ojojo a tak sie cieszylam...dwa dni temu przynioslam do domu 3 miesieczna
kotke, a mam w domu 11 miesiecznego kastrowanego kocura...myslalam ze beda
przyjaciolmi..ale nie jest tak

(
kot rezydent to zawsze byl miziasta maskotka domu...nigdy nikogo mocno nie
ugryzl ani nie drapnal
na poczatku caly czas chodzil za kotka i ja obwachiwal...a teraz rzuca sie na
nia z zaczajenia... myslalam ze on sie z nia tak bawi na poczatku... dopoki
nie zaobserwowalam ze on jej zeby i pazury wbija...a kotka sie przewraca i na
niego syczy...
moze panikuje ale taki widok mnie przeraza...i moze to za wczesnie ale ja
watpie ze oni sie polubia

(((