Przed chwila oglądałam Teleexpress.
Pokazywano tam jak jedna z kolęd wraz z czasem ewoluowała .
Na końcu puścili fragment tejże kolędy w wykonaniu kotów.Pamiętacie,było coś takiego.
No i gdy Szymek usłyszał te miauki,przyłączył się do chóru.Mało z krzesła nie spadłam

Chyba zapiszę go na jakiś kurs bo chłopak marnuje swój talent