Dodaj do ulubionych

Kwiatki z randek internetowych

    • blondafne Re: Kwiatki z randek internetowych 17.08.17, 11:39
      Nikt do tej pory nie odpowiedział na pytanie przewijające się w dziesiątkach wiadomości, ile powinno trwać pierwsze zapoznawcze spotkanie z internetu. Jedni twierdzą, że 30 minut to za mało. Ale co w przypadku, gdy rozmowa się nie klei i widać, że jedna strona jest wyraźnie nie zainteresowana? Po co się męczyć dłużej? Nawet po 20 minutach wtedy warto zakończyć taki żenujący spektakl. A jeśli się nawet układa, to ile? Godzina to chyba maks. Przedłużanie na siłę pierwszego spotkania jest creepy. Dla mnie ludzie, którzy mają pretensje, że po godzinie się ktoś ewakuuje są nie w porządku.
      • baba67 Re: Kwiatki z randek internetowych 17.08.17, 12:41
        Tu bardziej chodzi o założenie że się tyle czasu chce poświęcić. Prawniczka pisała że sie fajnie gadało. Oczywiście że jeśli się nie klei i obie strony sie męczą można pożegnać się szybko.Zreszta godzina na kawe nawet założona z góry jest zupełnie ok.Tam była mowa o 30 min.
      • firlefanz Re: Kwiatki z randek internetowych 17.08.17, 18:08
        jeśli się nie klei to nie ma sensu przedłużać - pełna zgoda.

        Dla mnie niegrzeczne jest rezerwowanie z góry tylko 30 minut na spotkanie. Przecież czasami na takie spotkanie jedzie się pól godziny...
        • painkillerowna Re: Kwiatki z randek internetowych 17.08.17, 20:17
          firlefanz napisała:

          > Dla mnie niegrzeczne jest rezerwowanie z góry tylko 30 minut na spotkanie. Przecież czasami na takie spotkanie jedzie się pól godziny...

          To prawda, że czasami na spotkanie jedzie się pół godziny. Do tego szykowanie się na spotkanie - przynajmniej w przypadku większości kobiet - to może być od pół godziny (chociaż wątpię hihiihi) do ... no właśnie .... może i kilku godzin smile
      • katinak Re: Kwiatki z randek internetowych 11.04.21, 21:29
        Spotykałam się dziś z jednym facetem poznanym przez Badoo i poszliśmy do jednej z otwartych restauracji. Na miejscu okazało się, że Pan stosuje dietę i w sumie nie ma tam nic, co mógłby zjeść. W ostateczności wziął sałatkę, w której mięsa prawie nie było. Jednak stwierdził, że tu nie chodzi o to, żeby się najeść tylko, żeby nie być głodnym. Wzięłam porcję spagetti i stwierdziłam, że bardzo mi smakuje. On na to, że on je tylko z mięsem drobiowym i ciemnym makaronem. Spytałam, czy czasami nie zdarza mu się zgrzeszyć z jedzeniem. Powiedział, że bardzo rzadko, bo nie będzie robił z brzucha śmietnika, dlatego przy tej diecie zostanie już na zawsze.. Chcąc załagodzić temat, powiedziałam, że każdy powinien jeść to co uważa. Wtedy zaczął wykład, że to czym się żywisz, przekłada się na Twoje zdrowie. Różne choroby i raki powstają ze złego trybu życia. Dobrze by było, gdyby ludzie zaczęli dbać o swoje zdrowie, to było by mniej zgonów. Przyznaję, że od słuchania tego odechciało mi się jeść. Powiedziałam, że oczywiście nie należy przesadzać z fast foodami, słodyczami, tłustym mięsem, czy gazowanymi napojami, ale od czasu do czasu wszystko jest dla ludzi. Gdy zaczął mówić o tym, że warto czytać skład wszystkich produktów, żeby nie jeść tych świństw, które mają tablicę Mendelejewa w składzie. Z grzeczności przytaknęłam, zjadłam, i pod pretekstem zakończyłam spotkanie. W domu od razu napiłam się lampkę czerwonego wina smile. Zamiast luźnej rozmowy, wykład dietetyka.
        • minniemouse Re: Kwiatki z randek internetowych 15.04.21, 02:49
          niezła historia 😁
          a tak przy okazji, tez staram sie jeść zdrowo ale nie wierze w wege..., i uważam jedzenie wyłącznie mięsa drobiowego za powolna drogę do anemii.
        • baba88 Re: Kwiatki z randek internetowych 16.04.21, 11:32
          Mamy odpowiedż na pytanie dlaczego jest samsmile
          • minniemouse Re: Kwiatki z randek internetowych 17.04.21, 11:21
            ooo tak! nawiedzony gość 😄
    • bene_gesserit Zadziwiające 17.08.17, 23:22
      Zadziwiające i chyba najbardziej odstręczające od tych opisanych kawalerów jest to, że nagrodą w urządzanych przez nich castingach mają być oni sami. Czyli z definicji nie muszą się za bardzo starać, koń jaki jest, każdy widzi, conie.

      Ciekawe byłoby posłuchać drugiej strony.
      Medium i obfitość ofert do przebierania niejako prowokują sytuację mniej lub bardziej uprzemysłowionego konkursu - chyba korzystają z tego obie strony? Bo jakoś trudno mi uwierzyć, że nie, bo kobiety 'to są takie bardziej romantyczne'. Tak mi się wydaje. I, bazując na tym, co można zobaczyć w różnych programach o szukaniu miłości, 'syndrom księżczniczki' jest we współczesnym pokoleniu dwudziestoparolatek dość częsty.

      Tak czy siak, gdybym była singielką z ciśnieniem na szukanie kogoś, to bym raczej przygarnęłą sobie wyjątkowo miłego i wyjątkowo pokracznego psa, żeby ułatwiał mi poznawanie innych ludzi. Przynajmniej byłaby gwarancja, że są wrażliwi wink
      • ludnasta.f Re: Zadziwiające 18.08.17, 00:09
        Nie znajdę teraz, ale był kiedyś (dawno) w Wysokich Obcasach wywiad z psychologiem zajmującym się związkami, który powiedział coś, co mocno zapadło mi w pamięć. Wtedy się obruszyłam, ale później doszłam do wniosku, że to prawda. Otóż faktycznie lat 16-25 to syndrom księżniczki. 26-30 urealnia się patrzenie na świat, a po 30-tce przychodzi bardzo mocne lądowanie. Rzecz dotyczyła właśnie randkujących kobiet - singielek. Wypisz wymaluj cały ten wątek. Panowie są przekonani, że są nagrodami, bo po prostu nimi są dla kobiet 30+ a także i dla tych nieco młodszych, które szybciej "urealniły" swój pogląd na świat. Przykre jak cholera, ale wiele wskazuje na to, że prawdziwe...
        • pavvka Re: Zadziwiające 18.08.17, 01:39
          ludnasta.f napisała:

          > Nie znajdę teraz, ale był kiedyś (dawno) w Wysokich Obcasach wywiad z psycholog
          > iem zajmującym się związkami, który powiedział coś, co mocno zapadło mi w pamię
          > ć. Wtedy się obruszyłam, ale później doszłam do wniosku, że to prawda. Otóż fak
          > tycznie lat 16-25 to syndrom księżniczki. 26-30 urealnia się patrzenie na świat
          > , a po 30-tce przychodzi bardzo mocne lądowanie. Rzecz dotyczyła właśnie randku
          > jących kobiet - singielek. Wypisz wymaluj cały ten wątek. Panowie są przekonani
          > , że są nagrodami, bo po prostu nimi są dla kobiet 30+ a także i dla tych nieco
          > młodszych, które szybciej "urealniły" swój pogląd na świat. Przykre jak choler
          > a, ale wiele wskazuje na to, że prawdziwe...

          Ale jest różnica między urealnieniem, czyli zdaniem sobie sprawy że należy nie celować nie tylko w następców tronu, hollywoodzkich gwiazdorów i miliarderów, a desperacją, czyli braniem każdego który wykaże minimum zainteresowania.
          • baba67 Re: Zadziwiające 18.08.17, 09:39
            No prawniczka urealniła jakos normalnie-celuje w miarę zasobnych i ogarniętych zawodowo jak ona sama .potężnym bonusem jest tzw brak zaszłości jak sama pisze -nic dziwnego skoro sama zaszłości nie ma.To brzmi bardzo sensownie ale ona żle szuka bo takie trofea na portale nie trafiają bo facetom zegar biologiczny nie tyka zatem ciśnienia spejalnego nie mają-wolą szukać spokojnie w realu. A jeśli trafiają to chcą czegoś ekstra jak ten gościu z kręgielni albo sa po prostu dziwni.
            • blondafne Re: Zadziwiające 18.08.17, 11:34
              baba67 napisała:

              > A jeśli trafiają to chcą czegoś ekstra jak ten gościu z kręgielni albo
              > sa po prostu dziwni.

              W jakim sensie ten facet z kręgielni chciał "kogoś ekstra"? Przeczytałam jeszcze
              raz opis i nie widzę w jego oczekiwaniach niczego specjalnego. Czy sam fakt, że
              chciał poznać młodszą i ładną dziewczynę oznacza, że to "coś ekstra"? Czy Twoim
              zdaniem młodość i uroda to coś aż tak niesamowitego? Bo ja znam sporo mężczyzn,
              mających żony / dziewczyny młodsze o 10-15 lat, z którymi jest im po prostu
              dobrze i nie mam tam drugiego dna (panowie są zbyt biedni, żeby było - w
              przeciwieństwie do panów opisanych przez prawniczkę; wyględni też zresztą
              średnio), są ze sobą, bo jest im dobrze. Sugerowanie, że "młoda, ładna" to dla
              mężczyzny coś ekstra strasznie upodmiotawia kobietę sugerując, że poza wiekiem
              i urodą niewiele ma do zaoferowania.
              • baba67 Re: Zadziwiające 18.08.17, 12:10
                Było napisane że pasowała mu tak ogólnie a przy tym była sporo młodsza i atrakcyjna. nie sugeruję drugiego dna, zgadzam się że okreśłenie młoda ladna uprzedmiotawia, ale nie widze zwiazku ani z sytuacją ani moim wpisem. odpowiadam-wiele panów uważa że dużo młodsza i bardzo ładna partnerka jeszcze na dodatek wykształcona i rozsądna i miła to jest coś ekstra szczególnie kiedy nie sa jakoś szczególnie zamożni. Znałam niejednego takiego pana.
                • licziliczi Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:31
                  "dużo młodsza i bardzo ładna partnerka jeszcze na dodatek wykształcona i rozsądna i miła to jest coś ekstra szczególnie kiedy nie sa jakoś szczególnie zamożni."

                  Dodaj jeszcze - kucharka na zawołanie wink. Ciekawa jestem, czy któraś z pań poleciałaby po takim mailu na zakupy a potem gotować panu nr 4 dania kuchni włoskiej? Babo, gdybyś szukała męża i nawet nie była kobietą bardzo aktywną zawodowo? Ludnasta, a Ty?
                  • baba67 Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:46
                    Może. Ale najpierw zaprosiłabym pana do siebie ponieważ mam problemy z rurami pod zlewem. Pan miałby zobaczyć , ew zakupić potrzebne elementy oraz usterkę naprawić. Jeśli dałby radę z dziką rozkoszą ugotowałabym mu coby chciał a on by to z równie dziką rozkoszą zjadł mam nadzieję bo lubię gotować.
                    • pavvka Re: Zadziwiające 18.08.17, 20:42
                      baba67 napisała:

                      > Może. Ale najpierw zaprosiłabym pana do siebie ponieważ mam problemy z rurami p
                      > od zlewem. Pan miałby zobaczyć , ew zakupić potrzebne elementy oraz usterkę nap
                      > rawić. Jeśli dałby radę z dziką rozkoszą ugotowałabym mu coby chciał a on by t
                      > o z równie dziką rozkoszą zjadł mam nadzieję bo lubię gotować.

                      Proponuję tylko najpierw policzyć ile godzin rocznie spędza się na sprzątaniu i gotowaniu vs. na naprawianiu domowych awarii wink
                      • bene_gesserit Re: Zadziwiające 18.08.17, 23:12
                        Racja. Lepiej poprosić 'nagrodę castingu' o zmywanie i sprzątanie kuchni, ewentualnie o ugotowanie czegoś w zamian. "Zgoda, ale pojutrze ty gotujesz u mnie. Zrób zakupy, wpadnij i ukręć jakieś fajne sushi, nie będę przecież kupować kota w worku".
                      • baba67 Re: Zadziwiające 19.08.17, 10:01
                        Ależ to nie byłaby deklaracja że będę to robić codziennie tylko komunikat:j"jak casting to obie strony się wykazują". Do ustaleń jak będzie zorganizowane gospodarstwo domowe to droga bardzo daleka i wariantów podziału pac jest bardzo wiele.
              • licziliczi Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:20
                Moim zdaniem Pan nr 4 chciał czegoś niemożliwego - tu nie chodzi o to, że szuka ładnej i dużo młodszej żony, tylko że oczekuje, że prawniczka z korpo będzie po godzinach sprzątaczką i kucharką na jego żądanie (vide bardzo kategoryczny mail już po pierwszej randce).
                • pavvka Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:34
                  licziliczi napisała:

                  > Moim zdaniem Pan nr 4 chciał czegoś niemożliwego - tu nie chodzi o to, że szuka
                  > ładnej i dużo młodszej żony, tylko że oczekuje, że prawniczka z korpo będzie p
                  > o godzinach sprzątaczką i kucharką na jego żądanie (vide bardzo kategoryczny ma
                  > il już po pierwszej randce).

                  Jest pewien typ kobiet które uważają że muszą być równocześnie idealnymi pracownicami i idealnymi gospodyniami domowymi. Ale faktycznie trudno znaleźć w pokoleniu, o którym mówimy, kobietę wykształconą i robiącą karierę w korpo, a równocześnie wierzącą że dom powinien być wyłącznie na jej głowie.
                  • pavvka Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:35
                    A co więcej, nawet gdyby się taka znalazła, to pewnie i tak uznałaby tak zorganizowany casting na żonę za uwłaczający jej godności.
                  • licziliczi Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:38
                    "Jest pewien typ kobiet które uważają że muszą być równocześnie idealnymi pracownicami i idealnymi gospodyniami domowymi. Ale faktycznie trudno znaleźć w pokoleniu, o którym mówimy, kobietę wykształconą i robiącą karierę w korpo, a równocześnie wierzącą że dom powinien być wyłącznie na jej głowie."

                    W prawnicy w korpo często pracują i do 19.00 - także uważać sobie można, ale domowy obiad będzie zawsze spóźniony.
                  • licziliczi Re: Zadziwiające 19.08.17, 00:57
                    Jest pewien typ kobiet które uważają że muszą być równocześnie idealnymi pracownicami i idealnymi gospodyniami domowymi. Ale faktycznie trudno znaleźć w pokoleniu, o którym mówimy, kobietę wykształconą i robiącą karierę w korpo, a równocześnie wierzącą że dom powinien być wyłącznie na jej głowie.

                    A do tego ładną i chcącą faceta 9 lat starszego tongue_out
        • licziliczi Re: Zadziwiające 18.08.17, 02:03
          "Panowie są przekonani, że są nagrodami, bo po prostu nimi są dla kobiet 30+ a także i dla tych nieco młodszych, które szybciej "urealniły" swój pogląd na świat".

          Naprawdę uważasz, że dla kobiety w wieku ok. 30 lat nagrodą jest jakikolwiek facet? Powinnaś się ze swoimi rewelacjami przenieść na fora rozwodowe, gdzie głupie baby (często nawet 40-50 letnie!) chcą się rozwieść, bo mąż zdradza, nie dokłada się do utrzymania dzieci, bije, poniża - ale on przecież JEST! - często nawet nie chce wyprowadzić się z domu! On chce być mężem!
      • petra11986 Re: Zadziwiające 18.08.17, 11:40
        Cała wiadomość prawniczki jest relacją tej drugiej strony właśnie. Wiem, że nie o to Ci chodzi, ale z taką relacją mamy właśnie do czynienia. A czemu nie ma opowieści panów o "niedobrych" paniach, co na randkach internetowych przebierają jak w ulęgałkach? Ano z powodów, które opisała ludnasta.f: jak pani jest młoda i piękna, to w ogóle w randki internetowe się nie bawi, bo cieszy się dużym zainteresowaniem. Później, gdy zegar biologiczny zaczyna szaleć a skóra zaczyna się starzeć, pani ma coraz mniej atutów i z rozpaczą zauważa, że panom, którzy podobają się jej, nie podoba się ona. Dlatego takich historii brak. Co więcej, mało który facet będzie raczej płakał, że był na castingu. Mają grubszą skórę - nie udało się, to następna. Cały sekret.
        • baba67 Re: Zadziwiające 18.08.17, 12:14
          Sa opowieści panów o niedobrych paniach, tyle że ci panowiesnujący owe opowieści nie są ani wzietymi tłumaczami języków azjatyckich, ani CEO w korpo ani nawet biznesmenami z dobrze kręcącym się interesem.
          • pavvka Re: Zadziwiające 18.08.17, 15:03
            baba67 napisała:

            > Sa opowieści panów o niedobrych paniach, tyle że ci panowiesnujący owe opowieśc
            > i nie są ani wzietymi tłumaczami języków azjatyckich, ani CEO w korpo ani nawe
            > t biznesmenami z dobrze kręcącym się interesem.

            Z całym szacunkiem dla autorki wątku, tutaj też nie mówimy o towarze z półki aż tak wysokiej jak to o czym piszesz.
          • bene_gesserit Re: Zadziwiające 18.08.17, 15:07
            Prawda.
            Ileż na forach męskiego marudzenia, że 'laski lecą tylko na kasę'. Zawsze mnie to dziwiło, szczerze mówiąc.

            Ale z tej nie bardzo reprezentatywnej próby szukających w miarę młodych kobiet (panie z programów telewizyjnych o randkowaniu) wynika, że 'księżniczki' są - wyraźnie obecny jest typ kobiety niespecjalnie ładnej i zgrabnej, do tego niespecjalnie miłej i bardzo przeciętnie inteligentnej, której wymagania co do ewentualnego partnera są kompletnie z kosmosu.
          • blondafne Re: Zadziwiające 19.08.17, 08:06
            To jedno. A drugie, to potrafisz sobie wyobrazić _jakiegokolwiek_ bogatego i spełnionego zawodowo faceta na _jakimkolwiek_ forum internetowym? (Nie mówiąc nic nawet o narzekaniu czy hejtowaniu smile) Szkoda byłoby mu na to czasu, bo to rozrywka dla przegrywów smile Polowanie, golf, sporty ekstremalne, podróże, polityka, obracanie młodych dziewczyn - wszystkie te rozrywki wygrałyby z forumowaniem smile
            • nocnymarek2 Re: Zadziwiające 19.08.17, 08:17
              blondafne napisała:

              > forum [...] to rozrywka dla przegrywów smile

              Zawsze mnie fascynuje, jak przegrywcy tak piszą o sobie.
              • bene_gesserit Re: Zadziwiające 19.08.17, 13:01
                sjp.pwn.pl/sjp/sarkazm;2574878.html
            • baba67 Re: Zadziwiające 19.08.17, 10:04
              Zacznijmy od tego że forumowanie jest zasadniczo rozrywką damska z zasobnością wiele wspólnego nie ma. Niemniej znam całkiem nieżle sytuowanego gościa który udziela się forum hobbystycznym.
              • blondafne Re: Zadziwiające 19.08.17, 22:41
                Z zasobnością może nie ma, ale z ksobnością może mieć wink Taki dżołk, droga Babo wink
                • baba67 Re: Zadziwiające 20.08.17, 09:18
                  O, może mieć bardzo dużosmile
        • licziliczi Re: Zadziwiające 18.08.17, 17:36
          "Później, gdy zegar biologiczny zaczyna szaleć a skóra zaczyna się starzeć, pani ma coraz mniej atutów".

          Jak tak podchodzisz do związków, to chyba w ogóle nie uważasz,że warto kogoś szukać. Przecież w pewnym wieku nie będziemy już mieć atutów i facet nas zostawi albo będziemy musiały godzić się na kochankę.
    • nota_bene0 Re: Kwiatki z randek internetowych 20.08.17, 20:12
      Co Ci powiem, to Ci powiem, ale Ci powiembig_grin -Droga autorko wątku. Nie ma mowy, abyś nie poznała (tu skłaniam się do życia w "realu" faceta godnego Ciebie i Twojej uwagi. Mniemam, (nie mylę się na pewno), że jesteś atrakcyjną kobietą do tego z wszystkimi atutami, które nam tu nakreśliłaś. Problem jednak się jawi, ale w...braku szczęścia. tak, tak, prozaiczne, ale trzeba go koniecznie chociaż krztę posiadać. Jeśli go nam brakuje, to chociaż stawalibyśmy na głowie, to nic z tego. Powiadają, że szczęściu trzeba dopomóc, no najpierw trzeba byłoby go mieć. Napiszę parę przykładów z mojego życia. Nie był to portal randkowy, ale poznanie się na tematach województwa i miasta. Fajnie się rozmawiało, więc przyszedł czas na spotkanie. sad 1. pan od razu chce oblukać mój stan majątkowy (pyta jakim autem jeżdżę, poza tym nawija jak kataryna, mądruje się. Ogólnie "swiatowy", chwalipięta, narcyz... Uciekam pośpiesznie chłeptając kawę...
      2. pan niby przystojny, fajnie się rozmawiało przez tel. ale...zaniedbania kilkuletnie uzębienia, sprawiły, że cały czas kotłowały się w mej głowie, którędy tu wiać...Oczywiście kulturalnie nie całą godzinę wydulczałam. Nie był to jakiś żul, zaznaczam, tylko pracownik służb mundurowych! Trzeciego razu w tego typu okolicznościach poznania się nie było, miałam dosyć. Tak się pamiętam wtedy zniechęciłam, że miałam spokój big_grin z rozglądaniem się. Pogodziłam się wtedy, że nie mam szczęścia i szkoda mojego zdrowia i czasu na tego typu stresujące sytuacje. Pogodzona z ta decyzją żyłam sobie spokojnie. I pewnego dnia, nie przygotowana zupełnie na tą okoliczność big_grin poznałam mojego mężczyznę. Zaproponował drobną pomoc kiedy ujrzał jak się tarmoszę z pakunkiem, który wyjmowałam z auta. smile Aż dziw mnie bierze, że po moim warknięciu nie oddalił się. I tak jesteśmy już długo razem, sprawdza się codziennie.
      Dla takiej wartościowej kobiety jak Ty, to nie miejsce do szukania kogoś na tzw. życie. Wybacz, już to sama wiesz. Musi coś mimochodem się stać, abyśmy na siebie zwrócili uwagę, impuls, magnez, nie wiem jak to nawet nazwać. Portale? to albo się uda, a bardziej się nie uda, aniżeli uda, lub czekać trzeba, aż ktoś do kogoś się przekona. Powodzenia życzę, rób swoje, a facet sam się znajdziesmile
      • klendia Re: Kwiatki z randek internetowych 20.08.17, 20:30
        Idiotyczna rada, najprostsza droga do staropanieństwa. Myślę, że 90% starych panien, samotnych kobiet też uwierzyło kiedyś, że "sam się znajdzie" i teraz oddałyby wszystko, żeby cofnąć czas. Dobrego mężczyzny, podobnie jak dobrej pracy, trzeba szukać aktywnie, szczególnie nie mając jakichś wielkich atutów. A konkurencja (tu i tu) jest gigantyczna. Niejedno CV trzeba wysłać, niejeden casting (rozmowę kwalifikacyjną) przejść, aby w końcu w przyzwoitym miejscu nas zaakceptowano. O tym, że "zrobi się samo", mówią Ci co mieli szczęście i wygrali w totolotka. Ja w bajki nie wierzę i innym też nie polecam.
        • nota_bene0 Re: Kwiatki z randek internetowych 20.08.17, 20:37
          klendia napisała:

          > Idiotyczna rada, najprostsza droga do staropanieństwa.

          Może dla ciebie idiotyczna, pozwól, że ja zostanę przy swoim zdaniu i na moim przykładzie się opieram. smile Niektóre kobiety szukają desperacko, mężczyźni to wyczuwająbig_grin Poza tym- to szczęście, tak mało, a tak wiele. Nie wszystkim jednak będzie z nim po drodze. smile
          • kora3 Re: Kwiatki z randek internetowych 21.08.17, 11:00
            Moim zdaniem masz rację w tym zakresie, że desperat czy to czy meski skocznie odstrasza
        • kora3 Re: Kwiatki z randek internetowych 21.08.17, 11:01
          Poza moją piewrszą pracą nigdy nie szukałam pracy - zawsze sama mnie znajdowała . Nigdy też nie szukałam mężczyzny ...Nie masz racji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka