Dodaj do ulubionych

Rude wieści

17.01.13, 09:26
Zakładam nowy wątek, bo w tamtym wątku o Rudalonie i moim złamanym postanowieniu pisałam wczoraj o sikaniu Rudasia w domu i mam nadzieję, że ktoś mi coś podpowie jak się może rozwinąć sytuacja.
A dzisiaj po porannym krzątaniu się w domu odsłoniłam zasłonę na taras, Rudalon siedział na schodku, poszłam więc po miskę i kiedy stawiałam mu miskę ze starej budki stojącej tuż przy schodku wychynęło białobure futro i też było chętne na śniadanie. Poszłam po drugą miskę wink

https://img96.imageshack.us/img96/443/obac.jpg

Już jakiś czas temu rude z białym nazywam w myślach Plastuś big_grin
Obserwuj wątek
    • karple Re: Rude wieści 17.01.13, 10:17
      Ekspertem nie jestem, ale w sprawie sików mieliśmy ogromny problem u Nelki sad do tej pory na samą myśl mam ciary!!! Bo z tuzina badań wynikało, że kot zdrowy a kot sikał...... pomógł nam Pan koci psycholog, który po oględzinach badań, potem kota i nas stwierdził, że kot ma kuku big_grin ja wiem brzmi głupio, ale niestety taka jest prawda. I stosując się do jego rad, kot się naprawił smile czasem zdarzy jej się jeszcze siknąć w kątek, albo mieć napad swojej agresji, ale dzięki radom zdarza się to bardzo rzadko no i umiemy sobie z nią poradzić.....
      Może więc i Rudalonowi by taki ktoś pomógł??? Bo z tego co napisałaś to Rudalonek przestraszył się że nie wpuszczasz go do domu a jak już wpuściłaś to posikuje..... więc może też ma jakiś problem natury bardziej psychicznej i taka wizyta dobrze mu zrobi???
    • fajnykotek Re: Rude wieści 17.01.13, 15:06
      Czyli, reasumując: Rudalon wrócił na salony, ale jak rozumiem sypia osobno suspicious? Przychodzi jak Mu pasuje, pogrzeje doopkę, podje i na zewnątrz wraca? Nie sika już?
      A Plastuś zaadoptował starszą budkę, z Rudalonem się nie bije? Z innymi też nie? Tylko sobie podjada, do domu się nie pcha (jeszcze big_grin). To w czym problem?????
      • barba50 Re: Rude wieści 17.01.13, 16:12
        Fajnykotku to nie całkiem tak. O problemie Rudalona pisałam wczoraj w wątku Już są nici z mojego postanowienia noworocznego
        Się zacytuję:
        CytatWychodzi na to, że z udomawiania Rudalona nic nie będzie. Tzn. może on by i chciał, ale chyba boi się, jest w nim problem psychiczny. Wygląda to tak: w ramach obznajamiania rudego z nową sytuacją wrzucam go do domu (trochę na siłę wnoszę do środka i zamykam drzwi) i zostawiam go samemu sobie. Łazi po domu, spotyka koty, nie jest wyluzowany, ale i nie widać po nim wielkiego spięcia. Zdarza się, że spotkają się z którymś burym, wtedy jest syczenie ze strony burasa, on ma pozycję przyczajoną, trochę niepewną jakby nie wiedział co ma zrobić. Po chwili konflikt wygasa, antagoniści rozchodzą się, ale Rudalon wyszukuje miejsca na których musi zostawić swój zapach. Zapach zostawia również w sytuacjach bezkonfliktowych, niestety. Posikuje. Kastrowany 3,5 mca temu, sik nie ma zapachu wychodka, ale zawsze. Jasne, że go nie winię za to, ale zupełnie nie wiem co można zrobić. Sikający kot w domu być nie może. Więc jednak zostawić go na zewnątrz? Zapętliłam się sad
        Czyli nie wchodzi sam (z moją pomocą) i znaczy (posikuje z ogonem w górze i przestępowaniem tylnych łapek) Wrrrr....
        Co ja biedna mam zrobić???

        Przed chwilą był koci obiad. Oba rude zjadły ze smakiem http://emots.yetihehe.com/1/mniam.gif
        • ewarudo Re: Rude wieści 17.01.13, 20:17
          Dać mu więcej czasu? Może jeszcze nie do końca hormony ma wyciszone..
          Ale:
          Imbryk do tej pory zachowuje się jakby posikiwał (na szczęście nie posikuje, ale ruchy ogona, postawa etc).
          Bywał u mnie w domu 'na przechowaniu' pewnien kocurek, który po osiągnięciu dojrzałości i wykastrowaniu, zaczął sikać wszędzie tam gdzie przebywał mój Kubek. Choć u nas w domu bywał od kocięctwa (?), to dopiero w wieku dorosłym (i po wykastrowaniu) zaczął znaczyć teren. Niestety skutek był taki, że więcej nie zostawał u mnie na wakacje.

          Nie rozumiem tylko jednego (może nie doczytałam) - dlaczego chcesz udomowić Rudalona?
          • barba50 Re: Rude wieści 17.01.13, 23:32
            ewarudo napisała: Nie rozumiem tylko jednego (może nie doczytałam) - dlaczego chcesz udomowić Rudalona?

            Dobre pytanie suspicious
            Bo:
            - wydaje mi się, że on tego chce
            - wydaje mi się, że ja tego chcę
            - jest z człowiekiem oswojony, lubi ręce które głaszczą
            - chciałabym, żeby przy 20-30 st. mrozie mógł spać w domu
            - chcę by on miał wybór

            Tzn. on nie musi być kotem domowym na stałe i nieodwołalnie. Ale chciałabym, żeby potrafił zachowywać się normalnie (nie sikać i np. nie gonić Ksiki co dzisiaj miało miejsce, która mało nie zeszła na zawał, choć to gonienie można by uznać raczej za chęć kontaktu, zabawy niż agresję), bo wtedy sam by mógł decydować kiedy chce być w domu lub ile czasu spędzać na zewnątrz. Właściwie tak żył Pepek o którym mówimy, że jest rodzinną powsiłapą, teraz zima więc siłą rzeczy więcej czasu spędza w domu, poza tym ma prawie osiem lat co też nie jest bez znaczenia. Ale jeśli chce wyjść (a pogoda jest względna) nie zamykamy przed nim drzwi. Niech Rudalon sam decyduje, ale pewne zachowania muszą być określone.
            • wladziac Re: Rude wieści 18.01.13, 10:10
              była szansa się dogadać,była w niedawną wigilię,może by się Rudalon przyznał czego tak naprawdę chce a tak to nic nie wiadomo ale pewnie wkrótce się wyjaśni do wiosny bliżej jak dalej byle zaprzestał podsikiwać w domu,trzymam kciuki za to żebyście się dogadali
              • wladziac Re: Rude wieści 18.01.13, 10:39
                właściwie nie napisałam o co mi chodzi bo myśl mi się urwała,zobaczysz jak będzie kiedy drzwi wejściowe będą otwarte i co zrobi Rudalon może bedzie sam wchodził dobrowolnie i oswoi sobie teren,mogłabyś wtedy karmić go wewnątrz chociażby w przedsionku a nie na zewnątrz to bardziej będzie sobie kojarzył dom ze swoim domem z możliwością opuszczenia go w każdej chwili
                • menard44 Re: Rude wieści 18.01.13, 13:02
                  Mysle ze władziac dobrze mówismile Ja tam sie na kotach nie znam ale mam przyjaciólke która ma dwa swoje i 8 byłych dzikusówwink Pisze byłych bo wszystkie to przybłedy które sie przyplatywały po kolei a ona je sterylizowała i dokarmiała i stopniowo sie oswajały. Z tego co mówiła proces oswajania trwał dłuuugo ponad rok, nic na sie, najpierw wchodziłu tylko na schody do karmienia , potem stopniowo do przedsionka itd. teraz juz czuja sie jak u siebie to znaczy przychodza, poleża w domu, pojedza ida gdzie oczy poniosa i wracaja . Dwa "domowe" nie wychodza poza ogród.
                  • barba50 Re: Rude wieści 22.01.13, 14:23
                    Plastuś pozdrawia

                    https://img152.imageshack.us/img152/4794/wbudce.jpg

                    Białorude jest mężczyzną pełną ... no nie gębą, a wręcz odwrotnie suspicious Nie pytajcie skąd to wiem (nie sika big_grin).
                    Się zrobi cieplej, się pomyśli wink
                    • elzbieta.24 Re: Rude wieści 22.01.13, 14:51
                      Kolejne śliczne futro.A może on jest wykastrowany skoro nie znaczy terenu - czasami rozmiar może oszukać ,coś wiem na ten temat Tajek ma imponujące" klejnoty " pomimo że kastrat .
                    • menard44 Re: Rude wieści 22.01.13, 15:00
                      ładny ten Twój Plastuś wink
                      • klaryma Re: Rude wieści 23.01.13, 18:25
                        jaki sliczny rozowy nosek
                        • olinka20 Re: Rude wieści 23.01.13, 19:34
                          Cudowny ten Plastus!!
                          • rapuntzel Re: Rude wieści 24.01.13, 21:31
                            słodki!
                    • biedroneczka47 Re: Rude wieści 24.01.13, 20:27
                      piękny wink
    • kkjp Re: Rude wieści 26.01.13, 17:10
      No i Barba ma dwa nowe koty Rudalona i Plastusia smile choć sama się do tego nie przyznaje smile
      • andy3458 Re: Rude wieści 26.01.13, 20:28
        Chyba Barba jeszcze sama nie dowierza że takie szczęście ją spotkało. Koty ciągną do niej z całej okolicy. Ale to bardzo dobrze - wiedzą że ma złote serce i żadnemu bezdomniakowi nie odmówi pomocy. A jak już kiedyś wcześniej napisałem - jak się Barba postara to na swoich kolanach zmieści wszystkie i jeszcze zostanie trochę miejsca na kilka następnych. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka