Dodaj do ulubionych

pilnie potrzebne rady!!

09.09.10, 11:56
witam,
Dokarniam bezdomą kotkę .Przyszła do mnie jak była w ciąży. Z moich obserwacji wynika , że urodziła 1.08. Udało mi się ją złapać i byłam z nią u weta.Kotka jest baaaardzo chora , wymaga natychmiastowego leczenia , właściwie wet. nie daje jej za wielkich szans na przeżycie. I tu problem. Nie wiem gdzie ma maluchy , wszelkie próby wyśledzenia miejsca nie dały rezultatu. dookoła mnie jest mnóstwo pustych działek z różnymi szopkami, budkami itp. Nie mam możliwości wejścia na te działki. Co zrobić aby kotkę zachęcić do przyprowadzenia małych. Są jakieś sposoby.? kotka zaczęła wchodzić do domu. wyraznie szuka miejsca , ale mam 2 koty i chyba nie może się zdecydować na przyprowadzenie maluszków. Baaaardzo się o nią martwie!! Jest kochana. była całkiem dzika w tej chwili daje się pogłaskać. Jest bardzo dzielna. tak bardzo chciałabym jej pomóc. Boje się , że nie zdążę.
pozdr.b.
Obserwuj wątek
    • nomya Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 12:03
      A jak byś spróbowała pójść za nią? sad
      • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 12:12
        tak, jak pisałam nie mam takiej możliwości. Do mojej działki przylega pusta , do kogoś należąca odrodzona wysokim płotem działka. To tej działki przylegają trzy inne takie same działki. Próbowałm wyśledzić w którym kierunki idzie , ale działka jest tak zarośnięta , że kicia ginie mi w chaszczach.
        • wadera3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 13:18
          Ja wyśledziłam kociaki dając kotce większy kawałek mięsa, wtedy właściwie zorientowałam się, że kotka zabiera mięcho i leci w krzaki, więc wydedukowałam, że do dzieci.
          Może tak spróbuj?
          • macarthur Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 14:26
            koniecznie musisz się zorientować gdzie są małe, jest już bardzo chłodno i bez opieki mogą nie przeżyć
          • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 15:24
            ja wiem , że ona ma kociaki!!1 Robi dokładnie tak jak piszesz. biega z kawałem mięsa na te puste działki, o których pisałam , a na które nie mam jak wejść. Działki są duże zarośnięte ,przylegają tyłami do mojego ogródka. Wejście na działkę , od zupełnie innej ulicy, od mojej poseji płot na 2,0m . Kotka przeciska sie między 2 słupkami. ja musiałabym pokonać 2,0 płot, w tym czasie kotka będzie juz 5 działek dalej.
            Dlatego usiłuje wymyślić sposób na zachęcenie jej do przyprowadzenia kociaków do mnie. I w tym jest problem.
            • nomya Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 15:26
              Myślę, że ona tych kociąt nie przyprowadzi do Ciebie niestety sad Spróbuj tam się dostać, może usłyszysz jakieś kwilenie czy coś. Możliwe, że kociaki są całkiem blisko sad
              • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 15:37
                nomya napisała:

                > Myślę, że ona tych kociąt nie przyprowadzi do Ciebie niestety sad Spróbuj tam si
                > ę dostać, może usłyszysz jakieś kwilenie czy coś. Możliwe, że kociaki są całkie
                > m blisko sad
                Niestety blisko ich nie ma . Stałam nadsłuchiwałam. Jak biegnie z tym kawałkiem mięsa , to dużo czasu mija trwa zanim przyjdzie po następny kawałek. Myślę ,że ma te kociaki gdzieś daleko. Tracę juz nadzieję , biedna kicia!! jest taka dzielna. Dzisiaj u nas strasznie pada a ona biega w tym deszczu i zanosi maluchą jedzenie. Niestety sama wygląda coraz gorzej sad
    • lylith Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 15:48
      Jedyne co mi przychodzi teraz do głowy, to zorganizuj jakiegoś faceta z drabiną, niech przelazi, albo pomoze tobie. wez ze soba kawalki mięsa, skoro kotka przychodzi po nastepne, i idz za kotka, dopoki ja widzisz. w ten sposob coraz blizej bedziesz podchodzic i przy odrobinie szczescia w koncu cie do kociakow doprowadzi. obawiam sie ze jeśli kotka jest w zlym stanie, nie masz dużo czasu. napisz skad jestes, może ktos będzie mógł pomoc. mocno trzymam kciuki!smile
      • nomya Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 16:01
        lylith to rewelacyjny pomysł i świetna rada. Autorko wątku działaj!
        • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 16:26
          nomya napisała:

          > lylith to rewelacyjny pomysł i świetna rada. Autorko wątku działaj!


          Wierzcie mi , że zrobiłam wszystko, aby wyśledzić te kociaki ! Od tygodnia mam urlop i właściwie nic innego nie robię. Śledzę , czatuję, chodzę kiciam,przelazłam przez ten nieszczęsny płot, ale tak jak pisałam , po kotce nie było już śladu. Napisałam tutaj , bo po wielu staraniach , doszłam do wniosku, że ich odszukanie jest niemożliwe. Zbyt rozległy teren , zbyt wiele płotów i zbyt wielu właścicieli kanciap i ruder w których kotka mogła schowac kociaki.
          Dlatego wymyśliłam, że zwabię kotkę do siebie . Przygotowałam miejsce w altance. stawiałam tam miski. Nie przyjęło się. Dzisiaj miałam cały dzień uchylone drzwi od domu, moje koty są zamknięte, kotka wchodzi i wychodzi , ale kociaków nie przyprowadza. Moje pytanie , jak ją zachęcić do tego?????
          pozdr.
          PS.mieszkam pod Poznaniem
          • nomya Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 16:27
            Nie przyniesie do Ciebie kociąt!
            • verdana Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 17:01
              Obawiam się, ze musisz zrezygnować. Masz teraz do wyboru - poswiecić kotke (dawać jedzenie, może uda jej się odkarmić kociaki), albo kotki, jeśli zaczniesz leczyć ich mamę. Ja jednak wybralabym to pierwsze.
              • lylith Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 17:17
                a czy jedno wyklucza drugie? moze mozna leczyc kotke? kociaki maja juz jakies 5 tygodni, (o ile dobrze wyczytalam ze urodzily sie na poczatku sierpnia) kilka godzin bez mamy powinny wytrzymac, na czas zawiezienia do weta, podania lekarstw czy co tam jest potrzebne... moze dałoby sie to zorganizowac
                • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 19:28
                  lylith napisała:

                  > a czy jedno wyklucza drugie? moze mozna leczyc kotke? kociaki maja juz jakies 5
                  > tygodni, (o ile dobrze wyczytalam ze urodzily sie na poczatku sierpnia) kilka
                  > godzin bez mamy powinny wytrzymac, na czas zawiezienia do weta, podania lekarst
                  > w czy co tam jest potrzebne... moze dałoby sie to zorganizowac


                  Tak jak pisałam , byłam u weta. kotka niestety wymaga operacji. ma bardzo powiększony brzuch i najprawdopodobniej nie jest to ciąża. Niestety wet. nie wie właściwie co to jest, mimo zrobienia UsG. Do tego kotka nie oddycha , tylko baardzo sapie (zapalenie krtani)i i wet. twierdzi , że mogłaby nie przeżyć narkozy. kotka dostała 2 dni temu antybiotyk o przedłużonym działaniu, miała zrobione badanie krwi i niestety poziom leukocytów przekroczony jest dwukrotnie sad
                  Pocieszajace w tym wszystkim jest to , że ma bardzo duży apetyt , myje się i generalnie zachowuje sie tak jakby nic jej nie było.
                  Karmię ją wołowina i kurczakiem, suchego nie chce jeść. Jutro chcę kupić coś na wzmocnienie. Macie jakieś pomysły?
    • daad Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 17:35
      Mam coś takiego: www.easypet.pl/cat182-id386-cyfrowy-lokalizator-radiowy-marki-loc8tor-o-zasiegu-180-m.aspx ,jest to lokalizator radiowy. Mogłabym Ci pożyczyć. Nadajnik można przyczepić do obroży i poszukać kotki przy pomocy odbiormika. Ale nie wiem jak taka dzika koteczka zareaguje na obroże no i musiałabyć przechodzić przez te ogrodzenia na inne działki.
      • esimona Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 17:43
        Myślę, że jest szansa na przeniesienie przez kotkę kociąt do altanki.
        Pokaż jej to miejsce kilka razy. Ona ucieknie, ale za jakiś czas może tam kotki przynieść lub przyprowadzić.
        U mnie tak było.
        Jedna kotka przyniosła kocięta do altanki, druga - do mnie do łóżka przez otwarte okno.
        • wladziac Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 18:00
          do mnie kotka też przyniosła kociaki urodzone gdzieś w krzakach przy parkingu bo wystraszyli ją robotnicy tyle że kotki miały zaledwie dwa dni,tak dużych kociąt i przez tyle przeszkód kotka raczej nie przeniesie,niech zanosi im mięsko bo myślę że są ukryte w jakiejś szopie i deszcz im nie grozi,na krótki czas możesz zabrać kotkę do weta dostanie pewnie zastrzyki i może uda się postawić ją na nogi,jak kotki będą miały około 2 miesięcy wyprowadzi kotki w pobliże domu bo na pewno już tym co przynosi kotków nie nakarmi żeby były najedzone,też miałam taką sytuację z drugą kocicą
        • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 19:08
          esimona napisała:

          > Myślę, że jest szansa na przeniesienie przez kotkę kociąt do altanki.


          O byś miała rację!!
      • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 09.09.10, 19:07
        daad napisała:

        > Ale nie wiem jak taka dzika koteczka zareaguje na obroże no i musiałabyć przechodzić przez te ogrodzenia na inne działki.

        No i właśnie w tym problem! Ale dzięki za propozycję.
    • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 11.09.10, 19:00
      Kociaków ciągle nie ma sad .
      Kotka bardzo dzielnie donosi im jedzenie. Od dwóch dni daję jej scanomune i Calopet. , Jeszcze ciągle świszcze przy oddychaniu, ale wygląda zdecydowanie lepiej. Ma ogromny apetyt. Jutro idziemy do innego weta, może powie coś konkretniejszego w sprawie brzucha.
      pozdr.
      • wiesia.and.company Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 02:35
        Barbasiu, bardzo jesteś dzielna i cieszę się, że zajęłaś się koteczką. Myślę, że musisz się przede wszystkim zająć koteczką, to jej dobry stan, to dobry stan kociaków. Trzeba jej dalej podawać antybiotyki, bo ona już nie jest matką karmiącą, skoro nosi małym jedzenie. Może ten stan zapalny to jakiś nienarodzony płód, który pozostał w macicy. A może jakiś stan zapalny związany z laktacją. Trudno teraz powiedzieć. Na pewno trzeba podawać antybiotyki i wzmacniać koteczkę jedzeniem i scanomune. Ten drugi wet może coś zdiagnozuje - zabierz też zdjęcia i opis zrobionego USG.
        Spróbuj też zaproponować kotce jakieś inne, bezpieczne lokum. Zanieś ostentacyjnie jakieś wymoszczone pudło do wybranej kryjówki, w pobliżu pudła stawiaj miski z piciem i jedzeniem. Musi to być dosyć zaciszne miejsce, tak żeby kotka zdecydowała się przenieść swoje dzieciaki w to miejsce. Kotki przenoszą swoje potomstwo co najmniej raz lub dwa po narodzeniu małych. Małe są według matki bezpieczniejsze, jeśli kryjówka nie może być wyśledzona przez inne koty, człowieka lub drapieżne ptaki, kuny itp. Dlatego takie przyszykowanie nowej kryjówki (pod Twoją kontrolą) może się udać. Kotka Ci ufa, więc uwierzy w Twoje intencje i może Ci powierzyć opiekę nad swoim potomstwem, jeśli sama nie będzie się czuła na siłach.
        Powodzenia! Trzymam kciuki. Dzielna jesteś i koteczka też!
        • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 19:35
          Bardzo dziękuje Wiesiu za ciepłe słowa.
          Twój list i wczorajsza wizyta u weta, sprawiły ,że zaczęłam wierzyć , że będzie dobrze. Kicia wygląda lepiej. W tej chwili działa jeszcze antybiotyk (taki 2 tygodniowy), dostaje scanomune i wczoraj dostała zylexis. Wet zapewnia , że jest to b. skuteczny środek na podniesienie odporności. Jutro kolejna dawka.
          Co najważniejsze uspokoił mnie w sprawie brzucha. Poprzedni wet. twierdził , że kotka wymaga natychmiastowej operacji. Ten uważa ,że nic strasznego się nie dzieje smile i to widoczne powiększenie może byc skutkiem ciąż, urody (podobno tak niektóre koty mają ,że przyrastają im tylko w brzuchy) i wzmożonej laktacji (kicia wg niego jest jednym wielkim cycem smile ).
          Zdecydowanie odpowiada mi wersja drugiego weta.


          > Spróbuj też zaproponować kotce jakieś inne, bezpieczne lokum. Zanieś ostentacyj
          > nie jakieś wymoszczone pudło do wybranej kryjówki, w pobliżu pudła stawiaj misk
          > i z piciem i jedzeniem. Musi to być dosyć zaciszne miejsce, tak żeby kotka zdec
          > ydowała się przenieść swoje dzieciaki w to miejsce. Kotki przenoszą swoje potom
          > stwo co najmniej raz lub dwa po narodzeniu małych. Małe są według matki bezpiec
          > zniejsze, jeśli kryjówka nie może być wyśledzona przez inne koty, człowieka lub
          > drapieżne ptaki, kuny itp.

          Z tym jest problem, Mam dookoła puste działki i 400 m do lasu. Widziałam na mojej działce zające , lisy i kuny. Kicia jest ufna , bardzo szybko się oswoiła i wierzę, że przyniesie mi maluchy do domu. Wyraźnie szuka miejsca. A ja czekam.
          pozdrawiam ciepło
          barb.



          • wladziac Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 20:32
            wygląda na to że teren niebezpieczny dla kotków jak są lisy czy kuny,myślę że kotka nie przyniesie maluchów w pyszczku bo jest na to za słaba a kociaki z każdym dniem większe,przyprowadzi je jak będą mogły same pokonać tą odległość,tak mi się wydaje chociaż wolałabym żeby już były u Ciebie,jeszcze nie wiadomo ile ich jest,pozostaje wierzyć w mądrość kocicy,oby tylko kociczka zdrowiała
            • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 21:00
              wladziac napisała:

              > wygląda na to że teren niebezpieczny dla kotków jak są lisy czy kuny,

              niestety tak. Kotka nigdy nie przychodzi po zmroku.


              > otka nie przyniesie maluchów w pyszczku bo jest na to za słaba a kociaki z każd
              > ym dniem większe,przyprowadzi je jak będą mogły same pokonać tą odległość,

              No właśnie na to liczę. Wg moich obiczeń mają skończone 6-tygodni, ile to jeszcze może potrwać? Nie mam zbyt dużego doświadczenia .

              > oby tylko kociczka zdrowiała

              I to jest teraz najważniejsze. lekarz zapewnia ,że po drugim Zylexisie będzie wyraźna poprawa. Już jest lepiej. Martwi mnie jednak trochę pogoda.

              pozdr.
              • wladziac Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 21:29
                na moje wyczucie ze dwa tygodnie czyli koniec września,piszę to tak gdybając i analizując zachowanie innych kotek które miałam w otoczeniu,myślę że kotki są dobrze schowane przed złą pogodą,w między czasie kotka wydobrzeje i będzie odważniejsza w działaniach,jeżeli to duża odległość to będą musiały robić sobie postoje na wypoczynek bo taka wyprawa będzie męcząca dla maluszków,zachowanie kotki świadczy raczej o opiekuńczości nad małymi i powinno się udać,bądź dobrej myśli
    • barbasia3 Re: pilnie potrzebne rady!! 13.09.10, 22:41
      przeczytałam właśnie wątek Kromisi o FiP - ie i spanikowałam . Czy moja kotka może to świństwo mieć ?????????? Z objawów nie pasuje mi brak apatytów i piszą ,że choroba ma gwałtowny przebieg, ona już w ciąży miała ponad przeciętnie duży brzuch. Pozatym zaraziłaby małe , a przecież chodzi je karmić. Czy na USG widać tą zbierającą się wodę ???????? Jakie macie doświadczenia???? Ja pomimo 2 kotów na stanie (też z tych działek) jestem początkująca kociara.
      pozdr.

      • rege2 Re: pilnie potrzebne rady!! 14.09.10, 14:39
        tongue_out niesamowita koteczka!!!!
        jaka dzielna!w deszczu...wierzę, że wykarmi małe i wytrwa!
        mojej Fruzi opowiadam, która ma więcej szczęścia -przyszła w ciąży, maluch ma 3 tyg.;jedzą, śpią i tyją...są głaskane; oby Twoja koteczka wytrwała w tym trudnym dla niej okresie i zimno...brrrrr
      • nomya Re: pilnie potrzebne rady!! 14.09.10, 16:13
        barbasiu tą wodę można normalnie wyczuć organoleptycznie, jak dotykasz brzucha to ewidentnie czuć pod skórą obecność płynu jakby balon napełniony wodą, poza tym, to za długo by trwało u kotki, nasz Fuksio generalnie w ciągu niecałego tygodnia od objawów płynu w brzuchu został uśpiony- brzuch dosłownie z dnia na dzień robi się coraz to większy sad Kot przestaje jeść, jest osowiały i ciągle śpi
        • macarthur Re: pilnie potrzebne rady!! 18.09.10, 23:14
          może jak kotki będą gotowe do adopcji to zorganizować jakieś pospolite ruszenie w szukaniu domków, siódemka to jednak dużo jak na jedną osobę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka