Dodaj do ulubionych

co robię z łyżeczką?

26.10.06, 21:59
często jest tak,ze np. bedąc u sąsiadki na herbacie nie wiem co powinnam
zrobic z łyżeczką. nie mam o co jej oprzeć, bo zazwyczaj podaje ja w zwykłej
szklance. wie co wtedy powinnam zrobić? trzymać ja w eku przez cały czas?
Obserwuj wątek
    • euforyjka Re: co robię z łyżeczką? 27.10.06, 08:25
      a może położyć gdzieś, np. na stole?
      • szarex Re: co robię z łyżeczką? 27.10.06, 10:01
        A jeżeli piję kawę a na stole jest obrus? przecież nie położę takiej łyżeczki na obrusie, bo się zabrudzi. A wytrzeć nie ma czym.
        • izerskie Re: co robię z łyżeczką? 27.10.06, 10:30
          Podobną sytuację miałam ostatnio w moim banku. Zostałam poczęstowana kawą (w
          małym kubku, wysokości filiżanki ale nie była to filiżanka, bez talerzyka, +
          mała łyżeczka). Nie wiadomo było co zrobić z łyżeczką. Raczej nie wypadało
          odkładać na stół (biurko), bo tam sterty dokumentów itp. Więc większość czasu
          dyskretnie trzymałam łyżeczkę w ręku, a czasem odkładałam kubek i na nim
          kładłam łyżeczkę. Nie wiem czy dobrze...
    • zettrzy Re: co robię z łyżeczką? 27.10.06, 15:18
      popros o talerzyk/spodeczek
    • kora3 hmmmm 27.10.06, 18:58
      Faktycznie niezreczn sprwa smile Bo herbaty nie podaje się w szklance ... normalnie
      to się odklada na spodek od filizanki ...te łyżeczkę
      • zettrzy Re: hmmmm 27.10.06, 19:31
        > Faktycznie niezreczn sprwa smile Bo herbaty nie podaje się w szklance

        pamietam ze kiedys byly zestawy szklanek ze spodeczkami, wlasnie do serwowania
        herbaty - czy to wyszlo z uzycia?
        • kora3 Re: hmmmm 27.10.06, 19:33
          zettrzy napisała:

          > > Faktycznie niezreczn sprwa smile Bo herbaty nie podaje się w szklance
          >
          > pamietam ze kiedys byly zestawy szklanek ze spodeczkami, wlasnie do serwowania
          > herbaty - czy to wyszlo z uzycia?

          Prawdę mówiąc Zettrzy - nie wiem ..

          Szklanka wg mnie nie służy do podawania napojów gorących ...Ostatnio miałma
          niezły przypadek w calkiem nietaniej restauracji podano kawe w ... szklance
          (spodek dali) big_grin
          • zettrzy Re: hmmmm 27.10.06, 20:34
            > Szklanka wg mnie nie służy do podawania napojów gorących ...Ostatnio miałma
            > niezły przypadek w calkiem nietaniej restauracji podano kawe w ... szklance
            > (spodek dali) big_grin

            aha... tak sie wlasnie kiedys serwowalo kawe "po turecku" - wlasnie w szklance,
            ze spodkiem
            ciekawe, ze ten zwyczaj umarl, a narodzilo sie goscinne zdejmowanie butow
            • kora3 Re: hmmmm 27.10.06, 22:39
              zettrzy napisała:

              > > Szklanka wg mnie nie służy do podawania napojów gorących ...Ostatnio miał
              > ma
              > > niezły przypadek w calkiem nietaniej restauracji podano kawe w ... szklan
              > ce
              > > (spodek dali) big_grin
              >
              > aha... tak sie wlasnie kiedys serwowalo kawe "po turecku" - wlasnie w szklance,
              >
              > ze spodkiem
              > ciekawe, ze ten zwyczaj umarl, a narodzilo sie goscinne zdejmowanie butow

              Zetrzy .. nie wiem czy ten zw\yczaj umarł ... raczej się poijawil wraz z
              ekspansja naszych przyjaciół ze wschodu .. W Turcji .. faktycznie zdejmuje się
              buciki .. ale kawy na pewno nie podaje się w szklance ... Wg wszelkich zasad SV
              napojów goracych 9z wyjatkiem grogu) nie podaje się w cienkim i przeźroczystym
              szkle, a w porcelanie lub w fajansie z uszkiem ...
              Oczywiscie .. pojawiły się kubki i szklanki (np. z duraleksu\) w ksztalcie i
              grubosci szkla przypominające kubek (z uszkiem), ale to nie jest lasyczna
              szklanka przecież .. Z ciekawosci zapytam : gdzie (to znaczy w jakich kanonach)
              poza jadlodajniami i prywatnymi domami po wojnie pojawił się chwalebny zwyczaj
              podwania kawy po turecku ww szklance ? mam na mysli kto taki kanon podyktował
              oficjalnie poza wymogami socrealu ? smile
              • zettrzy Re: hmmmm 27.10.06, 22:46
                kanon pojawil sie, tak sadze, wlasnie z uwagi na naciski socrealu - latwiej
                bylo o szklanki niz filizanki, przedwojenne nie zawsze dotrwaly a o slynnych
                brakach rynkowych nie musze chyba pisac, wiec pojawil sie zwyczaj parzenia kawy
                w szklance, oraz serwowania herbaty w szklance
                jak widzisz, zwyczaj ciagle wegetuje tu i owdzie
                (ps. nie mam pojecia skad sie wziela nazwa "po turecku", bo z tureckim sposobem
                podawania kawy nie ma nic wspolnego)
                • kora3 Re: hmmmm 28.10.06, 00:03
                  zettrzy napisała:

                  > kanon pojawil sie, tak sadze, wlasnie z uwagi na naciski socrealu - latwiej
                  > bylo o szklanki niz filizanki, przedwojenne nie zawsze dotrwaly a o slynnych
                  > brakach rynkowych nie musze chyba pisac, wiec pojawil sie zwyczaj parzenia kawy
                  >
                  > w szklance, oraz serwowania herbaty w szklance
                  > jak widzisz, zwyczaj ciagle wegetuje tu i owdzie
                  > (ps. nie mam pojecia skad sie wziela nazwa "po turecku", bo z tureckim sposobem
                  >
                  > podawania kawy nie ma nic wspolnego)
                  No raczej - nie .. ja n to mówie "zalewajka" .. ale njszmieszniejsze, ze lubię
                  taką kwę smile mam niskie cisnienie , a więc .. smile Umiem parzyc kawę po turecku
                  naprawdę, nawet mm zestw dzbanków w domu, le to czasochłonne , wiec zalewaka z
                  rana jak smietana smile

                  Moglibuysmy wziąc od Turkow to parzenie kawy, a oddac im w zamian to zdejmowanie
                  butów smile
                • turzyca Re: hmmmm 28.10.06, 03:18
                  Wlasnie, dlaczego z tymi paskudnymi fusami w szklance? To chyba nie byl wymog
                  socrealu?

                  A swoja droga wtedy byly dosc popularne takie koszyczki na szklanki. Teraz
                  koszyczki nie sa popularne, szklanki gdzieniegdzie zostaly i ci, ktorzy lubia
                  goraca herbate, musza wybierac pomiedzy zimna herbata, a poparzonymi palcami.
                  • zettrzy Re: hmmmm 28.10.06, 04:08
                    > Wlasnie, dlaczego z tymi paskudnymi fusami w szklance? To chyba nie byl wymog
                    > socrealu?

                    no jak to dlaczego? po pierwsze, zeby bylo z czego powrozyc, po drugie takie
                    symboliczne przypomnienie ze tkwilo sie w blocie
                    (to moja prywatna interpretacja)
    • roseanne Re: co robię z łyżeczką? 27.10.06, 19:04
      poprosic o talrzyk badz papierowa serwetke smile
      • kora3 Albo o "podstawek" :) 27.10.06, 19:05
        Sorry .. rozsmieszyło mnie cos w innym wątku
    • szelest_tafty Re: co robię z łyżeczką? 29.10.06, 10:08
      takie niezręczne sytuacje chyba najlepiej rozwiązywać najprościej: po prostu
      poprosić o spodeczek. A swoją drogą to prawda, że szklanka nie jest do gorących
      napojów, tylko do chłodnych. Herbata w szklance to chyba relikt poprzedniego
      systemu.
    • sto100 Re: co robię z łyżeczką? 29.10.06, 10:18
      dawniej ja byłam reliktem, bo uwielbiałam pić tylko z filiżanki.
      Mawiano, taka jesteś przedwojenna? A ja powojenna, ale nie znosząca szklanki z
      gorącym napojem. Tylko, że obecnie wcale nie jest to relikt. W bardzo wielu
      domach szklanka z kawą to podstawa dobrego przyjęcia gościa. Niestety. Chociaż z
      drugiej strony, nawyk staje się drugą naturą, a polak nie lubi zmian. Nadzieja w
      następnym pokoleniu. Ale ono może powiedzieć, że to tradycja jego domu. Co dom
      to tradycja.
      Hm.
      • utalia Re: co robię z łyżeczką? 04.11.06, 17:34
        chyba najlepiej poprosic aby odebrano od Ciebie łyżkę. Może nie maja spodków i
        będzie cyrk.
    • alka_xx Re: co robię z łyżeczką? 06.11.06, 09:19
      jak srebrna, to do torebki...
      jak zwykła, aluminiowa, szurnąć do kosza!wink
    • e._ Re: co robię z łyżeczką? 06.11.06, 09:49
      Chętnie piję z filiżanek, innych do kawy innych do herbat lub - co uwielbiam -
      z kubków.
      Z filiżanką nie ma problemu, bo jest przecież talerzyk. Z kubkami bywa róznie.
      W takiej sytuacji jak ta, która wzbudziła Twoje wątpliwości zamiast domagać się
      talerzyka na łyżeczkę itp pytam po prostu: "Przepraszam, gdzie mogę odłożyć
      łyżeczkę?".
      Jestem zwolenniczką działania wprost i otwarcie w ramach jakie wyznacza sv. Nie
      lubie certolenia itp (nikogo nie podejrzewam, że się certoli, tak tylko mi sie
      napisało!).
      Naturalność i wyczucie, to dobre drogowskazy.
    • masher Re: co robię z łyżeczką? 19.11.06, 23:33
      ja tam sie nie bawie i pije z lyzeczka big_grin ale powaznie to moze ja odlozyc na
      spodek, albo wypic i wlozyc do szklanki. mozna zawsze jeszcze zapytac tylko czy
      to nie bedzie niegrzeczne? z drugiej strony czy lyzeczka jest az taka ciezka ze
      nie mozna jej troszke potrzymac? zawsze mozna sie nia pobawic, pomamlac w lapkach.
    • uu1 Re: co robię z łyżeczką? 20.11.06, 16:32
      Schowaj do kieszeni. Następnym razem sąsiadka poda spodeczek (zwłaszcza jeżeli
      była to srebrna łyżeczka).
      • satinelia Re: co robię z łyżeczką? 20.11.06, 16:56
        Witam smile
        Mam pytania odnoście odkładnaia łyżeczki na spodeczek pod filiżanką:

        1. Jak odkładany tę łyżeczkę?
        - czy opieramy ją tylko brzuszkiem o spodeczek a rączka opiera się na stole
        - czy kładziemy ją całą na spodku obok filiżanki?

        Pozdrawiam smile
        • uu1 Re: co robię z łyżeczką? 20.11.06, 19:23
          Hi.
          Nie mam pojęcia (piję bez cukru, konfitur itp)ale:
          ad 1. - duża szansa na zrobienie plamy na serwecie. Można oczywiście łyżeczkę po
          wyjęciu z filiżanki dokładnie oblizać albo "odsączyć" poprzez stukanie o krawędź
          filiżanki. smile Zakładając jednak możliwość, że przy stole znajdzie się osoba o
          słabym sercu, lepiej położyć na spodeczku obok filiżanki (co stwarza pewną
          niewygodę przy kolejnym podnoszeniu filizanki).
          Również pozdrawiam.
          • satinelia Re: co robię z łyżeczką? 20.11.06, 19:37
            Odpowiedź na moje pytanie znalazałm już na forum.
            Łyżeczkę układam elegancko na spodku, bez opierania o obrus.
            Dziękuję także za odpowiedż w tym temacie smile
            • uu1 Re: co robię z łyżeczką? 20.11.06, 19:59
              Zawsze do usług.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka