Dodaj do ulubionych

czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej werand

17.01.11, 00:34
Przyblakal sie do nas rok temu kociak. Na poczatku dziki, chyba mlody. Zamieszkal w garazu. Karmimy go codziennie dobrym jedzeniem, zostal odrobaczony, odpchlony. Oswoil sie. Wita nas zawsze w bramie smile
Jest fajnym kotem, ale nie ma wstepu do domu i na razie miec nie bedzie.
Zima na werandzie zrobilam mu bude z kartonu, pookrywalam ja styropianem i kocem. Przetrwal zime dobrze. Czy tak jest ok dla niego?

Jak byly mrozy zapraszalam go na chwile do domu, zeby sie ogrzal, ale wydaje mi sie, ze od tego sie pochorowal, ze lepiej gdyby caly czas byl na dworze.

Obserwuj wątek
    • edytkus Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 02:47
      muszka_dodomu napisała:

      > Przetrwal zime dobrze. Czy tak jest ok dla niego?

      skoro przetrwal to chyba jest OK, ale weranda jest odlsonieta, dlaczego nie w garazu, tam chyba cieplej?
      • mary4 Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 07:40
        myśle, że jak ma budkę i regularne jedzenie to nie powinno być problemu, poprostu trzeba mieć na niego oko i reagowac jak by cos złego sie działo...
        • muszka_dodomu Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 10:20
          Weranda jest oslonieta - wiec wieje mniej niz na dworze choc temperatura jest taka jak na zewnatrz.
          Kociak sam wybral werande smile Siedzi przy drzwiach przeszklonych i caly czas obserwuje co sie dzieje w domu smile
          Jest naprawde fajny, sadze, ze kiedys zabiore go do domu, ale teraz mam zbyt male dziecko.
          Teraz zreszta strasznego stresa lapal gdy zabieralam go na chwile do srodka.
          Zastanawiam sie, czy to zdrowo brac go do domu na chwile w wielki mroz? Nie chce go rozchartowac.
          • wladziac Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 12:43
            od kilku lat mieszka u mnie stała dziczka prawie w identycznych warunkach bo w domku który stoi na loggi u syna na parterze,ważne jest jak dobrze ocieplony jest domek i żeby w środku były ciepłe rzeczy do zagrzebania się czyli np jakieś pocięte ale dość duże kawałki polaru a nie tylko płaskie posłanie i otwór wejściowy zasłoniety od wiatru,moja Szarusia przetrwała ostatnie mocna zimy w dobrym zdrowiu dostaje w czasie mrozów kilka razy dziennie mokra jedzenie tylko tyle ile zdoła zjeść na jeden raz bo za chwilę wszystko zamarza,szczególnie zależy mi na tym żeby jadła mięsko bo w okresie mrozów nie chce nic pić więc żeby choć trochę się nawodniła,do domu w ogóle się nie pcha bo boi się zamkniętych pomieszczeń,tylko w lecie jak drzwi są otwarte to siada w progu i przygląda się do środka
            • muszka_dodomu Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 13:50
              Dzieki za rady, uspokoiliscie moje sumienie.
              Pozdrawiam
          • kasiak37 Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 17.01.11, 23:02
            a w czym przeszkadza zbyt male dziecko zeby dac kociakowi dom?Sama piszesz ze jest odrobaczony,zaszczepiony,odpchlony wiec w czym problem?
            • edytkus Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 18.01.11, 00:00
              Moj kot, gdy pojawila sie na swiecie nasza corka zupelnie jej nie zaakceptowal. Przybiegal i ja gryzl, syczal na nia, gdy poswiecalam jej uwage gryzl mnie (mocno, nie pieszczotliwie). Kilka razy polozyl sie na niej - byl dwa razy wiekszy i ciezszy, wiec stanowil zagrozenie i trzeba bylo dobrze pilnowac zeby nic zlego sie nie stalo. Ale tyle lat wczesniej to on byl nr1, niemniej nie spodziewalam sie ze az tak zle przyjmie nowego czlonka rodziny. IMO w sytuacji Kasiak nie tyle dziecko bedzie problemem co fakt ze kot nie bedzie chcial byc zamkniety w domu, napisala ze latem kot siedzi w progu nie probujac wejsc do srodka, wiec raczej nie jest zainteresowany, a zmuszanie mija sie z celem.
              • edytkus Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 18.01.11, 00:01
                edytkus napisała:

                > sytuacji Kasiak

                sorry, mialam na mysli Muszke
                • muszka_dodomu Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 18.01.11, 12:40
                  Edytkus ma racje, ale chodzi jeszcze o odpowiedzialnosc za oswojenie zwierzaka. Teraz zdarza nam sie wyjechac na kilka dni i wiem, ze sobie poradzi, bo caly czas mieszka na dworze. Kiedy wezme go do domu - to juz nie bedzie wchodzic w gre, trzeba bedzie z nim jezdzic, albo prosic sasiadow, a poniewaz przeprowadzilam sie niedawno - nie znam jeszcze nikogo na tyle dobrze.
                  Poza tym mialam zawsze w domu psy i wydaje mi sie, ze kot wymaga innego podejscia - boje sie, ze bedzie lazil po stole smile
                  Nie wspominajac, ze kiedy wzielam go do domu to pierwsze co zrobil zrzygal sie na dywan ( a na caly dom mam jedynie jeden maly dywan, na ktorym raczkuje moje dziecko).
                  I generalnie mam za duzy sajgon, a to jest odpowiedzialna decyzja
    • 0ffka Re: czy kot zima moze mieszkac na nieogrzewanej w 18.01.11, 13:31
      Muszko możesz mu kupić ciepły kojec na werandę, np taki "domek"
      https://p.animalia.pl/img/produkty/duze/auto/a16485610.jpg
      Mam taką budkę w domu.
      Albo możesz mu sprezentować domek ze styropianu, np:
      forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=67461&start=135
      • 0ffka domek dla kota :) 18.01.11, 13:32
        Ewentualnie kupić taką hacjendę:

        https://images.okazje.info.pl/p/sport-i-hobby/4893/th100/kerbl-domek-loza-dla-kota-77-x-50-x-73-cm.jpg
        • nioma Re: domek dla kota :) 18.01.11, 14:08
          Ja cale zycie tez mialam psy, po wielu latach zdecydowalam sie na Kota.
          Okazalo sie, ze Kota mozna oduczyc wchodzenia na stol. Potem wzielam drugiego Kota i tez nauczylam, ze stol to teren zakazany.
          Da sie.
          Natomiast w sytuacji kiedy nie jestes przekonana na 100% do Kota w domu, to nie ma sensu robic czegokolwiek na sile.
          W tej chwili wazne jest, ze Kot ma opieke, jedzenie i pomoc w razie potrzeby.
          Jest bezpieczny i zadbany. A to juz bardzo duzo dla Zwierzaka.
          Wloz mu do budki pociete polary (np koce z IKEA polarowe po ok 7zł idealnie sie do tego nadaja), pamietaj o czestym karmieniu mieskiem i bedzie dobrze.
          • 0ffka Re: domek dla kota :) 18.01.11, 14:13
            Będzie to najszczęśliwszy kot na ziemi smile Sama widzę po mich Dziczkach. Domowce im zazdroszczą swobody crying
          • edytkus Re: domek dla kota :) 18.01.11, 15:44
            nioma napisała:

            > Ja cale zycie tez mialam psy, po wielu latach zdecydowalam sie na Kota.
            > Okazalo sie, ze Kota mozna oduczyc wchodzenia na stol. Potem wzielam drugiego K
            > ota i tez nauczylam, ze stol to teren zakazany.
            > Da sie.

            jak to zrobilas? moj ma zakazy w nosie, wie ze mu nie wolno i gdy zawieszam na nim wzrok na wyspe (nie mam stolu) nie wejdzie, ale niech tylko sie odwroce juz sie na niej wyciaga


            > Wloz mu do budki pociete polary (np koce z IKEA polarowe po ok 7zł idealnie sie
            > do tego nadaja), pamietaj o czestym karmieniu mieskiem i bedzie dobrze.
            >

            Ikea chyba tez ma wiklinowe "domki" dla kotow/psow, ale mysle ze styropian jest jednak cieplejszy (chociaz nie wyglada efektownie).
            • 0ffka Re: domek dla kota :) 18.01.11, 17:38
              edytkus napisała:


              > Ikea chyba tez ma wiklinowe "domki" dla kotow/psow, ale mysle ze styropian jest
              > jednak cieplejszy (chociaz nie wyglada efektownie).

              Wiklinowy domek na da żadnego ciepła. To sztuka dla sztuki. Moje kotki nie lubią wikliny.
              A propos budki ze styropianu to najlepiej ją okleić dużą folią samoprzylepną: są rożne kolory, wzory i faktura, np marmurek, drewno, etc. Jak człowiek ma zdolność manualne i poczucie estetyki to zrobi bardzo ładny domek. Budki styropianowe na Miau są niestety... paskudne smile
              • nioma Re: domek dla kota :) 18.01.11, 19:29
                oduczylam koty wchodzenia na stoly i blaty metoda: dziki wrzask (moj) walenie gazeta (w moje nogi) i pryskaniem ze spryskiwacza do kwiatow.
                • edytkus Re: domek dla kota :) 18.01.11, 23:32
                  nioma napisała:

                  > oduczylam koty wchodzenia na stoly i blaty metoda: dziki wrzask (moj) walenie g
                  > azeta (w moje nogi) i pryskaniem ze spryskiwacza do kwiatow.

                  na mojego nie zadziala, wody sie nie boi, gazete bedzie probowal zlapac myslac ze chce sie z nim bawic, a na wrzask spojrzy z politowaniem (gdyby mogl pokazalby mi jezyk wink ). Te jego spojrzenia sa zabojcze i typowo meskie, w stylu: 'odczep sie ode mnie babo' albo 'kobieto, o co ci chodzi, daj se na luz' LOL Arogant jeden maly, no wink
                • esimona Re: domek dla kota :) 18.01.11, 23:33
                  Mnie się oduczanie wchodzenia na stoły nie udało.
                  Kotka reagowała bardzo nerwowo i nie rozumiała moich intencji. Była i jest bardzo płochliwa, boi się wszystkiego - obcych ludzi i przedmiotów, których nie zna. Jednocześnie jest bardzo ciekawa, ale też bardzo ostrożna.
                  Tak więc jadam posiłki w kuchni przy stole a obok leży kotka. Wyjątek stanowią posiłki w pokoju, wtedy na nakryty stół kotka nie skacze.
                  Niedawno czytałam, że Konwicki też miał takie kocie towarzystwo i bardzo się tym dowartościowałam.
                  • muszka_dodomu Re: domek dla kota :) 19.01.11, 22:47
                    Offko, domki dla kota sa wypasione, a szczegolnie hacjenda!

                    Kot juz ma domek z kartonu oblozony styropianem. Ale fakt, ze musze na stale mu taki domek zrobic. Mozna go jeszcze deskami obic i bedzie git.
                    Teraz jakis wredny kocur, ktory przylazi sie najesc i obsikac nasza werande mu rozwalil ten domek.
                    Nie wiem co robic z tymi nieproszonymi goscmi. Zaczyna smierdziec
                    • edytkus Re: domek dla kota :) 20.01.11, 05:22
                      Moze ten wasz kot to kotka?

                      > Nie wiem co robic z tymi nieproszonymi goscmi.

                      Proponuje nie zostawiac jedzenia dla kota na zewnatrz, niech zawsze je o okreslonych porach - po ok. 15 min. zabrac miski do domu, albo karmic kota w mieszkaniu.
                      • muszka_dodomu Re: domek dla kota :) 20.01.11, 10:08
                        Tak to jest kotka. W ubieglym roku chyba z 5 rady miala naloty rozochoconych kocurow sasiedztwa. W tym roku juz tez raz, albo dwa. Szalu mozna dostac. Nic z tego na szczescie nieszczescie nie wyszlo.
                        Chce ja wysterlizowac, ale w ubieglym roku byla niemal zupelnie dzika, tera jest coraz bardziej domowa. Mam nadzieje, ze da sie zlapac i pretransportowac do weterynarza.
                        Ale z jedzeniem masz racje Edytkusie. Musze tego zaczac pilnowac, ze nie stoi zarcie caly dzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka