Dodaj do ulubionych

Trzecia osoba

05.12.17, 22:56
Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie jest grzeczne i kulturalne? Gdy mówi tak dorosła osoba do drugiej dorosłej osoby?
Czy można(zgodnie z savoir-vivre) oponować przeciwko temu?
Obserwuj wątek
    • beata_ Re: Trzecia osoba 05.12.17, 23:37
      jadwiga1350 napisała:

      > Czy mówienie o sobie w trzeciej osobie jest grzeczne i kulturalne? Gdy mówi tak
      > dorosła osoba do drugiej dorosłej osoby?
      > Czy można(zgodnie z savoir-vivre) oponować przeciwko temu?


      Znaczy chodzi Ci o to, że zamiast np. "poszłam do parku" powiem "beata_ poszła do parku" ?
      Bo jakoś nie chwytam...

    • horpyna4 Re: Trzecia osoba 06.12.17, 08:07
      Podaj konkretny przykład, bo chyba nie słyszałam takiego mówienia na serio do drugiej dorosłej osoby. Kojarzy mi się to raczej z przemawianiem do dziecka; coś w rodzaju "a teraz mama da Wojtusiowi papu".
      • kora3 Re: Trzecia osoba 06.12.17, 08:35
        Ja się z tym spotkałam u pewnego chorego psychicznie gościa, który bezustannie odwiedzał redakcje wszelkie. Sam o sobie mówił z imienia i nazwiska - swoich, prawdziwych używał - np. "Mirosław Nowak jest zdrowy"
      • yoma Re: Trzecia osoba 06.12.17, 09:52
        Lepper tak mówił. "A teraz przyjdzie Lepper i zrobi z wami porządek". Podobno jest to jeden z objawów jakiegoś zaburzenia, bodaj paranoi.
    • baba67 Re: Trzecia osoba 06.12.17, 10:23
      Jest to po prostu dziwactwo i jako takie nie bardzo po SV podlega.
      Kiedy byłam w LO modna była wśród mlodzieży żartobliwa maniera mówienia o sobie po nazwisku w kontekscie jakiejś wpadki no "no i Kwiatkowska palnęła ..." jednak była to przelotna moda.
    • azm2 Re: Trzecia osoba 06.12.17, 13:36
      Moja skromna osoba uważa, że mówienie o sobie w trzeciej osobie jest co najwyżej śmieszne dla słuchaczy, nie widzi w tym braku grzeczności czy kultury.

      Ja osobiście uważam tak samo.
      wink
    • mgla_jedwabna Re: Trzecia osoba 06.12.17, 14:36
      Co rozumiesz przez "grzeczne i kulturalne"? Zgodne ze szczegółowymi zasadami s-v? Czy też w szerszym sensie - stosowane z myślą o tym, by otoczenie dobrze się z nami czuło?

      W tym pierwszym przypadku - nie ma zasady, która by zabraniała mówienia o sobie w trzeciej osobie. W tym drugim - liczmy się z tym, że jest to dziwactwo. Ludzie różnie reagują na dziwactwa i niektórzy mogą się czuć z tym nieswojo. Zastanówmy się zatem, czy stawianie na pierwszym miejscu swojej oryginalności jest wtedy uprzejme?

      Ja takiej maniery nie mam, ale gdybym miała, pozwalałabym sobie na to drobne w gruncie rzeczy dziwactwo wyłącznie w gronie bliższych znajomych, o których wiedziałabym, że im to nie przeszkadza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka