Dodaj do ulubionych

kolega w pracy

29.11.07, 11:54
Od niedawna mam w pokoju nowego kolegę. Młody człowiek z wyższym
wykształceniem dzwoni łyżeczą mieszająć herbatę, siorbie i je
kanapkę albo w pozycji prawie leżącej(oparcie fotela maksymalnie
odgiete do tyłu)z talerzykiem pod brodą, albo bardzo nachylony nad
biurkiem. Problem jast taki, że jest z siebie zadowolony i nie widzi
potrzeby jakichkolwiek zmian.
Czy mogę coś zrobić w tej sprawie?
Obserwuj wątek
    • przemek.plywak Re: kolega w pracy 29.11.07, 12:01
      To rzeczywiście kłopot. Gdy się trochę z sobą oswoicie, to
      delikatnie mu zwróć uwagę, może w humorystyczny sposób. Jest jednak
      duże prawdopodobieństwo, że się obrazi. No ale to takie ryzyko. Masz
      prawo mu powiedzieć, co Cię drażni.
      Swoją drogą, sam swoim zachowaniem pokazuj mu, jak Twoim zadaniem
      należy się zachowywać...
      • kazik9917 Re: kolega w pracy 29.11.07, 13:07
        Niestety. Odporny na dobry przykład i delikatne sugestie. A tu nie
        chodzi tylko o to, co mnie drażni, ale jak reprezentuje nas na
        zewnątrz (telefony, spotkania). Dodatkowo szef polecił mi "zajmij
        się jego wychowaniem".
        • nm.buba011 Re: kolega w pracy 29.11.07, 13:20
          > Dodatkowo szef polecił mi "zajmij się jego wychowaniem".

          - dochodzimy do sedna, najsłabsze ogniwo, to włśnie ... szef.
        • dominikjandomin Re: kolega w pracy 29.11.07, 14:53
          kazik9917 napisał:

          > Niestety. Odporny na dobry przykład i delikatne sugestie. A tu nie
          > chodzi tylko o to, co mnie drażni, ale jak reprezentuje nas na
          > zewnątrz (telefony, spotkania).

          Telefony? W jaki sposób jedzenie kanapki w pozycji prawie leżącej
          jest słyszalne?

          >Dodatkowo szef polecił mi "zajmij
          > się jego wychowaniem".

          No to co za problem: Szef polecił mi przekazać, ze:
          1...
          2...
          3...

          I tyle.

          A co do dzwonienia: Jak jest zimno, zawsze dzwonię. Po prostu
          zmarznięte ręce nie operują dokładnie. Obecnie się
          przeprowadizliśmy, ale poprzednie biuro to był koszmar w zimie.

          Może on jest mało zręczny? I stad to dzwonienie?
    • remez2 Re: kolega w pracy 29.11.07, 13:01
      Sam fakt jedzenia przy biurku kwalifikuje gostka do wybatożenia.
      PS - przypadek wygląda na beznadziejny. sad
      • dominikjandomin Re: kolega w pracy 29.11.07, 14:55
        remez2 napisał:

        > Sam fakt jedzenia przy biurku kwalifikuje gostka do wybatożenia.

        Klasyczne zachowanie w 90% biur. Ale wymuszone przez SZEFA własnie.

        A jest miejsce, gdzie można zjeść WŁASNĄ kanapkę? Nie pytam o bar,
        tylko kącik socjalny?
        • remez2 Re: kolega w pracy 29.11.07, 16:48
          dominikjandomin napisał:

          > A jest miejsce, gdzie można zjeść WŁASNĄ kanapkę? Nie pytam o bar,
          > tylko kącik socjalny?
          Nie wiem. Nie znam warunków w których pracuje autor wątku. Natomiast zdarzyło mi
          się w pewnej firmie trafić na "drugie śniadanie" i interes nie doszedł do
          skutku. Każda czynność ma swoje miejsce i czas.
          • dominikjandomin Re: kolega w pracy 29.11.07, 18:03
            remez2 napisał:


            > Każda czynność ma swoje miejsce i czas.

            Całkowicie się zgadzam. Z tym, ze niestety, "szefy" oszczędzają na
            tym "miejsce", a to wiąże się ze wzrostem strat w pracy (śniadanka
            przy biurku, coś zachlapane, klient rezygnujący z próby przerwania
            wcinania zatłuszczonej bułki).

            Polska PRLu trwa sad

            A wystarczy zajrzeć do katalogów nawet IKEI - w katalogu praca -
            jest mowa o kącikach socjalnych i miejscu, gdzie spokojnie można
            zjeść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka