Witajcie Kochani,
Jak pisałam wcześniej Maurycy dostał pierwszą dawkę 3 tygodnie temu.
Wczoraj powtórka. Dziś kot nie do życia, brak apetytu, obolały, smutny.
Nie można go dotknąć, bo odruch obronny. Nosz Qrwa mać! Czyżby od szczepionki??
Za 1 razem nie było nic takiego. Wet uspokaja, że czytał ulotkę i te objawy są prawidłowe w 1-2 doby po podaniu. Czytam info w necie, wertuję pdfy od ulotek szczepionki i nigdzie takiego info nie znalazłam. Wyczytałam coś, co jeszcze bardziej mnie nakręciło, a mianowicie, żeby szczepienie zaczynać od lewej strony. W książeczce mam zapisane, że pierwsza dawka poszła w prawą nóżkę.
Napiszcie czy to normalne, bo się zabeczę i zaschizuję.
Pomocy. Co będzie z moim kotem?
Jestem bezsilna

(((((