Dodaj do ulubionych

Sezon na kleszcze!!!!

29.03.11, 22:43
..wróciła Dżepcia z ogrodu/ moje kotki wychodzące/ i co/ miziem białe futerko pod brodą, a tu czarny punkt...a jako ,że mam doświadczenie, wyciągam wielgachnego kleszcza!!! jeszcze się nie opił! krwi...rankę zdezynfekowałam...
maluszka poddała się zabiegowi, może czuła, że jej pomogę? i wystraszona poszła do matki pod kocyk się zaszyła...
cholewka, dopiero się wiosna zaczyna! i co zamykać kicie w domu?
bałam się kocurów, a tu kleszcze dołączyły do zestawu!!!
kosimy trawnik co tydzień , ale one idą na sąsiednie działki zarośnięte, zaniedbane...


Dżepcia troszkę urosła...ale nadal ma śliczne białe futerko...


https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/bb/uc/jsf4/zsRpnQlTYyNwmb3bBB.jpg
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Sezon na kleszcze!!!! 30.03.11, 19:36
      no sliczna kiciusiasmile.
      Ja sobie nie zawracam glowy kleszczami bo moje panna 2,niebawem 4 sa kotami niewychodzacymi.
    • flasterka no ślicny malusek! 30.03.11, 20:38
      taki w sam raz do miziania smile
      • opium74 Re: no ślicny malusek! 31.03.11, 10:25
        kleszcze nawet w lutym mogą już się pojawiać.
        Ja moje zabezpieczyłam frontlinem, jak skonczy sie jego działanie /niestety dośc krótkie na kleszcze/ to mam już zakupione obroże SOS Beaphar - działają aż do 8 miesięcy.
        Moje biegają po okolicznych nieużytkach i polach więc tam pewnei kleszczy dostatek
        • barba50 Koty i kleszcze 31.03.11, 11:51
          Pisałam o tym wielokrotnie. Co roku pojawia się sprawa kleszczy, Pepek ma duże doświadczenie w ich łapaniu, a kiedy nosi na sobie takiego pasażera bez biletu przychodzi i sam prosi o usunięcie go.
          Generalnie kleszcze nie są groźne dla kotów (dla psów TAK i to bardzo!)
          Tutaj wypowiedź weterynarza:
          Choroby odkleszczowe nie mają większego znaczenia u kotów. Jedyną chorobą o kotów przenoszoną przez kleszcze może być Borelioza wywoływana przez bakterie Borrelia burgdorferi. Ale istnieją tylko pojedyncze doniesienia o zakażeniach tą bakterią u kotów. Nie obserwuje się raczej specyficznych objawów tej choroby. Inwazja kleszczy o niewielkim stopniu nasilenia nie powoduje z reguły żadnych objawów oprócz niewielkiego zaczerwienienia lub obrzęku w miejscu pasożytowania kleszcza. Objawy inwazji kleszczy mogą być silniej wyrażone przy jej dużym nasileniu, a także u kotów starszych z osłabioną odpornością. Pozostające po kleszczach rany mogą być bramą zakażeń, przez którą wnikają np. bakterie.
          Cytat pochodzi ze strony vetopedii

          Ja nie stosuję żadnych zabezpieczeń przeciw kleszczom. Dlatego, że kolejne mutacje kleszczy uodporniają się na wciąż nowe specyfiki, a jeśli kleszcze nie są groźne to po co stosować truciznę (z całą pewnością nie jest obojętna dla organizmu kota) i wydawać pieniądze.
          Staram się jedynie codziennie sprawdzać okolice głowy i szyi u kotów.
          • rege2 Re:Pocieszcie... 10.04.11, 22:26
            nie będę zakładać nowego tematu...
            jestem załamana!
            moja biała ślicznotka cierpi...coś z kręgosłupem...miała od urodzenia genetyczną wadę ogona i teraz nagle leży obolała, nie wiem czy ja koty pogryzły, pobiły?...warczy, nie wstaje, łzy lecą z oczu...nie podobna do tej dawnej ruchliwej kotki...
            jutro zabiorę do weta, ale czy bidulka wyjdzie z tego?
            w piątek biegała, jadła...wczoraj spały, myślałam ,że z powodu wiatru i pogody, wieczorem dałam jogurt, dziś nawet mokre zjadła...a tu nadal źle...
            zrobiła siku w kuwecie, nie zagrzebała i legła w niej.....jak wyjmowałam, warkot, wrzask...czyli boli...
            b. cierpi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka