Dodaj do ulubionych

książki dot. skandynawii - help, pls

IP: 77.222.246.* 31.12.09, 12:19
nie moge znalezc inna droga wiec prosze o pomoc na forum, choc to nie
turystyki do konca dotyczy, ale licze ze zaglada tu iles osob zainteresowanych
skandynawia;

w ciagu kilku ostatnich lat zostalo wydane po polsku kilka ksiazek dot.
skandynawii, ale nie mam na mysli przewodnikow, tylko raczej ksiazki
dokumentujace zycie - troche takie pokazujace ciemne strony skandynawii (bo w
pl pokutuje przekonanie, ze jest to region idealny pod kazdym wzgledem);
obszerne fragmenty jednej z nich publikowala wyborcza,
tylko za cholere nie moge odnalezc autora; ktos wie moze?

ewentualnie inne ksiazki (niepolskich, ale rowniez nieskandynawskich) autorow?
Obserwuj wątek
    • klaryska Re: książki dot. skandynawii - help, pls 05.01.10, 13:32
      a to nie ta ostatnio wydana w Danii ksiazka pod tytulem
      'Fucking polak' Polaka zamieszkalaego w Danii.

      jest tez ksiazka M. Zaremby 'Polski Hydraulik
      merlin.pl/Polski-hydraulik-i-inne-opowiesci-ze-Szwecji_Maciej-Zaremba/browse/product/1,581247.html



      • Gość: oranjefanka Re: książki dot. skandynawii - help, pls IP: 77.222.246.* 05.01.10, 23:21
        wlasnie o ksiazke macieja zaremby mi chodzilo!!
        serdeczne dzieki:)
        jakos nie moglam namierzyc ani nazwiska autora, ani tytulu, a fragmenty, ktore
        sobie kiedys wyjelam z gazety gdzies wcisnelam i nie moglam znalezc;
        jeszcze raz dziekuje:)
        • pia.ed Re: książki dot. skandynawii - help, pls 06.01.10, 21:40

          Wez tylko pod uwage, ze ksiazki pokazujace Szwecje w jasnych
          kolorach przesadzaja w jedna strone, a Maciej Zaremba przesadza w
          druga ...
          • Gość: oranjefanka Re: książki dot. skandynawii - help, pls IP: 77.222.246.* 07.01.10, 00:06
            wiesz, jak przeczytam to bede mogla powiedziec cokolwiek; nie przyjmuje niczego
            bezkrytycznie:)

            teksty mi sie dobrze czytalo raczej ze wzgledu na styl jakim byly pisane; a ze
            obraz jakis inny niz powszechnie przyjety w PL (dla mnie laika - nie pasjonuje
            sie szczegolnie skandynawia), wiec mnie zaciekawilo;

            jak dotad slyszalam milion (no, moze przesadzam:) pozytywnych opinii o kraju,
            ale glownie od ludzi (mam na mysli polakow) ktorzy uwielbiaja spedzac tam
            wakacje, a negatywne nieliczne - w zasadzie 2 - znajomych ktorzy tam (krotko bo
            krotko, ale jednak) popracowali - jedno z nich w psychiatrii, drugie na
            uniwersytecie; i jakos mi to jedno do drugiego nie pasowalo, dlatego z
            ciekawoscia ksiazke przeczytam;

            ale jesli wiesz, gdzie on przegina w tej ksiazce, to chetnie za jakis czas (jak
            juz przeczytam) sie opiniami wymienie;
            • pia.ed Re: książki dot. skandynawii 07.01.10, 13:44

              Gdybym spedzala tu tylko wakacje, lub "krotko pracowala", to bym sie
              nie wtracala do tej dyskusji, ale mieszkam w Szwecji prawie 40 lat i
              opinie pana Zareby sa dla mnie tendencyjne, bo czesto oparte na
              jakims pojedynczym fakcie z ktorego wysnuwa ogolne wnioski.

              Kiedys na internecie znalazlam polskie wideo, ktorego celem bylo
              pokazanie jak to jest zle w tej Szwecji.
              Nie pamietam dokladnie co tam bylo, ale jednym z przykladow bylo
              zabranie dzieci Polakom bo je bili, choc wg nich mieli przeciez do
              tego prawo, bo wychowywali je "po polsku" i zadne wladze szwedzkie
              nie mialy prawa sie do tego mieszac ...
              Drugie bylo o Szwedce z psychicznie chorym synem, ktorego to syna
              jej zabrano kiedy byl nastolatkiem, bo przez calkowita izolacje
              hamowala jego rozwoj, nie pozwalajac na rehabilitacje ktora
              pozwolilaby chlopcu zyc w przyszlosci wzglednie normalnym zyciem.
              Kobieta zwrocila sie nawet do Sadu Europejskiego ktory jej skarge
              odrzucil.

              I w tym wlasnie stylu bylo to prawie godzinne wideo ...
              Swoj kamyczek dorzucil do niego oczywiscie takze pan Zaremba.
              Byl tez wywiad z jakas szwedzka pania ministete, i oczywiscie
              zamieszczono tylko pasujace fragmenty, calkowicie wyrwane z
              kontekstu.

              Ktos kto wideo obejrzal mogl odniesc wrazenie, ze Szwecja jest
              pieklem na ziemi, ktorego wszyscy powinni unikac!
              A jednak Polacy garna sie do Szwecji, tu gdzie mieszkam nie ma
              miesiaca aby nie wprowadzilo sie na stale kilka nowych rodzin, juz
              nie mowiac o tych ktorzy czasem od kilku lat pracuja tu na czarno.

              To pewnie dlatego, ze z powodu nieznajomosci jezyka szwedzkiego
              nie czytali tego co o Szwecji pisze Zaremba,
              a z powodu braku komputera nie ogladali tego polskiego widea
              .;)
              • Gość: oranjefanka Re: książki dot. skandynawii IP: 77.222.246.* 07.01.10, 16:00
                a powiedz mi (jesli moge takie pytanie w ogole zadac, nieco osobiste) - udalo ci
                sie po tylu latach tam odnalezc? czujesz sie fajnie, u siebie itd?

                pytam bo w sasiednim kraju, w ktorym czasem bywam moge sobie obserwowac polakow
                mieszkajacych tam na stale; i wyglada to tak sobie; (zaznaczam, ze nie chodzi mi
                o ludzi, ktorzy wyladowali tam z braku pracy gdzie indziej, po prostu byla to
                jedna z kilku mozliwosci najkorzystniejsza finansowo zazwyczaj, i nie za daleko
                od PL, ani nie pracuja na czarno, ani nie wykonuja prostych fizycznych prac);

                po paru latach pobytu jezyka ucza sie niektorzy tylko (praca jest po ang. wiec
                bata nie ma), a i to powoli jakos i niechetnie; najbardziej jednak jakos
                zaskakuje mnie fakt, ze prawie nie maja lokalnych znajomych, spotykaja sie
                wylacznie z innymi polakami itd.; mam wrazenie ze lokalsi jednak traktuja ich
                troche jak obywateli drugiej kategorii;

                nie mam pojecia czy polacy ktorzy sie tam garna robia to dlatego, ze nie moga
                poradzic sobie tu? czy ze wzgledu na ten wspanialy socjal, czy rzeczywiscie jest
                tam lepiej niz w wiekszosci krajow i swiadomie wybieraja po prostu szwecje?

                pana zarembe poczytam w calosci i sama zobacze; zapewne prawda jak zwykle lezy
                posrodku;

                btw - nie widze nieczego niestosownego w tym, ze jesli matka izoluje syna
                niepelnosprawnego to interweniuje sie (nie wchodzac w szczegoly, bo sprawy
                oczywiscie nie znam), nie wiem w jaki sposob mialoby mnie to zniechecic?
                przeciez chlopak potrzebuje sie rozwijac na ile to mozliwe, zeby byc na tyle, na
                ile sie da samodzielny; np. w krakowie jest hotel prowadzony przez osoby chore,
                czesc gosci przyjezdza specjalnie tam, a czesc nawet o tym nie wie; akurat to w
                zlym swietle kraju nie pokazuje, raczej matke - albo ja czegos nie kumam zupelnie...
                • pia.ed Re: książki dot. skandynawii 08.01.10, 20:01

                  Ty znasz inna emigracje, a ja inna ...
                  Ta emigracja ktora znasz, to ludzie ktorzy dostali prace
                  w ktorej nie musza poslugiwac sie jezykiem kraju
                  tylko angielskim.
                  W takim przypadku wydaje mi sie zupelnie naturalne,
                  ze tubylcy nie szukaja z nimi kontaktu!
                  Wyobraz sobie rozmowe przy stole, ktora caly czas trzeba prowadzic
                  w obcym jezyku!
                  Ile godzin mozna to robic???
                  Na dluzsza mete musi to byc bardzo meczace ...

                  Pochodze z emigracji, ktora chciala od samego poczatku nauczyc sie
                  jezyka
                  i wejsc w szwedzkie srodowisko.
                  Wybralam ten kraj do zycia i zrobilam wszystko, aby sie w tym jak
                  najlepiej zainstalowac.
                  Od samego poczatku wiedzialam, ze do Polski nigdy nie wroce,
                  rzadko ja odwiedzalam, nigdy nie czulam takiej potrzeby.
                  Jesli chodzi o jezyk, to oczywiste jest,
                  ze pierwszy jezyk bedzie zawsze tym najlepiej opanowanym,
                  w ktorym najlatwiej wyrazic wszystkie niuanse,
                  dlatego wchodze na polskie fora.
                  Ale bez watpienia w Szwecji czuje sie duzo lepiej niz podczas
                  pobytow w Polsce, ktore w ostatnich latach ograniczylam naprawde do
                  minimum.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka