Dodaj do ulubionych

Zdrobnienia, przezwiska...

11.01.16, 11:58
Poznałam dziś na gruncie zawodowym równocześnie dwie panie około pięćdziesięcioletnie, które przedstawiły się "Kaśka Iksińska" i "Myszka Igrekowska". Kontakt zawodowy będzie kontynuowany drogą mailową. O ile mail pierwszej pani brzmi Katarzynaiksińska@wp.pl, o tyle drugiej myszkasłodka@całuski.pl [nie dokładnie, ale o sens mi chodzi]. Czy tylko mi się wydaje to niestosowne? O ile przedstawianie się osobie poznawanej służbowo zdrobnieniem [typu Kaśka, Gośka, Fela] jeszcze "ujdzie" [acz też jest niezbyt na miejscu], rozumiem, że ktoś może nie używać pełnej formy imienia z różnych przyczyn, ba, są "pomysłowi" rodzice, którzy nadają dziecku imię w wersji zdrobniałej [znam Magdę a nie Magdalenę, Kubę a nie Jakuba itp]... Z tym, że też przedstawienie [moim zdaniem] powinno brzmieć wówczas "Kuba Iksiński" a nie np. Kubuś, Magda, a nie Madzia. Jednak największą moją dezaprobatę wywołała pani Myszka. I to zarówno infantylnym przezwiskiem, jak i infantylnym mailem. Ale kiedy [po wyjściu pań] wyraziłam na głos moje odczucia usłyszałam od współpracowników, że nie mam racji, że właśnie tak jest fajnie, że się czepiam, że jestem sztywniarą itd. Czy tylko mi się wydaje, że "Myszką" to się można mienić w gronie dobrze zaprzyjaźnionym i kontaktach prywatnych? I że do kontaktów zawodowych słuszniej jest założyć skrzynkę mailową o nieco innym adresie?
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 12:27
      Duze firmy maja ujednolicone adresy, wiec duzego pola do popisu tu nie ma - jednak pani Myszka jest pewnie wolnym strzelcem i dlatego wykorzystuje adres jako znak firmowy czy cos w rodzaju platformy reklamowej lub jak w twoim przypadku, anty reklamowej.
      Jesli zauwazy, ze jej to szkodzi w interesach to pewnie przemysli. Jak widac wiekszosci sie to spodobalo, wiec pani Myszce sie to z pewnoscia kalkuluje - jakis procent oburzonych jej odpadnie i ona ma to pewnie wkalkulowane w plan biznesowy. Niewatpliwie rzuca sie w oczy, latwo zapamietac, oddaje charakter pani Myszki, itd.

      I ogolnie uwazam, ze nie jest eleganckim krytykowanie czyichs imion ani sposobu przedstawiania sie tych osob.
      • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 12:39
        Otóż nie, nie wchodzi w grę duża firma o "ujednoliconym" modelu maila. Panie tez nie prowadzą działalności gospodarczej, "Myszka" nie jest więc "wolnym strzelcem" a osobą, która korzysta z konkretnej usługi.
        • asia.sthm Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 12:44
          Czyli pani Myszka jest waszym klientem? Korzysta czy placi za te usluge?
          • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 12:59
            Korzysta. Nie płaci. Zresztą fakt "płaci czy nie" nie ma za bardzo znaczenia. Nie jestem zwolenniczką teorii, że jak płacę, to mogę sobie pozwolić na wszystko. tongue_out Tym się zwykle kierują np. klienci sklepu drący się na ekspedientkę itp osoby. "Ja płacę, to ona mi nic nie może a ja sobie mogę!" - dla mnie, sorry, ale to szczyt chamstwa.
            Zresztą gdyby pani Myszka płaciła nijak by się to miało do tego, że MOIM ZDANIEM nie wypada w sytuacjach oficjalnych przedstawiać się przezwiskiem. Ciekawe, czy przy spotkaniu np. z Marszałkiem Województwa, tudzież przy prezentacji własnego projektu kontrahentowi słodko mówi "Myszka Igrekowska jestem"...?
            • asia.sthm Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 13:47
              > Korzysta. Nie płaci.

              To ja juz nic nie rozumiem - poznalas pania Myszke na gruncie zawodowym, ona nie jest ani waszym dostawca, ani klientem, korzysta i nie placi i bezczelnie moze sobie pozwolic na wszystko?
              Tak wynika z twoich tu wynurzen i porownania sytuacji : Zresztą fakt "płaci czy nie" nie ma za bardzo znaczenia. Nie jestem zwolenniczką teorii, że jak płacę, to mogę sobie pozwolić na wszystko. tongue_out Tym się zwykle kierują np. klienci sklepu drący się na ekspedientkę itp osoby. "Ja płacę, to ona mi nic nie może a ja sobie mogę!" - dla mnie, sorry, ale to szczyt chamstwa.

              Mnie chodzilo o to czy pani Myszka jest waszym placacym klientem wtedy o klienta sie dba, przymyka oko na wszelkie pierduly nie majace najmniejszego znaczenia w kontaktach handlowych.
              Przyznaje racje twoim wspolpracownikom - czepiasz sie.

              W sumie nie musisz sie z pania Myszka nijak zadawac, najlepiej zapomnij.
              • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 14:05
                Pracuję w instytucji, która świadczy usługi. Np. idąc do Urzędu Pracy pani Myszka jest klientem tegoż, za rejestrację jako bezrobotna nie płaci, nie jest dostawcą a jednak korzysta. Nie, nie pracuję w UP.
                Natomiast z panią Myszką zadawać się [czasowo] muszę, bo mam "załatwić" jej i jej koleżanki sprawę.
                I, oczywiście, pani Myszka może sobie mieć maila jakiego chce, przedstawiać się nawet jako seksowna niunia - nijak to nie wpłynie na sposób wykonywania przeze mnie obowiązków ani na rozpatrzenie jej sprawy.
                Nie zgodzę się też z tym, że jak klient płaci, to mu trzeba dywanik podściełać, nawet jak się zachowuje jak cham. Często tak jest, ale nijak się to ma do sv, a [przypomnę!] to forum o tym co wypada, a nie co się opłaca.
                Pominę już twoje określenie "pierduły" nijak się mające do kultury...
                • nevada_r Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 17:58
                  >Nie zgodzę się też z tym, że jak klient płaci, to mu trzeba dywanik podściełać, nawet jak się zachowuje >jak cham.

                  "Myszka" nie jest chamska, więc o co ci chodzi? Czepiasz się i wyszukujesz problem na siłę - i rzeczywiście - jesteś sztywniarą. Jej się tak podoba - jej prawo. Ty możesz się prywatnie z tego uśmiać, ale ona nie przekroczyła żadnej zasady sv.
              • kora3 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 10:40
                asia.sthm napisała:

                > W sumie nie musisz sie z pania Myszka nijak zadawac, najlepiej zapomnij.


                Nie, no jeśli Vi - san pracuje w jakiejś instytucji, a ta pani jest klientką tejze (teraz wszelkie instytucje bardzo dbają, by nie używac slowa "petent", gdy tak naprawdę wszak o petenta chodzi smile), to Vi -san z panią Myszką "zadawać sie" musi smile

                I choć mnie by także nie przeszkadzało, gdyby ktoś mi się tak przedstawiał zawodowo (tu mam podobne do Twoich odczucia), to zupełnie nie ograniam, dlaczego uwazasz, że jesli klient płaci, to takie coś nie ma znaczenia, a jesli nie płaci, to należy miec go gdzieś.

                Przyznam się, że poza ludźmi, których pseudonimy są powszechnie znane, mnie sie zawodowo nikt tak nie przedstawia. Osobiscie by mi to wszak nie przeszkadzało,ALE zawodowo - owszem. A to dlatego, że np. zapytując jakąś instytucję ws. danej osoby musze wszak podać przeceiż o kogo biegasmile Głowe dam, że pani Myszka nie jest nigdzie jako Myszka zarejestrowana, a osób o tym samym nazwisku moze tam zarejestrowanych być multum.
                Z "Kaską" juz mniejszy problem, bo mam podejrzenie graniczące z pewnoscią, że jest to oficjalna Katarzyna (choć moze być i Kasja), ale juz "Ala" byłaby bardziej kłopotliwa (Alicja, a moze jednak Alina), podobnie z Olą (Aleksadra ci ona, czy moze Olga), Elą (Elżbieta, czy Eliza?) itd.
                Tak czy owak, niezaleznie od tego, jakby się ktoś mi nie przedstawił, na ogół MUSZE znać jego oficjalne dane, a skoro musze, to dopytuję. "Ela to zdrobnienie od Elżbiety, czy Elizy?" np. i cześć. Podkreślam - nie przeszkadza mi koniecznośc takiego dopytania (czasem zbędne, bo dana osoba pokazuje np. jakies dokumenty i tam "stoi" oficjalne imięsmile), ale jednak w takich zupełnie zawodowych kontaktach wypada dla wlasnego dobra podawac precyzyjnie dane, czy się płaci za daną "usługę" czy nei. W moim przypadku - nie, ale wg mnie nie ma to znaczenia.
                • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 11:01
                  Koro, pani Kaśka na 99% jest Katarzyną, gdyż jej mail brzmiał Katarzyna.nazwisko@wp.pl. W kwestii "Myszki" mail typu słodkadziumdzia@całuski.pl nie rozjaśnia niczego.
                  Ba, podejrzewam, że również osoby publiczne na co dzień posługujące się zdrobnieniem, pseudonimem, bądź przezwiskiem [jak Reni Jusis - Renata Jusis, Violetta Kołakowska - Wioletta Kołek, Kayah - Katarzyna Szczot] w sprawach urzędowych, kontaktach z bankiem itp podają jednak swoje "prawdziwe", pełne nazwisko.
                  Nie, żeby pięćdziesięcioletnia pani "Myszka" mi przeszkadzała, ale zdawało mi się, że tu dyskutujemy o tym co wypada a co nie. No i moim zdaniem nie wypada w kontaktach formalnych, urzędowo - zawodowych przedstawiać się przezwiskiem, nawet, jeśli jest ono znane powszechnie. Ty, Koro, masz o tyle odmienną sytuację, że pracując dla [szeroko pojętych] mediów masz do czynienia z osobami publicznymi zwykle przez pryzmat ich osiągnięć zawodowych: skoro Kayah wydaje płyty [pod pseudonimem] i Kayah umawia się na wywiad - trudno, żebyś ni z gruszki ni z pietruszki tytułowała ją Katarzyną.
                  • kora3 Miła Vi - san 12.01.16, 12:01
                    Ja wszak napisałam, że ...zgadzam się z Tobą w kwestii obu pańsmile - jak podkreśliłam, MNIE takie przedstawianie się nie przeszkadza, ALE zwykle potrzebuję oficjalnych danych czyichś i DOPYTUJĘ o nie w takiej sytuacji. Zgadzam sie też, że w oficjalnych sytuacjach także osoby na co dzień posługujace się oficjalnym pseudonimem/ zdrobnieniem używają jednak danych urzedowych. Tak dzieje sie niewątpliwie w sądach, urzędach, innych instytucjach. Nie sądzę, by Dorota Rabczewska np. podając jakis brukowiec do sądu składała pozew jako "Doda", nie sądzę, by Olga Jackowska oskarzona o posiadanie narkotyków wystepowala przed sadem jako "Kora". Pewne sytuacje z urzedu wymagają posługiwania się danymi urzędowymi, nawet jesli czyjs pseudonim np. artystycznych jest powszechnie znany.

                    Czy to jest niegrzecznie przedstawiać się pseudonimem/zdrobnieniem w sytuacji nieprywatnej? No tak, bo to zmusza drugą stronę do dodatkowych czynnosci w celu ustalenia danych urzędowych oraz wprowadza chaos. Co natomiast do infantylnego adresu mailowego - tu nie uważam za sprzeczne z SV posiadanie takowego. Moze sie takowy innym nie podobac, może ich smeiszyć, może w końcu dawać do myslenia nt. infatylizmu posiadacza, ALE nie jest to sprzeczne z SV.
                  • minniemouse Re: Zdrobnienia, przezwiska... 13.01.16, 00:36
                    vi_san napisała:

                    Nie, żeby pięćdziesięcioletnia pani "Myszka" mi przeszkadzała, ale zdawało mi się, że tu dyskutujemy o tym co wypada a co nie.


                    zgdazam sie, nie wypada. w prywatnym zyciu moze sobie byc Myszka@ caluskiwgwiazdeczki ale nie w formalnym. w formalnym jeszcze Myszke jakos strawie no bo ostatecznie uznam ze moze to nazwisko,
                    ale te @caluski... to dzidzia piernik, i niech sie nie wyglupia. noszkurde, jakis umiar powinno sie miec.

                    Minnie
                • asia.sthm Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 11:15
                  kora3 napisała:
                  ze
                  > asia.sthm napisała:

                  > > W sumie nie musisz sie z pania Myszka nijak zadawac, najlepiej zapomnij.


                  i Kora odpowiedziala:
                  > I choć mnie by także nie przeszkadzało, gdyby ktoś mi się tak przedstawiał zawo
                  > dowo (tu mam podobne do Twoich odczucia), to zupełnie nie ograniam, dlaczego uw
                  > azasz, że jesli klient płaci, to takie coś nie ma znaczenia, a jesli nie płaci,
                  > to należy miec go gdzieś.


                  A ja zupelnie nie ogarniam jakim cudem odczytalas, ze ja tak uwazam. Jakim cudem ???
                  Koro prosze czytac uwazniej, a szczegolnie jesli masz zamiar sie do czegos odniesc.
                  • kora3 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 12:03
                    No wiesz, może źle zrozumiałam, ale napisalaś do Vi, że skoro kobieta nie jest płacącą klientką, to Vi nie musi się z nią "zadawać"
      • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 13:02
        Abstrahując już od tego, że na tym forum nie oceniamy co się "kalkuluje", a jak się do danej kwestii ma sv. Kubie Wojewódzkiemu tez się jego bezczelność i chamstwo kalkulują [prywatnie to bardzo uprzejmy, normalny człowiek], ale do sv mają się nijak...
    • mozambique Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 13:31
      RAdek SIkorski jest RAdkiem , JAś Gawroński był JAsiem
      • kora3 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 09:42
        Jakkolwiek mnie tam nie przeszkadza, że ktoś się zdrobniale przedstawia, to z Radkiem Sikorskim nie masz racji. Wcześniej używał cały czas oficjalnie formy "Radosław", którą zmienił na "Radka" z uwagi na trudności z wymówieniem pełnej wersji imienia przez zagraniczniaków, z którymi jako szef MSZ miał wiele kontaktów. Tak w każdym razie to tłumaczył - słyszałam na własne uszy smile
    • felisdomestica Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 13:35
      Zdecydowanie nie wypada przedstawiać się pseudonimem czy przezwiskiem. Skoro ty podajesz swoje dane, to osoba z tobą rozmawiająca powinna zrewanżować się tym samym.
      • kora3 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 09:57
        Jak najbardziej własnie wypada przedstawiać się pseudonimem czy zdrobnieniem jesli się go OFICJALNIE używa. Przykłady: Kayah (tak naprawdę Katarzyna Szczot), Kora (Olga Jackowska), Basia Trzetrzelewska (tak naprawdę Barbara), Kasia Kowalska (tak naprawdę Katarzyna), Muniek Staszczyk (tak na serio Zygmunt), czy wspomniany tu Radek Sikorski (tak naprawde wszak Radosław).
        Poza osobami z show biznesu czesto spotykam się z używaniem zdrobnień oficjalnie przez osoby, które mają czeste kontakty z obcokrajowcami, a ich oficjalnie imię mogłoby sprawiac im trudność w mowie czy pismie vide wspomniany Sikorski.
        W mojej branzy tez niektóre osoby używają zmienionych form imion no. Yurek.

        Spotykam się także z odmienną od oficjalnej formą imion używaną także zawodowo, przez powaznych ludzi, którzy nie lubia swoich oficjalnych imion. Np. znajoma Bogusława "przechrzciła" się na Bogdę i tej formy używa takze w oficjalnych kontaktach, nawet mail słuzbowy ma tak skonstruowany: bogda.nazwisko@nazwafirmy.pl

        Natomiast zgadzam się z tym, że o ile ktoś nie uzywa oficjalnie jakiegoś zdrobnienia, czy pseudonimu i takie coś ma charakter czysto prywatny w jego życiu, to nie wypada tak się przedstawiać w sytuacji nieprywatnej.
        • minniemouse Re: Zdrobnienia, przezwiska... 13.01.16, 00:30
          kora3 napisała:

          Jak najbardziej własnie wypada przedstawiać się pseudonimem czy zdrobnieniem jesli się go OFICJALNIE używa.


          Toc przeciez pisalam - mlodziez i ewnetualnie artysci. ktorych mozemy rozszerzyc na celebrytow.
          ale Pani Myszka chyba celebrytka nie jest. jesli nie jest, to jest po prostu niepowazna.

          Minnie
          • mim_maior Re: Zdrobnienia, przezwiska... 14.01.16, 18:44
            To ciekawe, bo w kontaktach z artystami najczęściej słyszę przy przedstawianiu się urzędowe imię i nazwisko, pseudonimem przedstawiają się tylko na scenie. O ile są mało znani, bo ci znani w ogóle się nie muszą przedstawiać smile. Człowiek, który dla fanów jest zawsze Marian Waza, podając rękę mówi: "Dzień dobry, Mariusz Wazowski". Choć oczywiście zdarzają się pozerzy, którzy przedstawiani kobiecie na przyjęciu potrafią prezentować się w całej artystycznej otoczce. Ale to zwykle dotyczy pomniejszych osobników w stadzie - ci muszą szerzej rozpościerać ogon, żeby ich dostrzeżono big_grin
    • chris1970 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 13:50
      Podzielam Twoje zniesmaczenie formą, w jakiej te panie się zaprezentowały. W każdym wieku człowieka pasuje zupełnie inne zachowanie. O ile Myszką może być młoda dziewczyna i takie coś ujdzie np. w agencji reklamowej na stanowisku "kreatywnej", to jednak tu mamy przypadek wizerunku "kidult" czyli przypadek Kuby, a nie Jakuba Wojewódzkiego, wiecznie młodego Ibisza. Majka Jeżowska na scenę ubiera zupełnie inne stroje niż na ulicy. I to jest dla mnie zrozumiałe.
      Odnośnie przedstawiania się, jeżeli jest to bardzo formalne spotkanie, to jednak forma Jolanta jest właściwa. Pani Jolanta przy mniej formalnym, takim roboczym spotkaniu może powiedzieć: Jolanta Janda, ale lubię jak do mnie się mówi Jolu. I tu przy Joli pozostałbym, bez stosowania Julusiek, Jolinek i innych udziwnień.
    • elle-joan Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 16:01
      Magda, to akurat nie tylko zdrobnienie, ale i samodzielne imię. Podobnie jest z Leszkiem.
      • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 16:54
        Toteż napisałam: Magda a nie Magdalena, Kuba a nie Jakub [bo i Kuba bywa nadawany jako odrębne imię]. Chociaż tez wówczas wypada [moim zdaniem] przedstawić się Magda Nowak, a nie np. Madzia Nowak. Zasadniczo uważam, że w relacjach nie towarzyskich przedstawiamy się pełnym imieniem i nazwiskiem. A nie jako Madzia, Elunia czy Niunia.
    • jerrykot1 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 17:30
      Myszka, Kaśka, Ewunia - pasuje ludziom najdalej do 12 roku życiasmile Potem IMO należy się już przedstawiać pełnym imieniem i nazwiskiem, zwłaszcza w kontaktach służbowych/biznesowych. Z adresem mailowym może być już trochę inaczej - moim zdaniem adres "jan.kowalski1824@onet.pl brzmi równie głupio jak "myszkaigrekowska@całuski.pl. Użytkowników poczty elektronicznej jest tak wielu, że adresy podstawowe, złożone tylko z imienia i nazwiska użytkownika, są po prostu niemożliwe do osiągnięcia w ogólnych sieciach. System wymusza wymyślanie sobie dziwnych loginów, aby uniknąć powielania, a co z tym idzie, pomyłki w identyfikacji.
      Wydumany problem, moim zdaniemsmile
      • baba67 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 18:48
        Kaśka, Ewka,Anka, Jolka pasują w kazdym niemal wieku-sa uniwersalne nie infantylne, nawet starsze energiczne panie jakos mnie nie raża przedstawiając sie w ten sposób. Jednak juz 15 latka przedstawiająca się jako Ewunia-nie Ewka (jeszcze Kasia i Ania może być) jest naprawdę nie na miejscu.Dziumdzia normalnie.
        • minniemouse Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 23:09
          Jestem z toba Visan. tez kiedys pisalam o niestosownosci uzywania zdrobniem w okolicznosciach formalnych.
          uwazam ze to infantylne, dobre dla mlodziezy szkolnej i ewentualnie najwyzej artystow.
          ale pani Myszka powinna przedstawic sie normalnie jako Ewa Kowalska,
          natomiast jesli chodzi o email to moze zalozyla taki raz i zbyt duzo osob taki zna, zmiana bylaby klopotliwa - moze stracilaby klientow?, lub nie chcialo jej sie zmieniac od lat -
          ale ja bym wtedy dodala - "prosze wybaczyc taki mlodziezowy adres, ale duzo osob zna mnie pod nim i .... " itd

          Minnie
          • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 23:36
            Dokładnie. Acz tez nie sądzę, by w urzędzie, banku czy temu podobnych Reni Jusis posługiwała się swoim, ogólnie znanym zdrobnieniem. Raczej sądzę, że przedstawia się: Renata Jusis. Tak samo sądzę, że Kayah, zakładając i prowadząc wytwórnię dokumenty podpisuje "Katarzyna Szczot" a nie swoim pseudonimem. Bo z prawnego punktu widzenia NIE MA osoby nazywającej się Reni Jusis! Więc żadna Reni nie może podpisywać umowy kupna - sprzedaży samochodu, założyć konta w banku, odebrać dyplomu ukończenia wyższej uczelni itp.
    • shmu Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 23:07
      O ile fakt, kazdy moze sie przedstawiac jak mu sie zywnie podoba i rozumiem, ze wydaje Ci sie to ,,dziwne'' a nie ,,niezgodne z sv''. Aczkolwiek... wyobrazilam sobie sytuacje, kiedy pracuje w banku i przychodzi do mnie klient i przedstawia sie: Misiek. Byloby to dla mnie niekomfortowe. Jak mam sie do niego zwracac: Panie Misku? Misku? Mam napisac oficjalnego maila do niego zaczynajac od Szanowny Misku? Nie bardzo... A jak ktos przyjdzie i powie, ze sie nazywa Krolowa? Moim zdaniem sytuacje oficjalne, jakimi sa sytuacje profesjonalne, wymagaja powazniejszego zachowania.
      Jesli chodzi o adres mailowy to inna sprawa - moze sie wydawac smieszny, dziecinny, ale nie ma bezposredniego wplywu na to, jak sie do kogos zwracam.

      Druga sprawa tu poruszana to ,,klient nasz pan''. Owszem, i o ile w strategii firmy pewnie jest to prawda, i pewne zachowania ze strony klienta sa akceptowane/tolerowane, nie znaczy to, ze sa zgodne z SV.
      • minniemouse Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 23:12
        shmu napisała:
        wyobrazilam sobie sytuacje, kiedy pracuje w banku i przychodzi do mnie klient i przedstawia sie: Misiek. Byloby to dla mnie niekomfortowe. Jak mam sie do niego zwracac: Panie Misku? Misku? Mam napisac oficjalnego maila do niego zaczynajac od Szanowny Misku?


        sadze ze najstosowniej byloby zwracac sie per Panie Niedzwiedziu, a list zaczac
        od "Szanowny Panie Niedzwiedziu ..." wink

        Minnie
        • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 11.01.16, 23:27
          U nas standardowa formułka "nagłówkowa" to "Szanowna pani Anna Nowak". No i do niej chyba napiszę po prostu Szanowna pani", bo nie wiem, czy mi przez klawiaturę przejdzie "Szanowna pani Myszka"...
          Ot, takie drobiazgi, które wynikają z infantylizmu osoby załatwiającej sprawę urzędową.
          Adres mail, owszem, może być "od lat". Sama mam skrzynkę na przezwisko z lat studenckich! Ale jednak jak zaczęłam pracę, to założyłam sobie konto "służbowe" - które służy wyłącznie do kontaktów z pracodawcą, urzędami itp. No i ono już zawiera moje imię i nazwisko, oraz ma poważniejsze "rozszerzenie". I nijak mi to nie wadzi, że większość znajomych pisze na skrzynkę "studencką", bo tego adresu używam do spraw "towarzyskich". A w urzędzie, banku czy temu podobnych nie wychodzę na niedojrzałą "kidultkę" o adresie fajnalala@buziaczki.pl...
          • kora3 Vi - san 12.01.16, 10:16
            vi_san napisała:

            > U nas standardowa formułka "nagłówkowa" to "Szanowna pani Anna Nowak". No i do
            > niej chyba napiszę po prostu Szanowna pani", bo nie wiem, czy mi przez klawiatu
            > rę przejdzie "Szanowna pani Myszka"...


            Przepraszam Vi- san, ze tak napomknę, ale forma "Szanowna pani Anna Nowak" jest nieprawidłowa. Prawidłowo jest "Szanowna Pani Anna Nowak"
            • vi_san Re: Vi - san 12.01.16, 12:09
              Słusznie, Koro. Pani. Ja zrobiłam błąd.
              • kora3 Re: Vi - san 12.01.16, 13:10
                Powiadają, ze tylko ten, kto nic nie robi się nie myli. A ja napomknęłam, bo odniosłam wrażenie, że taka może być forma narzucona przez firmę. Spotkałam się już z taką błędną formą natzuconą odgórnie, a nie wynikającą z błędu pracownika.
            • olivkah Re: Vi - san 12.01.16, 20:42
              vi_san napisała:

              > U nas standardowa formułka "nagłówkowa" to "Szanowna pani Anna Nowak". No i do
              > niej chyba napiszę po prostu Szanowna pani", bo nie wiem, czy mi przez klawiatu
              > rę przejdzie "Szanowna pani Myszka"...

              >Przepraszam Vi- san, ze tak napomknę, ale forma "Szanowna pani Anna Nowak" jest nieprawidłowa. >Prawidłowo jest "Szanowna Pani Anna Nowak"

              A dokładniej, "Szanowna Pani". Bez nazwiska.


              • vi_san Re: Vi - san 12.01.16, 20:48
                Na dodanie nazwiska nie poradzę. Tak sobie wymyśliło kierownictwo czy tam kto decydował, nie mi polemizować.
    • kora3 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 10:06
      Vi san - po lekturze tego watku przyznaje Ci racjęsmile - nie wypadało przedstawiać się zdrobnieniem, a tym bardziej "ksywką" (mam na mysli te Myszkę) w sytuacji nieprywatnej i wówczas gdy pseudonim/zdrobnienie nie jest przez taką osobę oficjalnie używany/e, a urzedowe dane są potrzebne.

      Natomiast co do adresu mailowego. Wiesz, sa osoby, które z tegoż korzystają rzadko i tylko w celach prywatnych. I czasem takie osoby mają jakis adres sprzed wielu wielu lat, kiedy to jeszcze młodzikami byli smile Jasne, że przecież konto mailowe łatwo sobie załozyć, ale bywają ludzie przywiazani do tego jednego. W zasadzie mają do tego prawo i choc moze to śmieszyć, albo dziwic, należy przejśc do porządku dziennego po prostu.
    • annthonka Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 11:22
      Mam ciocię Lalę, która Lalą w rodzinie pewnie pozostanie aż do samej śmierci, ale w sytuacjach oficjalnych czy urzędowych przedstawia się swoim pełnym imieniem Eulalia. I to jest, moim zdaniem, w porządku.

      Natomiast pięćdziesięcioletnia pani przedstawiająca się w takiej sytuacji jako Myszka po prostu naraża się na śmieszność. Co do adresu mailowego to nie mam zdania - gdybym na przykład szukała pracy to założyłabym w tym celu adres imie.nazwisko@xxxx.pl, natomiast gdyby chodziło tylko o otrzymanie informacji mailem z jakiegoś urzędu to pewnie podałabym ten, który mam.

      A korespondencję zaczynaj od zwrotu Szanowna Pani i kłopot masz z głowy.
      • vi_san Re: Zdrobnienia, przezwiska... 12.01.16, 20:53
        Ale ja też całkowicie rozumiem, że pani [nawet i pięćdziesięcioletnia] w rodzinie jest zwana Myszką i tak właśnie bywa przedstawiana przez siostrę czy kogoś, ba, nawet i sama się tak w sytuacji towarzyskiej przedstawia. W sytuacji TOWARZYSKIEJ. Ewentualnie rodzinnej. Tu mi "zazgrzytało", bo ja byłam w pracy, panie przyszły uzyskać pewne konkretne informacje urzędowe i ta "Myszka"...
    • azm2 Re: Zdrobnienia, przezwiska... 15.01.16, 17:23
      Proponuję takie oto podsumowanie dyskusji:
      www.sklep.mleczko.pl/environment/cache/images/0_0_productGfx_0b7fd84645093620597ad2f3ce932dbe.jpg

      smile
      • minniemouse Re: Zdrobnienia, przezwiska... 17.01.16, 00:39
        hahahahahahaha big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka