Dodaj do ulubionych

Używanie telefonów komórkowych

07.09.07, 10:03
Jakie jest Wasze zdanie, drodzy forumowicze, na temat korzystania z telefonów
komórkowych w miejscach publicznych? Chodzi mi o głośne, często na tematy
intymne rozmowy, prowadzone w środkach transportowych, kawiarniach, pubach?
Rozmowy zainicjowane przez współ/pasażerów/widzów/biesiadników? Mnie one
przeszkadzają.
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 omawiane przez Ciebie rozmowy, 07.09.07, 10:10
      są i były nie na miejscu, gdy nie było "komórek".
      Obecnie, człowieka z gadżetami, jeszcze łatwiej rozszyfrować.
      • remez2 Re: omawiane przez Ciebie rozmowy, 07.09.07, 11:11
        nm.buba011 napisał:

        > są i były nie na miejscu, gdy nie było "komórek".
        > Obecnie, człowieka z gadżetami, jeszcze łatwiej rozszyfrować.
        Ostatnio jechałem pociągiem, w przedziale 6. osobowym. Podróż trwała 3 godziny.
        Wysłuchałem ca 7 godzin rozmów (prowadzonych głośno lub b. głosno) na tematy,
        które mnie kompletnie nie interesowały. Nie mogłem czytać, nie mogłem spać a
        stanie przez całą drogę na korytarzu ma sens, ale niewielki.
        • przemek.plywak Re: omawiane przez Ciebie rozmowy, 07.09.07, 16:03
          jasne, rozmowy komórkowe w obecności innych osób są zawsze
          niegrzeczne i przeszkadzają, bywają jednak wręcz niebezpieczne,
          kiedyś w pociągu przy mnie prawnik przez tel kom prowadził swoją
          kancelarię, poznałem kilka spraw, o żadnej z nich nie powinienenm
          wiedzieć, ale jedna była tak intymna (chodziło o skomplikowaną
          sprawę rozwodową), że absolutnie nikt poza nim i jego klientką nie
          miał prawa o niej wiedzieć - gdy zwróciłem uwagę, zostałem zrugany,
          że on przecież pracuje i moge się przesiąść do innego przedziału
          • pavvka Re: omawiane przez Ciebie rozmowy, 07.09.07, 16:37
            przemek.plywak napisał:

            > jasne, rozmowy komórkowe w obecności innych osób są zawsze
            > niegrzeczne i przeszkadzają

            "Zawsze" to przesada. Nie widzę różnicy między rozmową z drugą osobą
            w cztery oczy przy innych a rozmową przez telefon. Jeżeli podróżuję
            pociągiem razem ze znajomą osobą, to chyba nie oznacza, że nie mogę
            z nią rozmawiać w przedziale przy innych ludziach. Oczywiście nie o
            szczegółach swojego życia intymnego.
            Inna sprawa, że wielu ludzi przez telefon zamiast mówić - wrzeszczy.
            Chyba nie przyzwyczaili się jeszcze, że linie telefoniczne działają
            dziś lepiej niż kiedyś. I to faktycznie jest niekulturalne w
            miejscach publicznych.
    • magdalaena1977 Re: Używanie telefonów komórkowych 07.09.07, 18:29
      Uważam, że trzeba sobie wyobrazić, że ta druga osoba siedzi obok swojego
      rozmówcy. I zastanowić się czy ich zachowanie jest uprzejme.
      Rozmowa półgłosem w przedziale kolejowym jest IMHO OK - w końcu dwoje
      współpasażerów może rozmawiać i jest to ok.
      Odebranie komórki w kościele jest nieuprzejme, bo w czasie mszy nie rozmawia się
      z innymi ludźmi.
      • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 07.09.07, 18:48
        magdalaena1977 napisała:

        > Uważam, że trzeba sobie wyobrazić, że ta druga osoba siedzi obok swojego
        > rozmówcy. I zastanowić się czy ich zachowanie jest uprzejme.
        Nie do końca rozumiem tę zakamuflowaną myśl. Publiczne opowiadanie, często na
        pograniczu krzyku, o najprzeróżniejszych zdarzeniach, nie tylko nie jest
        uprzejmie ale jest wysoce naganne.
        > Rozmowa półgłosem w przedziale kolejowym jest IMHO OK - w końcu dwoje
        > współpasażerów może rozmawiać i jest to ok.
        Oczywiście.
        > Odebranie komórki w kościele jest nieuprzejme, bo w czasie mszy nie rozmawia si
        > ę
        > z innymi ludźmi.
        A w teatrze, kinie, u lekarza można?
        • dominikjandomin Re: Używanie telefonów komórkowych 10.09.07, 15:16
          remez2 napisał:

          > A w teatrze, kinie, u lekarza można?

          Nie, Nie, gdzie u lekarza? W poczekalni - Tak, w gabinecie - Nie.
          • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 10.09.07, 17:50
            > Nie, Nie, gdzie u lekarza? W poczekalni - Tak, w gabinecie - Nie.
            A foyer w antrakcie? pozdro
            • dominikjandomin Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 15:58
              remez2 napisał:

              > > Nie, Nie, gdzie u lekarza? W poczekalni - Tak, w gabinecie - Nie.
              > A foyer w antrakcie? pozdro

              Owszem, można. Oczywiście, stanąwszy na uboczu, a nie wydzierać się
              w samym centrum. Ale - co to za przyjemność rozmawiać w tym czasie?
              • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 16:11
                dominikjandomin napisał:
                > Owszem, można. Oczywiście, stanąwszy na uboczu, a nie wydzierać się
                > w samym centrum. Ale - co to za przyjemność rozmawiać w tym czasie?
                To już inna bajka. Podobnie jak trzy osoby krzyczące do swych telefonów w 6.
                osobowym przedziale. Pytanie jak z takimi kretynami walczyć?
    • soffia75 Re: Używanie telefonów komórkowych 08.09.07, 00:27
      Mnie również drażni, kiedy niejako "z konieczności" zostaję słuchaczką czyjejś
      rozmowy telefonicznej. Pewnych prywatnych szczegółów z życia danej osoby i jej
      szanownego rozmówcy nie mam ochoty znać (albo - nie powinnam, bo nie dla mnie
      przeznaczone) - a tymczasem muszę. I jest mi cokolwiek niezręcznie, gdy słucham,
      jak np. jakaś dama telefonicznie obańcowuje swojego partnera (czego można się
      domyślić z rozmowy), z detalami wypominając mu jego winy popełnione i
      niepopełnione...
      Swego czasu całe moje biuro wysłuchiwać musiało codziennie specyficznej rozmowy
      jedenj z pracownic ze swoim partnerem (przez stacjonarny służbowy, co gorsza):
      najpierw seria całusów, buziasiów i zdrobnionek pod adresem ukochanego, a potem
      - szczegółowa lista zadań na dziś. Rany! Co mnie obchodzi, że "Dziuasek" czy
      inny tam "Robaczek" powinien dzisiaj koniecznie kupić serek i wynieść śmieci???
      Nie chce mi się "przy okazji" uczestniczyć w życiu domowym tych państwa, i tyle.
      I doprawdy wdzięczna jestem tym "komórkowcom", którzy na czas rozmowy pofatygują
      się choć kilka metrów dalej od reszty towarzystwa, albo choć starają się ściszyć
      głos... wink
    • ixtlilto Re: Używanie telefonów komórkowych 10.09.07, 18:12
      Niestety komórka stała się prawie nieodłącznym przedmiotem. Także
      poza pracą (zwłaszcza jeśli to firmowy telefon). Zdażyło mi się
      kilka razy być pod telefonem od 8 do 18. Ciężko siedzieć cały czas w
      domu. Telefon obierałam więc czasem w tramwaju, czasem na ulicy...
      Jasne - ktoś może powiedzieć, że w takiej sytuacji nie należy
      odbierać, ale wg mnie jeśli rozmawiam niezbyt głosno i o sprawach
      nieintymnch ani tajnych to dlaczego mam nie odebrać?
      • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 10.09.07, 18:37
        Przeczytaj, proszę, jeszcze raz mój pierwszy post.
        • ixtlilto Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 12:12
          Choć godzina na to nie wskazywała, musiałam być już mocno zmęczona wink

          ps. wczoraj w autobusie dowiedziałam się (ja i pół autobusu) co
          robi, z kim żyje były mąż pewnej pani i ile jej alimentów płaci...
    • czarnymikolajka Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 13:49
      No nie ładnie rozmawiać w autobusie o romansie w pracy czy porannej biegunce.
      Podobnie jak nie powinno się wymieniać nazwisk. To sprawa tych , co gadają za
      dużo. Ja sie mogę trochę pośmiać i czasem dowiedzieć czegoś ciekawegowink
      • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 15:29
        czarnymikolajka napisała:

        > No nie ładnie rozmawiać w autobusie o romansie w pracy czy porannej biegunce.
        > Podobnie jak nie powinno się wymieniać nazwisk. To sprawa tych , co gadają za
        > dużo. Ja sie mogę trochę pośmiać i czasem dowiedzieć czegoś ciekawegowink
        To nie jest kwestia - ładnie, mniej ładnie, całkiem brzydko. To po prostu
        przeszkadza współpasażerom.
    • tynia Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 16:11
      Nie róbmy z siebie cierpiętników. Też nie lubię być mimowolną
      słuchaczką cudzych rozmów, irytuje mnie to jak mało co. Ale wg mnie
      savoir vivre nie "wiąże rąk" w kwestii wyrażenia swojej opinii na
      temat danej sytuacji. Jeśli powiem: "Proszę pani, bardzo mi
      przeszkadza gdy pani tak głośno rozmawia przez telefon w zatłoczonym
      autobusie" mogę usłyszeć, żebym się wypchała i przesiadła do
      taksówki skoro mam problem ale mogę uzyskać upragniony efekt i
      usłyszeć w dodatku przeprosiny. Różni ludzie, różne reakcje, warto
      próbować.
      • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 11.09.07, 16:15
        tynia napisała:


        > Różni ludzie, różne reakcje, warto próbować.
        Tak postępuję. Wiesz jaką mam skuteczność? Ca 10%. I parokrotnie byłem
        zaatakowany ze strony osób postronnych. smile
        • tynia Re: Używanie telefonów komórkowych 12.09.07, 07:48
          remez2 napisał:

          > Tak postępuję. Wiesz jaką mam skuteczność? Ca 10%. I parokrotnie
          byłem
          > zaatakowany ze strony osób postronnych. smile

          Bardzo słusznie, tak trzymaj i nie zniechęcaj się, ja też tak robię
          i też klęski są moim udziałem wink Ale niech podziemie walczy mimo
          wszystko, nieprotestowanie to podpisywanie się pod niekulturalnym
          zachowaniem, ja to tak rozumiem. Poza tym podoba mi się poczucie, że
          mam choćby minimalny wpływ na frustrującą sytuację.
          Pozdrowienia.
    • morgen_stern Re: Używanie telefonów komórkowych 12.09.07, 16:34
      Drażni mnie to straszliwie. Kiedy jestem świadkiem jakichś intymnych
      rozmów dodatkowo się czerwienię, chyba w zastępstwie za tę
      niewychowaną osobę wink Jest to zwykłe chamstwo. Kiedy muszę odebrać
      telefon w autobusie, ściszam głos i ograniczam rozmowę do minimum
      ("gdzie jesteś?", "zaraz będę", "kup ziemniaki" itede), nie
      wyobrażam sobie długich, a co gorsza głośnych pogaduszek w miejscu
      publicznym, stojąc czy siedząc w towarzystwie obcych osób.
      Powoli się przełamuję wink Zwróciłam uwagę dwa razy, w ekstremalnych
      wypadkach - pożal się Boże "byznesmenowi", który podczas podróży
      pociągiem z laptopem na kolanach głośno prowadził rozmowy służbowe
      (dzwonił bez przerwy), obruszył się, ale potem wychodził na korytarz
      i raz w autobusie - laska gruchała do telefonu przez bite 15 minut,
      nie dość, że gośno, to jeszcze okrutne głupoty wygadywała wink Po
      zwróceniu uwagi... przesiadła się na przód autobusu i tam
      kontynuowała rozmowę wink
      Należy zwracac uwagę, to może się ludzie nauczą, że oprócz nich i
      ich wspaniałej komórki są jeszcze inni ludzie dookoła.
      • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 12.09.07, 17:51
        Serdeczne dzięki. smile
        • hiacynta.bukiet.58 Re: Używanie telefonów komórkowych 09.10.07, 18:21
          Mnie najbardziej denerwuję, gdy jadę autobusem , a za mną siedzi
          kilku chłopców z gimnazjum i mają przy sobie telefony z dodatkowymi
          głośnikami. Wszyscy ludzie przez całą podróż zmuszeni są wysłuchiwać
          techno i polskiego hip-hopu z licznymi wulgaryzmami. Jakby tego było
          mało gimnazjaliści komentują co minutę owe utwory : "Ale czad... ten
          kawałek k... wymiata k... niezłe basy k... zaje... kawałek k...".
          Kilka dni temu byłam świadkiem takiej sytuacji. Autobus był
          zapełniony po brzegi, ale nikt nie zwrócił młodzieży uwagi. Chyba
          wszyscy obawiali się, że jeśli sie odezwą, od razu zostaną obrzuceni
          wyzwiskami. Niestety, dzisiejsza młodzież jest bezkarna i myśli, że
          wszystko im wolno. Przykre, ale prawdziwe.
          • nm.buba011 Re: Używanie telefonów komórkowych 09.10.07, 18:29
            > dzisiejsza młodzież jest bezkarna i myśli, że wszystko im wolno.

            - a na kim się wzoruje, na starszych, czy na tych ze szkoły
            podstawowej?
          • remez2 Re: Używanie telefonów komórkowych 09.10.07, 19:19
            Opisane przez Ciebie zdarzenie należy oczywiście do bardzo irytujących ale
            ogranicza się do pewnej grupy wiekowej. Natomiast głośna rozmowa przez telefon
            komórkowy pomału staje się normą, niezależnie od wieku, statusu społecznego,
            miejsca. I ludzie zaczynają się przyzwyczajać.
            • hiacynta.bukiet.58 do remez2 12.10.07, 11:22
              Zgadzam się z Tobą. Głośna rozmowa przez telefon komórkowy nie
              zależy od wieku, wykształcenia czy płci. Ostatno coraz częściej
              obserwuję na ulicy wrzeszczących do telefonu mężczyzn ubranych w
              garnitury, co może wskazywać, że są np. biznesmenami. Dlaczego taki
              mężczyzna nie może odejść w bardziej ustronne miejsce, tylko krzyczy
              do telefonu stojąc np. na środku sklepu lub na przystanku
              tramwajowym? Jak wygląda sprawa używania komórek w autobusie czy
              tramwaju nie muszę już chyba pisać. Najczęściej chcąc nie chcąc
              dowiadujemy się połowy życiorysu z życia siedzącej obok dziewczyny.
              Po kilku minutach wiemy już o jej zapaleniu dziąseł, nieznośnym
              sąsiedzie, chorym kocie,na jakim kierunku studiuje i o co pokłóciła
              się z przyjaciółką. A przeież my, ludzie siedzący obok, nie chcemy o
              tym wiedzieć !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka