Dodaj do ulubionych

druty w kości

27.09.11, 09:01
Tydzień temu mojej kotce zadrutowano połamaną tylną nogę - pogryzł ją jakiś obcy pies. Teraz siedzi w klatce z kołnierzem na szyi. Psychicznie kiepsko to znosi. Za kilka dni zdejmą jej szwy, a druty chyba za kilka tygodni. Jak jestem w domu, to wyciągam ją z klatki i leży na tapczanie. Trochę już chodzi, czasem, przy zmianie pozycji pokrzykuje z bólu. Oczywiście, codziennie dostaje zastrzyki. Żal mi jej i boję się tych kolejnych tygodni. Czy macie podobne doświadczenia z "drutami"? Czy Wasz koty odzyskały po takiej operacji sprawność? Pozdrawiam Milka
Obserwuj wątek
    • lisek.chytrusek Re: druty w kości 27.09.11, 09:39
      Doświadczenia z drutami mam, ale na sobie - odzyskałam w drutowanej kończynie 85% sprawności, bez rehabilitacji. Nie wiem, czy można to przełożyć na kota, ale to niezły wynik. Możesz być dobrej myśli.
    • annb Re: druty w kości 27.09.11, 18:42
      Miałam kiedyś tymczasa z poskręcaną miednicą -była w 6 kawałkach, i z drutami
      Dał radę
      ale początki były bardzo trudne
      tutaj jest pokazane jak chodzil kiedy jeszcze mial druty i sruby
      www.youtube.com/watch?v=NQYeVG_HV40
      www.youtube.com/watch?v=RrSEirj-VcA&feature=related
      • milka2011 Re: druty w kości 28.09.11, 08:14
        Dziękuję za wsparcie, moja kotka chodzi podobnie. W piątek zdejmą jej szwy i kołnierz, pewnie będzie lżej. Pozdrawiam słonecznie Milka
        • milka2011 Re: druty w kości 29.09.11, 08:00
          Od wczoraj noga bardzo boli. kotka w ogóle na nią nie staje. i najchętniej chowa się pod łóżkiem. Dziś idziemy do weterynarza. Bardzo się martwię.
          • annb Re: druty w kości 29.09.11, 09:10
            trzymajcie sięobie.Będzie dobrze.Może się coś poluzowało
            Może będzie konieczna klatka na jakis czas aby kota nie chodzila

            Mruczek pierwsze dwa tyg po operacji spędził w klatce zeby nie nadwyrężac miednicy i nog
            • milka2011 Re: druty w kości 29.09.11, 14:14
              Już po wizycie, szwy zdjęte, weterynarz zapewnia, że jest wszystko dobrze, że kotka histeryzuje, że źle psychicznie znosi całą tą sytuację. I dlatego też m.in. od kilka dni nie robi kupy. Zobaczymy co dalej, może zdjęcie kołnierza sprawi, że poczuje się lepiej...
              A tak w ogóle to kotka wzięta jest z TOZ-u, podobnie jak jeszcze jeden mój roczny kot. A tym samym chcę powiedzieć, że warto stamtąd brać koty i że, mam wielki szacunek do ludzi, którzy prowadzą domy tymczasowe dla czworonogów. A właśnie z takiego domu, w którym mieszkało kilkanaście kotów i kilka psów wzięłam swoje zwierzaki (najpierw jednego,a po roku drugiego). Pozdrawiam trochę bardziej optymistycznie.
              • wladziac Re: druty w kości 29.09.11, 14:52
                trzymam kciuki za szybką poprawę zdrowia u kotki,trzymajcie się i daj znać jak dalej wszystko przebiega,powodzenia
                • milka2011 Re: druty w kości 04.10.11, 17:46
                  Minęły dwa tygodnie od operacji. Kotka czuje się lepiej, ale chodzi tylko na trzech nogach. Na tamtej z drutami nie chce stanąć. Cała ta choroba zmieniła ja psychicznie. Mało się rusza. Najlepiej czuje się, gdy przynoszę ją na tapczan i tam leży razem z psem (który ja wychował). Tyle, jest bardzo drażliwa, wystarczy, że pies układając się lekko dotknie jej nogę - krzyczy. Podobnie histerycznie zachowała się, gdy wczoraj weszła do transporterka i wyczuła, że tam dla jej nogi jest "ciasno" . Były krzyki, wywracanie się, panika. Trochę się obawiam, że noga zostanie wyleczona, a ona i tak będzie chodzić na trzech. Ale może za bardzo się niecierpliwie, a przecież minęły dopiero dwa tygodnie... Milka
    • milka2011 Re: druty w kości 14.10.11, 13:49
      Minęły już prawie cztery tygodnie. Wczoraj byliśmy u wet. Kość dobrze się zrasta, ale kotka chyba ma nie czucia w łapce, bo dziwnie ją do tyłu podkurcza. I nawet jak się ściska jej opuszki nie reaguje. Jak się to nie zmieni, mamy przyjść znowu za kilka dni. Nie wiem co dalej...
      • wladziac Re: druty w kości 14.10.11, 13:59
        czucie w łapce może wrócić po rehabilitacji która powinna być zalecona w odpowiednim momencie po zabiegu
    • garraretka Jak się kota miewa? n/t 05.11.11, 15:43

      • milka2011 Re: Jak się kota miewa? n/t 07.11.11, 08:15
        Jeszcze musi mieć druty w nodze. Niestety, łapka nadal bez czucia, chociaż dostaje zastrzyki na pobudzenie nerwów. Mam nadzieję, że jak się wyjmie druty, to będzie można próbować ją rehabilitować. Dzięki za wsparcie. Milka
        • milka2011 Re: Jak się kota miewa? n/t 08.11.11, 15:15
          Druty będzie miała jeszcze dwa tygodnie. W wolnych chwilach przeszukują internet szukając pocieszenia. Czytałam, że przy porażeniach pomocny jest dość drogi lek o nazwie nivalin, który się stosuje w formie iniekcji podskórnych lub domięśniowych. Czy ktoś z Was coś o tym leku słyszał? Milka
          • r.kruger Re: Jak się kota miewa? n/t 08.11.11, 19:49
            U kota nie - ale z psem mieliśmy taki kłopot. W czasie leczenia nawet dotknięcie w drugą zdrową łapę wywoływało okropne krzyki, piski i skamlenie. Shelly wolała leżeć, trzeba było nosić etc.
            Po zdjęciu wszelkich zabezpieczeń najpierw tydzień chodziła na trzech łapkach, powoli i ze strachem. Potem powoli zaczęła używać łapki i w kilka tygodni już nie było widać że coś złego się działo.
        • garraretka Re: Jak się kota miewa? n/t 08.11.11, 19:54
          Biedna kicia. Mam nadzieję, że dojdzie do siebie szybko po wyjęciu drutów.
          • wiesia.and.company Re: Jak się kota miewa? n/t 09.11.11, 20:42
            I ja mam taką nadzieję. Koty to bardzo dzielne zwierzęta. Na pewno wyjęcie drutów i rehabilitacja pomoże i rozchodzi nóżkę. Trzymam kciuki.
            • milka2011 drutów już nie ma 22.11.11, 16:11
              Druty wyjęte, kość udowa zrośnięta, ale łapka od łokcia w dół nadal bez czucia. Obecnie kotka dostaje zastrzyki : nivalin i wit. B 12. Zobaczymy co dalej, na trzech nogach tez można dobrze żyć. A najważniejsze, że najgorsze już za nią. Pozdrawiam i dziękuję za słowa otuchy. Milka
              • wiesia.and.company Re: drutów już nie ma 24.11.11, 00:03
                O tak, na trzech nogach koty dają sobie doskonale radę. Mam nadzieję, że czucie wróci, wiadomo że potrzeba czasu na rehabilitację. Trzymam kciuki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka