Dodaj do ulubionych

Poradzcie :)

15.11.12, 02:26
W piatek beda cztery tygodnie jak mamy starwarsowa rodzine w lazience.
Maluchy juz rozrabiaja, laza po Padme, gryza i ja i siebie, bija sie i w ogole robi sie malpi gaj.
Lazienka gospodarcza, ktora maja do dyspozycji jest mala (1,2x1,5m max) brodzik, kibelek, umywalka. Kociambry mialy w brodziku (0,5x1,1) duzy karton 0,6x0,4 z wycietym wyjsciem. Pudlo zajmowalo prawie caly brodzik. Od dwoch dni kota najwyrazniej przeniosla sie z pudla na skrawek miejsca za pudlem (wylozny polarem, zeby nie bylo zimno od kafelek). Wobec tego dzisiaj zrobilam male przemeblowanie. Dostaly mniejsze pudlo tak ustawione, ze reszta brodzika jest do dyspozycji maluchow, dostaly jakies porzucone przez Kicie.Yode zabawki i nawet sie nimi zajmuja. Maja miekko smile

Padme ciagle je karmi, ale we wzroku juz widac 'zabierzcie toto ode mnie', doczytalam, ze takie 4tygodniowe maluchy juz trzeba dokarmiac.

www.koty.pogodzinach.net/kociaki.html
Dokarmiac?

W teorii wszystko wyglada ladnie, ale w naszej sytuacji z jednej strony wscieklica Yoda (dzisiaj nie moglam wyjsc z servicio, Kicia stala przed otwartymi drzwiami syczala na mnie, warczala jak tylko wykonalam jakis ruch. Gotowa byla sie na mnie rzucic. W koncu MD jej uwage zaczal odwracac a ja weszlam drugim wejsciem. Takie zachowanie bylo pewnie konsekwencja tego, ze Kicia.Yoda wieczorem widziala siedzac na swoim 'parapecie' najpewniej obcego kota , a wychodzilam z jakiejs czarnej dziury i pachnialam inaczej), z drugiej ciagle bardzo przestraszona i spieta Padme zamknieta biedna w lazience. Najbezpiecznejszym miejscem jest pudlo, ktore jej dzisiaj zmienilam, na co zareagowala brakiem mruczenia przy glaskach.

Padme mozna glaskac, czesac,je z reki, ale juz wziecie na rece powoduje tezenie kota ze strachu i czeka dogodnej chwili by zwiac do pudelka.
Przyznaje, ze boje sie nadal przedstawic ja Kici.Yodzie. Nie mamy tez pomyslu jak zoorganizowac wspolne zycie. Kicia.Yoda wychodzi dwa razy dziennie na spacerki, to jest sprawa wagi zyciowej i nie podlega dyskusji. Ona musi wyjsc bo sie udusi. Wtedy i drzwi i okna sa otwarte. W sytuacji kiedy Padme moze dac dyla, a jest przed sterylka, jej ucieczka bedzie tragedia dla niej. Zyc jednak w tej lazience czy servicio nie moze, bo depresja ja zje. Bledne kolo. Nie wiem czy umie i bedzie chciala chodzic na smyczce.

Poza tym je, siusia, kupale dwa razy dziennie w kuwecie (dostaje dwa razy w tygodniu troche wywaru z siemienia), oko wygojone, siersc juz zaczyna pieknie blyszczec.

Klops Luk ma klopot z oczkiem, tak jakby lekko ropialo i nie mogl go otwierac. Po przemywaniu herbata i kropieniu swietlikiem jest lepiej. Leia wyrasta na godna chrzesniaczke Kici.Yody. Odwazne to, ciekawskie smile Pierwsza wyszla na spacer z pudla i w ogole sie nie bala jak MD jej kosiarke pokazywal. Luk jest typowy maminsynek, niby wylezie z pudla, ale zaraz wraca do cyca smile

O dom dla maluchow sie nie martwie, ale sprawa Padme jest patowa. W takim stanie psychicznym o innym domu nie ma mowy, u nas spotka sie z Kicia...

Kicia.Yoda bywa w servicio, wczoraj bylo nawet male zapoznanie przez lekko uchylone drzwi do lazienki (koty sie nie widzialy) Kicia warknela, Padme syknela.

Obie od niedzieli dostaja granulki homeopatyczne, Yoda na wscieklosc, Padme na wzmocnienie.


No, to sie wygadalam.
Obserwuj wątek
    • wladziac Re: Poradzcie :) 15.11.12, 07:33
      z mojego punktu widzenia to jeszcze nie jest czas na zaznajamianie kotek,dopiero po sterylizacji bo kotka karmiąca ma całkiem inny zapach i to może być przeszkodą w kontaktach,kotki możesz już dokarmiać powolutku bo wcale nie jest powiedziane jak długo mamuśka będzie karmić skoro już jest niecierpliwa ale tak bywa u młodych matek a w naturze potrafią porzucić kocięta bardzo wcześnie,w tym punkcie scenariusz jest nieprzewidywalny,wiem i wczuwam się w trudną sytuację ale musisz wytrwać w tym stanie jeszcze jakiś czas i liczyć że leki pomogą zwalczyć depresję spowodowaną zamknięciem bo jak teraz zwieje będzie tylko gorzej nie tylko dla samej kotki,drugi raz możesz jej nie złapać i za chwilę może być powtórka sytuacji
      • mysiulek08 Re: Poradzcie :) 15.11.12, 14:35
        Z naszym wytrwaniem nie ma problemu. Odwiedzamy Padme czesto, na zmiane zeby tloku nie bylo. Na brak czulosc ani ona ani maluchy narzekac nie moga.

        O Kicie tez jakos specjalnie sie nie martwimy, przezyje. Tylko ta mala ma takie smutne oczyska.

        O wyjsciu z servicio bez sterylki nie ma mowy.
        Gdyby nie to, ze Kicia objela w posiadanie caly dom to bysmy rodzine do wiekszej lazienki przeniesli.
        • k1234561 Re: Poradzcie :) 15.11.12, 15:28
          Do sterylki,tak jak piszesz,niestety ale areszt domowy.Trudno.Lepsze to niż....powtórka z rozrywki.Musisz się tego trzymać.Po sterylce,jak kotka się wygoi i wyjdzie na prostą,dałabym jej wolną rękę (łapę) o ile nie planujecie dokocenia.Jeśli nie planujecie, to wypuściłabym kotke na dwór i zobaczyła co się będzie działo.Czy zwieje na dobre,czy wróci,a może wcale nie będzie chciała Was opuszczać.No ale to dopiero po sterylce.A do tego czasu,moim zdaniem wszystko zostawiłabym tak jak jest teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka