martynajot
16.07.19, 20:12
Od dwóch lat podczas odwiedzin u teściowej muszę wspomagać się lekami uspokajającymi. Problemem jest to, że teściowa zapraszając do siebie zaczyna "pokazową harówkę". To znaczy w obecności zaproszonych gości zaczyna na przykład myć okna i zmieniać firany. Albo okazuje się, że zaprasza, ale jest w trakcie przemeblowania. Nie są to żadne prace niecierpiące zwłoki. W każdym razie podczas tych wizyt czuję się niezręcznie i zaczęłam ich unikać. Uważam, że zapraszanie gości zobowiązuje do tego by poświęcić im czas. Gdyby to była moja koleżanka to przestałabym umawiać się z nią u niej w domu. Natomiast nie wiem jak rozwiązać tą sytuację z teściową. Ktoś coś poradzi? Miał ktoś z takim zachowaniem do czynienia?