heniek.8 12.03.19, 09:35 No i okazuje się że Aqua ma rację, niedowiarki: www.savoir-vivre.com.pl/?sposob-uzywania-soli-i-pieprzu,1229 Niech dobre maniery będą z wami Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
10iwonka10 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 10:01 Heniek- To link do bloga Stanislawa Krajskiego- nadetego bufona tutaj uczestnicy tego forum maja o nim rozne zdania niekoniecznie pochlebne . Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 11:57 Nie czytałem, dopiero znalazłem Sam się nie zgadzam z tą "obrazą gospodyni" ale to może kwestia pokoleniowa - w każdym razie są też argumenty przeciwko mojemu stanowisku Odpowiedz Link
znana.jako.ggigus Re: Sól i pieprz 12.03.19, 13:00 Trudno miec pochlebne zdanie o kims, kto na swojej stronie, w b ktotkim tekscie, robi wiele literowek. To brak szacunku dla czytelnika. Odpowiedz Link
znana.jako.ggigus Re: Sól i pieprz 12.03.19, 13:01 I bledy tez robi. No ale kazdy ma takiego eksperta, na jakiego zasluguje. Odpowiedz Link
znana.jako.ggigus Re: Sól i pieprz 12.03.19, 12:59 jeden link u kogos tam nie jest dowodem na nic. Tym b ze to ekspert samozwanczy Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 16:54 znana.jako.ggigus napisała: > jeden link u kogos tam nie jest dowodem na nic. Tym b ze to ekspert samozwanczy jest dowodem że takie poglądy gdzieś tam się zachowały ja tego typa nie znam i nie popieram, ale niewystarczające dla mnie było to uznanie Aquy że u niej w domu tak jest to znaczy że to norma s-v bo w konkretnym przypadku możemy mieć nadpobudliwą ciocię albo gwałtownego wujka przy których strach sięgnąć po sól moje zdanie nadal jest takie że posolić zupę to nic wielkiego, a jeżeli ktoś bierze do siebie i przeżywa jako afront to ma większe problemy i moje niesolenie ich nie rozwiąże a może nawet go wzmocnić (o ile wcześniej nie zabije) Odpowiedz Link
nocnymarek2 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 21:59 znana.jako.ggigus napisała: > Tym b ze to ekspert samozwanczy A tutejszych kto nominował? Odpowiedz Link
kora3 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 13:35 Heńku, z całym szacunkiem dla Ciebie, ale pana S. Krajskiego trudno uznać za eksperta. I piszę to bez złośliwości, po prostu pan Krajski nierzadko na obecne czasy "transponuje" zasady, które owszem, kiedyś obowiązywały, ale teraz mają się zwyczajnie nijak do rzeczywistości. Np. raz na tym chyba forum ktoś podlinkował jego złotą myśl, że "mamo/tato" do przyszłych teściów winno się zacząć mówić po zaręczynach I owszem, z tego co wiem, było to praktykowane w pewnych sferach jeszcze przed II wojną. Tylko, że wówczas w tychże sferach przede wszystkim by mogło dojśc do slubu MUSIAŁY się odbyć oficjalne zaręczyny, które to były wydarzeniem w towarzystwie, faktem o którym się oficjalnie powiadamiało i który istotnie zmieniał status pary. W praktyce - także. Tymczasem teraz zaręczyny, o ile w ogóle są, to maja charakter czysto symboliczny, niekoniecznie się o nich zawiadamia, nawet także rodziców itd. Do tego - pomijając już fakt, ze coraz więcej rodzin odchodzi od mówienia teściom "mamo/tato" - kiedyś, zerwanie zaręczyn było rzadkoscią, na ogól wielkim skandalem itd. Dziś, no zdarza się, nikt poza zainteresowanymi na ogół się tym specjalnie nie interesuje, no i zdarza się częściej bez porównania, niż wówczas, gdy obowiązywał taki kodeks towarzyski, jaki heh proponuje pan Krajski. Dzis to anachronizm, podobnie jak - z calym szacunkiem dla Aquy - ta zasada nieprzyprawiania potraw. Od razu uprzedzę, że być może ona obowiązuje nadal w domu Aquy, czy domach jej krewnych, ale powszechna już od dawna nie jest. A nie ejst, bo jest zwyczajnie no bezsensowna - są ludzie, którzy lubią bardziej słone potrawy, są tacy, którzy wolą mniej słone, albo nie mogą zwyczajnie wiele solić, choćby chcieli. Trudno gotować dwa rodzaje zupy - słoną i bez soli mając takich gosci, czy domowników. Zwykle sie po prostu przyprawia mniej, a kto woli więcej - przyprawi sobie wg swego smaku. Odpowiedz Link
aqua48 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 15:38 Pan Krajski nie jest dla mnie żadnym autorytetem. Odpowiedz Link
kora3 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 16:45 A ja gdzies Aquo bodaj zasugerowałam, ze jest? To Heniek zalinkował tu z bloga pana Krajskiego. Fakt, a propos Twego stwierdzenia, ze nie wypada przyprawiać potraw "w gościach". Pan Krajski najwyraźniej uwaza tu tak jak Ty, co nie znaczy, że jest dla Ciebie autorytetem przeciez. Odpowiedz Link
10iwonka10 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 16:24 wizerunek.blox.pl/2012/01/Sol-i-pieprz.html ta wypowiedz ma dla mnie wiecej sensu. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sól i pieprz 12.03.19, 19:42 Heniek, jedno jest pewne, pan Krajski lubi flaki i w zyciu ich nie zje niedoprawionych po swojemu nawet jesli by mu te flaki mistrz od flakow. Podalam juz w innym watku jego wypowiedz o przyprawach na stole oraz komentarz pani Seliny. Krajski obiecal ponowne ustosunkowanie sie do zagadnienia przypraw - byc moze nadal sie zastanawia od 2014, moze popusci innym potrawom tak jak flakom juz popuscil. krajski.wordpress.com/2012/10/25/uzywanie-przypraw-przy-stole/ I zlota mysl, warta tu wzmianki: Ten, który nigdy nie zmienia swoich poglądów, przeważnie takich nie posiada. Autor: Alberto Moravia. I na fajny tekst natrafilam niechcacy: "Moim skromnym zdaniem to, że człowiek się zmienia to świadczy (najczęściej) o jego inteligencji. O tym, że idzie z duchem czasu. Że dostosowuje się. Ewoluuje. Nawet jeśli tylko na swoje potrzeby. Bo wiecie, bystre strumienie nie stają się bystre od stania w miejscu." lepiejmyslec.pl/krowa-zmienia-zdania/ Odpowiedz Link
heniek.8 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 19:51 asia.sthm napisała: > Heniek, jedno jest pewne, pan Krajski lubi flaki i w zyciu ich nie zje niedopr > awionych po swojemu nawet jesli by mu te flaki mistrz od flakow. Krajski dopuszcza solenie flaków i innych potraw. Sprzedał się. Dał się kupić za miskę flaków Od tej pory prawdziwą westalką sv została Aqua 😎 Odpowiedz Link
bene_gesserit Re: Sól i pieprz 12.03.19, 19:57 Krajskiego można by żywcem przenieść na scenę kabaretową. Na zmianę jego teksty o manierach i wystąpienia o Żydach i masonerii, do znalezienia na YT. Widownia mogłaby doświadczyć unikalnego miksu dreszczy przerażenia i pełnego politowania nerwowego chichotu. Naraz. Odpowiedz Link
10iwonka10 Re: Sól i pieprz 12.03.19, 20:31 To bylaby raczej tragikomedia nie kabaret. Odpowiedz Link
nowaczek1 Re: Sól i pieprz 13.03.19, 15:15 Interesująca była jego wypowiedź, co robić zgodnie z CV, gdy nakryje się partnera/kę in flagranti Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sól i pieprz 13.03.19, 16:15 Podejrzewam, ze nalezy tego nie zauwazyc. Podziel sie, nie trzymaj w napieciu. Odpowiedz Link
nowaczek1 Re: Sól i pieprz 19.03.19, 15:20 Otóż, należało spokojnie popatrzeć, odwrócić się i wyjść z domu, wrócić po kilku godzinach gdy kochanek/nka wyjdzie, i przy herbacie, na spokojnie, poruszyć temat. Odpowiedz Link
kora3 Re: Sól i pieprz 19.03.19, 15:26 hmmm nie popieram pana Krajskiego, ale w tym akurat przypadku literalnie ma rację - tyle tylko, ze pewnie nie jest łatwo wdrożyć taką radę. A ma rację bo tak na serio działanie w emocjach zwykle jest działaniem malo efektywnym, jego skutki mogą być opłakane. Na pewno zatem należałoby powtrzymać się od rękoczynów wobec zdradzajacego i jego hmm goscia. Nie dlatego, zeby im było dobrze, tylko dlatego, ze mozna sobie napytać sporo biedy "uszkadzajac" któreś z nich. Poza tym działa tu jeszcze czynnik psychologiczny - osoba, która w takiej sytuacji wszczyna awanture jest automatycznie traktowana jak wróg i trzeba się przed nim bronić, natomiast ktoś kto zachowuje spokój wzbudza szacunek i bardzo nierzadko także - poczucie winy. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sól i pieprz 19.03.19, 17:57 > i przy herbacie, na spokojnie, poruszyć temat. Dzieki. Mnie nadal ciekawi kto ma te herbate zaparzyc i po niej pozmywac - spodziewam sie ze sluzba. Ale i tak nie przypuszczam ze ten czlowiek w razie jakby mu "Żabcia Moja Najdroższa" (tak nazywa zone w bloggu) tak zaawansowany numer wyciela w jego wlasnej sypialni - Predzej uwierze ze dwururke zaladuje kaczym srutem i w tylek amantowi wypali. Toz to nerwus jest .... chociaz to takie proletariackie Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sól i pieprz 19.03.19, 22:29 o rety, Asiu, ciebie jednak nie mozna czytać popijając herbatkę! 🤣🤣🤣 Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sól i pieprz 19.03.19, 22:33 ps Asiu, na podstawie (wybranych) wypowiedzi z SV oczekuje od ciebie wydania książeczki w stylu "Kulturalne życie nie jest romansem, ale.." - no błagam! ja pierwsza w kolejce po autorski egzemplarz!! Minnie Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Sól i pieprz 20.03.19, 08:44 Nawet nie ma mowy - ja jestem ta od czytania, nie TA od pisania Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sól i pieprz 13.03.19, 02:24 bene_gesserit napisała: Krajskiego można by żywcem przenieść na scenę kabaretową. Na zmianę jego teksty o manierach i wystąpienia o Żydach i masonerii, do znalezienia na YT. Widownia mogłaby doświadczyć unikalnego miksu dreszczy przerażenia i pełnego politowania nerwowego chichotu. Naraz. Chociaż raz się z tobą w pełni zgadzam. gdy kiedys z ciekawości włączyłam wywiad z nim, to mnie po prostu przeraził. Minnie Odpowiedz Link
zmija_w_niebieskim Re: Sól i pieprz 12.03.19, 22:23 Czy nie wydaje się Wam, że ta cała zasada niesolenia jest z tej samej bajki co obowiązek certolenia się przy częstowaniu? Tzn. kiedy gospodarz proponuje kawę albo jakiś poczęstunek, należy najpierw odpowiedzieć: Nie, dziękuję - wtedy gospodarz ma obowiązek powiedzieć: Na pewno? A może jednak? Na co się odpowiada: Nie, nie. Ależ nie rób sobie kłopotu. Doprawdy. Ach, nie. Naprawdę, nie. Nie rób sobie kłopotu..w końcu, po piętnastym namówieniu można było wreszcie się zgodzić... Podobnie - kiedyś każdej grubej kobiecie obowiązkowo należało powiedzieć: Ale ty schudłaś! Obu tych zwyczajów nienawidzę, uważam, że pierwszy jest durny i uciążliwy, a drugi zwyczajnie niegrzeczny, ale spotkałam się z tym kilkakrotnie - mam nadzieję, że już odeszły do lamusa. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sól i pieprz 13.03.19, 02:15 Z certoleniem się mam podobna opinie, i było to jedno z moich pierwszych pouczających doświadczeń na emigracji, kiedy to grzecznie - a jakże! - bardzo głodna odmówiłam oferowanego mi poczęstunku i wnet zobaczyłam uprzejme skinienie głowy gospodyni wraz z oddalającym się w sina dal talerzem pełnym smakowitych przekąsek co do komplementowania pan puszystych - nie słyszałam o takim zwyczaju. natomiast mowie prawdę ze schudły jak schudły autentycznie. Minnie Odpowiedz Link
10iwonka10 Re: Sól i pieprz 13.03.19, 08:00 ha,ha no wlasnie certolenie to nasz Polski zwyczaj ale ta zasada z 'nie-soleniem' zwlaszcza w tych drozszych restauracjach to raczej dosc miedzynarodowa zasada chyba. Odpowiedz Link
aqua48 Re: Sól i pieprz 13.03.19, 08:22 zmija_w_niebieskim napisała: > obowiązek certolenia się przy częstowaniu? Tzn. kiedy gospodarz proponuje kawę > albo jakiś poczęstunek, należy najpierw odpowiedzieć: Nie, dziękuję - wtedy gos > podarz ma obowiązek powiedzieć: Na pewno? A może jednak? Nie ma i nie było takiej zasady, być może gdzieś były takie zwyczaje. Ale zawsze zgodnie z s-v można i wręcz należy odpowiedzieć: tak, poproszę, z przyjemnością napiję się kawy. > kiedyś każdej grubej kobiecie obowiązkowo należało powiedzieć: Ale ty schudłaś! ??? Odpowiedz Link
10iwonka10 Re: Sól i pieprz 13.03.19, 10:01 Ja mysle ze to nie ma nic wspolnego z savoir-vivre to taka troche gra w stylu ' O nie, nie dziekujemy prosze sie nie meczyc my tylko na chwile' A siedza moze kilka godzin. Dlatego pytanie trzeba ponawiac do skutku bo jak nic nie dostana to potem obmowia na pol wsi . Niektorzy ludzie/srodowiska tak maja. Odpowiedz Link
kora3 Re: Sól i pieprz 13.03.19, 10:11 Przyznam się, ze nie znam żadnych ludzi, z żadnego środowiska, którzy "tak mają" - serio. Nierzadko zdarza mi się bywać w domach zupełnie obcych ludzi nie będąc zaproszona na jakikolwiek poczęstunek - z racji pracy. Zwykle ci ludzie proponują coś do picia, na stole lądują jakieś "dyżurne" ciasteczka i tyle. Jeśli amm/mamy ochotę na owo coś do picia, to po propozycji mówi się "A chętnie, poproszę", jesli nie normalnie "Nie, dziękuję" - bez gadki, że po co kłopot itd. Odpowiedz Link
kora3 Certolenie się 13.03.19, 09:44 Przepraszam, ale mam wrażenie, że rozumiecie tę zasadę opacznie. Ona bowiem nie dotyczyła sytuacji, gdy było się zaproszonym na posiłek. Dotyczyła sytuacji, gdy ktos pojawiał sie u kogoś z braku lepszego słowa "z interesem. Wówczas nie wypadało sprawiać wrażenie, ze chce sie załatwienie swej sprawy połączyć z poczęstunkiem/posiłkiem i siłą rzeczy pzedłużaniem spotkania - także. I właśnie dlatego wypadało się "certolić" w stylu "ależ nie, dziękuję" itd. Odpowiedz Link
aqua48 Re: Certolenie się 13.03.19, 10:09 kora3 napisała: > I właśnie dlatego wypadało się "certolić" w stylu "ależ nie, dziękuję" itd. Nie znam ani jednej sytuacji w której "wypadałoby" się certować, dodatkowo ja osobiście bardzo nie lubię być nagabywana, a cudzą odmowę biorę za dobrą monetę, a nie za wstęp do długotrwałych i męczących gier i zabaw towarzyskich Przyjmuję że każdy ma prawo do odmowy, która po prostu znaczy że podjął konkretną decyzję i ponosi za nią odpowiedzialność. Odpowiedz Link
kora3 Re: Certolenie się 13.03.19, 10:14 Aquo, nieprzypadkowo użyłam czasu przeszłego w poście, na który odpowiadasz Tak BYŁO - kiedyś. Uprzedzając, nie w każdym środowisku/sferze, ale - owszem. Teraz już tego nie ma - jesli ktoś przychodzi nie na posiłek zaproszony, ale jak np. ja do róznych ludzi do domu, to zwykle proponują coś do picia i jesli ma się ochotę bez zadnego certolenia mówi sie - "Chętnie, poproszę", a jesli nie "Nie, dziękuję" - czasem ktoś zachęca kolejny raz, po jakimś czasie i tyle. Odpowiedz Link