salimis 20.03.12, 19:07 Poproszono mnie abym wkleiła www.facebook.com/photo.php?fbid=281753391893849&set=a.241777635891425.57617.240086836060505&type=1&theater Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wadera3 Re: Problem jest WARSZAWA 20.03.12, 20:36 Aż się wstydzę, to miejsce po sąsiedzku od mojego rodzinnego domu. Sami głęboko zaangażowani katolicy - starsi ludzie w wieku mojego, jeszcze żyjącego Ojca. Życia bronią bardzo chętnie i głośno, szkoda tylko, że nie kociego... Odpowiedz Link
macarthur Re: Problem jest WARSZAWA 21.03.12, 11:55 niestety ADMINISTRACJA VS KOTY oraz ROWERZYŚCI VS PSY między tymi podmiotami istnieje jakaś niewidzialna przepaść która dzieli je od wieków i każe im prowadzić wojnę na śmierć i życie osobiście uważam to za zakorzeniony atawizm który nie ma logicznego wyjaśnienia a nawet istnieje wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi Odpowiedz Link
ajaksiowa Re: Problem jest WARSZAWA 21.03.12, 14:28 Przecież to typowe dla tej grupy społecznej/ja jestem odstępstwem\ Odpowiedz Link
saga55-5 Re: Problem jest WARSZAWA 21.03.12, 15:49 Ale jest też druga strona medalu. Na warszawskim Bródnie stoi sobie blok. W ciągu roku byłam tam 3 razy u klienta. Wchodząc na klatkę fetor ściska za gardło, a oczy same łzawią. Okazuje się że dwie panie dokarmiaja koty w piwnicy, a sąsiadom mieszkającym na parterze i pierwszym piętrze ten fetor strasznie przeszkadza. Szczerze mówiąc, gdybym mieszkała na owym parterze, też by mi przeszkadzał. Bliżej sprawy nie znam, ale przy jakiejś okazji zagadnę klienta o te koty. Odpowiedz Link
wadera3 Re: Problem jest WARSZAWA 21.03.12, 16:27 Wystarczy w piwnicy wstawić kuwety i je czyścić. Gdybym miała w bloku takie karmicielki "bezkuwetowe" pewnie sama bym się tym zajęła. Inna rzecz, że takie koty trzeba wykastrować. Odpowiedz Link