Prawie od samego początku mój kot jest karmiony Acaną Grassland. Karma jest super pod każdym względem. Wczoraj zauważyłam, że jest już resztka na dnie, siadłam zamówić nową i o mało nie spadłam z krzesła. Opakowanie 7 kg kosztuje obecnie 171 zł. Wystarcza nam ono na niecałe trzy miesiące. To zdecydowanie za duży koszt dla nas. W zeszłym roku za takie samo opakowanie płaciłam 135 zł i taka cena była dla mnie do przyjęcia. Nie wiem co się stało, że Acana tak zdrożała, ale z przykrością stwierdzam, że już mnie na nią nie stać. Co prawda jeszcze ją wczoraj zamówiłam, ale to już będzie ostatni raz.
W związku z powyższym szukam alternatywy - dobrej karmy za mniejsze pieniadze. Pomożecie coś wybrać? Mokrą je animondę i tego nie będę zmieniała. Dodam jeszcze, że mój kot nie je w ogóle ludzkiego jedzenia, nie lubi także mięsa, ani gotowanego, ani surowego. Czasmi raczy kawałek zjeść, ale nie zawsze, musi miec dobry dzień

Jest tylko na suchej i mokrej karmie.
I proszę nie piszcie, że Acana i Orijen są najlepsze, bo ja o tym wiem, ale mam chore poważnie i przewlekle dziecko i muszę obniżyć koszty (cięcia dotyczą wszyskich dziedzin naszego codziennego życia, a nie tylko kota). Jeśli będę miała wybór czy leczyć dziecko czy kupić najlepszą karmę kotu, to wybiorę leczenie dziecka.