Dodaj do ulubionych

Obsługa kelnerska

09.09.05, 08:43
Mam pytanie. Jak zgodnie z zasadami dobrego wychowania powinien zachować się
kelner: po podaniu menu, ile dać klientom czasu na wybór zamówienia, tak,
żeby nie czuli się ani ponaglani, ani zaniedbani? Po zrealizowaniu zamówienia
po jakim czasie powinien podejść do stolika i sprawdzić czy goście chcą coś
jeszcze zamówić? Mowa nie o restauracji tylko o kafejce. I pytanie do Was?
Czy lubicie jeśli kelner interesuje się, często podchodzi pytać czy coś
chcecie zamówić, czy raczej Wam to przeszkadza?
Obserwuj wątek
    • uasiczka Re: Obsługa kelnerska 09.09.05, 15:42
      jeśli kelner/ka nie ma za dużo pracy to chyba dobrze jak obserwuje stolik - i w
      momencie gdy goście odłożą menu tzn. zdecydowali się - podejdzie.

      jeśli chodzi o podchodzenie w trakcie - ja osobiście nie przepadam za tym,
      zawsze mnie to stresuje, kiedy kelner/ka pyta czy smakuje lub czy chcę coś
      jeszcze a ja akurat przeżuwam i nie bardzo mogę odpowiedzieć. jeżeli dobrze
      zrozumiałam to pracujesz w tym zawodzie - więc jeśli chodzi o kwestię
      podchodzenia do klientów w trakcie ich posiłku lepiej spytaj szefa.

      ps. był kiedyś taki odcinek "królika milczka", który chciał zjeść marchewkę, w
      kilku lokalach kelner co chwila podchodził i pytał czy smakuje, czy coś
      jeszcze. w efekcie królik wlazł na drzewo, aby tam sobie w spokoju zjeść i
      nagle wyszła wiewórka z pytaniem czy smakuje wink))
      • sferka Re: Obsługa kelnerska 11.09.05, 21:43
        Jeśli chodzi o spytanie szefa to nie da rady - prowadzimy ten interes sami z
        mężem. Dlatego własnie ten wątek na forum. Chodzi mi o opinie profesjonalisty
        lub kogoś biegłego w tych zasadach, ale też o zdanie bywalców lokali.
    • ixtlilto Re: Obsługa kelnerska 16.09.05, 22:48
      Po podaniu menu oddalam się i...
      A) jak klient zamknie kartę to znaczy że wybrał i wtedy podchodzę
      B) jak widzę że klient długo szuka, czyta, wybiera to podchodzę z pytaniem czy
      już mozna przyjąć zamówienie/ w czymś pomóc.

      Po zrealizowaniu zamówienia można spokojnie podejsć gdy którejś z osób
      skończyło się np. picie i zabierając szklankę/ kieliszek zaproponowac
      następną...

      Ja osobiście nie lubię jeśli podczas pobytu w lokalu prowadzę rozmowę i nagle
      wtrąca mi się kelner z pytaniem czy cos jeszcze podać. Wychodzę z założenia
      (zarówno jako klientka jak i kelnerka) że jeśli będę coś potrzebowała to
      dyskretne spojrzenie przywoła kelnera.
      • utalia Re: Obsługa kelnerska 07.10.05, 02:05
        Przeczytalam powyzsze wypowiedzi i zgadzam sie, ze najlepijempodejsc kiedy
        widac, ze ktos cos wybral (zamyka menu i czeka) a jesli dlugo wybiera wtedy
        zalezy (moze nie wie co wybrac wtedy dobrze podejsc wczesniej i cos doradzic)
        (moze dlugo mysli bo wybralby cos taniego ale ...niezbyt znajduje takie danie?
        tez i tak bywa. Wtedy mozna podejsc i zaproponowac wlasnie cos taniego jako
        secjalnosc zakladu. Lubie kiedy kelner intereuje sie czy mi smakuje. Oznacza to
        ze zalezy mu na moim zadowoleniu. Pytan czy cos jeszcze podac raczej nie lubie
        bo zakrawa to na naciagactwo (jak w sklepie kupujesz spodenie a pani pyta czy
        do tego jakies dodatki moze, skarpeteczki, paseczek....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka