luisssa
14.07.03, 15:57
Witam,
wyjasnijcie mi prosze, jak to jest z zaproszeniem na poprawiny?
Znalazlam sie kiedys w dosc klopotliwej sytuacji. Dostalam zaproszenie na
wesele, w ktorym nie bylo mowy o poprawinach. Jako bliska osoba panny mlodej
(ale nie rodzina), bralam taka ewentualnosc pod uwage, ze moge sie na
poprawinach znalezc. Jednak zadecydowal zdrowy rozsadek. Stwierdzilam, ze
skoro nie ma zaproszenia, to nie biore poprawin pod uwage. Bylo to o tyle dla
mnie istotne, ze musialam o wiele wczesniej ustalic termin powrotu, bo
wowczas mieszkalam za granica.
Podczas wesela, okolo godziny 2-giej w nocy, otrzymalam zaproszenie na
poprawiny (tak jak sie wczesniej domyslalam). I w sumie chetnie bym na nie
poszla, tylko, ze nie dosc, ze termin wyjazdu byl juz ustalony, to jeszcze
nie mialam przygotowanego drugiego stroju.
Potem tak sobie pomyslalam, ze pewnie spora czesc gosci wczesniej
zaproszonych odmowila przyjscia, wiec probowano uzupelnic miejsca innymi
osobami. A takie przychodzenie "w rezerwie" nie jest dla mnie zbyt serdeczne.
Jak to widzicie? Jak to u Was bylo?
pozdrowienia
luisssa