaniu koperty od nas), dwa - nie wypada dawać prezentu nie przyjmując zaproszenia na wesele szczególnie ludziom niespecjalnie bliskim.
O ile w pierwszym przypadku ogólnie mogę się zgodzić - choć tu znajomi są bliscy, a prezent nie jest kłopotliwy w przekazaniu i problemu nie widzą, o tyle w drugim nie zgadzam się zupełnie. Fakt, nie powinno się dawać prezentu, który nie pozwala na rewanż (np. zbyt kosztownego), ale tylko wówczas, gdy rewanż wchodzi w grę. Tu nie wchodzi i w przypadku akurat ślubu/wesela/komunii taka sytuacja jest nierzadka. Poza tym swoje pieniądze możemy dać komu chcemy i w kwocie w jakiej chcemy.
A Wam jak się wydaje?
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 09:05
      telegram z powinszowaniem wyslac
      z prezentem poczekac do spotkania po slubie, w dogodnym dla wszystkich czasie
      lepsze to, niz proszenie o podanie koperty, ale ja jestem dziwna i sie nie znam smile
      • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 09:16
        No wiesz pomysł jest ok i myśleliśmy o nim. Jest jednak ale ...
        Z tą parą nie utrzymujemy kontaktów towarzyskich jakichś. Poznałam panne młodą przy okazji pracy - jest to osoba znacznie ode mnie młodsza - mogłaby być moją córką wiekowo. Bliższe kontakty mam z jej starszym bratem, a także rodzicami, ale nie sa to także kontakty regularne, ani b. zażyłe. W związku z tym może najzwyczajniej w swiecie w czasie najbliższym po slubie nie być okazji do przekazania prezentu. W tym przypadku nie jest oczywistoscia, ze młoda para nas zaprosi do siebie w jakims nieodległym terminie, bo nie ogliśmy być na weselu.
        • hybriska Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 10:19
          A może wysłanie pocztą kartki z życzeniami i zamiast pieniędzy: kupon prezentowy na jakąś kwotę do sklepu z rzeczami dla domu?
          Gdy sie nie ma blizszych relacji zawsze bezpieczna jest kasa, ale wysyłanie jej pocztą może być hmm...mniej eleganckie? Takie mam dziwne odczucia , że jeśli jednak byłyby to pieniądze to lepiej przekazać przez znajomych
          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 10:41
            Kupon? No dla mnie sredni pomysł - le zdaję sobie sprawę ze to moje osobiste podejście.
            Zwyczajnie nie lubię ludziom narzucać gdzie i na co mają wydać kase, nawet gdy ta kasa jest prezentem ode mnie. Sama tez nie lubię dostawac kuponów prezentowychsmile
            Ale nie neguję, ze to dobry prezent dla kogos. Tyle tylko, że tu młodzi od paru już lat mieszkają na swoim, to i sprzęty domowe mają, a to co mieliby ewentualnie chec wymienić, to mają dostać uzgodnione od najbliższych - tak mi powiedział brat panny młodej w zwykłej luźnej rozmowie. Mogłoby zatem wyjść tak, że kupon do sklepu byłby prezentem na zasadzie "kupmy coś na siłę, bo trzeba to wydać".

            Myslę, ze niegłupi byłby pomysł z umówieniem się z nimi z naszej inicjatywy po ślubie, chyba równie dobry, jak ten z przekazaniem koperty przez znajomych. W tym przekazaniu nie widzę także, w odróżnieniu od bliskiej mi osoby, nic złego. Znajomi zapytani czy mogliby - zgodzili się chętnie i prezent jako taki nie jest kłopotliwy w odróżnieniu od np. czegoś rzeczowego o większych gabarytach.
            • vi_san Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 11:46
              Moim zdaniem - pomysł z umówieniem się PO ślubie w dogodnym dla wszystkich terminie - najlepszy. Wcześniej przesłać kartkę z życzeniami, tak, by "młodzi" otrzymali ją przed ceremonią.
              Z tym, że w przekazaniu "twojej" koperty przez bliskich znajomych - też nie widzę nic złego, jeśli [oczywiście] znajomi nie widzą problemu.
              • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:03
                Znajomi nie widzą w tym problemu, nie uważają tego za jakąś "fatygę". Pomysł z umówieniem się po ślubie uważam takie za dobry, jednakowoż szczerze mówiąc no szynko po slubie to to nie byłoby. Bo młoda para jedzie w podróż poślubną, a my z kolei na urlop tuż potem. Po prostu wolelibyśmy, by prezent otrzymali w miarę szybko po slubie, a tak może wyjść ze 2 miesiące po.
                Mniejsza jednak o to - po prostu byłam ciekawa Waszej opinii czy nie wypada "fatygować" znajomych - chętnych do owej "fatygi" i czy nie wypada dawac prezentu nie idąc na wesele?
        • azm2 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 10:20
          Z tą parą nie utrzymujemy kontaktów towarzyskich jakichś.

          Koro3,
          Ty to masz problemy, że oł maj gad... wink.

          Rozumiem, że ty uważasz, że przez fakt zaproszenia na wesele jesteś zobligowana do wręczenia prezentu, chociaż na tym weselu nie będziesz.

          Czy teraz czujesz się zobowiązana do oczekiwania na zaproszenie do młodej pary, abyście mogli wręczyć im prezent? A jeżeli się nie doczekasz, to co zrobisz - czy będziesz się zastanawiała, dlaczego nie zaprosili? I czy brak zaproszenia jest brakiem grzeczności? Tymczasem wasza (twoja i twojego partnera) rezygnacja z zaproszenia - z przyczyn obiektywnych, tzw. siła wyższa - jest dla nich tylko informacją, że gości będzie mniej. Na wasze miejsce będą inni goście albo wesele będzie mniejsze. Młoda para wcale nie przejmie tym, że ciebie i twojego partnera nie będzie i że nie dostaną od was prezentu.

          Dlaczego nie możesz wymyślić prostego rozwiązania? Już powyżej otrzymałaś sugestię.

          Czy nie możesz zadzwonić, wysłać mejla itp. z propozycją spotkania w kawiarni w dogodniej dla wszystkich porze, nawet w jakiś czas po ślubie? Spotkacie się, WY (podkreślam: wy, nie oni) postawicie kawę, wino itd. itp. Obejrzycie zdjęcia ze ślubu i wesela, pochwalicie suknię panny młodej, wręczycie prezent itd., itp.
          Piszesz, że "Z tą parą nie utrzymujemy kontaktów towarzyskich jakichś.", więc będziecie mieli okazję do zawarcia jakichś kontaktów towarzyskich (przy okazji - co to jest: jakieś kontakty towarzyskie?).

          A teraz czekam na odpowiedź, dlaczego nie mam racji. Prawdopodobnie przeczytamy jeszcze kilkanaście informacji uszczegóławiających waszą (twoją i twojego partnera) znajomość z młodą parą. Cieszę się na tę lekturę. smile

          I jestem ciekaw, ile wpisów będzie liczył ten wątek. smile

          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 10:34
            Pragnę Cię poinformować, iż z racji tego, że Twoje uwagi są personalne i niegrzeczne nie będę więcej odpowiadać na Twoje posty.
            • azm2 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 10:41
              Ubolewam, pozostaję wiernym czytelnikiem. smile
    • koronka2012 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 11:59
      Z góry przepraszam, ale taką formę uznałabym za wyjątkowo niezgrabną i hmmm - nawet lekko lekceważącą. W każdym razie poczułabym się dziwnie.

      WIEM, że to nieracjonalne, bo wyjaśnienie złożylićie, ale taka forma przeze mnie byłaby odczytana jako działanie "na odwal" - coś w stylu mamy ciekawsze zajęcia, ale na odczepnego wysyłamy parę stów przez znajomych. Moim zdaniem wyjątkowo nieelegancko. Inaczej byłoby, gdyby został przekazany zakupiony prezent, ale kasa - nieeeee.
      Jeśli nie utrzymujecie kontaktów, nie jesteście blisko - to darowałabym sobie prezent w ogóle, ograniczając się do kartki/życzeń.

      • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:29
        hmmm - no wiesz my to inaczej widzimy - mieliśmy szczery zamiar pójść (a raczej ja, bo mój partner byłby tu stricto osobą tow.), ale niestety tak się złożyło, że nie możemy z przyczyn od nas niezależnych, co jeśliby kto chciał - jest do ustaleniasmile
        Doskonale rozumiemy, że kto nie idzie na wesele, bo podziękował za zaproszenie nie jest zobligowany do prezentu, ale po prostu CHCEMY obdarować te parę, mimo, że na weselu nie będziemy.
        Nie sądzę, by przekazanie zyczeń i prezentu było odczytane jak napisałaś.
        Na marginesie - paru stów nie dajemy - nigdy, czy idziemy na wesele, czy nie.
        • koronka2012 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 17:59
          kora3 napisała:

          > hmmm - no wiesz my to inaczej widzimy -

          Jakby to powiedzieć.... to nie wasze odczucia są w tym przypadku istotne, tylko drugiej strony tongue_out

          > Nie sądzę, by przekazanie zyczeń i prezentu było odczytane jak napisałaś.

          Gdybyście przekazali PREZENT (świadczący o zaangażowaniu) - pełna zgoda; ale wy chcecie przekazać gotówkę co moim zdaniem w tej konkretnej sytuacji bardzo mocno zgrzyta. Coś na zasadzie "przyjść nie możemy, a szukaniem czegoś dla was też nie będziemy sobie zawracali gitary, chlapniemy kopertę i z głowy". Wiem wiem, większość woli gotówkę, ale to specyficzna sytuacja.

          Czasem lepiej nie dać niż dawać byle jak (bez urazy, dla mnie całokształt wygląda na działanie z dobrych pobudek ale na odwal)
          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 22:16
            Dla mnie na odwal jest kupienie prezentu, który Bóg wie czy się spodoba i przyda
    • baba67 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:17
      Młodzi się ucieszą z prezentu na pewno a że niektórzy uważają danie sporej kasy (bo pewnie to będzie min 500) niezbyt znanym ludziom za sam gest zapraszania na ślub za bardzo nuworyszowski to juz ich sprawa. W sumie jeśli zaproszenie z potrzeby serca i prezent tez to nikomu nic do tego.
      • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:35
        Wiesz Babo, ja też uważam, że nikomu nic do tego, co ja zrobię ze SWOJĄ kasą. Ja nikogo z jego kasy nie rozliczam i także nie życze sobie rozliczania mnie z mojej. Chcę dać, mam - to dam i nikomu nic do tego.
        Nie o tym czy ktoś innych chciałby dać kase nie idąc na wesele jest ten wątek. Pytania były jasno sformułowane:
        Czy Waszym zdaniem:
        1. Niegrzeczne byłoby przekazanie karty z życzeniami i prezentu przez znajomych, którzy będą obecni na ślubie i weselu i nie widzą problemyu w tym przekazaniu?
        oraz
        2. Czy w ogóle niegrzecznie jest dawać prezent nie idąc na wesele (z przyczyn od siebie niezależnych)?
        • baba67 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:47
          No właśnie. Nie rozumiem dlaczego nie miałabyś dać komuś prezentu jesli taka masz potrzebę serca niezależnie od tego kto sobie tam pomyśli. Nie wiem dlaczego nie przekazać prezentu przez znajomych jesli sytuacja uniemozliwia szybkie przekazanie go po ślubie. Mniemam że znajomi dyskretni i dobrze wychowani nie bedą zaglądać do koperty rozpływajac sie nad Twoja hojnościa szeroko i daleko bo nie o to chodzi. Gdybym była na Twoim miejscu czyli miała taka potrzebę chyba bylby to jedyny problem-znależc naprawdę dyskretnych posredników. Chodzi mi to że potrzeba sercaq i radośc obdarowanych powinna stac poza wszystkimi wypada nie wypada bo zasady maja słuzyc nam.
          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 12:54
            Wiesz, szczerze mówiąc nawet do głowy mi nie przyszło, że znajomi, którzy mieliby przekazać kopertę z zawartością (czyli życzeniami i kasą) mieliby do niej chęć zaglądać.
            Niemniej no tak mnie uczono i jak widzę wiele osób temu także hołduje jak widzę, że przekazujac komuś coś w kopercie, co docelowo ma być przekazane komuś innemu, a aktualnie odbierający tylko pośredniczy, daje się kopertę niezaklejoną, a pośredniczący w obecności tego kto dał ją zakleja.
            To takie kurtuazyjne gesty wiesz smile:- ufam Ci, więc daję kopertę otwartą - "mówi" przekazujący. - dziękuję za zaufanie, ale chcę byś miał pewność ze nie jestem ciekaw zawartości - "mówi" zaklejaniem odbiorca - pośrednik.
            • baba67 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 14:19
              Wiem co "mówi" i wiem jak sie ludzie potrafia zachować. Niby w najlepszej wg siebie intencji.
              • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 22:18
                osobom, które się nie potrafią zachować nie powierzałabym takiej "misji"
                • baba67 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 09.06.15, 11:32
                  No właśnie-taki był sens mojej wypowiedzi.
    • kopciuszek83 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 18:41
      Ja uważam, że w tej sytuacji wręczanie kosztownego prezentu zasadniczo obcym ludziom (nieważne, czy to będzie gotówka w kopercie czy prezent rzeczowy) byłoby jednak niezręczne. W przypadku prezentu weselnego jak najbardziej mamy do czynienia z "rewanżem" - gość przynosi prezent, obdarowany zaś zapewnia całonocną imprezę, wyżerkę, a czasem i nocleg. Jest w tym jakaś równowaga, nawet jeśli gość i nowożeńcy nie myslą o tym w takich ekonomiczno-transakcyjnych kategoriach. Nie zjawiając się na weselu, nie dajecie gospodarzom tej możliwości rewanżu, i prezent od Was może być dla nich krępujący. Dla mnie w każdym byłoby to krępujące. Ograniczyłabym się do przekazania kwiatków przez znajomych.
      • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 22:20
        Wiesz - my dajemy prezenty także, gdy "wesele" jest symboliczne - nie chodzi nam o wyzerkę całonocna smile
        • kopciuszek83 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 08.06.15, 23:56
          kora3 napisała:

          > Wiesz - my dajemy prezenty także, gdy "wesele" jest symboliczne - nie chodzi na
          > m o wyzerkę całonocna smile

          Dlatego napisałam "Jest w tym jakaś równowaga, nawet jeśli gość i nowożeńcy nie myslą o tym w takich ekonomiczno-transakcyjnych kategoriach."
          Dla mnie istotny jest poziom zażyłości z nowożeńcami. W przypadku ukochanej przyjaciółki -przekazałabym prezent, choćbym nie mogła pojawić się na jej weselu. Aczkolwiek pewnie stanęłabym na głowie i rzęsach, by jednak poprzesuwać wszystkie inne zobowiązania i na tym weselu się zjawić, bo wiedziałabym, że moja obecności jest dla niej WAŻNA, a nie tylko - miła.
          W przypadku odległej znajomej - jednak ograniczyłabym sie do bukietu kwiatów, który komunikuje "pamiętam, że to Wasz ważny dzień" i jest miłym, jednakowoż niekrępującym gestem, i nie stawia obdarowanych w niezręcznej sytuacji pt. "kurcze, w zasadzie nie utrzymujemy żadnych kontaktów, jak tu się odwdzięczyć..."
          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 09.06.15, 07:25
            Kopciuszku, dzięki za Twoje refleksje. Być może ja sobie nie zdaje sprawy z tego, że inni tak to widzą. Chociaż wiesz...nieco zabawnesmile Nie wiem czy wiesz, ale jest tu parę watków w temacie prezentów ślubno-weselnych (przepraszam, nie pamiętam, czy brałas w nich udział ze tak powiem) i w każdym były głosy oburzenia na tzw. "takse", czy jak wolisz "talerzykowe" - czy to w formie gotówkowej, czy rzeczowej - ze to niby jak bilet wstępu, że to finansowanie cudzej imprezy itd. Teraz z kolei się dowiaduję, że nieładnie jest dac prezent z serca osobom niezbyt bliskim, ale miłym, jeśli się nie "zaliczy" imprezy.

            Ja mam zupełnie inne do tego podejście. OGÓLNIE jest tak zawsze, że kosztowność i forma prezentu zależą od rodzaju imprezy. Nie wypada dać komuś gotówki np. na imieniny (poza wyjątkami), nie wypada też dać prezentu zbyt kosztownego, jakim w adekwatnej sytuacji obdarowany nie mógłby się zrewanżować (także poza wyjątkami).
            ALE są sytuacje, a raczej imprezy innego rodzaju. Chrzest, I komunia, ślub to sa imprezy (w przypadku ślubu z założeniawink) jednorazowe. Tu nie ma bardzo często mowy o nijakim rewanżu, bo niby jak miałaby się rewanżować np. za prezent dla jej syna na chrzest nam moja siostra? My już dawno ochrzczeni smile, a dzieci mieć nie będziemy, a gdybyśmy mieli, to byśmy nie chrzcili (chyba, ze samo chciałoby się ochrzcić w wieku, gdy już wiedziałoby co to znaczy kanonicznie). Czyli "rewanżem" wg tego co pisałaś miałoby być zaproszenie nas na imprezę po chrzcinach? A raczej odwrotnie - ona nas zaprosiła, poszliśmy i my się rewanzowaliśmy za zaproszenie prezentem, bo sami na adekwatną impreze jej z rodziną nie zaprosimy przecież.
            A skoro tak, to prezent powinien być w sensie kosztowności adekwatny do poziomu imprezy...

            Tymczasem w przypadku np. chrzcin wcale tak nie jest na ogół. Impreza zaczyna się stosunkowo wcześnie (chrzty na ogół są na mszach rannych i południowych), często bywa bezalkoholowa, nie przewiduje się tańców (znów na ogół) zatem obiad, kawa deser, potem jakieś zimn zakąski, napoje. To w sumie niewielki koszt na osobę, a prezent dziecku daje się przeważnie znacznie kosztowniejszy. Bo to jest raz w zyciu - po prostusmile

            Mnie rozwala przeliczanie wszystkiego co do grosza i zastanawianie się czy ktoś się zrewanzuje oraz kiedy i jak smile
            Ja stawiam na sprawienie przyjemności prezentem i nie interesuje mnie rewanż, ale przyznaje, ze np. w przypadku wesela nie chciałabym, by do mojej na nim bytności państwo młodzi dopłacili - to tak w kwestii wyliczania.
            Gdybym nie miała na stosowny prezent na wesele, to zwyczajnie bym na nie nie szła, chyba ze z racji bliskości musiałabym być - ale wówczas nowożeńcy zwyczajnie wiedzieliby, że prezent daję skromny bo mnie nie stać.

            W przypadku tej pary, na której weselu nas nie będzie. Nie, nie jesteśmy blisko, ale naprawdę chcielibyśmy być na tym weselu. nie możemy - siła wyższa. To nie jest tak, że chcemy się zrewanżować za zaproszenie, którego w dodatku przyjąć nie możemy. Po prostu znając sytuację TYCH młodych chcemy ich obdarować na nową wspólną droge życia i nijaki rewanż nas nie interesuje. Zważyć też trzeba na to, że to nie są ludzie w zbliżonym do nas wieku, tylko o POKOLENIE młodsi, nie sa to też ludzie o zbliżonym do naszego statusie materialnym. Doprawdy oczekiwanie od nich jakiegokolwiek rewanżu byłoby w bardzo złym tonie sad
            • kopciuszek83 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 09.06.15, 17:26
              kora3 napisała:

              > Teraz z kolei się dowiaduję, że nieładnie jest dac prezent z serca osobom ni
              > ezbyt bliskim, ale miłym, jeśli się nie "zaliczy" imprezy.

              Nie twierdzę, że nie można dac prezentu, ale biorąc pod uwagę, że mowa o odległych znajomych, na których uroczystość w dodatku się nie wybieracie - powinno to być coś niekrępującego. Niekrępującego dla obdarowywanych.
              Ja (podkreślam: ja, bo oczywiście każdy może mieć inne odczucia) poczułabym się bardzo niezręcznie, gdybym zaprosiła na wesele niezbyt bliskie osoby (choć pewnie takich w ogóle bym nie zapraszała, ale to inny temat), osoby te zakomunikowałyby, że nie przyjdą - po czym dostaję od nich kopertę z pokaźną sumką. Trochę jak darowizna dla ofiar w Katmandu.


              > ALE są sytuacje, a raczej imprezy innego rodzaju. Chrzest, I komunia, ślub to s
              > a imprezy (w przypadku ślubu z założeniawink) jednorazowe. Tu nie ma bardzo częst
              > o mowy o nijakim rewanżu, bo niby jak miałaby się rewanżować np. za prezent dla
              > jej syna na chrzest nam moja siostra?

              Zakładam, że siostra jest Ci jednak bliższa niż dalecy znajomi wink
              Jest różnica między "hojnością" w rodzinie czy w gronie bardzo bliskich sobie osób, a hojnością wobec obcych. To po pierwsze.
              Po drugie: nie traktuj tego rewanżu tak dosłownie. Nie chodzi o to, by wartość prezentu i koszt imprezy były ze sobą idealnie kompatybilne. Chodzi o to, że impreza per se jest pewną "sceną", która uprawnia do obdarowywania i przyjmowania prezentów. I nie ma potrzeby żadnych dodatkowych rewanży.


              > Po prostu znając sytuację TYCH młodych chcemy ich obdarować na nową
              > wspólną droge życia i nijaki rewanż nas nie interesuje. Zważyć też trzeba na t
              > o, że to nie są ludzie w zbliżonym do nas wieku, tylko o POKOLENIE młodsi, nie
              > sa to też ludzie o zbliżonym do naszego statusie materialnym.

              Czyli stawiacie sie w roli bogatego wujka z Hameryki. Macie, młodzi, na życie, bo przecież Wy takie biedaki jesteście!
              Tym fragmentem dokładnie 'wstrzeliłaś" się w sens mojej argumentacji, dlaczego uważam kosztowny prezent w tym przypadku za niestosowny,
              • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 10.06.15, 06:26
                Kopciuszku - nie piszemy o TOBIE - czy Ty byś zapraszała, kogo, dlaczego nie. Piszemy o konkretnej parze, której nie znasz - nie wiesz dlaczego ta para zaprosiła, dlaczego my b. chcieliśmy pójść, dlaczego mimo rezygnacji z pójścia chcemy ich obdarować. Zatem argumenty typu "ja bym pewnie nie zapraszała/ja bym pewnie nie szła" są tu od czapy ...

                Co do innych uwag - nikt się nie stawia w pozycji hamerykańskego wujkasmile, ale ogolnie no tak jest, że osobie pracującej od lat wielu wypada dać hojniejszy prezent niż studentce utrzymywanej przez rodzicow.
                • kopciuszek83 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 10.06.15, 10:30
                  kora3 napisała:

                  > Kopciuszku - nie piszemy o TOBIE - czy Ty byś zapraszała, kogo, dlaczego nie. P
                  > iszemy o konkretnej parze, której nie znasz - nie wiesz dlaczego ta para zapros
                  > iła, dlaczego my b. chcieliśmy pójść, dlaczego mimo rezygnacji z pójścia chcemy
                  > ich obdarować.

                  Opieram się na tym, co napisałaś. Nie poinformowałaś o relacjach, jakie łączą Cię z tą parą (a może one istotnie zmieniłyby obraz sytuacji - skąd mam wiedzieć?) - jest tylko informacja, że są to niezbyt bliskie Ci osoby. I dopóki nie znam innych okoliczności (absolutnie nie wymuszam, byś o nich pisała, stwierdzam tylko, na jakich przesłankach bazuję), to podtrzymuję swoją opinię wyrażoną we wcześniejszych postach smile

                  Ty już decyzje najwyraźniej i tak podjęłaś, więc ten wątek nie ma charakteru poradnikowego, jest to tylko i wyłącznie wymiana opinii smile
            • aqua48 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 09.06.15, 17:37
              kora3 napisała:

              > Teraz z kolei się dowiaduję, że nieładnie jest dac prezent z serca osobom ni
              > ezbyt bliskim, ale miłym, jeśli się nie "zaliczy" imprezy.

              Prezent od serca jest bardzo ładnie podarować, ale w formie przemyślanego podarunku, a NIE w formie gotówki. Gotówkę usprawiedliwić (z trudem) zwyczajem może jedynie obecność zaproszonych gości na weselu.
              W tym wypadku (nieobecności na zabawie) byłoby to lekceważące.



              • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 10.06.15, 06:49
                A Aquo gdy wiesz , że młodym najbardziej przyda się gotowka?
                Bo ja to akurat wiem. Moim zdaniem głupio i nierozsądnie byłoby kwote przewidzianą na prezent na silę przeznaczyć na coś rzeczowego. Chyba, ze byłaby to dla młodych lokata typu jakiś antyk. Ta kwota nie jest jednak taka, by za nia nabyć cos co lokatę by stanowić mogło.

                Weź jeszcze pod uwagę, że o ile o tym, że mój partner nie będzie obecny wiedzieliśmy w sumie w chwili otrzymania zaproszenia (choć próbował jeszcze pozmieniać sobie terminy zawodowe), o tyle ja z założenia obecna być miałam. Jak napisałam, to, ze ja nie będę mogla pójść na to wesele "wyskoczyło" w zasadzie tuż przed terminem potwierdzenia przybycia - 2 tyg. przed weseliskiem. Ci, którzy mieli mieć z młodą parą dogadane prezenty rzeczowe już je dogadane miel i pewnie w sporej części już je nawet kupili.
                My zakładając, ze przynajmniej ja pójde na to wesele od razu zalozylismy, że prezentem będzie gotowka, wiec nie usiłowaliśmy nijak dogadywać prezentu. W tej sytuacji teraz już tydzień przed weselem musielibyśmy kupić na siłę coś rzeczowego, co niekoniecznie byłoby trafione i oczekiwane przez młodych.

                Zupełnie na marginesie - zwolennicy rzeczowych prezentów weselnych bardzo często hołdując swej zasadzie niedawania gotówki, tylko wlasnie jakiejś rzeczy, nie mysla o tym, ze ich prezent nawet najbardziej "wypasiony" może być młodym nieprzydatny - np. córka i ziec mojej kolezanki dostali złożony z kilkunastu naczyń komplet garnków. Gary nawet ladne i solidne, najpewniej nietanie, tylko ...dla młodych ludzi mających maleńkie mieszkanie, jadających głownie poza domem i nie będących fanami gotowania to jest prezent tylez nieprzydatny, co z racji gabarytów także - kłopotliwy. Te gary nierozpakowane do końca już z rok zalegają u mojej koleżanki. Taki to zajefajny prezent sad
                • aqua48 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 10.06.15, 08:24
                  kora3 napisała:

                  > A Aquo gdy wiesz , że młodym najbardziej przyda się gotowka?

                  To nie daję im tej gotówki w PREZENCIE w takich okolicznościach jak opisałaś Koro, tylko albo przed, albo po ślubie składam im krótką wizytę i mówię, że chciałabym się do ich potrzeb z okazji zawarcia związku dołożyć i wtedy przekazuję osobiście (nie przez osoby trzecie) kopertę.



                  • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 11.06.15, 08:52
                    No to dopiero byłoby niegrzecznesad
                    Dołożyć się do ich potrzeb? Koszmarrrrr
                    • aqua48 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 11.06.15, 09:08
                      kora3 napisała:

                      > Dołożyć się do ich potrzeb? Koszmarrrrr

                      Koro, z całą pewnością nie musisz powtarzać toczka w toczkę tego co napisałam orientacyjnie smile Możesz wymyślić własny tekst.
                      • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 11.06.15, 11:16
                        Nie jestem w stanie wymyślić grzecznego tekstu w takim kontekście jak napisałaś sad

                        Nie wiem w ogóle, jak można dając komuś prezent (dowolny) wspominać cokolwiek w jakichkolwiek słowach o wsparciu.
                        • wazon55 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 11.06.15, 11:25
                          "...Kopciuszku - nie piszemy o TOBIE - czy Ty byś zapraszała, kogo, dlaczego nie. Piszemy o konkretnej parze, której nie znasz - nie wiesz dlaczego ta para zaprosiła, dlaczego my b. chcieliśmy pójść, dlaczego mimo rezygnacji z pójścia chcemy ich obdarować. Zatem argumenty typu "ja bym pewnie nie zapraszała/ja bym pewnie nie szła" są tu od czapy ..."

                          To po co w ogóle zawracasz ludziom gitarę i piszesz o swoim problemie, skoro wszelkie porady i odpowiedzi wrzucasz do czapy?
                          • kora3 Re: Rezygnacja z wesela i prezent 11.06.15, 12:11
                            Zapytałam o konkrety: czy zdaniem Waszym wypada podać prezent przez znajomych.
                            Nie pytałam co sadzicie o tym, że ktoś zaprasza na wesele ludzi, z którymi nie jest bardzo blisko. Czytanie ze zrozumieniem się przydaje smile
    • traper_z Re: Rezygnacja z wesela i prezent 09.06.15, 12:14
      Sądzę, że to co proponujesz to delikatnie mówiąc niezbyt zgrabne zachowanie.
      Odniósł bym wrażenie, że bardziej zależy Ci na swoim odczuciu niż odczuciach młodej pary.
      NO, gdyby jeszcze łącząca Was relacja była typu "chrzestna - chrzestna" to inaczej ale jeśli nie jesteście sobie bliskimi.... - moim zdaniem spore ryzyko, że zrobicie młodym przykrość, że mogą to źle odebrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka