jottka nieno 29.10.03, 13:40 każdy może chwile z forum sie oddalić, nie płacz w osobnych wątkach ty nie udzieliłaś informacji istotnej - czy to rodacy cie nękają, czy np amerykanie w 1. przypadku wzdychasz cięzko i pytasz - słuchaj, a jak byś zareagował/a, gdyby ktoś przy stole znienacka odbierał ci kieliszek, sycząc że to śmierć pewna? w 2. przypadku gorzej, bo będą cię uświadamiać naukowo i poradnikowo bez przestanku, a przykładu z alkoholem nie zrozumieją jak rodacy poza tym sytuacji nie znam, ale z twoich opisów wynika, że to chyba chodzi o (relatywnie) bliskich ci ludzi? z czystej obojętności nie pchamy się z reguły do udzielania cennych porad za wszelką cenę. może, um tego, coś jest na rzeczy w ich niepokojach? tzn może oni w twoim paleniu widzą symptomy czego innego? no rzecz jasna to nie do omawiania na forum, ale może dokonaj tzw. czujnej refleksji Odpowiedz Link
quba Re: nieno 29.10.03, 15:33 dziekuje za Twoje slowa przepraszam za poprzednie moje bardzo brzydkie zachowanie nie zrozumialam podtekstow nie odczytalam ironii zachowalam sie bardzo prostacko wzgledem Ciebie a teraz sie tego wstydze a prawda jest ze Ty jedna sie odezwalas chocby za to powinnam Ci podziekowac moi znajomi i przyjaciele Polacy uwazaja ze maja prawo mnie zbawiac z racji przyjazni i troski o mnie ale np nie rozumieja ze JA W OGOLE nie pije i za to ciagle slysze -dlaczego Ty nie pijesz? zrobic ci drinka? moze chcesz piwo qurde ! zamiast palic lepiej zebys pila piwomowie Ci mam z nimi ciezko chociaz bardzo sie lubimy moj maz tez jest taki sam narzeka ze pale ale kiedy wychodze z pokoju aby zapalic idzie za mna niekoniecznie zeby mnie pouczac ale idzie i towarzyszy mi ale generalnie wszyscy wkolo mowia mi bez ustanku jak to zle ze pale probowalam sto razy rzucic palenie, najdluzej wytrwalam 3 lata generalnie nie moge tego nalogu sie wyzbyc a teraz to nawet troche i nie chce (moze im nazlosc?) nie gniewaj sie za ten moj wrzask pozdrawiam serdeczne quba Odpowiedz Link
jottka biedna 29.10.03, 19:23 quba, biedna ale na troskliwego męża to my nic nie poradzimy, ani na pchanych stadną troską o ciebie przyjaciół - z czego w sumie powinnaś sie cieszyć (uprasza sie o niebicie gdzieś czytałam, że tradycyjnie jesteśmy (my, polacy) kulturą zbiorowości, no i poszanowanie dla tego, co prywatne - najogólniej rzecz ujmując - jest nikłe. nie ze złej woli to wypływa, ale z przekonania o nadrzędnej mądrości grupy i potrzebie dostosowania się jednostki do tejże. trudno polemizować ze szkodliwoscią palenia, ale trudno też polemizować z twoim świętym prawem czynienia czego ci się podoba ze swoim życiem. może spróbuj małego szantażu - dobra, wypije to piwo, a ty za to wypalisz ze mną papierosa a na marginesie - nie jesteś ty aby w jakimś kryzysie, nerwowym okresie życia czy czymś takim? może mały urlop rozwiązałby przynajmniej kilka problemów? na spokojnie łatwiej sie rzuca wszelkie nałogi, gdybyś miała taki zamiar Odpowiedz Link
p-iotr Re: nieno 30.10.03, 11:26 Jezu.. ciesze sie, ze to tylko bylo takie krotkie spiecie, bo wczoraj przecieralem oczy ze zdumienia czytajac Qube w wydaniu ofensywnym... ufff! A wracajac do tematu: nie pale i nie popieram palenia, ale sprobuj "zaprząc" meza do tematu - przynajmniej wtedy gdy wychodzi z Toba do palarni. On cie w koncu zna najlepiej i powinien byc Twa podporą i ostoją (czy opoką, jak kto woli). Mozecie w tym celu opracowac maly zestaw odzywek kierowanych do roznej masci opierdliwcow, ktore beda znaczyly mniej wiecej "prosze sie laskawie odp....c" - od zartobliwych ("pale bo lubie ogien i smole.. buahahahahaha!!!! [demoniczny smiech]"), poprzez neutralne i grzeczne ("wydaje mi sie ze jestem osoba dorosla i wiem co robie.." - i powtarzac to w kolko, metoda zdartej plyty) do bardziej dosadnych ("co ty k.... wiesz o paleniu" lub "nie chce mi sie z toba gadac"). We dwojke zawsze razniej. A w ogole najlepsze wyjscie to olewac takich "pomagaczy" - patrzec im w oczy z glupim usmieszkiem (przetrenowane na Babie w Pociagu) i przytakiwac, przytakiwac... Powodzenia! pzdr Odpowiedz Link
quba Jotteczko i Piotrusiu 30.10.03, 12:43 jesteście kochani 1 bardzo bardzo Wam dziekuje pozdrowka kryzys listopadowy u mnie w pelni brak slonca deszcze ogrodek bezlistny na plazy ani jednego labedzia po prostu smutno i ponuro jestescie Kochani dziekuje za dobre slowa Wasze rady na pewno mi sie przydadza i zastosuje wszystkie po kolei buziaczki quba Odpowiedz Link
p-iotr Re: Jotteczko i Piotrusiu 30.10.03, 13:39 Pomysl sobie, ze chociaz masz ogrodek i plaze... mi pozostaja kwiaty w doniczkach i wanna (ale siakos zaden labedz tam nie chce wlezc - kupie sobie plastikowego). pzdr Odpowiedz Link
quba Re: Jotteczko i Piotrusiu 30.10.03, 14:29 p-iotr napisał: > Pomysl sobie, ze chociaz masz ogrodek i plaze... mi pozostaja kwiaty w > doniczkach i wanna (ale siakos zaden labedz tam nie chce wlezc - kupie sobie > plastikowego). > > > pzdr Odpowiedz Link
p-iotr Quba, cos dla Ciebie 30.10.03, 15:51 www2.gazeta.pl/zdrowie/1,45032,746114.html pzdr Odpowiedz Link
quba Re: Quba, cos dla Ciebie 30.10.03, 15:56 dziękuje Piotrusiu nie mam depresji w tym tescie wyszlo mi tylko jedno tak uf ! pozdrowka )) Odpowiedz Link